Sposób stanowiacy przedmiot wynalaz¬ ku niniejszego dotyczy czesciowego lub cal¬ kowitego usuwania nikotyny z tytoniu bez pozbawienia go jednak wlasciwego aro¬ matu.Wiadomo, ze amon jak posiada zdol¬ nosc wydzielania nikotyny, a para wodna ja unosi.Sposób niniejszy wykorzystuje te wla¬ sciwosci lecz w warunkach zupelnie no¬ wych, podyktowanych teorja i stwierdzo¬ nych praktyka.Wedlug idei, jaka nastreczala sie prze- dewszystkiem, proponowano dla usuniecia nikotyny z tytoniu zwilzac go amonjakiem, a nastepnie poddawac dzialaniu pary wod¬ nej. Zalecano równiez stosowanie pary wodnej o cisnieniu nizszem od atmosfe¬ rycznego, aby zapobiec stratom olejków zawartych w tytoniu. Doswiadczenia, prze¬ prowadzone przez wynalazce, wykazaly, ze z tytoniu zwilzonego amonjakiem mozna u- sunac nikotyne para wodna tylko czescio¬ wo. Para wodna przepuszczana przez ty¬ ton, unosi natychmiast nadmiar amonjaku.W tytoniu zas, który zawiera rozmaite kwa¬ sy, pozostaja sole amonjakalne, sole niko¬ tyny i nikotyna wolna, które to ciala roz¬ kladaja sie ponownie, dajac amonjak i ni¬ kotyne. Tyton zachowuje w stanie surowym pewne ilosci nikotyny, która nie daje sie usunac zapomoca pary wodnej. Ilosci te sa znaczne i wynosza 50 lub 40% nawet po przepuszczeniu znacznych ilosci pary wod¬ nej (5 do 10 razy wiecej niz wynosi ciezar tytoniu). Gdy nawet, w celu dalszego usu¬ wania nikotyny z tytoniu, doda sie nowe ilo¬ sci amonjaku, nie osiaga sie jeszcze pew-nosci bez przeprowadzenia prób, czy ni¬ kotyna zostala usunieta calkowicie. Przy- czem nie wystarcza zwykle stwierdzenie, ze pary alkaloidu przestaly sie juz wydzie¬ lac, lecz nalezy zanalizowac obrobiony ty¬ ton, oznaczajac ilosc zawartej w nim niko¬ tyny. iTw^Z dnitfej^fi|&ivu^(trony, stosownie do |\jaktpWHiS^O(tiyoll psczjez wynalazek do¬ swiadczalnie, im wiecej uzywa sie pary, tern wiecej usuwavsie z tytoniu olejków, ro¬ zumiejac pod ta nazwa rozmaite ciala mniej lub wiecej lotne, i tern wiecej tyton traci, na swoim smaku i aromacie.Wobec tego nalezalo mozliwie ograni¬ czac ilosc pary przepuszczanej przez ty¬ ton (a tern samem czynnosc usuwania niko¬ tyny z tytoniu uczynic tansza). Stosownie do wynalazku przez umieszczony w zbior¬ niku tyton (patrz zalaczony rysunek), prze¬ puszcza sie strumien mieszaniny, skladaja¬ cej sie z pary wodnej i amonjaku w stanie gazowym. W srodowisku tern utrzymujemy przez caly czas obróbki znaczna preznosc amonjaku (stosujac stala ilosc gazu amo- njakalnego), aby zapobiec powstawaniu nie¬ lotnych soli nikotynowych i ulatwic wy¬ dzielanie sie alkaloidów. Amonjak wypiera stale nikotyne, która w miare wydzielania sie z tyteniu odchodzi z para wodna, dzieki czefl&u zawartosc jej w tytoniu mozna do¬ wolnie zmniejszyc lub tez usunac ja calko¬ wicie, zaleznie od ilosci przepuszczonej przez tyton i zmieszanej z amonjakiem pa¬ ry wodnej.Wynalazek wykazal, iz1 ilosc usunietej nikotyny odpowiada w praktyce ilosci pary przepuszczonej. Preznosc gazu amoniakal¬ nego moze sie wahac w granicach dosc sze¬ rokich i wynosi np. 25 g (lub nieco mniej) do 160 g (lub nieco ponadto) w 1 kg pary.Okolicznosc ta nadaje rzeczonemu sposobo¬ wi bardzo znaczna gietkosc i niema potrze¬ by miarkowac dokladnie