Niniejszy wynalazek dotyczy w szcze¬ gólnosci rozgalezionych sieci rur pneuma¬ tycznych. Przedmioty, majace w nich byc transportowane, umieszcza sie wewnatrz pu¬ szek, zwanych nabojami, które przesuwaja sie w rurach. Celem wynalazku jest samo¬ czynne uruchomianie poszczególnych przy¬ rzadów i urzadzen, rozmieszczonych wzdluz toru naboju, które nastepuje wskutek przej¬ scia -naboju przez okreslone punkty toru.Stosownie do wynalazku nabój podczas ruchu dziala samoczynnie tylko na pewne okreslone przyrzady. Przyrzady, urucho¬ miane w ten sposób, mozna uzyc do najroz¬ maitszych celów, np. na rozdzielczej linji pneumatycznej, obslugujacej kilka stacyj, moga one sluzyc do samoczynnego zatrzy¬ mywania i wyrzucania naboju na stacji prze¬ znaczenia. Jezeliby chodzilo o siec samo¬ czynna wielolinjowa ze stacja centralna, na której dokonywaja sie wzajemne polacze¬ nia miedzy poszczególnemi linjami, mozna uzyc uruchomianych przez nabój przyrza¬ dów do samoczynnego skierowywania na¬ boju na linje, po której ma sie nadal poru¬ szac. W ten sam sposób mozna wywolac u- ruchomienie innego naboju, spowodowac np. nadanie sygnalu lub tez uskutecznic do¬ wolne kombinacje wspomnianych wyzej czynnosci.Wynalazek daje sie zastosowac nietylko w przypadku urzadzenia z nabojami, poru-s. szajacemi sie w rurach pneumatycznych, -.. • jMf j^wniezv^e wszelkich urzadzeniach, w których jates przedmiot porusza sie po torze z duza szybkoscia, a mijajac pewne punkty tego toru, ma samoczynnie uruchomiac pewne urzadzenia lub przyrzady.Dla latwiejszego objasnienia wynalazku opis ponizszy ogranicza sie jednakze do jed¬ nego przypadku, mianowicie do urzadzenia do transportu pneumatycznego za posred¬ nictwem rur, w których poruszaja sie na¬ boje.Proponowano juz, aby w takich urzadze¬ niach nabój wyposazyc w kontakty, wspól¬ dzialajace z kontaktami nieruchomemi, roz- mieszczonemi na jego torze w celu zwiera¬ nia obwodu, zasilajacego przekaznik. Urza¬ dzenie to okazalo sie w praktyce zupelnie nieskuteczne z powlodu wielkiej szybkosci nabojów, 'dochodzacej do 10 — 12 m/sek, oraz z powddu krótkotrwalosci zetkniecia sie kontaktów, wynoszacej 1/2500 sek. Czas ten jest za krótki do powstania pradu, wy¬ starczajacego do uruchomienia przekaznika.Na umieszczony w rurze wystep, który wy¬ twarza przy iswojem odchyleniu sie styk, trwajacy czas jakis, nabój dziala z taka gwaltownoscia, ze zaden wrazliwy przyrzad nie moze jej wytrzymac, Z tych wlasnie powodów starano sie sprawe rozwiazac przez elektromagnetycz¬ ne oddzialywanie naboju, wywolujace prad indukcyjny, zuzytkowywany zapomoca am- plifikatora lampowego. Przyrzad ten jest niezmiernie czuly i skomplikowany.W sposobie, bedacym przedmiotem wy¬ nalazku, stosuje sie tez przedmiot ruchomy, urzadzony w ten sposób, aby mógl wytwa¬ rzac chwilowy' styk miedzy dwoma kontak¬ tami, wchodzacemi w sklad obwodu, zasila¬ jacego przyrzad, wzbudzony pradem elek¬ trycznym; isposób polega zasadniczo na na¬ daniu temu obwo]dlowi o wiele wyzszego na¬ piecia elektrycznego, anizeli napiecie, prze¬ widziane dla tego przyrzadu.Druga cecha charakterystyczna wynalaz¬ ku jest to, ze przyrzad do przeprowadzenia sposobu powyzszego posiada elektromagnes, wzbudzany pradem elektrycznym, a czesc skladowa, wprawiana w ruch przez pobu¬ dzenie tego elektromagnesu, jest urzadzona w ten sposób, ze zamyka obwód, zasilajacy przekaznik, mechanizm wskazówkowy lub podobny przyrzad na okres dluzszy, niz chwila wzbudzenia, spowodowana przej¬ sciem ruchomego przedmiotu, a mianowicie taki, który umozliwia owemu przyrzadowi dzialanie.Inne cechy charakterystyczne wynalaz¬ ku zostaly ujawnione ponizej w