Proponowano juz do oczyszczania wod¬ nistych cieczy, a zwlaszcza fabrycznych wód odciekowych i do wydzielania zawar¬ tych w nich skladników, nieraz bardzo cen¬ nych, np. fenoli, traktowac te ciecze naj¬ przód stalemi srodkami chlonnemi, np. we¬ glem aktywnym, a nastepnie odciagac ze srodków chlonnych pochloniete przez nie z wody skladniki, np. fenole, zapomoca trak¬ towania rozpuszczalnikami tych skladni¬ ków lub mieszaninami rozpuszczalników, a wkoncu odpedzac reszte rozpiUiizczalni- ków pozostalych w srodkach chlonnych w odpowiedni sposób, np. zapomoca trakto¬ wania para wodna, Zalety niniejszego sposobu w porówna¬ niu ze sposobami wczesniejszemi, polegaja- cemi na odciaganiu ze srodków chlonnych pochlonietych przez nie z wody skladników przez wypedzenie ich para wodna, polegaja glównie na tern, ze zapobiega sie silnemu rozcienczeniu rozpuszczalnych w wodzie pochlonietych materjalów, jak np. fenoli, czego nie mozna bylo uniknac w dawniej¬ szym sposobie pracy z powodu wody po¬ wstalej przez skroplenie uzytej pary oraz trudnosci ich oddzielenia od tej wody, jak równiez niebezpieczenstwa szybkiego zu¬ zycia srodka chlonnego przez pochlaniane przezen na nowo w kazdym procesie ad-sónDoji trudno lotne skladniki, niecalkowi¬ cie wypedzone para wodna; równiez w spo- soBie* *wedlug wynalazku zapobiega sie u- szkodzeniu srodków chlonnych, np. wegla aktywnego, przy zastosowaniu wysokich temperatur parowania. Z drugiej strony sposób dawniejszy w porównaniu z równiez obecnie proponowana bezposrednia eks¬ trakcja odcieków rozpuszczalnikami sklad¬ ników przeznaczonych do wydzielenia z tych odcieków daje te korzysc, ze odpada¬ ja nietylko znaczne straty rozpuszczalnika pozostalego w wyciagnietych nim odcie¬ kach, lecz takze iz wyciagniecie skladni¬ ków z wody jest znacznie dokladniejsze, co ma duze znaczenie ze wzgledu na nie¬ wielka zawartosc tych skladników w od¬ ciekach.Przy wykonaniu w praktyce tego spo¬ sobu ujawnily sie jednakze niedogodnosci, polegajace na tern, ze wyparcie pochlonie¬ tej wody ze srodka chlonnego i rozpuszcze¬ nie (wyciagniecie) pochlonietych skladni¬ ków z tego srodka chlonnego jest bardzo nierównomierne, przyczem czesto zdarzaja sie zaburzenia mechaniczne, a w pewnych przypadkach równiez niepozadane uszko¬ dzenia pochlonietych materjalów, np, fe¬ noli.Dokladne badania petentki wykazaly, ze niedogodnosci te nalezy przypisac temu, iz przy przejsciu od procesu pochlaniania do procesu ekstrakcji, t. j. gdy po wpuszcze¬ niu ostatniej wodnistej cieczy z pochlania¬ cza wpuszcza sie srodek ekstrakcyjny, np. benzen, zgóry, tp powietrze zawarte w na¬ czyniu chlonnem wzglednie wtloczone don przeszkadza nietylko równomiernemu prze¬ niknieciu masy chlonnej przez srodek eks¬ trakcyjny, a tern samem uniemozliwia rów¬ nomierne dzialania srodka ekstrakcyjnego, lecz, jak stwierdzono, powoduje równiez zaburzenia mechaniczne w procesie ekstrak¬ cji oraz mechaniczne i chemiczne uszkodze¬ nia masy chlonnej i pochlonietego materia¬ lu.Po stwierdzeniu tego faktu wykryto da¬ lej, ze wymienionych trudnosci mozna u- niknac, osiagajac nadzwyczaj gladkie, ni- czem niezaklócone i pozbawione strat wy¬ dzielanie zadanych skladników z traktowa¬ nej wody, jesli proces adsorbcji i ekstrak¬ cji prowadzic, zapobiegajac mozliwie ze¬ tknieciu obciazonego srodka chlonnego z powietrzem lub innemi