Wynalazek niniejszy pozwala usunac straty, spowodowane w wielkich rezerwu¬ arach nafty, benzyny i t. p. plynów lotnych, badzto podczas napelniani, któremu to¬ warzyszy wypychanie powietrza nasycone¬ go para cieczy, badzto wskutek zmian temperatury.W nocy zachodzi chlonienie powietrza, które nasyca sie para, a w dzien slonce o- grzewa wierzcholek zwornika ci nadmjiar nasyconego powietrza uchodzi nazewnatrz.Zamierzony cel osiaga sie zapomoca wprowadzenia oparów,, ewentualnie u- przednio nagrzanych, w scisle zetkniecie z odpowiednim rozpuszczalnikiem, np. w ko¬ lumnie talerzowej A (fig. 1), do której rozpuszczalnik naplywa' rura B, a odply¬ wa — C, nasycony substancja cenna, która nastepnie odpedza sie.Wiadomo, ze ciezkie oleje naftowe do¬ skonale rozpuszczaja oleje lekkie, a lekkie oleje smolowe rozpuszczaja równiez ben¬ zyne.Tu jednak stajemy wobec zadania trud¬ niejszego, gdyz w wielkich zbiornikach nie¬ ma nadmiaru cisnienia wewnetrznego ani (zwlaszcza) prózni (niedopreznosci), nale¬ zy przeto w nocy lub podczas odciagania produktu lotnego zabezpieczyc doplyw nie¬ zbednego powietrza, bez czego zbiornik u- leglby splaszczeniu. Przez otwór wejsciowy nie powinny uchodzic produkty, winien on calkowicie wykazywac opór cisnieniu ze¬ wnetrznemu w wysokosci okolo 15—20 cm Wody. Lekkie to cisnienie niezbedne jestdo zapewnienia przedzierania! sie nasyco¬ nego powietrza przez talerze kolumny.W celu unikniecia zbytecznych kosztów destylacji zasilanie kolumny A rozpu¬ szczalnikiem winno zachodzic systematycz¬ nie, w miare potrzeby, kiedy woda wyply¬ wa z rezerwuaru, i ustawac skoro tenze ssie zamiast parowac.Powyzsze zagadnienie rozwiazuje wy¬ nalazek niniejszy.Aparat, umozliwiajacy samoczynne na¬ plywanie powietrza (fig. 3 i 4), sklada sie ze szczelnej skrzyni blaszanej M, podzielo¬ nej na dwie nierówne czesci przegroda m, zanurzona do plynu rozpuszczajacego, np. ciezkiego oleju. Klapa górna O laczy skrzy¬ nie z górna czescia rezerwuaru. Maly zbior¬ niczek N komunikuje sie z powietrzem.Kreska p q na szkle pomiarewem R wska¬ zuje wysokosc wewnetrzna plynu. Niech przekrój poprzeczny przedzialu M prze¬ kracza 9-krotnie przekrój przedzialu N i przegroda m zanurzona bedzie na 30 cm w cieczy. Otwierajac w tych warunkach za¬ wór O i zakladajac, ze cisnienie w rezer¬ wuarze dosiega 20 cm wody, osiaga sie pewna róznice poziomów. Przyjmujac dla prostoty, iz ciezar wlasciwy oleju ciezkie¬ go wynosi 1, mozna obliczyc obnizenie x poziomu w M oraz podniesienie go w N z równania x+9x=200 mm. Otrzymuje sie x = 20 mm, skad wynika, ze powietrze u- wiezione w zbiorniku nie bedzie moglo przejsc pod przegrode m, I odwrotnie, przy okreslonym spadku y cisnienia w zbiorniku powietrze zewnetrzi- ne, przedzierajac sie przez N pod przegro¬ da m, zacznie naplywac do zbiornika, przy- czem odpowiedz daje równanie: 30 y = 30 mm-(- ^ mm = 33 mm.W ten sposób mozna przeto, powieksza¬ jac dowolnie róznice przekrojów pozio¬ mych obu przedzialów, ograniczyc rozrze¬ dzenie maksymalne w zbiorniku podczas opróznienia go do kilku milimetrów slupka wody.Od czasu do czasu sprawdza sie poziom oleju, zamykajac O i otwierajac kurek do leja P1. Skoro poziom jest zbyt niski, do¬ lewa sie nieco oleju przez P1, skoro stoi zbyt wysoko, spuszcza sie go kurkiem O1.Opisany aparat moze miec ksztalt do¬ wolny, np. prostokatny, jak na rysunku, o- kragly—w