, Niinoejlszy wynalazek dlotiyozy kolatorów, w szczególnosci zas izolatorów, podtrizyniu- jacych przewody wysokieigo napiecia.Powszechnie wiadomo, ze ze wzrostem napiecia w praktyce przemyisiloweji .powyzej granic, -uwazanych 'dotychczas za ostatecz¬ nie, kwestja osiagniecia bezpiecznych koin- staukcyj «dio podtrzymywania i izolowania przewodów staje sie coraz timdnieijsza. Za¬ gadnienie -to jest tak trudne, rozwiazanie zas jego tak niezbedne do ekonomicznego i sprawnego oiozprowadlzania enemgji eiek- tryciznej, ilz w chwili obecnelj stawowi ono je- dien z najwazniejszych celów dociekan tech¬ nicznych w elektrotechnice.Historja izolatorów, od czasu wprowa- dizenia w praktyce przennysilowej mapiiec, wywolujacych ulot, obejmuje rózne teorje oraz rózne isposoby konstrukcyjmejgo urze¬ czywistnienia tych teoryij. Do najwazniej¬ szych teoryj nalezala zasada razdlzialu pra¬ du uplywowego. W ciagu dlugiego oikresiu wyrobu izolatorów przemyslowych uwazano aa glówne zasady, na których opierala sie sprawna pnaca izolatorów, wytrzymalosc dielektryczna :7 twiorizywi oraz powierzchnie uplywu czyli rozdzial pradu uiplywowieigo.Izolatory, wykonane zgodnie z wyzej wymiieniiomemi zasadami!, pracowaly zada¬ walaj aco przy napieciach z rzedli tych, któ¬ re stosowano iwi pradnicach przemyslowych, atoli tz chwila pojawienia sie wyzszych nar piec ii zrozumienia korzysci podJobnych na¬ piec dalszy rozwój kolatorów stal sie ko¬ nieczny. Ustalono wówczas, iz niektóre izo¬ latory karbowane, czyli o dlugich drogachUjplywoW^» 4ilzdjwiaily przebijanie pola edefctrycznegp (dlatego, ze pewne Aclil czesci, wystajace w polu, wywolywaly poteigowai- mie naprezen. Wynikiem tego odkrycia byla taik rawana teorlja strumieni 'Teorjata, obec¬ nie dobrze iznana, poucza, ze -izolator-, które- go powierzchnia ma ksiztalt zigoidny z prze¬ biegiem linij elektrostatycznych w pdlu die- lektrycznem, posiadla na swej powierzchni scisle to samo naprezenie dielektryczne, co i powietrze, %'¦ którteim jest umieszczony.Jednakowoz, ize wzgledu na warunki atmb- sferyozne ii inne, bylo rzecza konieczna, . izwlhiazpze*w stosunku znafcaoiiych do pracy naizewnataiz, pójisc po drodze )osrednie!j; pomiedzy teorja po¬ wierzchniuplyywlowych & teorja strumieni.Zasada swiadomego skierowywania lu¬ ków, przebijajacych lzoilatór, wczesnie od¬ kryto i wykorzystano przez zastosowanie tak izwianych rozków i pierscieni lukowych, lecz zastosowanie to bylo ograniczone glównie z tego powodu, ze czesci powyzsze, sluzace do ochrony iizoilatora, zwiekszaly w niedosta¬ tecznej mierze napiecie przeskokowe i cze¬ stokroc zmniejszaly napiecie przebijajace.Inne zarzuty, stawiane rozkom i pierscie¬ niom!, polegaJja na tern, iz czesci te wymaga¬ ja zbyt duzo miejsca, w stosunku do wyso- kotsdi napiec, do których mogly byc onie uzy¬ te, oraz ze sa i&tosunkowa kosztowne i wy¬ magaja wiekszych, a wiec i drozszych koln- strukcyj .wsporczych.Pózniej zaproponowane rozlozenie na¬ prezen 'dielektrycznych, naprizyklad zapo- mioca wystajacych zjbofcu rozdzielaczy, osa¬ dzonych na