Wynalazek dotyczy lampy wyladowczej z jedna katoda i kilku elektrodami siatko¬ wymi, nadajacej sie, miedzy innymi, do sto¬ sowania w urzadzeniach wielkiej czestotli¬ wosci.Znana jest juiz lampa z katoda zarowa, zawierajaca dwie anody, dwie siatki roz- rzadcze i jedna tylko katode. Znane tez jest stosowanie lamp o takiej budowie do przemiany czestotliwosci. Lampy takie nie znalazly jednak szerszego zastosowania, gdyz w celu uzyskania potrzebnego rozrza¬ du rozplywu pradu miedzy obie anody, wy¬ magaja one przylozenia do elektrod roz- rzadczych stosunkowo wielkich napiec, tak iz moc lampy tego rodzaju jest mniejsza od mocy dwu oddzielnych lamp trójelektro¬ dowych.W lampie wedlug wynalazku pozadany rozrzad rozplywu1 pradów uzyskuje sie dzie¬ ki specjalnej jej budowie za pomoca stosun¬ kowo malych napiec rozrzadczych. Wedlug wynalazku w lampie z jedna katoda i kil¬ koma elektrodami siatkowymi co najmniej dwie, lezace jedna za druga, liczac od ka¬ tody, grupy elektrod posiadaja kazda po dwie siatki, przy czym siatki obu grup sa w ten sposób nawiniete srubowo ze stalym skokiem, ze czesci jednej siatki, widziane od katody, leza miedzy czesciami drugiej siatki tej samej grupy, prócz tego zas skoki siatek obu grup sa jednakowe.Jedna z postaci lampy wedlug wyna¬ lazku, pozwalajacej podzielic strumien wy¬ ladowania na szereg wiazek, a wiazki te od¬ chylac na przemian to na jedna, to na dru-ga anode, mozna na przyklad otrzymac wy¬ konywttjac elektrody siatkowe grupy bliz¬ szej katodzie jako elektrody rozrzadcze w postaci przeplatajacych sie lub wielozwo- jowych zwojnic srubowych, wspólosiowych z katoda, a elektrody siatkowe grupy, leza¬ cej dalej od katody, jako anody równiez w postaci pary przeplatajacych sie zwojnic srubowych, obejmujacych elektrody rozrzad¬ cze i majacych ten sam slkók, co elektrody rozrzadcze, przy czym odpowiadajace sobie zwoje anod i elektrod rozrzadczych powinny byc prawidlowo rozmieszczone, to znaczy powinny byc wszystkie na przyklad prawo - skretne, miec ten sam skoki byc wspólosiowe z katoda. Wtedy do elektrod rozrzadczych mozna na przyklad doprowadzac w urzadze¬ niach heterodynowych dwa rózne napiecia zmienne w ten sposób, by jedno napiecie rozrzadzalo wielkoscia strumienia elektro¬ nów emitowanych z katody ku anodzie, dru¬ gie zas odchylalo wiazki elektronowe na przemian to na jedna, to na drujga anode.Urzadzeniem takim drgania jednej czesto¬ tliwosci mozna modulowac drganiem innej czestotliwosci, a drganie wypadkowe o cze¬ stotliwosci równej sumie lub róznicy cze¬ stotliwosci drgan wymienionych mozna po¬ bierac poprzez obwód filtrujacy z elektrod wyjsciowych.W lampie wedlug wynalazku innej po¬ staci emisje elektronów z katody ku ano¬ dzie rozrzadza dodatkowa elektroda, opi¬ sane zas wyzej elektrody, rozrzadcze sluza jedynie tylko do odchylania wiazek elek¬ tronowych z jednej anody na druga. Uzy¬ cie dodatkowej elektrody rozrzadczej jest niekiedy szczególnie korzystne, a mianowi¬ cie w pewnych urzadzeniach, opisanych szczególowo nizej.Przyklady lampy wedlug wynalazku i przyklady zastosowania tej lampy zostaly opisane