Wynalazek niniejszy dotyczy sposobu nierozszczepione z komory pieca i nietyl- i urzadzen, zapomoca których wytwarza ko powoduja niepotrzebne straty, ale rów- sie gaz wodny w piecach komorowych al- niez, pozostajac w wytworzonym gazie, bo retortowych, przieznaczonych do wyro- niepotrzebnie obciazaja urzadzenia, prze- bu koksu i gazu. Niedoskonalosc i niedo- znaczone do oczyszczania tego gazu. godnosc znanych zabiegów jest powodo- W celu lepszego rozdzialu doprowa- wana glównie tern, ze para wodna, dopro- dzanej pary wodnej, proponowano umie- wadzana do pieca, styka sie przy prziecho- szczac wewnatrz ladunku wegla specjalne dzeniu przez komora pieca w stopniu nie- rury lub wykonywac w tym ladunku puste dostatecznym z rozzarzona masa koksu i kanaly, a wytworzony gaz wodny odpro- nie calkowicie zamienia sie na gaz wodny, wadzac przez zwykly wylot gazu w górnej tak iz znaczne ilosci pary wodnej uchodza przestrzeni zbiorczej komory piecowej lubretorty, a wiec naizewnatrz ladunku. Wpro¬ wadzenie rur luib nawet tylko wykonanie pustych kanalów nastrecza prawie niepo¬ konane trudnosci wlasnie wtedy, gdy la¬ dunek komory piecowej luib retorty jest w starnie najodpowiedniejszym do wytwarza¬ nia gazu wodnego, to jest gdy masa wegla calkowicie luib prawie cailkowicie zostala zamieniona na rozzarzony koks, gdyz talki gotowy juz koks stawia zbyt duzy opór podczas wprowadzania don narzedzi lub rur i w bardzo krótkim czasie rozzarza je oraz rozmiekcza. Poza tern, podczas póz¬ niejszego wykonywania pustych kanalów w koksie, ustrój wewnetrzny koksu zosta¬ je zniszczony, wskutek czego powstaja w nim szerokie rysy i szpary, które przeszka¬ dzaja drobnemu rozdzieleniu pary w ma¬ sie koksu. Wykonywanie pustych kanalów wewnatrz ladunku paliwa jeszcze swieze¬ go i nieskoksowanego posiada te wade, ze puste kanaly nawet w pózniejszych okre¬ sach gazowania zostaja wypelnione i zat¬ kane skladnikami bitumicznemi, które pózniej przetwarzaja sie na koks. Umie¬ szczenie rur rozdzielczych w swiezym la¬ dunku nieskoksowanego wegla przedstawia te same trudnosci, otwory wylotowe bo¬ wiem tych rur zatykaja sie skladnikami bitumicznemi wegla, które wchodza do ru¬ ry i spiekaja sie przed rozpoczeciem sie okresu koksowania, w którym doprowa¬ dzanie pary wodnej jest najdogodniejsze i najkorzystniejsze, to jest przed calkowita przemiana paliwa na koks.Stosownie do sposobu wedlug wyna¬ lazku trudnosci powyzsze usuwa sie w ten sposób, ze w ladunku wegla, a mianowicie posrodku miedzy ogrzewanemi sciankami bocznemi komory piecowej lub retorty wy¬ twarza sie kanaly zapomoca ksztaltowni¬ ków, wpuszczonych do ladunku tak, iz te ksztaltowniki pozostaja w masie wegla ja¬ ko rdzenie, az do czasu odpedzenia bitu¬ micznych skladników, poczem usuwa sie ksztaltowniki, a do kanalów, pozostaja¬ cych po nich, wprowadza sie rury roz¬ dzielcze. Pozostawienie rdzeni w kana¬ lach zapewnia z jednej strony niezamie- czyszczenie sie tych kanalów i dobry roz¬ dzial pary, a z drugiej strony, wskutek dobrego przylegania scian kanalów