opisie po¬ szczególnych postaci wykonania wynalazku, przedstawionych na rysunku, przyczem fig. 1 przedstawia schemat calego urzadzenia, wykonanego w mysl wynalazku, fig. 2 i 3— schematy dwóch odmian kontaktów, wyko¬ nanych w woltomierzu, fig. 4 do 7 — po¬ szczególne rodzaje wykonania kontaktów, znajdujacych sie na przedmiocie ruchomym i na torze, po którym przedmiot sie przesu¬ wa.W urzadzeniu, przedstawionem na fig. 1 i 2, nabój A przesuwa sie w rurze B.W pewnym okreslonym punkcie, w któ¬ rym przechodzacy nabój ma wywolac dzia¬ lanie pewnego okreslonego przyrzadu V, rura B (posiada dwa pierscieniowe kontakty D, D1, których srodkowe plaszczyzny po¬ przecznych przekrojów znajduja sie w pewnym od siebie odstepie x. W praktyce dlugosc pierscieniowych kontaktów wzdluz ich tworzacych jest niewielka, co pozwala na zastosowanie dosyc duzej liczby róznych odstepów. Towlasnie powoduje, ze trwanie styku, wywolanego przejsciem naboju, mu¬ si byc bardzo krótkie.Pierscien D1 jest polaczony z jednym biegunem, np. ujemnym, zródla pradu elek¬ trycznego o okreslonem napieciu np. 110 wolt. Pierscien D jest polaczony z zaci¬ skiem E bardzo czulego woltomierza, zbu¬ dowanego do mierzenia znacznie mniejiszej róznicy -potencjalów^ niz ja posiada wspo- — 2 —mniane zródlo pradu elektrycznego, nip, 20 Wolt, Zacisk E1 tego woltomierza jest pola¬ czony z biegunem dodatnim zródla o napie¬ ciu, wynoszacem 110 wolt.Stwierdzono, ze w tych warunkach styk, wytworzony miedzy pierscieniami D i D1 i trwajacy niezmiernie krótko, bo okres cza¬ su rzedu 1/2600 sek, wywoluje zuJpelne wy¬ chylenie sie wlskazówki woltomierza. Z po¬ wodu krótkotrwalosci styku zwoje wolto¬ mierza nie doznaja jednakze zadnego uszko¬ dzenia.A£eby nabój A spowodowal samoczyn¬ nie wspomniany wyzej styk przy przejsciu przez okreslony punkt, zostaje on zaopa¬ trzony w dwie szczotki C i C1, których jed¬ ne konce sa polaczone ze isoba elektrycznie, a drugie sa oddalone od siebie wzdluz osi naboju na pewna odleglosc, która moze byc nastawiana. Osoba, wysylajaca nabój, na¬ stawia te odleglosc tak, aby scisle byla rów¬ na odstepowi x miedzy kontaktami tego przyrzadu V, który ma wywrzec wplyw na dalszy bieg naboju; tein odstep x stanowi ceche charakterystyczna przyrzadu V.Ruch wskazówki G zostaje wtedy wyzy¬ skany w celu wytworzenia styku, trwajace¬ go pewien czas i wywolujacego uruchomie¬ nie przyrzadów przekaznikowych lub elek¬ tromagnetycznych znanego typu. W tym ce¬ lu os wskazówki woltomierza jest zaopa¬ trzona w kontakt, polaczony z jednym z biegunów dowolnego zródla pradu elek¬ trycznego, a na tarczy woltomierza przewi¬ dziany jest drugi kontakt T (fig. 1), który znajduje sie na drodze wskazówki G i jest polaczony z drugim biegunem zródla elek¬ trycznosci, którem moze byc, jak na fig. 1, zródlo pradu o napieciu 110 wolt. Kontakt T moze miec postac np. naczynia, napel¬ nionego rtecia / (fig. 2), w której zanurza sie ostroga H, umocowana na wskazówce G.W ten siposób styk istnieje .podczas calego prawie trwania ruchu tam i zpowrotem wlskazówki G, to je?st w ciagu czasu dluz¬ szego, niz czas trwania styku miedzy nabo- jefrn a pierscieniem. Uzyskany prad sltizy wówczas do uruchomiania odpowiednich przyrzadów dowolnego rodzaju juztb befz- poisrednlo, jufcto za posrednictwem pfrZfe- kaznika.W przypadku, gdy kontakty D i D1 sa skojarzone z przyrzadem 'kierowniczym V naboju, prad ten sluzy do tttnehomia&ia przekaznikowego mechanizmu wskazówko¬ wego P, który ze swej sfeotny steruje zwie¬ raniem obwodu skierowujacego RS. Mecha¬ nizm wskazówkowy oczywiscie jest regulo¬ wany w ten sposób, ze kierowniczy ptzyrz^d zostaje