Wynalazek dotyczy lacznika do pasów, zwlasz¬ cza do pasów przenosnikowych, skladajacego sie z d.wTJch polówek w ksztalcie litery U, obejmu¬ jacych konce pasa, przy czym wygieta czesc kazdej z tych polówek posiada wykroje wyko¬ nane w prawidlowych odstepach, wskutek czego powstaja puste przestrzenie do umieszczenia w nich odcinków niewygietej czesci drugiej polówki; obydwie wspomniane polówki sa polaczone ze so¬ ba przegubowo za pomoca dowolnego rodzaju oski przegubowej, wykonanej z kawalka linki stalo¬ wej. Wynalazek dotyczy równiez sposobu -wy¬ robu tego lacznika.Wiadomo, ze pasy przenosnikowe sai czesto wyginane poprzecznie na ich irolkach nosnych, wskutek czego tworzy sie korytko, które zatrzy¬ muje przenoszone materialy, ;iak np. wegiel, rudy. W celu zapewnienia wymaganej gietkosci poprzecznej, kazda polówka lacznika zawiaso¬ wego jest utworzona z pewnej liczby oddziel¬ nych elementów, rozmieszczonych w pewnych wzajemnych odstepach na koncu pasa. Roz¬ mieszczanie takie wymaga duzej starannosci do odpowiedniego osadzenia kolejnych elementów na pasie i w praktyce jest konieczne korzysta¬ nie z odpowiedniego szablonu w celu wlasci¬ wego przebicia otworów do osadzania w nich sworzni lub nitów zamocowujacych wspomniane elementy na pa:ie.Inna wada znanych laczników pasów przenos¬ nikowych jest to, ze przepuszczaja one materialy sproszkowane np. pyl weglowy. Teoretycznie jest rzecza oczywiscie mozliwa polaczenie obu przegubowych polówek lacznika przez ich takie nalozenie na siebie, aby przylegaly one wza¬ jemnie z bardzo malym luzem, lecz lacznik taki, wykonany z duzej liczby oddzielnych ele¬ mentów, nie moze byc odpowiednio zmontowa-ny na • pasie, poniewaz nieuniknione bledy w odstepach elementów sa wieksze niz przewi¬ dziane luzy poprzeczne. Ponadto, w celu zacho¬ wania zmniejszonego luzu podluznego trzeba byloby, aby os przegubu byla dokladnie usta¬ wiona w poprzecznej przestrzeni utworzonej przez ulozone na siebie wygiete odcinki przegu¬ bowych polówek lacznika, a taka oske byloby bardza trudno zalozyc. Z drugiej zas strony os przegubu zuzywa sie dosc szybko podczas pracy i wskutek tego poczatkowy luz podluzny bedzie bardzo szybko zwiekszac sie.Znane laczniki' do pasów przenosnikowych podlegajai czesto uszkodzeniom wskutek ude¬ rzen o podtrzymujaca je rame lub tez o inne boczne przeszkody. Zdarza sie równiez niekiedy ze dosc duzy kawalek przenoszonego materialu jest zatrzymywany bocznymi lub górnymi prze¬ szkodami i wskutek tego slizga sie po czesci pasa zawierajacej lacznik; lacznik taki jest wów¬ czas narazony na wyrwanie z pasa.Wynalazek dotyczy lacznika zawiasowego nie powodujacego poprzecznego wyginania pasa i dajacego sie latwo umocowywac na koncach tego pasa bez koniecznosci stosowania jakich¬ kolwiek szczególnych narzedzi, jak np. sza¬ blonów lub podobnych, przy czym lacznik taki, praktycznie biorac, nie przepuszcza materia¬ lów sproszkowanych i nie jest narazony na nie¬ bezpieczenstwo wyrwania w czasie pracy wsku¬ tek jakichkolwiek uderzen lub wstrzasów.Kazda polówka lacznika zewnetrznego posia¬ da postac litery U i jest utworzona przez ze¬ spól gietkich elemenitów, polaczonych kolejno ze soba na jednym boku pasa, lecz znajduja¬ cych sie w pewnej od siebie odleglosci na dru¬ gim jego boku, przy czym elementy koncowe sa wzmocnione w stosunku do elementów posred¬ nich.Wzmocnienie elementów koncowych