, Do tepienia owadów i innych szkodni¬ ków drzewnych stosowano plynne lub sta¬ le chloronaftaleny w mieszaninie z innemi substancjami owadobójczerni lub obojetne- mi w postaci proszku lub roztworów; za¬ lecano równiez do nasycania drzewa jedno i dwuchloronaftalen sam lub w mieszani¬ nie z naftalenem lub olejem nasycajacym.Wskazówki te nie doprowadzily jednak do uzyskania trwalego nasycenia ochronnego lub dezynfekcji zapomoca tych chlorowa¬ nych weglowodorów, najlepiej aromatycz¬ nych, które nalezy zaliczyc do grupy tru¬ cizn oddechowych. Przyczyna lezy w tern, ze trucizny te z biegiem czasu dyfunduja w stanie pary z obrobionego drzewa.Wynalazek niniejszy dotyczy tych tru¬ cizn oddechowych, których pary bylyby w miare moznosci zatrzymywane we wnetrzu ochranianego lub dezynfekowanego mate- rjalu, wzglednie zas uzyskiwalyby moznosc oddzialywania na materjal.Wedlug wynalazku osiaga sie to w ten sposób, ze mniej lub wiecej lotne trucizny oddechowe badz laczy sie z substancjami, dzialajacemi opózniajaco na szybkosc pa¬ rowania, badz tez uniemozliwia sie przez zamkniecie powierzchni wydzielanie pary nazewnatrz, nie utrudniajac przytem dyfu¬ zji pary wewnatrz obrabianego drzewa.Poniewaz dla osiagniecia tego wyniku ko- rzystnem jest, zeby parowaly zaledwie nieznaczne ilosci trucizny oddechowej, przeto dla danego celu wchodza w gre naj¬ lepiej takie ciala, których rozpuszczalnosc w danej truciznie oddechowej jest ograni-czona i które po uskutecznionem wydziele¬ niu sie na powierzchni- iiie rozpuszczaja sie ponownie w cieczy przepadajacej, która tymczasem wskutek wyparowania stala sie znowu bardziej stezona. Substancjami tego rodzaju sa np. kwas stearynowy, kwas pal¬ mitynowy, ich sole, pewne zywice, woski i estry celulozy. Jeszcze bardziej skutecz- nemi okazaly sie ciala, które podczas wy¬ dzielania na powierzchni drzewa zmieniaja sie pod wplywem tlenu powietrza w ten sposób, ze traca coraz bardziej swa rozpu¬ szczalnosc i tworza na powierzchni blone nieprzepuszczalna dla trucizny oddecho¬ wej. Przykladami substancyj tego rodzaju sa: pokost z oleju lnianego i oleje schnace.Metoda ta nie wymaga, aby roztwór prze- pajajacy osiagal wyzsze stezenie, poniewaz niemozliwe jest powtórne rozpuszczenie sie raz wydzielonej blony powierzchnio¬ wej.W kazdym przypadku przy tej meto¬ dzie ochrony drzewa musi wyparowac tyle trucizny oddechowej, zeby na powierzchni mogla sie wydzielic dostatecznie gesta blo¬ na. Zachodzi to z natury rzeczy tern wcze¬ sniej, im bardziej stezony jest roztwór.Sklad roztworu zalezy zupelnie od wlasno¬ sci poszczególnych substancyj i od celu za¬ stosowania i rózni sie istotnie od skladu roztworu stosowanego przy innych zna¬ nych sposobach, gdzie dodaje sie oleje kre¬ ozotowe, kwas stearynowy, kwas palmity¬ nowy i podobne substancje, które jednak maja sie wydzielac wewnatrz drzewa, a nie na jego powierzchni, jak w niniejszym wy¬ nalazku.Dzieki powyzszej metodzie udalo sie po raz pierwszy uzyskac ochrone drzewa zapomoca trucizn oddechowych równiez i wtedy, gdy drzewo zostalo skaleczone lub uleglo peknieciu juz po przesyceniu. W chwili, gdy powstaje nowa powierzchnia, rozpoczyna sie natychmiast parowanie i wytwarza na nowo warstwa zamykajaca.Przyklady wykonania: a. stosuje sie 70% jednochloronaftale- nu i 30% stearyny; b. dla szybkiego wytwarzania sie blony stosuje sie 50% chloroksylenu i 50% poko¬ stu z oleju lnianego; na powierzchniach przepojonych tym przezroczystym roztwo¬ rem wytwarza sie juz po 30 godzinach blo¬ na powierzchniowa, która uniemozliwia dalsze wyparowywanie chloroksylenu; dla powolnego tworzenia