materjalami gazo- wemi wzglednie przedostawaniu sie gazów do pochlaniacza. W tym celu, zgodnie z wy¬ nalazkiem, po calkowitem obciazeniu srod¬ ka chlonnego w adsorberze, np. zapomoca wprowadzenia przez ciala chlonne zdolu cieczy wodnistej, przeznaczonej do oczy¬ szczenia, wprowadza sie do pochlaniacza o tyle jeszcze napelnionego ciecza wodnista, iz co najmniej cala ilosc srodka chlonnego jest nia pokryta, rozpuszczalnik w taki spo¬ sób, np. zgóry, zeby pokryc nim wode i ze¬ by nastepnie przy spuszczaniu wody przez dolny koniec pochlaniacza rozpuszczalnik ten stale doplywal, dzieki czemu srodek pochlaniajacy zawsze bedzie otoczony cie¬ cza, przyczem unika sie zetkniecia tego srodka z powietrzem lub innemi gazami al¬ bo parami.Zgodnie z wynalazkiem wody przezna¬ czone do oczyszczenia, np. odcieki, prze¬ znaczone do uwolnienia od zawartego w nich fenolu, wody amon jakaIne z ko¬ ksowni, odctóki z fabryk celulozy i podobne ciecze traktuje sie najprzód srodkami chlon- nemi, np. weglem aktywnym, prowadzac zdolu do góry ciecz, przeznaczona d szczenia, przez pochlaniacz zaladowany weglem aktywnym. Gdy wegiel zostanie do¬ statecznie obciazony, wstrzymuje sie do¬ plyw cieczy i zaczyna sie spuszczac wode, doprowadzajac jednoczesnie srodek eks¬ trakcyjny nierozpuszczalny w wodzie, jak np. benzen, siarczek wegla lub mieszanine rozpuszczalników, zawierajaca co najmniej jeden skladnik nierozpuszczalny w wodzie, jak benzen z alkoholem, benzen z acetonem i podobne, tak, iz woda stale jest pokryta Z -warstwa rozpuszczalnika, a powietrze nie moze przeniknac do pochlaniacza.Pomimo ze rozpuszczalnik w miare opa¬ dania poziomu wody bezposrednio za ta woda przenika przez zupelnie zwilzony nia srodek chlonny, to jednakze spowodowana przezen ekstrakcja pochlonietych materja- lów jest doskonala i zupelnie równomier¬ na. Otrzymuje sie przytem, obok wysokie¬ go przecietnego obciazenia uzytego srodka chlonnego, bardzo wysoko procentowy roz¬ twór wydzielanych materjalów w rozpu¬ szczalniku. Z otrzymanych wysoko stezo¬ nych wyciagów mozna odzyskac rozpuszczo¬ ne materjaly w bardzo prosty sposób, np. zapomoca oddestylowania rozpuszczalnika, uzyskujac przytem rozpuszczone w nim po¬ przednio materjaly w stanie bezwodnym, poczem odzyskany rozpuszczalnik mozna wprowadzic zpowrotem do procesu. Rów¬ niez i oczyszczona wode mozna w dowolny sposób zuzytkowac ponownie, np. jako wo¬ de do zasilania kotlów, ewentualnie jako wode do picia. Opisany proces mozna e- wentualnie prowadzic w kilku wlaczonych kolejno jeden za drugim zbiornikach chlon¬ nych.Po skonczonej ekstrakcji i spuszczeniu otrzymanych iroztworów usuwa sie wreszcie reszte rozpuszczalnika ze srodka chlonne¬ go, np. przepuszczajac przezen pare, wrza¬ ca wode, lub w inny dowolny odpowiedni sposób.Wybór srodka chlonnego oraz rozpu¬ szczalnika zalezy w kazdym poszczegól¬ nym przypadku od rodzaju obrabianych cieczy oraz od skladników, przeznaczonych do usuniecia. Srodki chlonne mozna stoso¬ wac w postaci oddzielnych kawalków, np. ziarm, albo w postaci sproszkowanej, ko¬ rzystnie w warstwach nieprzekraczajacych jednego metra wysokosci.Specjalnie korzystnie daja sie oczy¬ szczac w Opisany sposób wody, zawieraja¬ ce amonjak, zwlaszcza tak zwana surowa woda amonjakalna. Niespodziewanie zau¬ wazono, ze z materjalów, zawartych w su¬ rowej wodzie amonjakalnej, srodki