nizej i przedstawione na rysunku.Fig. 1—3 rysunku przedstawiaja lampe, po¬ szczególne narzady której moga byc pod¬ trzymywane przez trzymak plytkowy. Ban¬ ka lampy nie zostala na rysunku przedsta¬ wiona. Glównymi czesciami konstrukcji we¬ wnetrznej lampy sa katoda 2 (zarzona po¬ srednio lub bezposrednio), dwie siatkowe elektrody rozrzadcze 3 i 4, obejmujace kato¬ de, dwie anody 5 i 6, obejmujace elektrody rozrzadcze oraz oslona 7 otaczajaca wszyst¬ kie elektrody. Elektrody rozrzadcze 3 i 4 maja postac przeplatajacych sie cylindrycz¬ nych zwojnic srubowych, wspólosiowych z cylindryczna katoda 2 i umieszczonych miedzy katoda i anodami 5 i 6. W taki sam sposób zbudowane sa anody 5 i 6. Tworza one zwojnice dwuzwojowa o takim samym skoku i takim samym kierunku nawiniecia, co skok i kierunek nawiniecia zwojnicy, sta¬ nowiacej elektrody rozrzadcze, sa wspól¬ osiowe z katoda 2 i otaczaja elektrody roz¬ rzadcze 3 i 4. Przy takim ulozeniu elek¬ trod zwoje anod i elektrod rozrzadczych leza jedne na przeciw drugich.Do zamocowania elektrod mozna uzyc wsporników dowolnego rodzaju, byleby tyl¬ ko zapewnialy one konstrukcji dostateczna sztywnosc, to jest utrzymywaly poszczegól¬ ne elektrody w prawidlowym polozeniu wzajemnym. Rysunek przedstawia cztery metalowe sztabki 8, 9, 10 i 11, podtrzymu¬ jace anody 5 i 6. Sztabki izolacyjne 12 sa zaopatrzone na krawedziach we wreby, w które wchodza zwoje anod 5 i 6 i elektrod rozrzadczych 3 i 4.Ustawione w lampie jedna na przeciw drugiej sztabki 8 i 9 moga byc punktowo spojone ze zwojami anody 6. Wtedy posia¬ daja one wyciecia 13, lezace przed zwoja¬ mi anody 5 i zapobiegajace galwanicznym, zwarciom anod wewnatrz lampy. Tak samo sztabki metalowe 10 i 11, podtrzymujace anode 5, sa zaopatrzone na przeciw zwojów anody 6 w takiez wyciecia 13. Oslona 7 mo¬ ze posiadac, jak to przedstawia fig. 2, wgle¬ bienia 14 dla wsporników 8—11, w celu uzyskania jednakowego odstepu oslony od anod i unikniecia niebezpieczenstwa zwarc.Rozmieszczenie elektrod w sposób wy- — 2 —razny przedstawia fig. 3. Widac z niej, ze na tych samych powierzchniach, srubowych, co zwoje elektrod rozrzadczych, leza zwo¬ je anod. Takie polozenie zwojów bedzie okreslane wyrazeniem, ze zwoje anod i elektrod rozrzadczych leza na przeciw sie¬ bie.Przy takim rozmieszczeniu czesci lam¬ py obie elektrody rozrzadcze powoduja po¬ dzial strumieni elektronów, biegnacych do anod, na szereg wiazek, przy czym kazdy zwój anody i elektrody rozrzadczej moze byc potraktowany jako samodzielna czesc elektrody, polaczona obu koncami z innymi talkimiz czesciami elektrody. Przy takipi podejsciu kazda zwykla powierzchnie sru¬ bowa, przechodzaca miedzy kazdymi dwo¬ ma sasiednimi zwojami elektrod rozrzad¬ czych, mozna uwazac za droge wyladowa¬ nia wiazki elektronów. Przy takim roz¬ mieszczeniu elektrod wielkosc emisiji elek¬ tronowej moze byc rozrzadzana wypadko¬ wym dzialaniem obu elektrod rozrzadczych na katode. Gdy np. potencjaly chwilowe elektrod 3 i 4 wzgledem katody 2 sa rów¬ ne i zmieniaja sie jednakowo oraz jedno¬ czesnie, jak na przyklad po przylozeniu do obu elektrod tego