sie blony stosuje sie 80% jednochloronaftalenuJ 20% pokostu z oleju lnianego; mieszanina ta wytwarza warstwe blony calkowicie dopiero po uply¬ wie 3 do 4. dni.Przy odpowiedniem dostosowaniu spo¬ sób ten moze byc uzywany do impregnowa¬ nia slupów telegraficznych, podkladów ko-. lejowych i tym podobnych przedmiotów.Jesli do mieszaniny chloronaftalenów z o- lejem przesycajacym dodac substancje stale albo inne trudnolotne, jak np. zywi¬ ce, woski, paki, bitumy, asfalty i podobne substancje, wtedy substancje te do tego stopnia obnizaja szybkosc parowania chlo¬ ronaftalenów, ze dzialanie ich rozciaga sie wylacznie na materjal obrabiany, przy- czem nie zachodzi juz prawie wyparowywa¬ nie nazewnatrz. Jasnem jest, ze tego ro¬ dzaju srodek przesycajacy dziala bardzo dlugo i w swem dzialaniu na dluzszy czys przewyzsza wielokrotnie wszystkie inne, znane srodki ochronne.Mieszaniny tego rodzaju nadaja sie równiez do zabezpieczenia od grzybków swiezo zrabanych i nieokorowanych drzew; w tym celu powierzchnie rabania i inne skaleczenia nieokorowanego drze¬ wa smaruje sie trucizna oddechowa, jak chloronaftalenem, chloroksylenem lub po¬ dobna substancja, celowo po dodaniu sub¬ stancyj opózniajacych parowanie i chro¬ niacych przed tworzeniem sie pekniec. Ob¬ róbka jest nadzwyczaj prosta; materjal ochronny nalezy nalozyc na powierzchnie rabania i miejsca skaleczenia przez smaro¬ wanie odpowiednim pendzlem lub natryski- — 2 —wanie. Substancja ochronna przenika na przekrojach w drzewo wzdluz kierunku wlókien, zabija znajdujace sie ewentual¬ nie tu lub w miejscach skaleczenia spory i micele grzybków i uniemozliwia ponowne zaatakowanie z zewnatrz. Naturalnie, ko- rzystnem jest obrabianie pni w ten sposób zaraz po zrabaniu, jednakze sposób ten mozna rozciagnac z powodzeniem na prze¬ tarte juz drzewo. Poniewaz przenikaniu spor grzybków w drzewo sprzyjaja zwla¬ szcza pekniecia powstajace przy zsychaniu sie drzewa, dlatego tez celowem jest doda¬ wanie do trucizny oddechowej substancyj, zabezpieczajacych przed pekaniem.Znany jest sposób, polegajacy na obrób¬ ce zrabanego drzewa przez owijanie go ban¬ dazami, które sa wypelnione solami prze¬ sycaj acemi. Istniejej równiez sposób, we¬ dlug którego swiezo przetarte drzewo przesyca sie solami rteci, w celu zabezpie¬ czenia go przed sinizna. Wszystkie te spo¬ soby dawaly wyniki z pewnemi zastrzeze¬ niami, a niezaleznie od znacznych kosztów sa one bardzo trudne w wykonywaniu. Sole rteci pozostaja w drzewie, czyniac je nie- zdatnem do wielu celów. Zaleta niniejsze¬ go wynalazku polega na tern, ze trucizny oddechowe, naogól nierozpuszczalne w wo¬ dzie, moga byc nalozone na obrabiane drzewo bez dodatku wody przez zwykle smarowanie lub natryskiwanie. Oprócz te¬ go, w przeciwienstwie do rozpuszczalnych w wodzie soli, przy truciznach oddecho¬ wych, stosowanych przy niniejszym sposo¬ bie, nie zachodzi niebezpieczenstwo wymy¬ wania ich przez deszcz albo inna wilgoc.Uzywano coprawda takze i wczesniej jako trucizn oddechowych do przesycania drzewa chlorowanych olejów smolowych lub chlorowanych naftalenów, lub tez po¬ dobnych substancyj. Jednak w danym przypadku chodzi wylacznie o przesycanie lub smarowanie drzewa przetartego dla ce¬ lów budowlanych, nie zas o zwalczanie i zapobieganie chorobom swiezo zrabanego, nieobrobionego drzewa. Równiez mozna stezac przez dodanie substancyj, tworza¬ cych blony, dyfuzje par trucizny oddecho¬ wej w kierunku ku srodkowi, unikajac strat przez parowanie.Proponowano juz takze zaopatrywac nieokorowane drzewo w blone, skladajaca sie z mieszaniny smól i destylatów smolo¬ wych