chlon¬ ne pochlaniaja tylko skladniki organiczne, nie pochlaniaja zas wcale, lub tylko w nie¬ znacznej ilosci, soli nieorganicznych, jak np. weglanów, cyjanków, tiosiarczanów, siarczków i siarczynów amonowych. Przy¬ tem dzidki obecnosci prawie zawsze kwa¬ snego siarczku amonowego, unika sie szko¬ dliwego np. dla wegla aktywnego wydzie¬ lenia siarki na srodku chlonnym dzieki roz¬ puszczaniu tej siarki przez kwasny siarczek amonu.Surowa wode amonjakalna poddaje sie celowo opisanej obróbce przed dodaniem wapna, np. stosujac te obróbke przed pierwsza kolumna odciagania albo tez po odpedzeniu lotnego amonjaku, zawartego w surowej wodzie amonjakalnej.Zwlaszcza przy przeróbce tak zwanych odcieków ubocznych z koksowni, zarówno jak i w innych przypadkach mozna specjal¬ nie korzystnie obrabiac niecala otrzymana ilosc wody, lecz tylko czesci jej otrzymy¬ wane w odpowiednich stadjach, np. zawie¬ rajace duzo fenolu. Przy przeróbce, np. od¬ cieków z koksowni, zwykle dotychczas ca¬ la ilosc otrzymanych odcieków, t. j. zarów¬ no kondensaty, otrzymywane przy oziebia¬ niu gazów pochodzacych z pieców kokso¬ wych, jak i wody plócznej po przemywaniu gazu, laczono ze soba i w calosci doprowa¬ dzano do fabryki amon jaku w celu jego od¬ zyskania. \ \:iic.'. s.%:zils:' Jednakze zawartosc fenolu w rozafai- tych punktach (stadjach) przemywania i chlodzenia otrzymywanych odcieków jest bardzo rózna, a wiec wody kondensatowe zawieraja wogóle znacznie wiecej fenoli niz wody z przeplókania gazów.Jesli wedlug wynalazku poddac obrób¬ ce czesc odcieków o wysokiej zawartosci fenoli, to nietylko znacznie obnizaja sie koszta urzadzenia i obslugi, dzieki mniej¬ szej ilosci obrabianych odcieków, lecz osia¬ ga sie takze intensywniejsze pochlanianie — 3 —dodatkowe fenoli przez uzyte srodki chlon* nc, a to skutkiem znacznie wiekszego steze¬ nia odcieków. Przy tym sposobie pracy u- myslme przerabia sie tylko taka czesc od¬ cieków, w której zawartosc fenoli przekra¬ cza pozadana ilosc ze wzgledów gospodar¬ czych, np. 50 do 100 mg na litr.Proces pochlaiiiania, jak równiez eks¬ trakcji mozna prowadzic w temperaturze zwyfelej albo szczególnie korzystnie w ca¬ losci lub czesciowo w temperaturze pod¬ wyzszonej. Tak wiec np. pochlanianie moz¬ na prowadzic w temperaturze zwyklej, a riastepnie ekstrakcje w temperaturze wyz- szef, doprowadzajac np. zgóry rozpuszczal¬ nik, jak benzen, albo mieszanine rozpu¬ szczalników, przy podwyzszonej tempera¬ turze, np. 50 do 80°C.Specjalna zaleta tego sposobu pracy jest to, ze temperatura rozpuszczalnika, zawartego w pochlaniaczu wzrasta od do¬ lu kii górze, dzieki czemu zapobiega sie wystepowaniu wewnatrz cieczy pradu prze¬ ciwnego kierunkowi przeplywu srodka eks¬ trakcyjnego, co mogloby nastapic pod dzia¬ laniem róznych temperatur i wskutek czego efekt ekstrakcji móglby sie obnizyc. Albo tez mozna i pochlanianie prowadzic w wyz¬ szej temperaturze, np. przy przeróbce su¬ rowej wody amonjakalnej, w temperaturze 40 do 60°C, a srodek ekstrakcyjny dopro¬ wadzac w tej samej temperaturze, albo wreszcie wieksza czesc procesu pochla¬ niania prowadzic w temperaturze zwyklej, a dopiero pózniej lub pod koniec podniesc temperature az do temperatury nastepuja¬ cego potem procesu ekstrakcji, np. zapomo- ca doprowadzania wody ogrzanej albo o- trzymyWanej na goraco, przyczem osiaga sie te korzysc, ze