samego napiecia okreso¬ wego, to emisja elektronowa, a zatem i wielkbsc pradu, plynacego do anod 5 i 6, zmienia sie w taki sam sposób. Kierunki wiazek mozna zmieniac przez zmiane pola elektrostatycznego miedzy elektrodami 3 i 4, wskutek czego zmienia sie rozdzial calkowitego pradu miedzy obie anody. Wi¬ dac z tego, ze po przylozeniu miedzy elek¬ trody rozrzadcze 3 i 4 napiecia zmiennego, strumien wyladowczy bedzie skierowywany na przemian to na jedna to na^druga anode.Jest zrozumiale, ze na rozdzial elektro¬ nów miedzy obie anody wplywaja w pew¬ nym stopniu potencjaly anod. Na przyklad gdy anoda 5 jest bardziej dodatnia wzgle¬ dem katody, niz anoda 6, elektrony sa sil¬ niej przyciagane do anody 5 i na odwrót.Poniewaz zas anody znajduja sie od kato¬ dy dalej niz elektrody rozrzadcze, zmiany potencjalów anod maja mniejszy wplyw na rozdzial pradów miedzy anody, anizeli zmiany potencjalów elektrod rozrzadczych.Jasne jest, ze co najmniej znaczna czesc elektronów przechodzacych miedzy anodami 5 i 6 zawraca z powrotem do tych anod. Niektóre elektrony zas moga tez do¬ latywac do oslony 7, o ile potencjal jej nie jest dostatecznie ujemny, by zmniej¬ szyc szybkosc elektronów do zera, zanim doleca one do niej. Z tego powodu korzyst¬ nie jest.nadac oslonie 7 napiecie poczatkom we nieco ujemne wzgledem katody 2, w celu skierowania elektronów z powrotem w kierunku katody. Gdy szybkosc wyjscio¬ wa elektronów z katody jest dostatecznie mala, mozna nie dawac ujemnego napiecia poczatkowego, a oslone 7 polaczyc bezpo¬ srednio z katoda 2.Nastepna postac lampy wedlug wyna¬ lazku o ulepszonym odchylaniu, w której poza tym niemal wszystkie elektrony emi¬ towane padaja na jedna lub druga z anod, ma budowe przedstawiona na fig. 4. Przy przedstawionej budowie elektrod elektro¬ dy rozrzadcze 3' i 4\ tworzace dwuzwojo- wa zwojnice srubowa, sa zwiniete z tasmy bokami dluzszymi przekroju poprzecznego prostopadle do osi zwojnicy, tak iz ich szersze boki sa równolegle do kierunku wy¬ ladowania. Anody 5' i 6' sa zwiniete boka¬ mi krótszymi prostopadle do osi zwojnicy i oddzielone sa jedna od drugiej stosun¬ kowo waska szczelina (równiez srubowa).Dzieki takiej budowie krawedzie elektrod 3', 4' malo przeszkadzaja przejsciu elektro¬ nów do anod 5' i 6', jednoczesnie zas duza szerokosc plaskich elektrod rozrzadczych "polepsza warunki odchylania. Prócz tego wskutek zwiekszenia sie powierzchni anod wzrosla wielkosc ladunku uchwyconego przez anody, zmalal zas ladunek, przecho¬ dzacy przez srubowa szczeline miedzy ano¬ dami ku oslonie 7.Cel stosowania oslony 7 we wszystkich - 3 —rodzajach lampy wedlug wynalazku jest trojaki. Po pierwsze przeszkadza dna gro¬ madzeniu sie elektronów, przechodzacych miedzy anodami, na wewnetrznych po¬ wierzchniach banki lampy, a wiec ladowa¬ niu scianek banki ladunkiem elektrostatycz¬ nym. Po drugie zmniejsza ona emisje wtór¬ na z anody w danej chwili mnieij dodatniej ku anodzie w danej chwili bardziej do¬ datniej. Po trzecie stanowi ona oslone elek¬ trostatyczna, zmniejszajaca sprzezenie po¬ jemnosciowe miedzy obwodami wejsciowym i wyjsciowym. Oslona