moze byc uzyskane przez nadanie im wiekszej dlugosci lub przez wykonanie ich z metalu o wiekszej grubosci lub tez umocowanie tych elementów koncowych za pomoca wiekszej liczby nitów, sworzni, srub lub tym podobnych narzadów.Inny sposób wzmocnienia tych elementów polega na zmniejszeniu odstepu miedzy naste¬ pujacymi po sobie czesciami z wykrojami i cze¬ sciami bez wykrojów na dlugosci elementów koncowych w stosunku do elementów posred¬ nich.Odcinki laczace ze soba kolejne elementy na jednym z boków pasa najkorzystniej jest za¬ opatrzyc w rowki, otwory lub podobne wykroje, tworzace podluzna linie o mniejszej wytrzyma¬ losci mechanicznej, wzdluz której- te odcinki rozrywaja sie w czasie pracy wskutek wielo¬ krotnego ich zginania, w wyniku czego obie po¬ lówki lacznika zostaja w koncu przeksztalcone na pewna liczbe oddzielnych elementów kolej¬ nych.Lacznik wedlug wynalazku daje sie latwo osa¬ dzac na koncach pasa, poniewaz kazda polówka tego lacznika tworzy klocek, w którym kolejne elementy s:j skutecznie utrzymywane w odpo¬ wiednim od siebie odstepie. Otwory przelotowe na nity lub inne narzady zamocowujace moga by~ wskutek tego przebijane lub wiercone w pa¬ sie bez korzystania z jakiegokolwiek szablonu.Mozna równiez stosowTac nity zaostrzone, które moga byc wbijane do pasa, pozwalajac w ten sposób na unikniecie koniecznosci uprzedniego przebijania lub wiercenia otworów. Gietkosc po¬ przeczna pasa, praktycznie biorac nie jest zmniejszona przy zastosowaniu lacznika wedlug wynalazku, poniewaz kolejne elementy latwo sie zginaja i raptownie sie rozchylaja podczas pracy. Lacznik jest szczególnie odporny na ude¬ rzenia o boczne przeszkody, bedace najczesciej przyczyna ich uszkodzenia. Osiaga sie te odpor¬ nosc lacznika dzieki zastosowaniu wzmocnionych elementów koncowych. Te wzmocniohe elemen¬ ty, pomimo ze posiadaja stosunkowo duza dlu¬ gosc, nie zmniejszaja! poprzecznej gietkosci lacznika, poniewaz w praktyce pas przenosni¬ kowy ulega wyginaniu jedynie z swej czesci srodkowej.Wynalazek dotyczy równiez zawiasowego lacz¬ nika do pasów przenosnikowych, którego górny zacisk kazdej polówki lacznika jest zaopatrzo¬ ny w scianke skierowana na dól az do bezpo¬ sredniego sasiedztwa z wygietym odcinkiem tej polówki;. Scianka ta powoduje zmniejszenie pionowej grubosci lacznika w bezwykrojowych czesciach w stosunku do pozostalej czesci tej polówju, natomiast czesci wygietego odcinka posiadajace wykroje, sai zaopatrzone W podluz¬ ne przedluzenia umieszczone zasadniczo w plasz¬ czyznie górnego zacisku tej polówki, w celu po¬ krycia przeciwleglych czesci wygietego cdcinka drugiej polówki nie posiadajacych wykrojów.Jest rzecza zrozumiala, ze przy takim wykona¬ niu lacznika przedmiot przenoszony na prze¬ nosniku nie moze wypasc poprzez przestrzenie odpowiadajace nieuniknionym luzom, istnieja¬ cym miedzy nalozonymi na siebie odcinkami cbu polówek tworzacych lacznik. Te przedluzenia — 2 ^moga byc calkowicie oddzielone od sasiednich czeslci bezwykrojowych wygietego odcinka kaz¬ dej polówki lub tez moga byc polaczone za po¬ moca bocznych ich brzegów umieszczonych pio¬ nowo.W laczniku wedlug wynalazku poprzeczny przekrój wygietego odcinka kazdej polówki nie jest dokladnie cylindryczny, lecz posiada zasad¬ niczo w strefie tego przekroju najbardziej od¬ dalonej od zacisków danej polówki czesc, której promien krzywizny jest o wiele wiekszy