zarówno pochlaniacz, jak i srodek pochlaniajacy przy wprowadzaniu srodka ekstrakcyjnego sa juz podgrzane.Oczywiscie w danych przypadkach mozna równiez pochlanianie prowadzic w podwyz¬ szonej temperaturze, np. jesli odcieki o- trzymuje sie w stanie goracym, a ekstrak¬ cje mozna prowadzic w temperaturze zwy¬ klej lub podobnie.Przy pracy niniejszym sposobem otrzy¬ muje sie, np. przy obróbce surowej wody amonjakalnej, roztwory zawierajace mie¬ szaniny rozmaitych materjalów, zawartych w wodzie surowej, jak nip. fenoli, zasad pi¬ rydynowych, naftalenu, smoly i tym podob¬ nych materjalów, które nastepnie w celu dalszego ich zuzytkowania nalezy jeszcze rozdzielic calkowicie lub czesciowo w ja¬ kikolwiek sposób.Przed wprowadzeniem odcieków do po- chlaniaczów, przeznaczonych do wlasciwe¬ go oddzielania fenoli, zaleca sie usunac z nich mozliwie dokladnie zawieszone sklad¬ niki, jak np. kropelki smoly. Uskutecznia sie to, poddajac odcieki obróbce wstepnej materjalami sproszkowanemi lub drobno- ziarnistemi, jak np. drobno-ziarnistym ko¬ ksem, weglem, trocinami, malo wartoscio¬ wemu materjalami chlónnemi lub podobne- mi. W tym celu wymienione materjaly, ko¬ rzystnie mieszajac, wprowadza sie w do¬ statecznej ilosci do cieczy, przeznaczonej do oczyszczenia, przyczem pochlaniaja one ciala zawieszone, przeznaczone do usunie¬ cia, albo tez ciecz przeznaczona do oczy¬ szczenia przetlacza sie przez wymienione materjaly, umieszczone w odpowiednim zbiorniku. Materjaly obciazone zanieczy¬ szczeniami usuwa sie nastepnie w znanych urzadzeniach, np. filtrach, wirówkach, smoczkach i podobnych urzadzeniach, od¬ dzielajac je w ten sposób od cieczy.Wykryto, ze mozna osiagnac dalsze od¬ dzielenie skladników, zawartych w surowej wodzie amonjakalnej, i w ten sposób ewen¬ tualnie bez opisanego oczyszczania wstep¬ nego mozna osiagnac jednoczesnie wydzie¬ lenie zawieszonych smolistych i innych skladników, jesli sam proces pochlaniania prowadzic stopniowo w kilku wlaczonych kolejno zbiornikach chlonnych albo np. w rozmaitych, oddzielonych od siebie, np. zapomoca przegród przedzialach tego sa- w. 4 ^,mego zbiornika, oraz jesli nastepujaca po¬ tem ekstrakcje prowadzic osobno w kaz¬ dym z umieszczonych kolejno zbiorników lub przedzialów. Okazalo sie mianowicie, ze chociaz srodek chlonny na poczatku po¬ chlaniania pochlania z wody wszystkie roz¬ puszczone lub zawieszone w niej skladniki, to dopiero w dalszym przebiegu, zwlaszcza jesli srodek chlonny zastosowac w warstwie o duzej grubosci, nastepuje wewnatrz róz¬ nych czesci tej warstwy wyraznie rozdzie¬ lenie pochlanianych skladników. Jesli su¬ rowa wode amonjakalna prowadzic np. przez dwa umieszczone kolejno za soba po¬ chlaniacze, napelnione np. aktywnym we¬ glem, to skladniki smolowe, zawarte w wo¬ dzie, mozna zebrac glównie w pierwszym pochlaniaczu, cenne zas fenole zatrzymac w drugim.Dzieki takiemu rozgraniczonemu otrzy¬ mywaniu poszczególnych skladników orga¬ nicznych, zawartych w odciekach, tak sa¬ mo, jak przy zastosowaniu wyzej opisane¬ go specjalnego oczyszczania wstepnego, o- siaga sie te korzysc, ze pewne materjaly, zawarte w skladnikach smolowych, dziala¬ jace szkodliwie na wegiel, wzglednie inne srodki chlonne, np. skutkiem zywicowace- nia na ich powierzchni, zostaja usuniete z odcieków, zanim te ostatnie dostana sie do pochlaniacza glównego.Przy