z substancjami trujacemi, jak np. z ekstraktem tytuniowym. Wynalazek rózni sie korzystnie od tego sposobu tern, ze ko¬ nieczne jest obrabianie tylko zagrozonych miejsc, a mianowicie miejsc skaleczenia i przekroju, dzieki czemu obróbka przy jed¬ nakowym wyniku jest znacznie tansza i wy¬ maga mniej czasu, przyczem jednoczesnie schniecie drzewa nie doznaje zadnej prze¬ szkody, jak to sie dzieje w przypadku blo¬ ny, obejmujacej cala powierzchnie drzewa.Okazalo sie równiez, ze nierozpuszczal¬ ne w wodzie trucizny oddechowe, uzywane do konserwacji drzewa zapomoca przesy¬ cania, smarowania i innych znanych do¬ tychczas sposobów, jak np. chloronaftale- ny, chloroksyleny i podobne substancje, daja emulsje z sokami drzewnemi, np. z sokiem sosnowym i bukowym. Przez wpro¬ wadzanie tych substancyj w stanie zasad¬ niczo nierozcienczonym do naczyn w pniu, mozliwe jest zwalczenie i zabezpieczenie przed tworzeniem sie skrzepów w buku i przed innemi schorzeniami zyjacego drze¬ wa.Wprowadzenie srodków konserwuja¬ cych do obiegu soków drzewa daje sie usku¬ teczniac przez wiercenie otworów w dol¬ nej czesci pnia, które wypelnia sie pod ci¬ snieniem trucizna oddechowa i zamyka szczelnie z zewnatrz.Znany jest sposób wprowadzania do zy¬ jacego pnia trucizn kontaktowych lub po- zywkowych lub tez barwników w postaci roztworów, wszelako wprowadzanie tru¬ cizn oddechowych do obiegu soków przed¬ stawia zupelnie nowy sposób zabezpiecza¬ nia i konserwacji drzewa. — 3 —We wszystkich przypadkach obróbki drzewa chlorowanemi weglowodorami aro- matycznemi, jako truciznami oddechowemi, mozna powiekszyc znaczenie i trwanie o- chrony w ten sposób, ze laczy sie dziala¬ nie lotnych chloronaftalenów albo chloro- ksylenów i t. d. z dzialaniem znanych nie¬ lotnych trucizn pozywkowych lub kontak¬ towych. Poniewaz chodzi tutaj o ciala sta¬ le, przeto przerabia sie je celowo w wiek¬ szym nadmiarze ze stosunkowo nieznacz- nemi ilosciami trucizn oddechowych na mie¬ szaniny o charakterze masci/ Otrzymuje sie w ten sposób trwale i latwe do pakowa¬ nia materjaly ochronne w postaci past, któ¬ re przez wymieszanie z okreslonemi wiek- szemi ilosciami plynnej trucizny oddecho¬ wej moga byc doprowadzone do kazdora¬ zowo pozadanego stezenia i konsystencji Otrzymane stad srodki do smarowapia da¬ ja sie latwo nakladac na powierzchnie drzewa zapomoca odpowiednich pendzli i odznaczaja sie nadzwyczajna zdolnoscia przylegania do powierzchni, wobec czego mozna ta droga nakladac na powierzchnie drzewa w postaci trudno usuwalnej subtel¬ nie rozdrobnione trucizny pozywkowe, jak fluorki, krzemofluorki, arseniny, arsenjany i inne, zapomoca trucizn oddechowych.Przez dobór odpowiednich czynników po¬ srednich przy rozpuszczaniu mozna takze rozdzielac substancje te pod postacia praw¬ dziwych roztworów o wystarczajacem ste¬ zeniu w truciznach oddechowych.Szczególna zaleta tych zastosowan pole¬ ga na tern, ze w ten sposób udaje sie doko¬ nac konserwacji drzewa bez uzycia wody lub roztworów wodnych. Podczas obróbki ochronnej suchego drzewa wodnemi roz¬ tworami substancyj ochronnych stwierdzo¬ no wade, polegajaca na tern, ze przy nastep- nem suszeniu obrobionego materjalu wy¬ stepowaly pekniecia i zaniki, co stwarzalo mozliwosc nowych zakazen. Dzieki zastoso¬ waniu zamiast wody plynnej trucizny od¬ dechowej unika sie w znacznej mierze, we¬ dlug niniejszego sposobu, pekania i parze¬ nia sie drzewa. Wystepujace pózniej od czasu do czasu pod wplywem wyrównywa¬ nia sie wewnetrznych naprezen rysy sa wystarczajaco chronione od zakazenia przez znajdujaca sie w drzewie trucizne oddechowa. PL PL