oprawie izolatorów, istanpwi znaczne udoskonalenie pierscieni i rozków, poniewaz te zamiast rozkladac raczej sku¬ piaja pole i nadaja mu kierunek, Adzkol- wiek piersciente i rozki w pewnej mieirize re¬ guluja ogólny kierunek Luku, czynia to jed1- nak kosiztem iskupiemia pola, powodujac przebijanie przy naprezeniach znacznie niz¬ szych ód teoretycznej wytrzymalosci powie¬ trza w polu jjedniostajnJem, Oczywiscie, wspomniane tutaj razmaite teorje iposiadaja pod wielu Wzgledami (znaczna wartosq, wy¬ kazane zas tutaj waidiy maja znaczenie je¬ dynie z pufiktu widizenia nilniiejsiziego wyna¬ lazku, który polega na lobmysileniiul prostego i sprawnego izolatora przamiysilowlego, wy¬ trzymujacego napiecia dotychczas niestoso¬ wane w iszersizym .zakresie. Zasady, na któ- rychoparto wynalazek niniejszy, imaja rów¬ niez znaczenie przy napieciach obecnie be¬ dacych w uzyciu, " ; Budowano zatem dotychczas izolatory iz uwzglednieniem wytrzymalosci dielek¬ trycznej, rozdzialu pradiu u|plyiwowegQ, kie¬ runku pola, rozmieszczenia pola i innych znamion, a wszakze zaden ze znanych do¬ tychczas izolatorów nie 'Urzeczywistnial ii nie laczyl w isohie cech, które tizyihia lizola- tor wedlug niniejiszego wynalazku wyjatko¬ wo ekonomicznymi, konstrukcyjnie zwartym i sprawnym w pnacy przy napieciach nader wysokich.Wynalazek poiwstal z rozwazania oko¬ licznosci}, ze dlugi, (prosty, waski pret, dra¬ zek lub rurka izolacyjna (wytrzymujja w jed- nostajinem1 pjoki elektrycznem napiecie w zia- sadziie proporcjonalne do iswejj dlujgosci, a równiez ze zbadania mozliwosci zastosowa¬ nia takiego preta, drazka lub rurki w .prak¬ tyce przemyslowej. Podobne drazki w tizy- clu niei okazaly sie iszczególnie pozyteczne- mi, ,gdyz w warunkach, w jakich j,e stosowa¬ no', nawiet przy (dlugosciach nadmiernych, zachodzily zj awiska_ itulotu, uszkodzenia i straty, Wydalje isie, jak juiz nadmieniono, ze gdy wysuwano rozmaite konstrukcje izola¬ tora, majace na celu kierowanie i rozdzial pola dielektryozmieiga to jednym z glównych wzgledów bylo zapobieganie powstawaniu duzych najprezen w 'tworzywie izolujacem celem zabezpieczenia tegoz od przebicia.Osiagano to koisiztem skupienia strumienia, a wiec i zwiekszenia spadku napiecia wzdluz powierzchni izolujacej.Niniejisizy wynalazek izmietrza — 2 -witego utrzymania nadmiernych naprezen zdala od organu iizaluijacego zarówno w -sta¬ nie wilgotnym ii .suichym, jiaiko tez w warun¬ kach powstawamiaJ luku, celem zapobiezenia przebiciu, peknieciu, isitraitcm i róznym ro¬ dzajom uszkodzen wskutek zjawiska ulotu i przeskoku. Uskutecznia sie to przez mo¬ zliwie zblizenie sie' do teloretycznej wartosci maksymalnej wytrizyinalosci dielektrycznej powietrza wzdluz drogi, która ostatecznie przebiegnie luk/ W wykonaniu praktyczmem wynalazku zastosowano wydluzona izolujaca konstruk¬ cje dzwigajaca craiz loirgany koncowe, sluza¬ ce do szerokiego tfozlozienia straimilelnila die¬ lektrycznego, jako równiez dio utrzymywa¬ nia gestszych cztescii pola zdala od czesci izolujacej. Osiagnieto to przy pomocy leza¬ cych