Wynalazek niniejszy dotyczy sposobu, wycia¬ gania stosunkowo cienkosciennych rur bez szwu, np. rur o rozmiarach rur gazowych, przez wy¬ ciaganie wydrazonego, stosunkowo gruboscien- nego bloku wydrazonego ewentualnie zamknie¬ tego przy jednym koncu, przy czym blok ten osadza sie na kolec i przeciaga go lub przepy¬ cha wraz z tym kolcem za pomoca narzadu, wy¬ wierajacego sile na jego dno, przez zamkniete calkowicie lub niemal calkowicie, kolejno co raz mniejsze kalibry, utworzone z luznych kraz¬ ków ciagnacych, przy czym w razie przepycha¬ nia tego bloku wspomniany narzad, dzialajacy na dno, moze stanowic sam kolec.Proponowano juz rózne sposoby takiego cia¬ gnienia rur pomiedzy luznymi krazkami, róznia¬ ce sie zasadniczo od sposobów walcowania, we¬ dlug których krazki rozciagajace napedzane sa mechanicznie. Te sposoby, oparte na zastoso¬ waniu krazków luznych opieraly sie, jak to wy¬ nika z odnosnych publikacji w tej dziedzinie, na nastepujacych zalozeniach. Jest rzecza nie¬ mozliwa osiagniecie wydluzenia, przekraczaja¬ cego 20—25% w jednym tylko kalibrze z luznych krazków, wskutek czego ilosc IplibróW winna byc stosunkowo znaczna, np. równa co najmniej stosunkowi wydluzenia ciagnionego materialu; stosowanie znacznej ilosci kalibrów zmusza l drugiej strony do jednoczesnej obróbki wy¬ ciaganej rury w kilku kalibrach, poniewaz w razie stosowania kolejnych niejednoczesnych obróbek cala walcarka musialaby miec, z po¬ wodu duzej ilosci kalibrów, niedopuszczalnie duza dlugosc, a w przypadku ciagnienia rur na goraco jednorazowe ogrzanie rury byloby nie¬ wystarczajace. Uwazano przeto za rzecz konie-czna stosowne krazków o stopniowo zmienia¬ jacej sie srednicy, w tym celu, aby pomimo jed¬ noczesnego dzialania znacznej liczby krazków ciagnacych na obrabiany przedmiot obciazenie potrzebne na wyciaganie czesci jego scianki, przylegajacej do dna bloku, nie przekroczylo granicy wytrzymalosci wyciaganego tworzywa* Okazalo sie jednak, ze powyzsze zalozenia nie sa sluszne, a mianowicie w kalibrach roz¬ ciagajacych, utworzonych z luznych krazków, mozna uzyskac wydluzenia walcowanego ma¬ terialu, wynoszace za kazdym razem 40% lub wiecej, wskutek czego liczba takich kalibrów moze byc znacznie mniejsza niz stosunek wy¬ dluzenia ciagnionej rury; obrabiany przedmiot moze byc poddany nastepujacym po sobie roz- ciaganiom w poszczególnych kalibrach na wal¬ carce o dlugosci zupelnie dopuszczalnej (i przy jedriorazowym tylko ogrzaniu w razie ciagnie¬ nia na goraco). Szczególne przepisy, dotyczace srednic stosowanych krazków oraz ich stosun¬ ków do wielkosci kalibrów, nie odgrywaja przy tym zasadniczej roli. Wynalazek niniejszy opie¬ ra sie na takim zalozeniu. Pod obróbkami kolej¬ nymi nalezy tu rozumiec zabieg, podczas któ¬ rego obrabiany przedmiot zostaje wprowadzo¬ ny do pewnego kalibru dopiero z chwila zupel¬ nego lub w przyblizeniu zupelnego opuszczenia kalibru poprzedniego.Wynalazek polega na tym, ze przed kazdym kalibrem rozciagajacym, utworzonym z luznych krazków, stosuje sie urzadzenia, najlepiej w po¬ staci zespolu luznych krazków, które sluza do zmniejszenia grubosci scianek ciagnionej rury w kierunku dlugosci w tylu miejscach rozmie¬ szczonych wzdluz jego obwodu, ile krazków po¬ siada nastepny kaliber, przy czym krazki tego ostatniego ustawione sa tak, aby brzegi ich po¬ wierzchni roboczych natrafialy na miejsca, w których grubosc scianki rury ulegla juz zmniej¬ szeniu. Przy takim