do rur rozdzielczych, zapewnia dobre przenosze¬ nie ciepla, a tern samem i dobre przegrze¬ wanie pary podczas przepuszczania jej przez rury, a to dzieki temu, ze kanaly te, podczas calegjo procesu gazowania, sa chronione przed przenikaniem do nich skladników zanieczyszczajacych, przyczem podczas wsuwania rur pozostaja otwarte, scianki zas tych kanalów tworzy zwiarta masa koksu. Poza tern zapewniona zosta¬ je stala czystosc rur rozdzielczych, ponie¬ waz w tym okresie skladniki bitumiczne wegla, które moglyby spowodowac zatka¬ nie rur, sa juz odpedzone. Wprowadzenie rur do ladunku dopiero w tym okresie koksowa¬ nia przyczynia sie równiez do ich ochrony, poniewaz sa one zabezpieczone przed spa¬ leniem dzieki przepuszczaniu przez nie pa¬ ry wodnej, która pochlania cieplo, potrze¬ bne do jej przegrzania. Ksztaltowniki i ru¬ ry rozdzielcze, umieszczane pózniej, wpu¬ szcza sie (najlepiej) przez otwory w pu¬ lapie pieca pionowo lub prawie pionowo, w kazdym jednak razie posrodku miedzy ogrzewanemi sciankami bocznemi komory; poza tern rury rozdzielcze zaopatruje sie w otwory wylotowe, najlepiej w takiem miejscu, dby para wodna uchodzila z tych rur w dolnej czesci ladunku koksowego, np. w dolnej trzeciej czesci jego wysoko¬ scia tylko w pionowej plaszczyznie srod¬ kowej pieca komorowego lub wzdluz srod¬ kowej osi retorty, W piecach komorowych, ogrzewanych zihoku, gotowy koks posiada jak wiladbmo w pionowej plaszczyznie pie¬ cowej pekniecie pionowe wtzdluz calego pieca albo szczeline, czyli tak zwany „szew koksu", powstaly wskutek ogrzewania ko¬ ksu z Obydwóch stron. Wpuszczajac pare wodna ;w te szczeline wzdluz niej, otrzy- - Z -muje sie bardzo korzystny rozdzial pary pomiedzy caly ladunek koksu i wskutek te¬ go otrzymuje sie bardzo dobre wyzyskanie koksu. Wskutek tego rury rozdzielcze, wpuszczone pionowo w plaszczyznie srod¬ kowej, mozna umieszczac w stosunkowo znacznej odleglosci poziomej, to jest moz¬ na ich zastosowac mniejsza liczbe, nie tra¬ cac nic na dobrym rozdziale pary wodnej w calym ladunku pieca. W zwyklych po¬ ziomych piecach komorowych o pnzeswi- cdie okolo nip,. 0,4 — 0,5 im i poziomej dlu¬ gosci 10 — 13 m wystarcza 4 — 5 piono¬ wych rur rozdzielczych, rozmieszczonych w odleglosci 2 — 3 m od siebie. Przeswit kanalów, wykonanych w koksie, wzgled¬ nie rur, powinien wynosic (najlepiej) oko¬ lo 25 mm. Opisany wyzej uklad rur roz¬ dzielczych zapewnia dobre przegrzanie pa¬ ry wodnej przed jej wylotem z rur, co jefct korzystne pod wzgledem przebiegu procesu.Rozdzial przegrzanej pary wodnej w masie koksu moze ulec polepszeniu wedlug wynalazku ponadto w ten sposób, ze od¬ prowadzanie wytworzonego gazu wodnego uskutecznia sie zapomoca rury odbiorczej, wpuszczonej do skoksowanego ladunku, która zostaje wpusizczona do ladunku w taki sam sposób, jak i rury rozdzielcze, t. j, przez uprzednie wykonanie kanalu w niieskioksowanym ladunku wegla zapomoca ksztaltownika i pozostawienia tego ksztal- towtniika w ladunku. Przylaczajac te rure odbiorcza do specjalnego odbiornika