niz promien osi przegubu lub tez posiada kierunek przeciwny wzgledem tego ostatecznego promie¬ nia, przy czym koncowy bok wygietego odcinka jest wówczas wklesly. W róznych kopalniach wegla, rud i innych przedsiebiorstwach, stosu¬ jacych przenosniki pasowe, przyjete jest zamoco- wywanie na posiadanym pasie lacznika przysto¬ sowanego normalnie do pasa o wiekszej gru¬ bosci. Przypadek ten zachodzi np. -w razie chwi¬ lowego braku lacznika odpowiadajacego grubo¬ sci pasa, który musi byc natychmiast napra¬ wiony. W takim przypadku zaciskanie kazdej polówki lacznika na pasie o mniejszej grubosci powoduje pózniejsze zginanie tej polówki w stre¬ fie juz wygietego odcinka tej strefy najbardziej oddalonego od zacisków, co powoduje podluzne wydluzenie przestrzeni istniejacej wówczas na przejslcie osi przegubowej, do które} te prze¬ strzen mozna wtedy wprowadzic juz Jylko oska o mniejszej srednicy.Ze wzgledu na szybkie zuzywanie sie osi prze¬ gubowej znaczne zmniejszenie srednicy tej osi stanowi oczywiscie powazna wade. Jezeli na koncu poprzecznego przekroju wygietego odcinka zastosowac czesc zasadniczo plaska lub wklesla, wówczas nastepuje znaczne zmniejszenie tego podluznego wydluzenia przestrzeni przeznaczo¬ nej do osadzenia osi przegubowej.Aczkolwiek wzmocnienie konców lacznika zmniejsza znacznie niebezpieczenstwo jego usz¬ kodzenia wskutek uderzen o boczne przeszkody, to jednak nie przewidziano ewentualnego sliz¬ gania sie przenoszonych materialów stalych po pasie w przypadku np. zacisniecia takich ma¬ terialów miedzy brzegiem pasa a rama, na któ¬ rej pas jest zmontowany. Mozna temu zapobiec przez ukosne sciecie poprzecznych brzegów po¬ lówek lacznika tak, aby zadna ewentualna prze¬ szkoda nie mogla slizgac sie po tych brzegach bez wywolania ich podniesienia. Jest równiez rzecza korzystna zastosowanie ukosnego sciecia zewnetrznych boków lacznika. Wedlug jednej z odmian wykonanie wynalazku zamiast ukosne¬ go scinania poprzecznych, boków obu polówek lacznika mozna boki zawinac dokola osi po¬ przecznej, tworzac w ten sposób rynienki otwar¬ te w kierunku pasa przenosnikowego, przy czym swobodna krawedz kazdej rynienki przylega na plask do tego pasa lub tez nieco wchodzi do tego pasa.Czesci wykrójowe wygietego odcinka kazdej polówki lacznika przebiegaja najkorzystniej rozbieznie w kierunku na zewnatrz, ulatwiajac przez to przenikanie jednej polówki w druga bez koniecznosci stosowania zbyt duzego luzu.Ta wyrózniajaca cecha lacznika -wedlug wyna¬ lazku jest szczególnie korzystna w przypadku naprawy przenosnika pasowego, który pracowal juz dosc dlugi czas, poniewaz wówczas lacznik ulega znacznym -odksztalceniom, powodujacym powstanie prawidlowych odstepów miedzy cze¬ sciami i wykrojami obu tych polówek.Jak juz wyjasniono powyzej lacznik wedlug wynalazku moze byc umocowany bezposrednio na koncach pasa za pomoca zaostrzonych ni¬ tów, które wprowadza sie do tego pasa za po¬ moca mlotka lub w inny sposób bez uprzedniego przebijania otworów w tym pasie. Konce tych nitów posiadaja najkorzystniej ksztalt ostro¬ slupa. Nity o koncu stozkowym przebijaja do¬ skonale pas, lecz wyrób ich wymaga szlifowa¬ nia, co jest stosunkowo powolne i tym samym kosztowne. Koniec ostroslupowy otrzymuje sie za pomoca ciecia i dlatego zajmuje to malo cza¬ su i nie wymaga specjalnych czynnosci.Wynalazek jest, tytulem przykladu, blizej wy¬ jasniony na