ta szczególnie sku¬ tecznie zmniejsza sprzezenie pojemnoscio¬ we miedzy elektrodami rozrzadczymi a ano¬ dami.Aby jeszcze bardziej zmniejszyc emisije wtórna z jednej anody na drujga oraz pojemJ- nosc miedzyelektrodowa, oslone 7 mozna za^ opatrzyc w dosrodkjowe srubowe wystepy lub nasadki (na rysunku nie przedstawione), wchodzace miedzy anody. Mozna równiez zastosowac konstrukcje przedstawiona na fig. 5, wedlug której miedzy zwojami obu anod umieszczone sa srubowe pomocnicze anody oslónne 15 i 16. Elektrody 15 i 16 mozna polaczyc z oslona 7 wewnatrz lampy.Elektrody 15 i 16 nie musza lezec na tej sa¬ mej powierzchni cylindrycznej, co anody 5 i 6, powinny one jednak byc wspólosiowe z katoda 2 i najlepiej, gdy maja promien wiekszy lub mniejszy od promfenia anod.Gdy te elektrody pomocnicze lub nasady sa polaczone z katoda, to dzialaja zasadniczo tak samo, jak siatka przeciwemisyjna pen- tody.Sposób dzialania opisanej lampy naj¬ lepiej jest wyjasnic na podstawie fig. 6, na której lampa ta zostala przedstawiona jako mieszacz, Zaciski wejsciowe 3 i 4 sa polaczone z zaciskami uzwojenia wtórnego 17 trans¬ formatora 18, do którego uzwojenia pierwot¬ nego 19 doprowadza sie napiecie zmienne o czestotliwosci flt Srodek 20 uzwojenia wtórnego 17 jest polaczony z katoda 2 po¬ przez kondensator bocznikujacy 21 i uzwo¬ jenie wtórne 22 transformatora 23. Do uzwojenia pierwotnego 24 transformatora 23 doprowadza sie napiecie o czestotliwo¬ sci /2- W celu nadania elektrodom rozrzad- czym 3 i 4 napiecia poczatkowego ujem¬ nego wzgledem katody 2 mozna miedzy za¬ ciski 25 i 26 wlaczyc odpowiednia baterie (na rysunku nie przedstawiona), laczac jej biegun ujemny z zaciskiem 25. Anody 5 i 6 sa polaczone z zaciskami filtru 28. W obwód anodowy miedzy anody 5 i 6 a katode 2 wlaczone jest miedzy zaciski 26 i +5 zró¬ dlo napiecia anodowego, zabocznikowane kondensatorem 27.Z rysunku'widac, ze napiecie o czesto¬ tliwosci /2, doprowadzone do elektrod roz¬ rzadczych 3 i 4, zmienia ich potencjaly w tym samym kierunku, tak iz wzgledem ka¬ tody 2 zmienia sie sredni potencjal siatek rozrzadczych. W ten sposób odbywa sie rozrzad wielkosci emisji elektronowej z ka¬ tody 2 ku anodom 5 i 6 odpowiednio do przebiegu napiecia zmiennego o czestotli¬ wosci f2. Jednoczesnie z modulacja stru¬ mienia elektronów, wiazki elektronowe, przechodzace miedzy zwojami siatek roz¬ rzadczych, sa odchylane polem elektrosta¬ tycznym, wzbudzonym miedzy elektrodami rozrzadczymi 3 i 4, to na jedna, to na dru¬ ga anode. Pole to wzbudza napiecie zmien¬ ne o czestotliwosci fu doprowadzone do siatek rozrzadczych przeciwsobnie poprzez transformator 18. Jezeli sie rozpatrzy prze¬ biegi zachodzace w czasie jednego okresu ijapiecia o czestotliwosci fl9 to wyniknie, ze przy jednym kierunku pola elektrosta¬ tycznego miedzy elektrodami 3 i 4, strumien wyladowania pada na przyklad na anode 5, podczas gdy w czasie drugiego pólokresu, wskutek zmiany kierunku pola elektrosta¬ tycznego, zostaje on odchylony na anode 6.Dzieki temu prad anodowy, plynacy po¬ przez katode 2, wyplywa na przemian to przewaznie z jednej