rozciaganiu, wynoszacym 40% lub wiecej, nie tworza sie zebra z powo¬ du wytlaczania w bok walcowanego materialu, ani tez zacinanie sie materialu pomiedzy dwo¬ ma lezacymi obok siebie luznymi krazkami, co stanowilo wlasnie przypuszczenie niemozliwosci silnego rozciagania za pomoca luznych kalibrów krazkowych, nawet w przypadku stosowania ka- ' librów zamknietych. Bezposrednio za luznymi krazkami rozciagajacymi kazdego kalibru umie¬ szcza sie zasadniczo znane krazki dociskajace, przestawione wzgledem nich w kierunku obwo¬ du rury, które umozliwiaja latwe odsuwanie wewnetrznej scianki rury od kolca. Przyczynia f sie to równiez do zwiekszenia wspólczynnika rozciagania dlatego, ze w najblizszym kalibrze tarcie wewnetrznej scianki rury o rdzen zosta¬ je zmniejszone do wartosci tak malej, iz mozna je w praktyce zupelnie pominac; dzieki temu cala praca zostaje przeksztalcona na uzyskanie wydluzenia rury.Sposób wedlug wynalazku rózni sie i pod tym wzgledem od znanych dotychczas sposobów ciagnienia rur za pomoca luznych krazków, po¬ niewaz wedlug znanych sposobów uwazano za rzecz koniecznajarzyciskanie obrabianego przed¬ miotu do rdzenia w celu zapobiezenia rozerwa¬ niu tego przedmiotu w poblizu dna, co mialo ten ujemny skutek, ze przy rozciaganiach trze¬ ba bylo przezwyciezac bardzo znaczne opory tarcia pomiedzy obrabianym przedmiotem a kolcem.Stosowanie walców zlobkowanych, ustawio¬ nych przed walcami kalibrowymi do rozciaga¬ nia rury, jest juz znane, jednak chodzi tu nie o sam proces wciagania lub wpychania, którego dotyczy wynalazek niniejszy, lecz o walcowanie, przy czym ze wzgledu na kat uchwytu, niezbed¬ ny przy takim walcowaniu, - srednica walców rozciagajacych musi byc wielokrotnie wieksza od srednicy obrabianego przedmiotu. Male wal¬ ce zlobkowane, ustawione przed tymi duzymi walcami rozciagajacymi, sa w znanych dotych¬ czas urzadzeniach równiez napedzane i sluza do doprowadzania obrabianego przedmiotu do wla¬ sciwych walców roboczych. Doswiadczenia wy¬ kazaly, ze przy walcowaniu nalezy zawsze liczyc * sie z pewnym rozszerzaniem sie . obrabianego materialu, które jest tym wieksze, im wieksza jest srednica stosowanych walców. Przy walco¬ waniu rur rozszerzanie to ujawnia sie przez powstawanie szwów lub grzbietów obok kali¬ brów walców kalibrowych. Wedlug dotychczas znanych sposobów ustawia sie przeto za walca¬ mi kalibrowymi osobne noze obcinajace, sluza¬ ce do usuwania tych szwów lub grzbietów po¬ dluznych. Natomiast podczas przeciagania w znacznym stopniu zapobiega sie rozszerzaniu przeciaganego materialu, co umozliwia skutecz¬ niejsze zmniejszanie obrabianego przekroju za kazdym przepuszczeniem przez przeciagarke niz podczas walcowania. Pod tym wzgledem wiec sposób wyciagania rur wedlug wynalazku po¬ siada wyzszosc nad znanymi dotychczas sposo¬ bami. Lancuch ciagnacy, stosowany wedlug zna¬ nych dotychczas sposobów i dzialajacy na przed¬ ni koniec kolca, wprawdzie ulatwia przebieg walcowania, jednak nie zmienia on w niczym znanych dotychczas sposobów, które polegaja zasadniczo na walcowaniu. — 2 —Urzadzenie wedlug wynalazku rózni sie od znanego urzadzenia tym, ze zawiera kilka zespo¬ lów kalibrów, rozmieszczonych jeden za dru¬ gim, przez które przeciaga sie obrabiany przed¬ miot kolejno podczas jednego zabiegu robocze¬ go. Przeprowadzanie jednak obrabianego przede miotu w jednym zabiegu przez kilka urzadzen ustawionych jedno za drugim i wykonanych odpowiednio do