Jest rzecza znana, ze do okreslania miejsca pojazdów uzywa sie nadajnika kierunkowego, wysylajacego w krótkich okresach czasu (np. w ciagu 10-3 sek) fale wielkiej czestotliwosci, przy czym czestotliwosc tych okresów nadawania jest mala nip. 300 okr/sek. Proponowano wy¬ twarzac takie impulsy przez doprowadza¬ nie do nadajnika wzglednie do jego lam¬ py koncowej napiecia anodowego z cze¬ stotliwoscia impulsów, odcinajac to napie¬ cie w okresach przerw miedzy tymi impul¬ sami (równych 2.10-3 sek). Sposób ten, zapewniajacy bardzo duza niezawodnosc ruchu, posiada te wade, ze urzadzenie ma¬ nipulacyjne, skladajace sie na ogól 3 lamp, musialo byc obliczone na calkowita moc nadawania. Wedlug innego sposobu lam¬ pe oscylacyjna nadajnika rozrzadza sie w ten sposób, ze lampa ta laduje swym pra¬ dem siatkowym kondensator, lezacy w jej obwodzie siatkowym, do tak wysokiego napiecia, iprzy którym zrywaja sie drga¬ nia. Nastepnie kondensator rozladowuje sie poprzez opornik równolegly dopóty, dopóki przy okreslonym malym napieciu na kondensatorze nie wzbudza sie ponownie drgania. Sposób ten posiada te wade, ze czestotliwosc manipulacyjna oraz ksztalt impulsów nie sa dostatecznie stale, lecz zmieniaja sie nieco. W celu zmniejszenia tej wady czestotliwosc impulsów byla roz¬ rzadzana generatorem malej czestotliwo¬ sci. W tym przypadku moc manipulacjijest nieznaczna, lecz wspomniana wyzej wada pozostaje nadal, jakkolwiek w mniejszym stopniu.Wedlug wynalazku stosuje sie wymu¬ szone rozrzadzanie lampy oscylacyjnej w rytmie impulsów, które wyprowadzaja te lampe ze stanu niezdolnosci do stanu zdolnosci drgan. Gdy zostanie przerwane dzialanie urzadzenia manipulacyjnego, wówczas lampa nie bedzie pracowala jesz¬ cze w (przyblizeniu prawidlowo, jak w wy¬ zej opisanym ukladzie, lecz zostanie cal¬ kowicie unieruchomiona. Kosztem niewy¬ korzystania podwójnego dzialania lampy jako generatora drgan wielkiej czestotli¬ wosci i jako generatora impulsów oraz dzieki rozdzieleniu obu tych czynnosci na dwa generatory mozliwa jest praca bez zaklócen, przy czym moc generatora im¬ pulsów jest mala.Czestotliwoscia impulsów lampowego generatora wielkiej czestotliwosci mozna rozrzadzac w rózny sposób, np. mozna zmieniac tlumienie lub sprzezenie zwrotne przy pomocy np. prostownika, uzaleznio¬ nego od napiecia poczatkowego tak, aby drgania wzbudzaly sie lub przerywaly sie w rytmie zmian napiecia poczatkowego.Mozna stosowac równiez lampy wielosiat- kowe, regulujac np. przez zmienianie na¬ piecia siatki oslonnej wzbudzanie i zry¬ wanie sie drgan.Na fig. 1 generator malej czestotliwo¬ sci iposiada lampe 1, dostrojona do malej czestotliwosci manipulacyjnej, np. do 300 okr/sek, przy pomocy transformatora 2 i kondensatora 3. Przy kilku czestotliwos¬ ciach manipulacji kondensator i uzwoje¬ nie transformatora moga byc zmienne, np. moga byc przelaczane. Uklad i, zlo¬ zony z opornika i kondensatora i znajdu¬ jacy sie w obwodzie siatkowym, sluzy do utrzymywania wystarczajacego napiecia poczatkowego siatki i do zwiekszenia stalo¬ sci pracy wskutek ograniczania pradu siatkowego. Podobny uklad 5, zlozony z o- pornika i kondensatora, jest wlaczony równiez w obwód anodowy. Napiecie ma¬ lej czestotliwosci przedostaje sie nastep¬ nie przez duzy kondensator sprzegajacy 6 na siatke lampy wzmacniajacej 8 o tak duzym ujemnym napieciu, pochodzacym z baterii siatkowej- 7, iz lampa ta wzma¬ cnia dobrze tylko dodatnie wierzcholki doprowadzanego napiecia. W ten sposób z sinusoidy (fig. 2a) uzyskuje sie stosun¬ kowo