anody, to z drugiej, z czestoscia zmian okreslona przez czesto- — 4 —tliwosc napiecia przylozonego do transfor¬ matora 18. Jednoczesnie zas zmienia sie natezenie pradu anodowego w takt zmian napiecia o czestotliwosci f2, przylozonego do zacisków wejsciowych transformatora 23. Prady anodowe wytwarzaja na oporno¬ sciach filtru 28 miedzy anodami 5 i 6 spa¬ dek napiecia o czestotliwosci flt modulowa¬ ny z czestotliwoscia /2. W ten sposób uzy¬ skuje sie na zaciskach wejsciowych filtru dwa spadki napiec o czestotliwosciach fi + h i h — '2. Filtr 28 mozna tkk wyko¬ nac, zeby przepuszczal on tylko jedna z tych czestotliwosci. Z symetrii urzadze¬ nia widac, ze napiecie o czeistotliwosfci f2 nie moze wystapic miedzy anodami 5 i 6.Znane jest, ze pojemnosc wlasna mie¬ dzy anoda a elektroda rozrzadcza lampy powoduje sprzezenie obwodu wejsciowego z wyjsciowym, niekiedy bardzo niepozada¬ ne. Mozna je zmniejszyc w dostateczny sposób przez umieszczenie miedzy elektro¬ da rozrzadcza a anoda siatki ekranowej jak to zwykle sie robi. W lampach opisy¬ wanych zbedne jest stosowanie takich srod¬ ków, o ile chodzi o sprzezenie obwodu wej¬ sciowego z wyjsciowym, gdyz konstrukcja tych lamp zapewnia juz neutralizacje tego sprzezenia, a mianowicie miedzy innymi dlatego, ze elektrody rozrzadcze i anody ekranuja jedna druga oraz ze kazda z anod ma prawie jednakowe pojemnosci wzgjle- dem obu elektrod rozrzadczych.. W urzadzeniu wedlug fig. 6 stosuje sie jednoczesnie rozrzad natezenia emisji i od¬ chylania. Mozna jednak opisana lampe sto¬ sowac i w takich ukladach polaczen, w któ¬ rych odJbywa sie albo tylko rozrzad nate¬ zenia emisji, albo tylko odchylanie. Gdy odbywa sie tylko rozrzad natezenia emisji, lampa dziala w zasadzie tak samo, jak zwykla trioda. Fig. 7 przedstawia uklad po¬ laczen przeciwsobnego stopnia wzmacnia- kowego do wzmacniania drgan malej lub wielkiej czestotliwosci, w którym w lam- pie wedlug wynalazku stosuje sie samo tyl¬ ko odchylanie, W tym ukladzie polaczen elektrody rozrzadcze 3 \ 4 sa polaczone z uzwojeniem wtórnym 29 transformatora 30, do którego uzwojenia pierwotnego 31 doprowadza sie drganie wielkiej czestotli¬ wosci. Katoda 2 jest polaczona kondensa¬ torem bocznikujacym 32 ze srodkiem 33 uzwojenia wtórnego 29. Poprzez zacisk 34 mozna doprowadzic do elektrod rozrzad- czych odpowiednie napiecie poczatkowe.Obwód wyjsciowy wzmacniaka jest przyla¬ czony do anod 5 i 6, polaczonych z uzwo¬ jeniem pierwotnym 35 transformatora 36.Srodek 37 uzwojenia 35 jest polaczony ze zródlem napiecia anodowego +5, zabocz- nikowanym kondensatorem 38. Uzwojenie wtórne 39 transformatora 36 moze byc po^ laczone z jakimkolwiek odpowiednim obwo¬ dem, na.przyklad z obwodem wejsciowym nastepnego stopnia wzmacniakowego.Rozrzad pradu anodowego w urzadze¬ niu wedlug fig. 7 odbywa sie przez odchy¬ lanie strumienia elektronowego z jednej anody na druga i z powrotem. Wielkosc strumienia okresla ujemne napiecie poczat¬ kowe elektrod rozrzadczych 3 i 4. Proces rozrzadu przez odchylanie jest taki sam, jak wyzej opisany. Wielkosc strumienia odchylonego z jednej anody na druga