opisanego wyzej znanego sposo- fcu, nie bylo dotychczas znane. Ponadto wedlug - znanego sposobu ostateczna grubosc scianki ru¬ ry nadaje sie juz po jednorazowym przepuszcze¬ niu jej przez zespól kalibrów, wskutek czego irie ma nigdy moznosci osiagniecia tak znacz¬ nego calkowitego zmniejszenia przekroju, Jak to jest mozliwe wedlug wynalazku.Na rysunku przedstawiona, tytulem przykla¬ du, urzadzenie do wykonywania sposobu we¬ dlug wynalazku.Fig. 1 przedstawia przekrój podluzny grupy trzech zespolów krazków wraz z obrabianym przedmiotem w chwili wprowadzania go miedzy krazki; fig. 2 — przekrój wzdluz linii A-B na fig. 1; fig. 3 — przekrój wzdluz linii C-D na fig. 1; fjg. 4 — przekrój wzdluz linii E-F na fig. 1; fig. 5— w podzialce powiekszonej prze¬ krój poprzeczny ^brabianiej ruryi rdzenia z uwi¬ docznieniem powstawania cienszych mniejsc scianki rury; fig. 6 przedstawia przekrój podob¬ ny do przekroju na fig. 5 i uwidacznia obróbke rury za pomoca luznych krazków rozciagaja¬ cych; fig. 7 — podobny przekrój ^rwidarcznraja¬ cy dzialanie krazków dociskowych, sluzacych do zluzowania rury na jrdzeniu^ Hg. 8 — ,sche^ matycznie wyciaganie rury za pomoca czterech kalibrów, ustawionych jeden za drugim, a fig. '9 — przyklad przekroju poprzecznego kalibru do' rozciagania za zimno, przeprowadzonego przez osie krazków rozciagajacych.Jak widac z fig. 1 i 8, do wyrobu cienko¬ sciennej rurki stosuje sie jako material wyj- iciowy wydrazony gruboscienny *blok 2, posia¬ dajacy ^o 2ii, zamykajace, w przypadku przed- stawionym na rysunku, jeden .koniec bloku.Blok ten osadza sie na rdzeniu 1 i przeprowa¬ dza sie go przez wpychanie tego rdzenia przez poszczególne kalibry. Blok 2 moze tez byc •otwarty z obydwu stron; wówczas na wewne¬ trzna jego powierzchnie dziata narzad ciagnacy, poprzedzajacy obrabiany przedmiot. Za pomoca tego narzadu -blok lub powstajaca stopniowo rure 2, przeciaga sie przez poszczególne kalibry.Kazdy stopien kalibrów posiada .klatke 6, zaopatrzona po stronie, zwróconej do wprowa¬ dzanego obrabianego przedmiotu w pary "kol¬ nierzy tfa. Urzadzenie przedstawione na rysun¬ ku poe&ad* cztery takie kolnierze. W kazdej parze kolnierzy osadzony jest obrotowo krazek 3. zaopatrzony*,w otaczajace go zebro 3a, umie¬ szczone dokladnie lub w przyblizeniu -w £ttt&» kowej plaszczyznie kalibru, liczac w kierunku jego dlugosci; krazek ten sluzy do wyftaczan&a "zlobków. Najlepiej jest, aby zebro to posiada¬ lo, jak przedstawiono na rysunku, przekrój w przyblizeniu trójkatny z zaokraglona krawedzia zewnetrzna, o kacie wierzcholkowym wyno¬ szacym 5—1808.W srodkowej czesci klatki 6 osadzone sa obrotowo w odpowiednich wycieciach na oaoo- nych czopach 4a luzne krazki rozciagajace <• przy czym liczba ich jest równa iiczbie kraz¬ ków 3 do wytlaczania zlobków, znajdujacych sie w tym komplecie kalibrów. Urzadzenie, przedstawione na rysunku, posiada cztery kraz-" ki. Krazki rozciagajace 4 tworza zamkniety ka¬ liber i sa rozmieszczane dokola osi kalihna wzgledem krazków 3 do wytlaczania zlobków o k^t -— gdzie » emacza ilosc rowag&iacyefc 2n krazków kalibru. Poniewaz "w danym przypad¬ ku urzadzenie posiada cztery takie krazki roz- ciagajace, przeto ich-przestawienie katowe wy¬ nosi 25*. Powierzchnia robocza krazków roz¬ wagajacych 4 ma dokladnie lub w przyblizeniu! ksztalt luków kolistych i konczy sie z boków przy odbiegajacych krewedziach 4b. Z tylnej strony klatki fi znajduja sie inne kolnierze