moz¬ na zbierac wytworzony gaz wodny osobno.Inne cechy znamienne wynalazku do¬ tycza urzadzen db rozlaczalnego lacze¬ nia rur rozdzielczych, wpuszczanych do la¬ dunku, z nieruchomym przewodem pary wodnej, umieszczonym w komorze pieca.Na rysunku fig. 1 przedstawia pionowy przekrój podluzny przez srodek lezacej komory pieca koksowniczego, fig. 2 — od¬ powiedni widok zgpry, przedstawiony na lewej stronie rysunku jako przekrój wzdluz linji A — 5 na fig, 1, a na prawej stronie — jako widok zgory pokrywy pie¬ ca, fig, 3 — przekrój pionowy dwóch le¬ zacych obok siebie komór piecowych wzdluz linji C — Z) na fig. 1. Fig. 4 i 5 przedstawiaja czesciowe przekroje piono¬ we komory wedlug fig. 1 w odmiennem wykonaniu, a fig. 6 i 7 — w zwiekszonej podzialce szczegól rozlaczalnego polacze¬ nia rury rozdzielczej.Cyfra 1 oznacza dno pieca, cyfry 2 i 3 — dwoje drzwi, cyfra 4 — pulap1 a cy¬ fra 5 — obydwie scianki boczne lezacej komory piecowej, ogrzewane w tawyikly sposób, np. zapomoca pionowych przewo¬ dów grzejnych 6. Wedlug fig. 1 w pulapie 4 sa umieszczone zwykle otwory wsypowe 7, wi niniejszym przykladzie cztery, oraz otwór odlotowy 8 do gazów. Nad tym otworem znajduje sie rura pionowa 9, po¬ laczona z odbiornikiem 11 poprzez zawór 10: Poza tern w pulapie 4 sa wykonane cztery inne otwory lub kanaly 12, które sluza do wprowadzania rur rozdzielczych do komory. Ponad otworami 12 sa wyko¬ nane w górnej czesci pulapu wydrazenia 13, sluzace do umieszczania zlaczy ruro¬ wych, opisanych nizej. Wewnatrz kazdej komory piecowej znajduje sie ladunek we¬ gla 14, wsypywany przez otwory wsypo¬ we 7, rozmieszczone w zwykly sposób tak, aby miedzy górna powierzchnia 15 la¬ dunku a dolna powierzchnia sklepienia pulapu 4 pozostala znana przestrzen zbior¬ cza 16 do gazu. Ladunek wegla w lewej komorze wedlug fig. 3 jest przedstawiony w stanie posredniego wyzarzenia, gdy od- gaizowanie i skoksowanie jeszcze nie jest zupelne, a w prawej komorze wedlug fig. 3 oraz w lewej komorze, uwidocznionej w przekroju na fig. 2, jest przedstawiony w stanie calkowitego skoksowania. Przy tym stanie calkowitego skoksowania paliwa w masie koksu istnieje szczelina 17 (patrz fig. 2), przechodzaca wzdluz pionowej plaszczyzny srodkowej miedzy obydwiema — 3 —boatAtóSni sciankami 5 komory. W sianie polowfcizneigo skoksowania, (lewa komora wedlug fig, 3) warstwa wegla 14, jak wia- dkHttioi, jest oddzielona od jej wewnetrznej czesci 19 zapomoca ^sztwu koksowego" i8, ptzydzem czesc wewnetrzna 79 etanowi su- rctwy wegiel, pmawie zupelnie niezmienio¬ ny, nawet podczas daleko posunietego sta- djum wyzarzania. Po osiagnieciu zupelne¬ go skoksowania paliwa (fig. 1 i 2) wpro¬ wadza sie don przez otwory 12 cztery ru¬ ry rozdzielcze 20, które zapomoca rozia- czalmego polaczenia 21 zostaja przylaczo¬ ne dto przewodu 22, utoiomego w górnej czesci pulapu 4 równolegle do podluznej osi komory i szeregu rur 20. Przewody 22 [po jednym na kazda komore piecowa] sa polaczone na jednym koncu 'komory (z prawej strony na fig. 1) z przewodem za¬ silajacym 23, ulozonym wzdluz calej ba- terji pieców, przyc&zem miedzy przewód 22 a piizewód 23 wlaczony jest zawór 24.Przewody rozdzielcze 20 zostaja wprowa¬ dzone do ladunku 14 dopiero wtedy, gdy na¬ lezy rozpoczac doprowadzanie pary wod- nej(f to jesit wtedy, gdy wegiel zamienil sie na koks juz calkowicie lub prawie calko¬ wicie. Aby wprowadzanie rur 20 w tem stadjum moglo odbywac sie bez zadnych trudnosci, przez otwory 12 w pulapie wsuwa sie stosownie do wynalazku ksztal¬ towniki 25 (fig. 3, z lewej strony), które swym ksztaltem i wielkoscia odpowiadaja rurom 20, przyczem ksztaltowniki te wpu¬ szcza sie do ladunku wegla 14 w komorze pieca zaraz po zaladowaniu go i zmówna- nilU lub w jakis czas potem, w kazdym jed¬ nak raizde w tak wczesnej fazie procesu odgazowywania, aby wpuszczenie tych ksztaltowników odbywalo sie bez trudu przez warstwy powierzchniowe 15 ladun¬ ku, które na poczatku gazowania spiekaja sie w „sizew" smolowy, a pózniej naiwet ulegaja skoksowaniu. Ksztaltowniki 25 po¬ zostaja jako rdzenie ladunku wegla 14 az do czasu ukonczenia wydzielania sie bi¬ tumicznych skladników wegla, to jest do czasu zupelnego lub prawie zupelnego je¬ go skoksowaniia. Ksztaltowniki wyciaga sie nastepnie wgóre, a na ich miejsce wpro¬ wadza rury rozdzielcze 20, które laczy sie z przewodem zasilajacym 22. Nastepnie otwiera sie zawór 24 i doprowadza z prze¬ wodni glównego 23 pare wodna do prze¬ wodu 22, do rur 20 i wkoncu do masy ko¬ ksu 14.Rury 20 siegaja wdól prawie do podlo¬ gi 1 komory piecowej i sa zamkniete u do¬ lu; rury te sa .natomiast zaopatrzone w otwory wylotowe 26 tylko w srodkowej plaszczyznie, w dolnej czesci komory pie¬ cowej (fig. 3 z prawej i fig. 2 z lewej stro¬ ny). Dzieki takiemu ukladowi otworów wylotowych 26, które najlepiej jest wy¬ konac w postaci waskich szczelin piono¬ wych o przeswicie 2 mm i dlugosci 60 mm, para wodna zmuszona jest do wyplywania w kierunku szczeliny 17 masy koksu 14, co zapewnia dobry rozdzial pary w masie koksu na calej dlugosci i wysokosci ladun¬ ku wegla. Gaz /wodny, wytworzony dzieki reakcji pary wodnej i /rozzarzonego koksu, odprowadza sie przez otwór wylotowy 8 i rure pionowa 9 do odbiornika 11. Gafc wod¬ ny dostaje sie lYtiec do wnetrza masy ko¬ ksu 14, przechodzac nazewnatrz glównie w kierunku powierzchni 15, a czesciowo równiez ku szczelinom 35, znajdujacym sie wzdluz scianek 5 komory i powstajacym wskutek kurczenia sie ladunku wegla pod¬ czas koksowania. Dzieki opisanym srod¬ kom, a zwilasizcza dzieki prowadzeniu pa¬ ry wodinej wzdluz srodkowej sizczeliny 17, otrzymuje sie bardzo dbbry rozdizial pary wewnatrz calego ladunku. Wskutek teigo wystarczy ograniczona liczba rur rozdziel¬ czych 20, to jest stosunkowo diiza odle¬ glosc wzajemna tych rur w kierunku po¬ ziomym wewnatrz komory pieca, Jak wy¬ nika z fig. 1 sa przewidziane np. tylko cztery rury rozdzielcze 20, przyczem za¬ równo wzajemne odleglosci poszczególnych — 4 —rur, jak równiez odleglosc ostatniej rury 20 od wylotu 8 sa mniej wiecej jednako¬ we. Odleglosc