uruchomiony* w chwili zjawiania sie nabojów, ptzyczem strefa kontaktów Z) i D1 w rurze wyprzedza w tym celu przyrzad kierowniczy o pewna obliczona odleglosc, azeby aparaty elektryczne mogly dzialac wówczas, gdy nabój przekracza wspomnia¬ na odleglosc.Fig. 3 przedstawia inny sposób wykona¬ nia kontaktów w woltomierzu. Jeden z kon¬ taktów zawiera opuszczajacy sie kciuk K, który jest umieszczony na torze wskazówki G i którego czesc, wystajaca ponad tarcze, tworzy równie pochyla L; sprezyna O zmu¬ sza kciuk do wynurzania sie ponad tarcze woltomierza. Po stronie, przeciwleglej do wskazówki G, kciuk .posiada kontakt Af, po¬ laczony z jednym biegunem zródla, z któ¬ rego drugim biegunem polaczona jest os wskazówki G. Elektromagnes N jest urza¬ dzony w ten siposób, ze bedac wzbudzony powoduje opuszczenie sie kciuka K; uzwo¬ jenie elektromagnesu N wraz ze Wskazówka G, kontaktem M i zródlem pradu stanowi jeden obwód pradu. Widoczne jest, ze po wychyleniu sie wskazówka G woltomierza przesunie sie ponad kciukiem K, zmufczajac go do opuiszezenia sie, natomiast zatrzymu¬ je sie przy nim, gdy dazy zipowrotem w swe polozenie spoczynku i wchodzi wówczas w zetkniecie z kontaktem Af, wywolujac prad, który pozwala na uruchomienie nastepnego przekaznika. Jednoczesnie jednak elektro¬ magnes N zostaje wzbudzony i odciaga — 3 —wtdól kciuk K, o^wabadzajac przez to Wska¬ zówke G i przerywajac styk; wskazówka G powraca w swe polozenie spoczynku, a sprezyna O wprowadza zpowrotem kciuk w polozenie ryglujace. Prad ten, uzyskany dzieki chwilowemu zetknieciu sie wskazów¬ ki G i kontaktu Af, zostaje wykorzystany, jak poprzednio.Zamiast stosowania woltomierza jako pierwszego przekaznika mozna poslugiwac sie dowolnym przyrzadem elektromagne¬ tycznym pod warunkiem! ze przyrzad ten bedzie zbudowany do pracy normalnej przy napieciu znacznie niz&zem, niz napiecie zródla pradu elektrycznego, które bedzie skutecznie uzywane do uruchomiania przy¬ rzadu; Jak w przypadku wedlug fig. 3, prze¬ kaznik, wykonany jako przyrzad elektro¬ magnetyczny, bedzie mozna zatrzymac za- pomoca kciuka w polozeniu przycicignietem w celu zwarcia obwodu, wzbudzajacego cewke elektromagnetyczna dowolnego przy¬ rzadu, np. wyrzucajacego nabój; obwód e- lektromaignesu odciagajacego, który wywo¬ luje opuSzozeinie kciuka wdól, zawieralby wówczas pare kontaktów, chwilowo zwiera¬ nych przez wyrzucamy nabój, przyczem ca¬ losc przyrzadu wracalaby w ten sposób w swe polozenie spoczynku. Zaleznie od budo¬ wy kontaktów w przyrzadzie wyrzucajacym i zaleznie od czasu trwania tego zetkniecia wsipomlniany elektromagnes odciagajacy be¬ dzie wzbudzany badz pradem normalnym, badz tez w mysl zasady wynalazku pra¬ dem o napieciu znacznie Wyzszem od te¬ go, jakie normalnie bylo projektowane dla elektromagnesu. Ten przyrzad, kontrolu¬ jacy powrót calego urzadzenia w poloze¬ nie spoczynku zapomoca elektromagnesu, którego wzbudzenie jest wywolane przej¬ sciem samego narzadu ruchomego, moze byc powszechnie stosowany niezaleznie od typu przyrzadu, stanowiacego pierwszy prze¬ kaznik, wyzwalajacy dzialanie calego urfca- dzetaia.Rozumie sie, ze zamiast umieszczac szcfcotki C i C1 na naboju, a pierscienie D i D1 w rurze mozna pierscienie umiescic na naboju, a szczotki w rurze, przyczem oby¬ dwa pierscienie bylyby przesuwane albo tez jeden z nich bylby osadzony na stale, a dru¬ gi przelsuwany. Fig. 4 — 7 przedstawiaja poszczególne przyklady wykonania pier¬ scieni kontaktowych na naiboju. Nabój we¬ dlug fig. 4 posiada nieruchomy pierscien D i przesuwny pierscien D1; wewnetrzna plyt¬ ka metalowa 11 laczy nieruchomy pierscien D z ruchomym D1. Nabój bedzie