fib, znajdujace sie naprzeciwko kolnierzy 6ca, przy czym pomiedzy kolnierzami 60 osadzone sa obro¬ towo krazki dociskajace 5, osadzone przestaw¬ nie wzgledem krazków rozciagajacych 4 o kaft ¦otartD i .z&^patraa&e w icylAndrsrcz&e £fita$ Sm. 2n Jak widac z fig. "5, w obrabianym przedmio¬ cie 2, osadzonym na rdzeniu 1 i wprowadzonym pomiedzy krazki 3, wywalcowuje sie za pomo¬ ca zeber 3a zlobki podluzne 7 tak, aby w czte¬ rech miejscach obwodu, rozmieszczonych w jaw¬ nych odstepach wzajemnych, agrtfbosc scianki powstajaeej stopniowo rury zostala zmniejszona do wartosci, do jakiej nalezy zmniejszyc gru¬ bosc calej scianki w danym kalibrze. Obrabia¬ ny przedmiot przesuwa sie nastepnie pod luzne krazki rozciagajace 4. Poniewaz sa one prae- stawione wzgledem wspomnianych zeber o Tcgft 360° -—— , jak przedstawiono <& $b kolistych powierzchni Tdboczych krazkfrw Tozciagajacych 4 siegaja zftfbków podluznych *9."W ten sposób zaptfbiega -sie powstawaniu grzMfc-. tów i 'zeber pomiedzy przylegajacymi do sie^te brzegami dwóch krazków rozciagajacych. ^W — 3 —astbcie bowiem pomiedzy krazkami rozciagajacy^ thi 4 i przy ich brzegach material w ogóle nie jest wyciskany, przy czym za pomoca kazdego krazka 4 nalezy wówczas rozwalcowac na pla¬ sko jedynie wystepy pomiedzy dwoma kolejny¬ mi zlobkami 7, oznaczone na fig. 6 liniami prze¬ rywanymi; umozliwia to, jak juz wspomniano wyzej, osiagniecie bardzo wysokiego stosunku wydluzenia.Nastepnie obrabiana rure poddaje sie dzia¬ laniu zeber 5a krazków dociskowych 5 (fig. 7).Dzieki nastepnemu przestawieniu tych krazków o kat wywieraja one na rure nacisk w kie- 2n runku dwusiecznych katów pomiedzy srodko¬ wymi plaszczyznami krazków rozciagajacych, liczac w kierunku dlugosci. Wskutek tego po¬ woduje sie w znany sposób odsuwanie wewne¬ trznej scianki rury 2 od rdzenia 1 tak, iz rura ta moze podczas nastepnego wydluzania przesu¬ wac sie swobodnie na tym rdzeniu.^ Jak przedstawiono na fig. 8, rura wchodzi do pewnego kalibru dopiero wtedy, gdy tylny jej koniec opuscil juz kaliber poprzedni. Jezeli litera L oznaczy sie dlugosc surowego bloku, przyjmujac, ze w kazdym kalibrze zachodzi wy¬ dluzenie obrabianej rury o 50%, to odleglosc pomiedzy kalibrami la II jest wieksza niz 2L, a odleglosc pomiedzy kalibrami III a IV — wie¬ ksza niz 8L, calkowita dlugosc rury, ^uzyskanej po przejsciu przez kaliber I\\ wynosi 16L. W wiekszosci przypadków w praktyce, przy wyro¬ bie rur z miekkiej stali mozna wedlug wynalaz¬ ku osiagnac 16-krotne wydluzenie rury po prze¬ puszczeniu jej przez cztery kalibry.Sposób wedlug wynalazku najlepiej jest wy¬ konywac na goraco, przy czym z uwagi na ma¬ la liczbe potrzebnych kalibrów wystarcza do te¬ go jednorazowe ogrzanie materialu wyjsciowe¬ go, nawet jezeli obróbke w nastepujacych po sobie kalibrach przeprowadza sie kolejno, tj. niejednoczesnie.W razie potrzeby sposób wedlug wynalazku mozna tez wykonywac na zimno; poniewaz w tym przypadku potrzebne sa male krazki roz¬ ciagajace, wymagane cisnienie natomiast jest bardzo duze, przeto krazki rozciagajace 4* utrzy¬ mywane sa w klatce 6' (fig. 9) w swym poloze¬ niu jedynie za pomoca cienkich czopówMa', ca¬ ly nacisk natomiast przyjmuja na siebie krazki 9, po których tocza sie krazki rozciagajace 4\ Krazki 8 sa osadzone swymi grubymi czopami 9a w lozyskach walkowych w osobnych podsta¬ wach 20, które sa zamocowane wraz z krazka¬ mi 9 w promieniowych szczelinach silnego ka¬ dluba 8. PL