rury, umieszczonej najda¬ lej od wylotu 8 (lewa skrajna rura), od konca ladunku, ograniczonego drzwiami 2, powinna byc (najlepiej) znacznie mniej¬ sza, poniewaz przeplyw pary wodnej albo wytworzonego gazu wodnego odbywa sie w kierunku od tego konca komory. Gdy pozioma dlugosc 'komory wynosi np. okolo 11 — 12 m miedzy drzwiami, co stanowi zwykly wymiar lezacych pieców kokso¬ wych, to w ukladzie -wedlug fig. 1 odle¬ glosc pozioma rur rozdzielczych 20 wynosi okoilo 2,5 m, czyli jest równa 5—6-iokrotnej wielkosci przeswitu wspólczesnych komór, który wynosi 0,4 — 0,5 m. Ilosc pary, ja¬ ka jest doprowadzana przez kazda z czte¬ rech rur, wynosi (najlepiej) 100 kg na godzine.W celu polepszenia rozdzialu i dziala¬ nia pary wodnej wewnatrz ladunku, moz¬ na z korzyscia zastosowac urzadzenie od¬ mienne, przedstawione na fig. 4 i 5. Otwór wylotowy do gafzu 8, dzieki odpowiedniej budlowie rury pionowej 9, jest wykonany tak, ze przez niego moze byc do ladunku 11 wprowadzona rura odbiorcza tego samego rodzaju i tak samo umieszczona, jak rury rozdzielcze 20. W tym celu rura pionowa 9 posiada tuz nad swa podstawa 27 kolano 28, które jest zaopatrzone w osobna po¬ krywe 29. Podstawa 27 posiadla wewnatrz stozkowate gniazdo 30, do którego szczel¬ nie przylega odpowiednio uksztaltowana glowica 31 (fig. 5) rury odbiorczej 32 (fig, 5). W celu umozliwienia wprowadzenia ru¬ ry odbiorczej 32 nalezy podobnie, jak opi¬ sano w zwiazku z rurami rozdzielczymi 20, jednoczesnie z prowadzeniem ladunku 14 do pieca lub zaraz po jego wprowadzeniu, wpuscic przez otwarta pokrywe 29 ksztal¬ townik 33, odpowiadajacy rurze 32, i przez caly czas trwania gazowania i koksowania pozostawic ten ksztaltownik w ladunku.Ksztaltownik 33 na górnym koncu jest pod¬ trzymywany w gniezdzie 30 tylko zopomo- ca kilku, np. czterech ramion 34, rozmie¬ szczonych równomiernie na obwodzie, aby dac moznosc gazom destylacyjnym i pa¬ rom, wywiazujacym sie podczas gazowania i koksowania, swobodnego odplywania przez komore pierscieniowa, która tworzy sie w otworze wylotowym 8 naokolb ksztal¬ townika 33, i przez otwór gniazda 30.Fig. 6 przedstawia w przekroju piono¬ wym, odpowiadajacym fig. 3, a fig. 7 — od¬ powiedni widok zgary polaczenia rozla- czalnej rury 20 z nieruchomym przewodem zasilajacym 22. Na króccach bocznych 36 rury zasilajacej 22 jest umocowane zapo- moca zlacza kolnierzowego 37 przedlu¬ zenie 38, przyczem na koncu tego przedlu¬ zenia znajduje sie kolnierz 39. Przednia powierzchnia uszczelniajaca 40 kolnierza 39 nie jest pianowa (fig. 6), lecz stromo odchylana od pionu tak, iz caly kolnierz 39 zwaza, sie ku górze. Na powierzchni uszczelniajacej 40 opiera sie powierzchnia uszczelniajaca 41 zwezajacego sie ku do¬ lowi kolnierza 42, przedluzenia 43, które zapomoca zlacza kolnierzowego 44 jest polaczone z glowica 45 w ksztalcie kolana rury rozdzielczej 20. Glowica 45 i przedlo¬ zenie 43 jest stale polaczione zapbimoca kolnierza 46 z górnym kolnierzem 47 rury rozdzielczej 20. Pod spodem kolnierza 47 znajduje sie równiez plaska