krótkie i wzmocnione impulsy (fig. 2b). Impulsy te, dajac spadki na oporniku 9, sa przekazywane poprzez duzy konden¬ sator sprzegajacy do nieliniowego dziel¬ nika napiecia, zlozonego z prostownika 10 i ppornika 12. Dopiero przy wystarczaja¬ co duzym napieciu prostownik 10 przewo¬ dzi w takiej mierze, ze na oporniku 12 po¬ wstaje taki sam spadek napiecia, jak na oporniku 9. W ten sposób impulsy wedlug fig. 2b sa przeksztalcone na impulsy we¬ dlug fig. 2c. W razie koniecznosci sposób ten mozna rozwinac dalej, stosujac dziel¬ nik napiecia, utworzony z elementów 11 i 13, przy czym elementy 13 moga byc do¬ brane tak, aby zostaly obciete podstawy impulsów wedlug fig. 2c, przybierajac ksztalt, przedstawiony na fig. 2d. Jest rzecza sama przez sie zrozumiala, ze nie zawsze potrzebne sa wszystkie rodzaje przeksztalcania impulsów. Czesto jeden lub dwa przeksztalcania zapewniaja zado¬ walajacy ksztalt impulsom. Równiez kon¬ densator 6 moze byc dolaczony do inne¬ go punktu. Tak np. czesto jest rzecza ce¬ lowa dolaczyc ten kondensator do siatki lampy 1. Impulsy, wystepujace na ele¬ mentach 13, rozrzadzaja generatorem wiel¬ kiej czestotliwosci 15, który normalnie nie jest zdolny do wytwarzania drgan. Na fig. 1 generator ten jest przedstawiony, jako wytwarzajacy samoczynnie duze u- jemne napiecie poczatkowe przy pomocy ukladu 16, np. o malej, nie przeszkadza¬ jacej czestotliwosci relaksacyjnej. Nie¬ zbedne ujemne napiecie poczatkowe siatki — 2 —moze byc doprowadzane do siatki równiez w inny sposób. Impulsy wielkiej czesto¬ tliwosci, uzyskiwane w opisany wyzej sposób, sa wzmacniane i wysylane naste¬ pnie w zwykly sposób.Przy odpowiednim zaprojektowaniu u- zyskuje sie to, ze siatki lamp koncowych posiadaja w stanie spoczynkowym nieco wieksze ujemne napiecie poczatkowe niz przy pracy, gdyz inaczej lampy koncowe bylyby przeciazone. Z tego powodu lam¬ py koncowe nadajnika pracujacego we¬ dlug opisanego sposobu beda posiadaly w stanie spoczynkowym takie napiecie po¬ czatkowe, aby nie plynal prad siatki oraz aby w okresie impulsu generator impul¬ sów nie tylko doprowadzal do drgan lam¬ pe oscylacyjna, ale aby w czasie tego o- kresu w ten sposób zmienial równiez u- jemne napiecie poczatkowe tej lampy wzglednie lamp koncowych, aby lampy te byly w stanie dostarczac mocy, bedacej wielokrotnoscia sredniej mocy przy komu¬ nikacji telefonicznej wzglednie telegrafi¬ cznej. W tym celu napiecie, panujace na elementach 18 wedlug fig. 1, doprowadza sie równiez do siatki lampy koncowej.Lan^pa koncowa wymaga znacznie wiek¬ szej mocy rozrzadczej niz lampa oscyla¬ cyjna. Z tego powodu zaleca sie uklad do¬ brac tak, aby glówna czesc mocy rozrzad¬ czej byla doprowadzana do stopnia kon¬ cowego, jak to przedstawiono na fig. 3.W tym przypadku uklad polaczen obwodu anodowego wedlug fig. 1 jest zmieniony.Zamiast sprzezenia oporowego zastosowa¬ no w ukladzie polaczen wedlug fig. 3 transformator 17, posiadajacy dwa uzwo¬ jenia wtórne. Jedno z tych uzwojen jest obciazone ukladem odksztalcajacym, zlo¬ zonym z elementów 10 — 18. Uklad ten odpowiada ukladowi wedlug fig. 1. Dru¬ gie wtórne uzwojenie, posiadajace znacz¬ nie wieksza liczbe zwojów, jest obciazone podobnym ukladem odksztalcajacym 18, 19, dajacym silniejsze impulsy. Z opornika 19 jest pobierane napiecie poczatkowe siatek lamp koncowych.Powyzej podano juz, w jaki sposób mozna zmieniac w okreslony sposób ksztalt impulsu. Powstaje przy tym cze¬ sto zagadnienie regulacji czasu trwania impulsu, np. w granicach od 0,1 — 1 msek. Regulacje