stosunek gazu a- mcuj'akalneg€ do., pary wodnej.. Poniewaz yr celu zmierzenia ilosci nikotyny odpedzo¬ ne) wystarczy zmierzyc ilosc pary przepu¬ szczonej (jak o tern mówiono wyze], para ulega skraplaniu), odczytujac wprost ob¬ jetosc skropliny, niema potrzeby uciekania sie do srodków precyzyjnych i analizy.Dzieki stalej obecnosci gazu amonjakal- nego, którego ilosc moze sie wahac w roz¬ leglych wskazanych powyzej granicach, ni¬ kotyne mozna usunac bardzo szybko, uzy¬ wajac znacznie mniejszej ilosci (na wage) pary. Zmniejszajac zas ilosc pary potrzeb¬ nej do usuniecia nikotyny, unika sie w ty¬ toniu strat olejków aromatycznych. Straty te sa tak drobne, iz zupelnie niema potrze¬ by stosowac, w celu odpedzenia resztek ni¬ kotyny, temperatury nizszej Obróbke tyto¬ niu zapomoca pary i amonjaku prowadzi sie pod cisnieniem zwyklem w temperatu¬ rze 100°. Okolicznosc ta nader upraszcza a- parature i czynnosci w porównaniu z apa¬ ratura i czynnosciami, jak"e nalezalo stoso¬ wac w wypadku prowadzenia obróbki w temperaturze nizszej i pod cisnieniem zmniejszonem.Sposób niniejszy rozporzadza ponadto innym srodkiem, który pozwala sprowadzic do minimum straty olejków aromatycznych.Srodek ów polega na tern, ze znaczna czesc olejków, usuwanych podjzas obróbki w nie¬ znacznej ilosci, odzyskuje sie zpowrolem i dodaje do mieszaniny pary i amonjaku, przepuszczanej przez tyton.Uskutecznia sie to w sposób nastepu¬ jacy: Po przejsciu przez tyton para skrapla sie w skraplaczu D wraz z nikotyna, amo- njakiem i nieznaczna iloscia olejków; Tak otrzymany plyn doprowadza sie do apara¬ tu A, gdzie miesza sie go dokladnie z roz¬ puszczalnikiem np. nafta, która rozpuszcza nikotyne calkowicie, poczem z aparatu A wyplywa amonjak i olejki, nie zawieraiace nikotyny. Rozpuszczalnik przeplywa ze swej strony do aparat:: S, gdzie, stykajac sie z kwasem, np, siarkowym, uwalnia sie calkowicie od nikotyny, poczem powraca doaparatu A, aby rozpuscic nowe ilosci niko¬ tyny. Rozpuszczalnik plynie wiec stale od A do B i od B do A. W B utworzona sól ni¬ kotyny oddziela sie od rozpuszczalnika i u- suwa nazewnatrz.Roztwór amonjakalny, wyplywajacy z A, odprowadza sie np. do aparatu C, gdzie zamienia sie go w pare, która przepuszcza sie ponownie przez tyton, dodajac do niej w celu pokrycia strat nieznaczne ilosci a- monjaku i pary wodnej. Roztwór amonja¬ kalny wyplywajacy z A, mozna równiez do¬ prowadzic do kolumny destylacyjnej, prze¬ puszczajac go W kierunku przeciwnym pra¬ dowi pary wodnej, wskutek czego roztwór uwolni sie calkowicie od zawartych w nim olejków i amenjaku i zostanie usuniety w postaci wody nazewnatrz.W ten sposób uskutecznia sie odtwarza¬ nie mieszaniny pary wodnej i amonjaku, zapomoca której prowadzi sie obróbke ty¬ toniu. Tyton nalezy roztranie sie zabezpie¬ czyc od ochladzania celem zapobiezenia skraplaniu sie mieszaniny pary wodnej i a- monjaku przy stykaniu sie ze sciankami. 