jest zasadniczo proporcjonalna do róznicy po¬ tencjalów elektrod rozrzadczych, az do chwili, gdy caly strumien znajdzie sie na jednej z anod i o ile wielkosc strumienia calkowitego zasadniczo- nie zmienia sie.Z tego powodu, o ile rozrzad odbywa sie przy zachowaniu wymienionych warunków, wzmacnianie jest liniowe.Urzadzenie wedlug fig. 7 ma jeszcze te zalete, ze prady anodowe w uzwojeniu pierwotnym transformatora 36 kompensuja sie magnetycznie, dzieki czemu unika sie nasycenia rdzenia, gdy stosuije sie transfor¬ mator z rdzeniem zelaznym.Rozrzad przez odchylanie mozna tez naturalnie stosowac, kiedy lampa .pracuje w ukladzie sprzezenia wstecznego, kiedy to — 5 —w celu doprowadzenia czesci energii wyj¬ sciowej do obwodu wejsciowego, obwód ten jest sprzezony z obwodem wyjsciowym.Urzadzenie tego rodzaju przedstawia fig. 8.Przedstawiony jest na niej oscylator prze- ciwsobny ze strojonym obwodem wejscio¬ wym 58, zawierajacym indukcyjnosc 59 i równolegly do niej kondensator strojenio¬ wy 60, którego zaciski sa polaczone z elek¬ trodami rozrzadczymi 3 i 4. Poprzez zaciski 60' do elektrod tych doprowadza sie ujem¬ ne napiecie poczatkowe. Obwód anodowy oscylatora zawiera dwa oporniki 61 i 62, jedne konce których sa polaczone z anoda¬ mi 5 wzglednie 6, drugie zas ze soba i z do¬ datnim biegunem +5 zródla napiecia ano¬ dowego. Energia sprzezenia wstecznego z elektrod wyjsciowych przenosi sie do strojonego obwodu wejsciowego poprzez obwody sprzezenia wstecznego, zawieraja¬ ce kondensatory 64 i 65. Kazdy obwód sprzezenia wstecznego laczy anode z punk¬ tem indukcyjnosci 59 obwodu strojonego, majacym biegunowosc przeciwna do biegu¬ nowosci elektrody rozrzadczej, odpowiada¬ jacej, wymienionej anodzie. A wiec kon¬ densator 64 laczy anode 6 z punktem 66 indukcyjnosci 59, posiadajacym bieguno¬ wosc chwilowa przeciwnego znaku niz elek¬ troda rozrzadaza 4, kondensator 65 zas la¬ czy anode 5 z punktem 67 indukcyjnosci 59, majacym biegunowosc przeciwnego zna¬ ku niz elektroda rozrzadcza 3. Przy takim ukladzie polaczen sprzezenie wsteczne uzy¬ skuje^ sie calkowicie przez rozrzad za po¬ moca odchylania.Rozrzad przez odchylanie nadaje sie równie dobrze do stosowania w oscylato¬ rach ze strojonymi obwodami anodowymi.Oscylator taki przedstawia fig, 9. Obwód wyznaczajacy czestotliwosc 67, zawieraja¬ cy indukcyjnosc 68 i zmienny kondensator 69, jest wlaczony w obwód anodowy miedzy anody 5 i 6. Energia dla sprzezenia wstecz¬ nego przenosi sie do elektrod rozrzadczych 3 i 4 poprzez kondensatory 70 i 71.Jest zrozumiale, ze w urzadzeniach przedstawionych na fig. 819 drgania wzbu¬ dzone mozna doprowadzac do obwodu od¬ biorczego w jakikolwiek dowolny odpowied¬ ni sposób, na przyklad przez indukcyjne sprzezenie tego obwodu z indukcyjno- scia obwodu wyznaczajacego czestotliwosc drgan. Gdy sprzezenie wsteczne jest do¬ statecznie silne, strumien wyladowania w czasie kazdego okresu zostaje prawie cal¬ kowicie odchylony z jednej anody na dru^ ga. Natezenie drgan mozna regulowac przez zmiane napiecia poczatkowego, doprowa¬ dzonego poprzez zacisk 66 lub 72, gdyz od napiecia tego