tym wypadku prostokatna prze¬ grode m zastepuje sie rurka zanurzona, o odpowiedniej srednicy.Fig. 1 wyobraza calkowite urzadzenie do chlodzenia oparów, w widoku, czescio¬ wo w przekroju, fig. 2 — widek aparatu za¬ silajacego.Powietrze nasycone para, np. benzyny, plynie z czesci górnej zbiornika rura D na spód kolumny talerzowej A i przedziera sie przez rozpuszczalnik, np. olej ciezki, który kolejno splywa) z talerza na talerz i odchodzi przez C nasycony benzyna, po¬ chlonieta z powietrza.Skoro jednak zbiornik wciaga, zamiast usuwac opary, trzeba, aby przyplyw oleju ustawal automatycznie. Czynnosc te zala¬ twia naczynie z plywakiem, umieszczone powyzej kolumny i podzielone na dwa prze¬ dzialy nierówne E, F zapomoca przegrody J, zanurzonej do cieczy pochlaniajacej.Plywak H w czesci E dziala zapomoca dzwigni na zawór spustowy oleju-rozpu- szczalnika e, który naplywa ze zbiornika G.Przypuszczamy, ze kolumna A nie moze rozpoczac dzialania, dopóki niema nowego cisnienia w zbiorniku przynajmniej 80 mm slupka wody. Rura D1 odgaleziona od Z), wywiera to cisnienie w Ef wskutek tego zmusza olej do podniesienia sie w przedzia¬ le F, komunikujacym sie z atmosfera, do zrównowazenia cisnienia. W tym momen¬ cie olej dosiega otworu syfonu B i strumyk oleju poczyna plynac w chwili, gdy kolum¬ na poczyna pracowac, ze swej zas strony — 2 —1 plywak H uchyla stopniowo zawór zasilaja¬ cy e. Skoro cisnienie wzrasta dalej w zbior¬ niku, sprawiajac bardziej energicznie prze¬ dzieranie sie powietrza w kolumnie, olej wznosi sie nieco wyzej w F i ilosc oleju splywajacego przez B odpowiednio Wzrasta.W sklad wynalazku Wchodza jednak je¬ szcze mechanizmy dodatkowe, kontrolujace przebieg pracy, , Syfon B zaopatrzony jest w szklo po¬ miarowe B1, przez które obserwuje sie stru¬ mien oleju, plynacy do kolumny. Rura B wkracza dalej do naczynia Ff gdzie sie la¬ czy z rurka, zaopatrzona w lejek, która mozna podnosic lub opuszczac. Lej jest umocowany do nagwintowanego wrzeciona, przepuszczanego przez wspornik i zaopa¬ trzonego w kólko reczne K. Dolny koniec rurki z lejem slizga sie w dlawnicy, umie¬ szczonej w górnym koncu rury 5.Na rezerwuarze E F miesci sie dwuko- lankowy manometr, wskazujacy dokladnie róznice cisnien pomiedzy obu przedzialami Ef F. Okienka szklane L, L1 pozwalaja kontrolowac ruchy oleju. Napelnienie ole¬ jem odbywa sie zapomoca zaopatrzonej w kurek rury P, a spust — przez kran Q.Jezeli, np. wielki zbiornik zostal napel¬ niony benzyna, to skoro w okienku L spo¬ strzec bedzie mozna rozpoczynajace sie babienie odnotowuje sie cisnienie manome- tryczne i ustala sie w ten sposób cisnienie minimalne, od którego poczyna sie ucho¬ dzenie powietrza poprzez kolumne. Naten¬ czas obserwowac nalezy S1, opuszczajac ziapomoca kólka K rurke z lejem az do o- siagniecila w B1 nalezytego przeplywu ole¬ ju. Wreszcie patrzy sie przez L\ czy zawór daje dostateczny doplyw, który reguluje sie, zmieniajac nieco uklad plywaka H, aby bardziej opadal i obnazal zawór, lub tez zmienia sie doplyw oleju, otwierajac na chwile upust 0 i regulujac tak, aby plywak pod koniec ruchu otwieral zawór i dawal nalezyty doplyw. Nalezy równiez ustawic odpowiednio lej, gdyz obnizenie poziomu przerwaloby jego dzialanie.Po nalezytem uregulowaniu wszystkich mechanizmów osiaga sie prace automatycz¬ na, która nalezy sprawdzac tylko od czaisu do czasu. PL