te, podobnie jak zmiane ksztaltu, mozna uzyskac z jednej strony przez zmiane naciecia baterii 7 wedlug fig. 1, a z drugiej strony przez zmiane napiec poczatkowych prostowników od¬ ksztalcajacych 10, 11 i 18 wedlug fig. 1 i 3 lub równiez przez przelaczanie prosto¬ wników.Regulacje dlugosci okresu impulsu mozna równiez uskuteczniac w ten spo¬ sób, ze impulsy beda pojawialy sie w róz¬ nych nieco okresach czasu w lampie oscy¬ lacyjnej i w lampie koncowej tak, iz zna¬ ki beda nadawane z pelna moca tylko w czasie jednoczesnego trwania impulsu w obu lampach. Do obu wtórnych uzwojen transformatora 17 wedlug fig. 3 dolacza sie w tym przypadku znane przesuwniki fazowe, których zadaniem jest doprowa¬ dzanie impulsów do siatek rozrzadczych obu lamp z róznica czasu, odpowiadajaca nastawianej fazie. Ten prosty sposób nie pozwala jednak na wieksze znieksztalce¬ nie, spowodowane przez lampe 8, gdyz podstawowa i wyzsze harmoniczne nie sa przestawione o ten sam okres czasu. Im¬ pulsy, które maja miec opóznienie czaso¬ we, przesyla sie wedlug wynalazku przez filtr dlawikowy, opózniajacy wszystkie przechodzace przez niego prady o czas: T= , gdzie TT ./O litera n oznaczono liczbe ogniw filtru, a litera fo -— najwieksza przepuszczana cze¬ stotliwosc graniczna. Filtr ten nie jest dolaczony do konca ukladu odksztalcaja¬ cego, gdyz powoduje on male nieprzewi- — 3 —dziane znieksztalcenia. Filtr ten najlepiej jest wlaczyc przed prostownikiem 10 i o- pornikiem 12 (fig. 3). W tym przypadku mozna zadowolic sie najwieksza czestotli¬ woscia graniczna od 1000 do 2000 okr/sek i osiagnac w ten sposób wszystkie opóz¬ nienia, wchodzace w rachube, przy pomo¬ cy stosunkowo krótkich filtrów, np o trzech ogniwach.Na ogól jest rzecza celowa opózniac im,puls na lampie oscylacyjnej, gdyz przy drganiu lampy oscylacyjnej energia do¬ chodzi zawsze w pewnej mierze do anteny równiez przy nieczynnej lampie koncowej.Jezeli opózni sie dzialanie lampy konco¬ wej, wówczas bedzie zacieralo sie nieco wlaczenie iniipulsu, natomiast w przeciw¬ nym przypadku bedzie zacieralo sie nieco wylaczenie impulsu. Jezeli w pewnym szczególnym przypadku wylaczanie im¬ pulsu ma byc uzyte do obserwacji (po¬ miaru), wówczas zaleca sie opózniac im¬ puls na lampie koncowej.Gdy moce rozrzadcze róznia sie znacz¬ nie od siebie, stosuje sie uklad polaczen wedlug fig. 4. Rozdzial napiec rozrzad- czych dla lampy oscylacyjnej i dla lan^py koncowej ma miejsce w tym przypadku juz na kondensatorze sprzegajacym 6.Rozdzielone napiecia rozrzadcze wzmacnia sie oddzielnie. Liczby 18 i 21 oznaczaja znane przesuwniki fazy napiec sinusoidal¬ nych, z których jeden moze zezwalac na regulacje kata wyprzedzania, a drugi — na regulacje kata opóznienia. Jeden z przesuwników 18 lub 21 mozna zastoso¬ wac wówczas, gdy umozliwia on regula¬ cje fazy o 360°.Inny prosty i niezawodny w dzialaniu sposób nadawania impulsów wedlug wy¬ nalazku polega na zastosowaniu niedopa¬ sowanego transformatora modulacyjnego, polaczonego z pracujaca przy nasyceniu lampa wzmacniajaca (fig. 5). Generator malej czestotliwosci sklada sie z lampy 1, transformatora 2, kondensatora 3 i ukla¬ du U, zlozonego z opornika i kondensato¬ ra. Generator ten jest polaczony z duzym opornikiem 25 poprzez duzy kondensator sprzegajacy 6. Opornik 25 jest przylaczo¬ ny równolegle do przestrzeni siatka-kato- da lampy wzmacniajacej 24. Wskutek du¬ zej opornosci opornika 25 przy powsta¬ waniu pradu siatkowego prad anodowy lampy 24 otrzymuje wartosc nasycenia, przy czym napiecie siatkowe