powierzchnia uszczelniajaca, nawprost której znajduje sie plaska powierzchnia uszczelniajaca 49 odcinka rury metalowej 50, który obej¬ muje otwór 12 w pulapie 4. Gietka uszczel¬ ka 51 (fig. 6) Uszczelnia wnetrze komory piecowej wzjgledem powietrza zewmetirz- nego, które otacza polaczenia rurowe, znajdujace sie w kanalach 13 pulapu pie¬ ca. W przednia powierzchnie 41 kolnie¬ rza 42 wpuszczona jest plaska tarcza 52 z dokladnie obliczonym otworem 53.Otwór 53 stanowi dlawik, który wywolu¬ je lokreslony spadek preznosci pary wodnej, doplywajacej z przewodu zasila- — 5 —jacejgD 22, tak iz umozliwia równomierny rozdzial pary pomiedzy poszczególne rury rozdzielcze 20. Najlepiej jest wielkosc tych otworów dlawiacych 53 obrac tak, aby zwiekszaly sie one kolejno w miare odle¬ glosci poszczególnych rur 20 od zaworu 24 przewodu 22.Kolnierz 42, przedluzenia 43 glowicy 45 rury rozdzielczej 20, tworzacy klin, dzieki ukosnej powierzchni' przedniej 41 i przeciwleglej pionowej powierzchni tyl¬ nej 54, posiada wedihig wynalazku nie¬ ruchoma prowadnice w nieruchomem prze¬ dluzeniu 38 przewodu 22. Prowadnica jest z jedrnej strony utworzona z ukosnej po¬ wierzchni uszczelniajacej 40 kolnierza1 39, a z drugiej strony — z trwóch haków 55, o- bejmujacych niaksztallt klów tylna scianke 54 i przymocowanych np. srubami do nie¬ ruchomego kolnierza 39. Podczas zaklada¬ nia rury rozdziellozej 20 w otwór 12 zgóry klinowaty koltaierz 42 wklada sie w opisa¬ na wyzej klinowata prowadnice. W celu o- trzymania dostatecznego uszczelnienia, kolnierz 42 dociska sie na podobienstwo klin/u zapomoca urzadzenia, opisanego ni¬ zej. Na sworzniu 56, który przechodzi po¬ ziomo przez dolna czesc kolnierza 39, mo¬ ze obracac isie wahacz w ksztalcie litery U, który jest wykonany jako jednolita calosc z dwóch ramion pionoiwych 57 i z dolnej poprzeczki poziomej 58. Na górnych kon¬ cach obydwóch ramion 57 jest osadzony przegubowo zapomoca sworznia 59 drazek 60. W polozeniu, przedstawionem na fig. 6 linja ciagla, to jest mniej wiecej przy po¬ lozeniu poziomem drazka 60, jego wystep 61 jest wsuniety w odpowiednie gniazdo 62, znajdujace sie u góry kolnierza 42. W razie .naciskania uchwyt 63 drazka 60, np. reka, lub uderzania mlotem, kolnierz 42 zostaje dzieki dluzej przekladni ramion dzwigni, utworzonej z wystepu 61 i uchwy¬ tu 63, docisniety z duza sila wdól do klino¬ watej prowadnicy tak, iz powierzchnie u- szczelniajace 41, kolnierza ruchomego 40 i kolnierza nieruchomego 39 zostaja szczel¬ nie do siebie docisniete. W celu rozlaczenia takiego zlacza klinowego potrzeba uzyc si¬ ly, cisnacej na kolnierz 42 zdolu do góry.W tym celui na poprzeczce 58 wahacza znajduje sie kciuk 64, który opiera sie o spód kolnierza 42, gdy wahacz 57 zostanie obrócony w pratwo (fig. 6). W celu umoz¬ liwienia wykonania rozlaczenia z odpo¬ wiednia sila, drazek 60 moze byc prze¬ chylony w polozenie 6, przedstawione li¬ nja (kropkowana 60', przyczeim kciuk 65 tego drazka opiera sie o wspornik 66, znaj¬ dujacy sie na wahaczu 57. W tem poloze¬ niu