zalezy wielkosc emisji elek¬ tronowej. Wazna zaleta takiego ukladu po¬ laczen oscylatora jest to, ze emisja calko¬ wita pozostaje zasadniczo stala. Równiez potrzebna emisja maksymalna jest zaledwie równa maksymalnej wartosci kazdej pól- fali, podczas gdy przy znanych ukladach polaczen emisja maksymaJkia powinna miec wartosc dwukrotnie wieksza.Elektrody rozrzadcze 3 i 4 w dotad opi¬ sywanych przykladach lampy sa umiesz¬ czone w postaci dwuzwojowej zwojnicy sru¬ bowej wspólsrodkowowzgledem katody 2 na powierzchni cylindra kolowego. Ze wzgledów fabrykacyjnych moze jednak byc wygod¬ niej, gdy siatki te maja rózne srednice, jed¬ nak trzeba je wykonac tak, zeby stanowily one zasadniczo linie przekroju dwóch jed¬ na w druga wkreconych powierzchni srubo¬ wych, prostopadlych do katody 2, z dwo¬ ma cylindrami róznych srednic.Stad na fig, 10 elektroda rozrzadcza 4 jest zwojnica o wiekszej srednicy niz zwoj¬ nica, stanowiaca druga elektrode rozrzad¬ cza 3. Obie elektrody sa wspólosiowe z ka¬ toda 2. W ten sposób uzyskuje sie niesy¬ metryczna budowe zespolu elektrod, przy której zwoje elektrody 4 obejmuja zwoje elektrody 3.Niesymetria lampy wedlug fig. 10 za¬ sadniczo nie zmienia rozrzadu przez odchyl lanie. Korzystnie jest jednak przy stosowa- 6 —niu tej lampy uzyc niesymetrycznego obwo¬ du wejsciowego. Taki niesymetryczny ob¬ wód przedstawia fig. 11. Obwód ten rózni sie od analogicznego obwodu mieszacza, przed¬ stawionego na fig. 6 tym, ze uzwojenie wtórne jego transformatora 18 jest podzie¬ lone na dwie czesci 77 i 78 o niejednako¬ wych liczbach zwojów. Cewka 77 ma wie¬ cej zwojów i jest polaczona z eleklroda rozrzadcza 4, bardziej odlegla od katody 2.Cewka 78 o mniejszej liczbie zwojów jest polaczona z elektroda rozrzadcza 3, -blizsza katody 2. Sposób dzialania urzadzenia o ta¬ kim ukladzie polaczen jest zasadniczo taki sam; jak przedstawionego na fig. 6. Stosunek liczby zwojów uzwojen 77 i 78 jest tak do¬ brany, aby, po pierwsze, wahania potencja¬ lów elektrod rozrz«fcdiczych 3 i 4 nie wywoly¬ waly zmian emisji calkowitej, a po drugie, aby napiecie zmienne doprowadzone do elektrod rozrzadczych 3 i 4 z transformato¬ ra 23 nie wywolywalo odchylenia. Jasne jest, ze przy takim ukladzie polaczen mozna równiez obrac rózne poczatkowe napiecia siatkowe elektrod rozrzadczych 3 i 4, do¬ prowadzajac je przez osobne zaciski 79 i 80. W celu uproszczenia do rozrzadu emi¬ sji uzywa sie tylko elektrody rozrzadczej 3 blizszej katody. Z tego powodu w jej ob¬ wodzie lezy wtórne uzwojenie 22 transfor¬ matora 23.Lampa wedlug fig. 12 zawiera dodatko¬ wa elektrode rozrzadcza 95 miedzy katoda 2 a dwiema, jedna w druga wkreconymi, srubowymi elektrodami rozrzadczymi 3 i 4.Elektroda ta oddzialywa niezaleznie od elektrod rozrzadczych 3 i 4 na. wielkosc pradu wyladowczego, plynacego z katody.2 do anod 5 i 6. Elektrody rozrzadcze powo¬ duja tylko odchylanie strumienia elektro¬ nów. Jest tu przy tym nieistotne czy zwoje elektrody 95 leza na tych samych po¬ wierzchniach srubowych, co zwoje elektrod rozrzadczych 3 i 4. Gdy jednak zachodzi taki przypadek, czyli gdy zwoje te