rysunku, przy czym fig. 1 przedsta¬ wia widok z góry konców lacznika zawiasowego, fig. 2 — widok jednej z polówek tego lacznika oddzielona od drugiej polówki, fig. 3 — widok z dolu polówki wedlug fig. 2, fig. 4 — przekrój w podzialce powiekszonej wzdluz linii IV—IV na fig. 1, fig. 5 — czesciowo w przekroju widok perspektywiczny jednej z polówek lacznika we¬ dlug fig. 4, fig. 6 — podobny widok odmiany lacznika, fig. 7 — przekrój lacznika wedlug fig 1, uwidaczniajacy w sposób schematyczny odpornosc lacznika na uszkodzenie bocznaj przeszkoda, fig. 8 — podobny przekrój uwidoczniajacy odmiane wy¬ konania brzegów polówek tworzacych lacznik, fig. 9 — w podzialce powiekszonej podobny prze¬ krój odmiany lacznika, fig. 10 — podobny prze¬ krój uwidoczniajacy lacznik umocowany na pasie o mniejszej grubosci, a fig. 11 — widok per¬ spektywiczny nitu, nadajacego sie do bezposred¬ niego wbicia go do pasa przenosnikowego. — 3 —Lacznik pokazany na fig. 1—5 jest przezna¬ czony od umocowania go na koncach 1 pasa przenosnikowego o duzej szerokosci, który przy jego ruchu posiada boki podniesione w stosun¬ ku, do jego czesci srodkowej i tworzacego w ten sposób rynne utrzymujaca przenoszony mate¬ rial np. wegiel, natomiast koncowe krazki lub bebny sa cylindryczne lub zasadniczo cylin¬ dryczne. Dzialanie tego rodzaju wymaga duzej gietkosci poprzecznej pasa i lacznik nie powi¬ nien przeszkadzac tej gietkosci. Lacznik wedlug wynalazku jest typu zawiasowego i posiada dwie polówki wchodzace jedne w druga i polaczone -wzajemnie przegubowo za pomoca stalowej lin¬ ki 2, stanowiacej gietka os przegubowa. Kazda z polówek 3 tego lacznika posiada ksztalt litery 17 i jest przeznaczona do umocowania jej na odpowiednim koncu pasa. Koniec ten jest za¬ ciskany miedzy dwoma bokami lub zaciskami wspomnianej polówki 3 lacznika. Czesc tej po¬ lówki, wystajaca poza koniec pasa posiada na- przemian odcinki wygiete, które otaczaja swo¬ rzen przegubowy 2, jak to wyraznie pokazano w miejscach 3a, 3b, 3c, 3d, na fig. 4, oraz od¬ cinki, które tego sworznia 2 nie otaczaja, wsku¬ tek czego powstaja tam przestrzenie tworzace wykroje, przystosowane do umieszczenia w nich wymienionych odcinków lacznika pozbawionych takich wykrojów, a otaczajacych sworzen 2 prze¬ gubu drugiej polówki lacznika. Obie polówki przykrywaja sie wzajemnie. W przykladzie wy¬ konanie wynalazku, przedstawionym na fig. 4, kazda czesc otaczajaca sworzen 2, zawiera ko¬ lejno, liczac od górnego zacisku prawej polów¬ ki 3, czesc 3a zasadniczo pionowa i skierowana w dól, nastepnie czesc 3b zasadniczo pozioma i siegajaca naprzód poza czesc 3a ponad swo¬ rzen 2, dalej czesc 3c, która przebiega zasadni¬ czo pionowo i jest skierowana w dól z przodu sworznia 2 i wreszcie dolna czesc pozioma 3d, siegajaca ku tylowi w tej samej plaszczyznie co i dolny zacisk tej polówki 3. Wysokosc wolnej przestrzeni miedzy czesciami 3b i 3d jest zasad¬ niczo równa lub nieco wieksza niz srednica sworznia 2. W dolnym i górnym zaciskach wy¬ cieta jest ponadto pswna liczba jezyczków za¬ gietych odpowiednio do góry i na dól, tworza¬ cych oporki ograniczajace przenikanie kcnca 1 pasa.do wnetrza odnosnej polówki lacznika. Te jezyczki 3c sa umieszczone mozliwie jak najbli¬ zej sworznia przegubowego 2. Odstep miedzy koncem 1 pasa a sworzniem 2 jest utrzymywa¬ ny jak najmniejszy; winien on jednak byc taki, aby pozwalal obu polówkom 