dzialac zwierajace jedynie na obwód, konczacy sie dwiema szczotkami C i C1, których rozstep bedzie sie równal rozstepowi pierscieni.Poniewaz trudno jest wywolac przesu¬ wanie sie ruchomego pierscienia po nabo¬ ju z materjalu izolacyjnego, gdyz mate- rjal izolacyjny jest zawsze nieco hygrome- tryczny, przeto nabój mozna zbudowac np. w sposób nastepujacy.Nabój A (fig. 5) jeist zaopatrzony w pewna liczbe nieruchomych pierscieni Da9 D6, Dc, Dd, De i t. d. Kazdy z tych pier¬ scieni jest polaczony elektrycznie przez wnetrze naboju z materjalhi izolacyjnego z jednym z kontaktów 12*, 12b, 12 c, 12d, 12' i t. d., przyczem wszystkie te kontakty sa rozmieszczone kolisto w plaszczyznie po¬ przecznego przekroju naboju. Po kontak¬ tach tych przesuwa sie wypukly pierscien metalowy 13, który stanowi drugi pierscien kontaktowy. Pierscien ten jest przedstawio¬ ny w widoku z lewej strony naboju, a w przekroju z prawej strony naiboju. Posiada on wewnatrz maly wystep okragly 14, któ¬ ry dzieki obrotowi pierscienia moze byc zetkniety z jednym z kontaktów. Na fig, 5 pierscien jest zetkniety z kontaktem 12a, tak ze nabój A utworzy obecnie styk mie¬ dzy szczotkami, których odleglosc równa sie odstepowi pomiedzy pierscieniami 13 i D".Jezeli jeden i ten sam nabój ma wlaczac poszczególne przyrzady, to mozna go wy¬ konac w sposób, przedstawiony na fig. 6 i 7.Dla przejrzystosci przyjeto, ze chodzi p siec — 4 —rozdzielcza wielolinjowa i z wielu stacjami na kazdej linji. Nabój powinien w takim ra¬ zie dawac mqznosc przynajmniej samoczyn- mego skierowywania go na odpowiednia li- nje (wybór liinfji) oraz samoczynnego zatrzy¬ mywania lub wyrzucania na stacji przezna¬ czenia (wybór stacji), W tym celu nabój (fig, 6) posiada wpoiblizu swego srodka np. dwa nieruchome pierscienie Da i D\ Pier¬ scien Da jest polaczony z pierscieniem ru¬ chomym Dxa, a pierscien D* z pierscieniem ruchomym Z^fe. W rurze znajduja sie szczotki C, C\ C2, C3. Szczotka C jest po¬ laczona z jednym biegunem obwodu pradu, który ma zostac uruchomiony, szczotki C1 i C2 sa polaczone ze soba, a szczotka C3 z drugim biegunem obwodu pradu. Jest oczy¬ wiste, ze nastapi uruchomienie z linji pneu¬ matycznych jedynie tej stacji, która bedzie wykazywala nastepujace dwa odstepy: m pomiedzy szczotkami C i C1, oraz p miedzy szczotkami C2 i C3.Jezeli na stacji, wybierajacej linje, czyli slrierowywujacej nabój do odpowiedniej li¬ nji, grupa szczotek, przeznaczona do zwie¬ rania pierscieni D r i Dxaf jest urzadzona do zwierania ich niezaleznie od odleglosci mie¬ dzy pierscieniami D i D1^, to wybór linji bedzie sie dokonywal na podstawie odste¬ pu pierscieni Db i Z)16.Taki nabój o podwójnej zdolnJolsci wy¬ bierania mozna oczywiscie wykonac zapo- moca pierscieni nieruchomych, kontaktów i pierscieni obrotowych, nastawianych na po¬ szczególne kontakty, jak to ojpisamo w od¬ niesieniu do fig, 5, W tym samym celu mozna nabój wyko¬ nac w inny sposób (fig. 7); bedzie on po¬ siadal wówczas jeden pierscien nierucho¬ my D, polaczony z jednaj strony z rucho¬ mym pierscieniem D1, a z drugiej strony z innym pierscieniem ruchomym Dxa.Zwieranie obwodu, wybierajacego linje lub stacje, odbywa sie na istaeji jedynie za- pomoca dwóch szczotek, przyczem odstep miedzy pierscietniami D i D1 okresla stacje, która ma byc wybrana, a odleglosc od pier¬ scienia D do 0*0, która jest zawsze wiek¬ sza od najwiekszego odstepu,, okreslajacego stacje, sluzy do wyboru linji, na która na¬ bój ma byc skierowany lub naodwrót.Poza tern mozna oczywiscie zastapic nie¬ ruchomy pierscien D dwoma pierscieniami, przesuwajacemi sie po kontaktach, jak to przedstawiono na fig. 5. PL