leza do¬ kladnie na przeciw zwojów elektrod roz¬ rzadczych, tak jak na fig. 12, wówczas mniej elektronów pada na elektrody 3 i 4, ftawet gdy posiadaja one male napiecie ujemne. Pozwala to na stosowanie bardzo malych lub zerowych napiec poczatkowcych elektrod rozrzadczych 3 i 4 i umozliwia zwiekszenie uzytecznego strumienia emisji.Uklad polaczen mieszacza z lampa wedlug fig. 12 przedstawia fig. 13. Widac, ze je¬ dynymi róznicami miedzy urzadzeniem we¬ dlug fig. 13 a urzadzeniem wedlug fig, 6 jest to, ze jeden koniec uzwojenia 22 jest polaczony z elektroda dodatkowa 95 za¬ miast z elektrodaiiii 3 i 4 oraz to, ze jego drugi koniec jest przylaczony do osobnego zródla napiecia poczatkowego (zacisk 25').Fig, 14 przedstawia przyklad lampy, nadajacy sie zwlaszcza do stosowania przy powielaczach czestotliwosci. Lampa zawie¬ ra katode 2 ^toczona dwiema, wkreconymi jedna w clruga, srubowymi elektrodami roz¬ rzadczymi oraz, dalej od niej w kierunku promieniowym umieszczonymi, dwiema, równiez wkreconymi jedna w druga, srubo¬ wymi anodami 5 i 6. Czesci te sa otoczone cylindryczna oslona 75.Zastosowanie tej lampy w podwajaczu czestotliwosci przedstawia fig. 15, wedlug której elektrody rozrzadcze 3 i 4 sa po¬ laczone z uzwojeniem wtórnym transforma¬ tora 102, anody zas sa polaczone bezpo¬ srednio ze soba, tak iz tworza jedna elek¬ trode 103, stanowiaca siatke oslonna, umie¬ szczona miedzy elektrodami- rozrzadczymi i cylindrem metalowym 75. Obwód wyjscio¬ wy zawiera uzwojenie pierwotne transfor¬ matora 104, wlaczonego poprzez kondensa¬ tory 105 i 106 miedzy oslone 75, stanowia¬ ca anode, a katode 2.W czasie pracy tego podwajacza cze¬ stotliwosci zmienia sie okresowo kierunek pola elektrostatycznego miedzy elektroda¬ mi rozrzadczymi, wskutek czego strumien elektronowy odchyla sie na przemian to na jedna, to na druga z elektrod 5 i 6, two¬ rzacych siatke 103. Podczas kazdej zmiany — 7 —kierunku pola miedzy elektrodami rozrzad- czymi strumien przy przejsciu z jednej z elektrod 5 i 6 na druga zostaje skierowa¬ ny na anode 75. Wynika stad, ze strumien w czasie kazdego pelnego okresu napiecia rozrzadczego przechodzi dwa razy miedzy anodami 5 i 6 i dwa razy pada na anode 75.Z tega powodu czestotliwosc napieciaroz- rzadczego drgan doprowadzonych do trans¬ formatora 102 zostaje podwojona w trans¬ formatorze 104. Tego rodzaju urzadzenia mozna z korzyscia stosowac w urzadzeniach pracujacych z modulacja czestotliwosci.Nalezy zaznaczyc, ze. wyrazenia „wkre¬ cone jedna w druga" i „przeplatajace'sie", okreslajace wzgledne polozenie elektrod, powinny byc rozumiane w ich najszerszym znaczeniu. Obejmuja one równiez ten przy¬ padek, gdy poszczególne czesci elektrod faktycznie nie leza w tym sanym odstepie od katody. Chodzi mianowicie tylko o to, by patrzac od katody wydawalo sie, ze cze¬ sci obu wkreconych jedna w druga elektrod leza na przemian jedne miedzy drugimi.A wiec na przyklad elektrody rozrzadcze nalezy uwazac za „przeplatajace sie" rów¬ niez w tych przykladach wykonania lampy, w których ma/ja one rózne srednice, lecz ich zwoje leza jedne w przeswitach drugich. PL