3 lacznika na obra¬ canie sie wzgledem siebie o maly kat, gdy od¬ powiednia czesc przebiega po krazkach konco¬ wych.Nalezy zaznaczyc, ze pionowa lub boczna czesc 3a moze byc umieszczona tak, aby stano¬ wila górny oporek dla konca pasa, co pozwala na wyeliminowanie wspomnianych jezyczków gójrnych 3c. Jezeli chodzi o dolne jezyczki 3e, to w praktyce zdarza sie czesto, ze pas, na któ¬ rym zamocowuje sie lacznik, posiada grubosc mniejsza niz odstep miedzy zaciskami polówek 3; w takim pasie zachodzi niebezpieczenstwo przenikania tego pasa poza ten bok 3a. Dlatego tez w celu nalezytego osadzania pasa korzystnie jest zastosowac jezyczki 3e w dolnym zacisku polówek 3 lacznika nawet wtedy, gdy te boki sa wykonane tak, ze tworza równiez wspomnia¬ ne oporki.Kazdy z odcinków kazdej polówki 3 lacznika nie otaczajacych sworzen przegubowy 2 posiada poziome przedluzenie górne 3f, przebiegajace ponad swoirzen 2, przy czym konce tego prze¬ dluzenia znajduja sie w malej odleglosci od przeciwnego boku 3a drugiej polówki, pokry¬ wajace pozioma czesc 3b tej drugiej polówki.Kazde przedluzenie 3f jest polaczone z sasied¬ nimi czesciami 3b za pomoca bocznych scianek 3g, jak to pokazano na fig. 5. Te czesci 3b two¬ rza zatem rodzaj uskoku, wykonanego przez wytlaczanie. Fig. 6 przedstawia odmiane lacz¬ nika, w której przedluzenia 3j sa calkowicie oddzielone od czesci 3b.Jest rzecza zrozumiala, ze lacznik wedlug fig. 1—5 lub 6 nie przepuszcza sproszkowanego materialu np. pylu weglowego, poniewaz szero¬ kosc a swobodnej przestrzeni, zachowanej miedzy przedluzeniem 3f i bokiem pionowym 3a, jest dostatecznie mala, aby przepuszczaniu temu zapobiec. Ta szerokosc zwieksza sie oczywiscie w miare zuzywania sie lacznika lub tez przy za¬ stosowaniu sworznia 2 o zbyt malej srednicy, lecz wówczas pyl zbiera sie na pionowej czesci 3b, two¬ rzac tam kdrek A, zamykajacy przejscie. Ponad¬ to wskutek istnienia pionowej czesci 3c w przy¬ padku zacisniecia lacznika na pasie o mniejszej grubosci, zachodzace wówczas zginanie dziala przede wszystkim na te czesc, która zostaje za¬ krzywiona w przekroju poprzecznym. Jednak promien tej krzywizny w praktyce nie jest nigdy mniejszy niz promien sworznia przegu¬ bowego 2, który daje sie zawsze latwo osadzic w laczniku. W znanych lacznikach, których czesc kazdej polówki, otaczajaca sworzen 2 jest cy- — A !—lindryczna, w przypadku zamocowania lacznika na pasie o mniejszej grubosci, przestrzen nor¬ malnie cylindryczna, przeznaczona na przejscie csi przegubowej ulega splaszczeniu i wydluza sie w kierunku podluznym, co zmusza do sto¬ sowania sworznia przegubowego o mniejszej srednicy; powoduje to znowu jej szybkie zuzy¬ cie.Konce poprzecznych boków 3h cbu polówek 3 lacznika saj najkorzystniej sciete ukosnie, jak pokazano na fig. 2, dzieki czemu w przypadku napotkania przez te boki np. na jakakolwiek przaszkode B (fig. 7) przeszkoda ta slizga sie po tej scietej czesci nie powodujac podniesienia boków i uszkodzenia lacznika. W postaci wyko¬ nania lacznika pokazanej na fig. 8 konce tych boków sa wygiete dokola poprzecznej osi, wsku¬ tek czego konce te tworza rynienke, któirej otwarty koniec jest skierowany w strone pasa, przy czym osobna krawedz tej rynienki przy¬ lega na plask do pasa lub nawet nieco przenika do stosunkowo miekkiego materialu, z jakiego ten pas jest wykonany. W przypadku, gdy lacz¬ nik napotyka na