uzyciu kilku wlaczonych za soba pochlaniaczów mozna umiescic poszczegól¬ ne pochlaniacze albo warstwy pochlania¬ cza, czyli przedzialy w dowolnych kombi¬ nacjach, np. równolegle albo grupowo, e- wentualnie stosujac rozmaite srodki chlon¬ ne w rozmaitych warstwach albo przedzia¬ lach.W szczególnie korzystny sposób daje sie osiagnac oddzielenie skladników smolo¬ wych, zawartych w odciekach w postaci za¬ wieszonej, przez zetkniecie odcieków ze zwartemi warstwami smoly, o stosunkowo bardzo duzej powierzchni, przyczem kro¬ ple smoly zostaja zatrzymane w warstwie smoly i, laczac sie z nia* zostaja pffcepro- wadzone w stan ciekly, poczem oddzielenie cieklej smoly od wody mozna uskutecznic szybko i latwo, np. zapomoca prostego osa¬ dzenia.Zgodnie z wynalazkiem, osiaga sie to, wprowadzajac odcieki w zetkniecie z mate- rjalami stalemi o duzej powierzchni, jak np. koksem, trocinami, zwirem, piaskiem i podobnemi, których powierzchnie juz zwil¬ zono smola, np. prowadzac wodna zawiesi¬ ne przez warstwe filtrujaca takich materja- lów. Skoro poszczególne ziarna albo kawal¬ ki tej warstwy pochlona tyle smoly z wo¬ dy, ze zostana nasycone smola i powierzch¬ nia ich pokryje sie jej warstwa, to zaczyna sie na niej dalsze osadzanie czastek smoly, znajdujacych sie w stanie drobnej zawie¬ siny. Wydzielona w ten sposób smola w po-: staci kropelek cieklych na powierzchni po¬ szczególnych czastek masy filtrujacej, la¬ czy sie na wieksze kropelki i w tej postaci przechodzi przez mase filtrujaca, poczem bardzo latwo osadza sie, wzglednie moze byc oddzielona, zapombca znanych do tego celu urzadzen.Stopien rozdrobnienia materjalów uzy¬ wanych jako podloze dla smoly dobiera sie, zaleznie od warunków, w kazdym razie tak, aby osiagnac mozliwie duza powierzch¬ nie calkowita, zaleznie od rodzaju przera¬ bianej wody, materjalu filtrujacego, zada¬ nej przepuszczalnosci masy filtrujacej wzglednie szybkosci przepuszczania i t. d.Ewentualnie mozna równiez, np. w kilku wlaczonych kolejno za soba zbiornikach al¬ bo warstwach, stosowac rozmaitej wielko¬ sci materjaly, np^ koks w postaci proszku i w postaci mniej iub wiecej grubszych ziarn, a nawet kawalków. Zamiast mas filtruja¬ cych, zlozonych z proszków, ziaim lub kawalków, mozna równiez stosowac wy¬ twory zwarte, jak np. siatki druciane albo porowate wzglednie gabczaste ciala, umie¬ szczone w odpowiedniej ilosci na drodze przeplywu, i podobne. — 5 —Calkowite oddzielenie zlozonej z wody i cieklych kropelek smoly przefiltrowanej przez filtry opisanego rodzaju, odbywa sie celowo; np* we wlaczonych za filtrem osad¬ nikach wzglednie wydzielaczach znanego rodzaju, których pojemnosc wynosi tylko ulamek pojemnosci dotychczas znanych du¬ zych kadzi osadnikowych.Poniewaz zawartosc filtru nie sluzy do pochlaniania smoly z wody, lecz zadaniem jej jest tylko niszczenie drobnych zawiesin smolowych, wiec czas trwania opisanych fil¬ trów jest prawie nieograniczony, zwlaszcza, jesli dbac zawsze o uprzednie oddzielanie w zwyklych filtrach, wlaczonych przed o- pisanemi filtrami, skladników stalych, za¬ wartych w wodzie oprócz smoly, przed wpuszczeniem tej wody do filtrów opisane¬ go rodzaju.Przy wykonaniu procesu ekstrakcji o- kazalo sie, ze materjaly pochloniete przez srodek chlonny, np. wegiel aktywny, nie- zaw?ze zostaja wyciagniete w sposób tech¬ nicznie ekonomiczny zapomoca