czesci 57 i 60* twarza jednolita dzwi¬ gnie, obracajaca sie na sworzniu 56. Naci¬ skajac te dzwignie zapomoca uchwytu 63* w kierunku strzalki, wysuwa sie zapomoca kciuka 64 kolnierz 42 z klinowatej prowad¬ nicy. Przez to caly drazek obraca sie w prawo na tyle, iz kolnierz 42 razem z glo¬ wica 45 i rura rozdzielcza 20 zostaje swo¬ bodnie wysuniety wgóre, W tem polozeniu dzwigni rura1 rozdzielcza 20 moze byc wy¬ ciagnieta zapomoca ucha 48, umocowanego na glowicy 45, lub tez moze byc wpuszczo1- na zgóry nadól do komory piecowej.Wydrazenia 13 w pulapie 4 sa zamknie¬ te przykrywka 67, która moze byc latwo zdejmowana i zakladana. Przestrzen, w której ulozony jest przewód 22, jest przy¬ kryta plyta 68, której naogól nie zdejmu¬ je sie.Opisane wyzej urzadzenie, a zwlaszcza uklad przewodów 22 i 20 oraz ewentualnie przewodów odprowadzajacych 32 w kaz¬ dej komorze piecowej, dopuszcza ponadto nastepujace zmiany, które umozliwiaja po¬ lepszenie i zwiekszenie produkcji gazu wodnego.Pewna czesc komór piecowych danej baterji, np, tylko polowa komór, które mo¬ ga nie lezec obok sidbie, laczy sie rurami 22 z przewodem zasilajacym 23 i uzywa sie tych rur do doprowadzania pary dto odpo¬ wiednich komór piecowych przez pionowe — 6 —rury 20, w celu wytworzenia swiezego ga¬ zu wodnego. W tych komorach piecowych kazda rura pionowa 9 jest zaopatrzona w króciec, tkajacy sie zamykac oddzielnie.Krócce te sa polaczone przewodami] ze wszyslkiemi rurami 22 drugiej polowy komór piecowych. Jezeli podczas wytwa- rza/nia gazu wodnego w pierwszej polowic komór piecowych zamknac zawory 10, wówczas swiezy gaz wodny, wytworzony w tych komorach, przechodzi z rur pionowych 9 dó rur 22 i nastepnie przez rury 20 do komór piecowych drugiej polowy i dopiero z tych ostatnich komór w gotowym stanie przechodzi przez odpowiednie rury piono¬ we 9 do odbiornika 11. Nalezy dbac parzy¬ lem aby okres procesu, zachodzacego w tych komorach piecowych, w których wy¬ twarzany jest swiezy gaz wodny, byl za¬ sadniczo ten sani co i w komorach pieco¬ wych, które odbieraja swiezo wytworzony gaz wodtay, to jest obydwie czynnosci moga byc wykonane w odnosnych komorach do¬ piero wtedy, gdy wprowadza sie do nich rury 20, czyli wtedy, gdy wegiel zostal juz calkowicie lub prawie calkowicie zamienio¬ ny na koks.Dzieki takiej zmianie osiaga sie to, ze jakosc swiezego gazu wodnego polepsza sie, gdyz dwutlenek wegla (COJ, wytwo¬ rzony w komorach pierwszej polowy bate¬ rji pieców, zostaje zredukowany na tlenek wegla (CO). Poza tern rozlozone zostaja resztki pary wodnej tak, iz powstaje wiek¬ sza ilosc gazu wodnego.Tak zmieniony sposób mozna stosowac zawsze tam, gdzie tylko jedna czesc ogól¬ nej liczby komór piecowych baterji wyzy¬ skana zostaje do wytwarzania gaizu wodne¬ go. Przypadek ten przewaznie ma miejsce w praktyce, gdyz oczywiscie ilosc caltego wytworzonego gazu wodnego, w porówna¬ niu z ogólna masa wytworzonego gazu de¬ stylacyjnego, naogól nie przekracza okre¬ slonego stosunku, aby nie rozcienczac zbytnio gazu destylacyjnego. PL