przeszkode, przeszkoda ta rów¬ niez slizga sie po wygietej czesci 3i nie powodu¬ jac, praktycznie biorac, uszkodzenia odpowied¬ niej polówki 3 lacznika. Równiez i pozostale poprzeczne krawedzie lacznika sa •sciete lub wygiete w isposób podobny jak na fig. 4 w od¬ niesieniu do krawedzi przedluzenia 3f.W postaci wykonania wynalazku przedstawio¬ nej na fig. 9 najbardziej wysunieta naprzód czesc 3c odcinka kazdej polówki 3 lacznika, ota¬ czajaca sworzen przegubowy 2, jest nieco wy¬ gieta na zewnatrz w stosunku do tego sworznia, czyli innymi slcwy. posiada ona ksztalt wklesly.Czesc 3b, znajdujaca sie ponad sworzen 2, nie jest w tej postaci wykonania wynalazku po¬ zioma, lecz przebiega ukosnie w dól, przy czym bek 3a posiada w tym przypadku wysokosc znacznie mniejsza. Przy takim wykonaniu lacz¬ nika, w przypadku umocowania go na pasie o gruboscii znacznie mniejszej, niz ta do której dany lacznik jest przeznaczony, przy powstaja^ cym wówczas odksztalceniu pozostaje jednak zawsze przestrzen dostateczna do osadzania sworznia przegubowego o dosc znacznej sredni¬ cy, jak to wyraznie pokazano na fig. 10. Przy porównaniu lacznika wedlug fig. 9 i 10 mozna latwo stwierdzic, ze jezeli prawa polówka 3 zostaje zacisnieta na pasie 1 o mniejszej gru¬ bosci, to powstajace odksztalcenie powoduje wówczas wygiecie czesci 3e prawie wzdluz osi sworznia przegubowego 2, wskutek czego ta czesc 3e otrzymuje wówczas ksztalt prawie pro¬ stolinijny, natomiast czesc 3b staje sie pozioma.Pomimo duzej róznicy^ w gruboslci pasów poka¬ zanych na fig. 9 i 10- w obydwóch przypadkach zachowane zostaje miejsce do osadzenia sworz¬ nia 2. Pozwala to na unikniecie koniecznosci posiadania duzej liczby róznych typów laczni¬ ków do róznej grubosci pasów przenosnikowych.Nalezy jeszcze zaznaczyc, ze w postaci wyko¬ nania wynalazku wedlug fig. 9 polówka 3 lacz¬ nika posiada jedynie dolne jezyczki lub oporki 3e, które sai wygiete prawie wspolsrodkowo w stosunku do sworznia 2, co pozwala na umiesz¬ czenie ich konców w poblizu tego sworznia. Ko¬ niec pasa 1 moze zatem sliegac tego sworznia 2, co pozwala- na zmniejszenie dlugosci lacznika w kierunku podluznym oraz ulatwia tym samym przebieg tego pasa po koncowych krazkach bieznych.Boczne konce polówek 3 lacznika sa sciete ukosnie, jak pokazano w miejscach 3i i 3j na fig. 1—3, eliminujac w ten sposób ostry kat wzdluz krawedzi pasa. Jest zrozumiale, ze dzieki takiemu wykonaniu lacznika, w przypadku slizgania sie pasa po przeszkodzie, ta ostatnia nie moze spowodowac uszkodzenia lacznika.Konce polówek 3 lacznika najkorzystniej jest wzmocnic w stosunku do ich czesci posrednich.W postaci wykonania wynalazku wedlug fig. 1—3 wzmocnienie to zostalo uzyskane przez zwiekszenie dlugosci koncowych elementów strefy posredniej C kazdej polówki 3, w stosunku do elementów strefy posredniej D. Takie zwiek¬ szenie dlugosci elementów koncowych nie zmniejsza wymaganej gietkosci pasa, poniewaz w praktyce pas przenosnikowy jest juz wygie¬ ty korytkowo, czyli jest on wygiety poprzecznie tylko w swej czesci srodkowej1, natomiast boki pozfostajai prawie prostolinijne. Nalezy podkreslic, ze w strefie C odstep miedzy % kolejnymi czesciami lacznika nie posiada¬ jacymi wykrojów a otaczajacymi sworzen prze¬ gubowy 2, a czesciami nie otaczajacymi ten two¬ rzen jest znacznie mniejszy niz w strefie D.Innymi slowy polówki 3 sa w strefie C bardziej gleboko