bedzie mie¬ rzone nie bezposrednio na siatce, lecz na oporniku 25 miedzy siatka a katoda. W ten sposób przy powstaniu pradu siatko¬ wego napiecia sinusoidalne, przekazywa¬ ne z generatora malej czestotliwosci 1, sa odksztalcane jednostronnie, przybierajac postac trapezowa, tak iz prad anodowy lampy 2U uzyskuje postac, uwidoczniona na fig. 6b. Transformator 26 nie jest do¬ pasowany i opornosc urojona o0 . L jego pierwotnego uzwojenia czyni zadosc wa¬ runkowi oznaczono opornosc wewnetrzna lampy 24. Wtórne napiecie transformatora 26 jest równe pochodnej krzywej pradu we¬ dlug fig. 6b i odpowiada krzywej 6c. Je¬ zeli litera co0 oznacza pulsacje generato¬ ra malej czestotliwosci oraz jest posta¬ wiony np. warunek, iz czas trwania im¬ pulsu, mierzony miedzy obu punktami, w których amplituda posiada wartosc rów¬ na Vs wartosci amplitudy najwiekszej, winien wynosic tylko 1/10 czasu trwania okresu, czyli 2. Lp 2.% % -= , to Lp= . Ri24t Ri2± 10.Przy tym zalozono, ze przestrzen siatka- katoda lampy oscylacyjnej 27 wielkiej czestotliwosci nie przedstawia soba zad¬ nego obciazenia dla malej czestotliwosci.Stan ten trwa tak dlugo, jak dlugo nie pracuje nadajnik. Jezeli jednak ostrza krzywej 6c sa dostatecznie wysokie, aby nadajnik wyprowadzic ze stanu spoczyn¬ kowego do stanu roboczego (do drgan), — 4 —wówczas powstaje natychmiast prad sia¬ tkowy, tak iz otrzymuje sie przebieg krzy¬ wej pradu siatkowego, przedstawionej na fig. 6d. Przebieg taki posiada jednocze¬ snie krzywa prostokatna wysylanych im¬ pulsów wielkiej czestotliwosci. Kondensa¬ tor 28 (fig. 5) jest maly oraz jest prze¬ znaczony jedynie do odprowadzania pra¬ dów wielkiej czestotliwosci z wtórnego u- zwojenia transformatora 26.Jak wykazaly doswiadczenia, .przebieg powstawania drgan odbywa sie tym szyb¬ ciej, im ostrzej zaznaczaja sie impulsy wlaczania w pradzie anodowym, to jest im te impulsy sa krótsze i wyzsze. W tym przypadku lampa jest nie tylko sko¬ kami wyprowadzana ze stanu spoczynko¬ wego do stanu pracy, lecz otrzymuje je¬ dnoczesnie silny bodziec, tym silniej wzbudzajacy drgania, im jest on krótszy.Dzieki temu uzyskuje sie znaczne skró¬ cenia, a czesto nawet zanik przebiegu po¬ wstawania drgan. Celowo czolo bodzca pobudzajacego czyni sie tak strome, aby znaczna czesc, przynajmniej 1/10 do V2 calkowitego czola odbywala sie w cza¬ sie 1jf, przy czym litera / oznaczono wiel¬ ka czestotliwosc drgan wytwarzanych.Nie ma zadnego powodu wydluzac czas trwania czola, gdyz, jak stwierdzono, nie zwiekszy sie dzieki temu wzbudzenia. Ma¬ ksimum mozliwego wzbudzania uzyskuje sie, gdy calkowite czolo trwa w ciagu czasu , jednak zaoszczedzenie energii 2./ wzbudzajacej nie wzrasta proporcjonalnie do skrócenia czasu, tak iz podane wyzej wartosci wystarczaja praktycznie, aby drgania wzbudzaly sie natychmiast. Jeze¬ li chodzi o nadawanie czestotliwosci, np. równej Vs Mc/sek, wówczas — = 3.10-6 sek, to jest okolo l°/c zwyklego czasu im¬ pulsów, równego 3.10-4 sek. W czasie tym musi sie odbyc znaczna czesc czola im¬ pulsu wlaczania.Osiaga sie to np. w ten sposób, ze na¬ piecie malej czestotliwosci np. o 300 okr/sek przeksztalca sie tak, aby otrzy¬ mac w przyblizeniu prostokatny ksztalt impulsu o pozadanym czasie trwania. Te¬ go rodzaju impulsy uzyskuje sie przy po¬ mocy nasyconych lamp, np. przy pomocy lamp z katoda fwolframowa lub lamp z duzymi opornikami siatkowymi, dzieki którym lampy nasycaja sie przy powsta¬ waniu pradu siatkowego. Do tego celu na¬ daja sie równiez lampy z siatkami oslon- nymi. PL