opisanych rozpuszczalników. W wielu przypadkach w materjale chlonnym pozostaje pewna reszta, która cie zczasem gromadzi, obniza¬ jac zdolnosc pochlaniania danego srodka absorbcyjneigo, wzglednie znoszac ja zupel¬ nie.Wykryto, ze niedogodnosci tej mozna uniknac, jesli po pewnym okreslonym cza¬ sie, gdy poszczególne uszkodzenia sie zesu- muja i zaczna sie uwydatniac, wlaczyc spe¬ cjalna obróbke srodka chlonnego rozpu¬ szczalnikami, które dzieki swemu wieksze¬ mu powinowactwu wzgledem zatrzymanych materjalów moga te ostatnie lepiej wycia¬ gnac niz stosowane do tego celu rozpu¬ szczalniki w normalnym przebiegu pracy.Do tego celu doskonale sie nadaja np. oleje smolowe, jak np. surowy olej lekki otrzymywany, jako pierwszy produkt przy destylacji benzenu wzglednie benzyny, jak równiez np. frakcja oleju smolowego wrza¬ ca miedzy 270° a 300°C, która ewentualnie przed uzyciem mozna oczyscic w znany sposób, dalej zasady pirydynowe albo chi- nolinowe same lub lacznie z innemi rozpu¬ szczalnikami.Reszte tego rodzaju rozpuszczalników usuwano zwykle ze srodków chlonnych tyl¬ ko zapomoca ogrzewania kosztem duzego nakladu energji cieplnej. Zgodnie z wyna¬ lazkiem, niedogodnosc te mozna usunac w ten sposób, ze w takich przypadkach 'bez¬ posrednio po obróbce specjalnej resztki spe¬ cjalnych rozpuszczalników, pozostalych na weglu, odciaga sie znowu zapomoca takich rozpuszczalników, które daja sie latwo od¬ pedzic para wodna, jak np. czysty benzen, eter, aceton i podlobne. A wkoncu pozosta¬ la reszte tych ostatnich rozpuszczalników usuwa sie w znany sposób, np. zapomoca przeplókania para wodna.Przy dalszej przeróbce roztworów po¬ chlonietych materjalów w rozpuszczalni¬ kach organicznych, jak np. w benzenie, na¬ lezy naogól produkty ekstrakcji rozlozyc na poszczególne skladniki, np. sklócajac najprzód wyciag z odpowiedniemi materja- lami, nip. lugiem sodowym, w celu odcia¬ gniecia pewnych skladników, jak fenole, a nastepnie reszte pozostala w wyciagu ob¬ rabia sie dalej, ewentualnie po odpedzeniu rozpuszczalnika.Wykryto, ze w wielu przypadkach srod¬ ki chlonne obciazone pochlonietemi mate- rjalami mozna traktowac najprzód bezpo¬ srednio roztworami, np. srodkami alkalicz- nemi, jak lugiem sodowym, weglanami al- kaljów i podobnemi cialan^i, zdolnemi do odciagniecia ze srodka chlonnego zawar¬ tych w nim zwiazków kwasnych.Z takich srodków chlonnych, ^potrakto- wanych w ten sposób, przez dalsze trakto¬ wanie rozpuszczalnikami organicznemi nie mozna juz odciagnac skladników kwasnych.W razie potrzeby po obróbce srodków chlonnych alkaljami przed ostatecznem wy- ciagniecieirt z nich innych skladników roz¬ puszczalnikami organicznemi mozna jeszcze — 6 —zastosowac dalsza obróbke srodkami kwa- snemi, dzieki czemu osady, wytracone al- kaljami; jak np. wodorotlenek zelaza, moz¬ na znowu usunac ze srodka chlonnego. 0- czywiscie, w podanych przypadkach mozna równiez najprzód zastosowac ekstrakcje kwasami, a nastepnie alkaljami.Wynalazek miedzy innemi daje te ko¬ rzysc, ze pozwala na znaczna oszczednosc organicznych rpzpuszczalników, poniewaz te ostatnie potrzebne sa tylko do pochlonie¬ cia materjalów, np. obojetnych, pozosta¬ lych w srodkach chlonnych, po ich wstep¬ nej obróbce, np. alkaljami albo kwasami.W podanych przypadkach mozna nawet zu¬ pelnie zaniechac ekstrakcji rozpuszczalni¬ kami organicznemi. PL