zwiazane ze soba i ze sworzniem 2 niz w strefie D, co moze byc uwazane jako dodat¬ kowe wzmocnienie lacznika.Wzmocnienie konców lacznika moze byc takze uzyskane dzieki ich wykonaniu z grubszej bla¬ chy lub przez bardziej geste rozmieszczenie nitów.Wzmocnione konce moga byc.wykonane nie¬ zaleznie od posredniego odcinka lacznika i na- — 5 —stepnie moga byc do tego odcinka przymoco¬ wane. Pozwala to na wyrób odcinka posredniego w postaci nieprzerwanej i o duzej dlugosci, stosujac jako material wyjsciowy metalowa tasme i odcinajac nastepnie z tej tasmy odcinek potrzebny do wykonania lacznika okreslonej wielkosci.Jak wskazano na fig. 2 i 3 zaopatrzone w wy¬ kroje odcinki kazdej polówki 3 najlepiej jest wy¬ konac jako przebiegajace rozbieznie w kierunku na zewnatrz przy czym ich scianki boczne sa nieco ukoslne wzgledem podluznej osi pasa przenos¬ nikowego. Wykonanie takie ulatwia wstawianie czesci lacznika jedna w druga w czasie jego montazu, podczas gdy w znanych konstrukcjach, w których scianki boczne odcinków z wykro¬ jami przebiegaja równolegle do osi pasa, wza¬ jemne wstawianie czesci lacznika jedna w dru¬ ga jest czesto bardzo trudne, np. gdy lacznik juz pracowal i ulegl wiekszym lub mniejszym znieksztalceniom. Jest oczywiscie rzecza mozli¬ wa ulatwienie wstawiania tych czesci przez za¬ stosowanie dostatecznie duzego luzu bocznego miedzy odcinkami zawierajacymi wykroje i od¬ cinkami bezwykrojowymi obu polówek 3 lacz¬ nika, lecz zmniejszyloby to szczelnosc lacznika na materialy sproszkowane.Na fig. 11 przedstawiony jest zaostrzony na jednym koncu nit do zamocowywania lacznika wedlug wynalazku na koncach zwyklego pasa przenosnikowego. Zaostrzone nity posiadaly dotychczas powierzchnie stozkowa, co wyma¬ galo szlifowania konca tego nitu posiadajacego zazwyczaj ksztalt cylindryczny. Nit przedsta¬ wiony na fig. 11 posiada koniec w ksztalcie ostroslupa, otrzymywanego z latwoscia przez obcinanie cylindrycznego konca wzdluz trzech lub czterech plaszczyzn odpowiednio rozmiesz¬ czonych. Koszt wykonania takiego nita jest znacznie mniejszy, niz nita o ostrzu stozkowym.Zacisk dolny kazdej polówki 3 lacznika jest przerywany, czyli jest on podzielony podluznie w prawidlowych odstepach, na osi kazdej czesci wykrojowej wygietego odcinka odnosnej powlo¬ ki lacznika i to w posredniej strefie D lacznika tak, ze ta polówka moze byc rozpatrywana jako zespól kolejnych elementów tego lacznika, po¬ laczonych ze soba wzdluz górnego zacisku tej polówki odcinkami lacznikowymi stosunkowo gietkimi. Na osi kazdego odcinka polaczeniowego wyciety jest podluzny rowek 31 stanowiacy Mnie o mniejszej wytrzymalosci mechanicznej.Po zamocowaniu lacznika na pewnym pasie przenosnikowym odcinki lacznikowe poddaje sie powtarzajacemu sie zginaniu i rozginaniu i ule¬ gaja raptownemu rozrywaniu, po czym lacznik zostaje utworzony z oddzielonych od siebie ele¬ mentów, nie powodujacych w najmniejszym stopniu zmniejszenia poprzecznej gietkosci pasa, przenosnikowego. Przez takie wykonanie lacz¬ nika otrzymuje on z poczatku postac niegiet- kiego klocka, który mozna latwo osadzic na koncach pasa przenosnikowego bez konieczno¬ sci stosowania specjalnego narzedzia, natomiast po stosunkowo krótkim okresie pracy lacznik ten staje sie utworzony z pewnej liczby oddzie¬ lonych od siebie elementów i jest pozbawiony jakiejkolwiek sztywnosci w kierunku poprzecz¬ nym. PL