0- siaga sie to, np. przepuszczajac mieszani¬ ne przed przepuszczeniem jej przez tyton, przez przestrzen miedzy zbiornikiem tyto¬ niu a otaczajacym go plaszczem, izolowa^ nym z zewnatrz. Tyton po wyjeciu go ze zbiornika, w którym podlegal obróbce, jest zupelnie gotowy do uzytku..Nalezy zaznaczyc, iz roztwór amonja¬ kalny, wyplywajacy z A i powracajacy do C, musi byc calkowicie uwolniony od niko¬ tyny. Skoro w roztworze tym pozostawic pewna ilosc nikotyny, natenczas po wyjsciu z C przechodzi ona wraz z para wodna i a- monjakiem ponownie przez tyton i czesc tylko nikotyny zostanie usunieta z tytoniu, a moze sie nawet zdarzyc, iz zawartosc ni¬ kotyny zwiekszy sie w tytoniu.Gaz amonjakalny odbywa nastepujacy obieg zamkniety: aparat C (rodzaj kotla lub kolumny destylacyjnej), zbiornik z ty¬ toniem R, skraplacz D, aparat A, gdzie amonjak oddziela sie od nikotyny, i znów aparat C Olejki przez caly czas obiegu to¬ warzysza amonjakowif a tyton zatrzymuje tylko nieznaczne ilosci ainonjaktu Nalezy uczynic jedna jeszcze uwage.Amonjak rozpuszcza sie w nafcfe i wskutek tego skroplina utworzona w A zawiera naf¬ te, podczas gdy nikotyna i nieznaczne ilo¬ sci amonjaku w B przechodza w siartzan nikotyny, zmieszany z nieznaczna iloscia siarczanu amonowego. Ten ostatni nie roz¬ puszcza sie prawie zupelnie w stezonym roztworze siarczanu nikotyny, wskutek cze¬ go po pewnym czasie roztwór ten zamienia sie w gaszcz, co znacznie utrudnia dalszA prace.Niedogodnosc te usuwa sie w ten spo¬ sób, iz amonjak, który znajduje sie w roz¬ puszczalniku, np. nafcie lub innym, usuwa sie przed wprowadzeniem go do B.Mozna to uskutecznic w sposób roz¬ maity: Rozpuszczalnik nikotyny, np. nafte, przepuszcza sie zdolu do góry przez wode, dzielac ja zapomoca odpowiedniego przy¬ rzadu na cienkie strumienie lub niewielkie krople. Jezeli zetkniecie sie dwóch tych cieczy jest dostateczne, natenczas woda odciaga wszystek amonjak i nieznaczne ilo¬ sci nikotyny. Przepuszczajac stopniowo zgó- ry nadól, t. j. w kierunku odwrotnym do ruchu nafty, coraz to nowe ilosci wody swiezej, usuwa sie amonjak z nafty calko¬ wicie. Jezeli woda zawiera nieznaczne ilo¬ sci nikotyny, wprowadza sie ja w obieg po¬ nownie. Zamiast /wody zwyklej mozna sto¬ sowac wode nasycona sola, np. chlorkiem sodowym, i wtedy rozpuszcza ona mniej ni¬ kotyny zachowujac jednak zdolnosc rozpu¬ szczania amonjaku.Inny sposób, nadajacy sie szczególnie do usuwania amenjaku, polega na tern, ze nafte doprowadza sie w zetkniecie z coraz to nowemi ilosciami gazu (np. powietrze).Gaz przepuszcza sie przez nafte zapomoca belkotki, albo nafte rozpyla sie lub wtrysku- ; — 3 —'je w postaci kropel lub cienkich strumieni, lub, jeszcze korzystniej, przepuszcza sie ja w celu rozcrcbnienia przez tworzywo stale o ksztalcie prawidlowym lub nieprawidlo¬ wym (np, kamyczki) i przez nia przepuszcza strumien powietrza, który z latwoscia po¬ chlania cala ilosc amcnjaku, nie pochlania¬ jac zupelnie nikotyny. Amonjak uniesiony przez strumien gazowy mozna z latwoscia zwiazac zapomoca srodków znanych, prze¬ puszczajac np, go przez aparat, w którym strumien gazowy stykalby sie z kwasem.Nikotyne wyciagnieta z tytoniu w spo¬ sób powyzszy otrzymuje sie w postaci siar¬ czanu, stanowiacego produkt poboczny o znacznej wartosci.Tyton po obróbce powyzszej jest slab¬ szy, zachowujac swój aromat i, jak to stwierdzili znawcy, zyskuje na wartosci, nie drazni gardla i moze byc palony przez osoby, obawiajace sie dzialania nikotyny na ten lub inny organ, PL