naprzeciw siebie przewodzacych orga¬ nów koncowych, posiadajacych cizesici w ksztalcie pierscienia kolowego o proimie- miiach takich, które wykluczal]a powstawa¬ nie miotu przy napieciu rcboczem izolatora.Podiobna koositrukcjia (wytwarza ,pole dielek¬ tryczne nietylko rozlozone na duzej po¬ wierzchni!, lecz równiez skierowane i u- ksizitaltawiane w! taki sposób, ilz osiaga! isiie wydrazone pole luib strefe o miniejsizem na¬ tezeniu wzdluz i w bezposredniem safsiedz- twile drazka czyli izolujacego organu dzwi¬ gajacego, najwieksze zias natezenie pola przypada wzdluz drogi, po której jest poza¬ dany przebieg luku w razie wyladlowania.Fig. 1 zalaczonego rysunku przedstawia widok zboku, czesciowo zewnatrz, czescio¬ wo zas w przekroju izolatora wistzapego, zbudowanego w mysl wynalaizku niniejsze¬ go!, a fig. 2 przedstawila widok innej pbstaici wykonania wynalazku przewaznie wl prze¬ kroju prostopadlym ido poprzedniego.Chociaz rysunek przedstawia' izolator typu wiszacego, to jednak te sataie zasady daja isile zastosowtac do izolatorów innego ty¬ pu, np, wsporczych, prziepustowych i in¬ nych.Jak wiskaziuje fig. 1, wynalazek sklada siie maogól z wydluzonego srodkowego na¬ rzadu dzwiga;japego 1, narzadów koncowych' 2 i 3 oraz z narzadów! 4 i 5 (górnego i dol¬ nego) rozkladajacych .strumien elektryclzny.Srodkowym narziadelm dzwigajacym jest naj praktyczniej pret ltiib rura z dirzewa, ti- bry prasowanej lub innego odfcowiiediniego tworzywa izolujacego o koncach, majacych ksztalt stozkowaty lub ilnny, dostosowany do czesci metalowych 6, które moga byc do nich mocno przytwierdzone. Czesc dolna 6 mozna zaopatrzyc w nagwintowany swiorzien 7, stanowiacy wraz z nia jedba calosc lub przymocowany ido nlelj i wystajacy na1 koncu po wspólnej liriji osiowej!.Narzad górny 4, rozkladajacy i kieruja¬ cy pole i miaijacy najkorzystniej ksztalt od¬ wróconej czaszy, stosunkowo glebokiej i o znacznym prcimiieniiu na krawedzi 8, moze posiadac glówke 9 ze srodkowem zaglebie¬ niem 10 na czesc górna 6, która zamocowy- wa siie w tern zaglebieniu w odpowiedniej pozycjii cementem 11 na podobienstwio zwy¬ klego izolatora wi&plotrczego, Mb osadza; sie w narzadzie 4 iw inny sposób. Budowa na¬ rzadu krancowego 2 moze byc zblizona do kolpaka izolatorów wisporiclzych i iW podob¬ ny sposób osiadizona na cement we wlastai- wem polozeniu na glowice 9 natfzadlu 4.Narzad dolny 5, rozkladajacy i kietfulja- cy pele, jest utworzony w ksztalcie pierscie¬ nia kolowego o powierzchni 12, której pro- imicn jest znaczmy i srodkowym lOtiworze 13, którego srednica jest wiekszia niz srednica narzadu 1, dzieki ezeimiu narzad 5 imoize ota¬ czac pret 1 w pewnej odleglcsfci. Do utrzy¬ mywania czesci 5 na miejiscu isiluzy wspornik 14, iktóry iposiada kolnierz 15, przymocowa¬ ny do dbilnej czesci 6, oraz ramiona rurowe 16 stosunkowo znacznej srednicy, przy¬ twierdzone do dolnej powierzchni czesci 5.Konstrukcja taka pozwala na swobodnie przejscie przez otwór 13 deszczu lub drob¬ nych cial stalych.Przewodnik 17, dio którego dzwigania izolator jest prziezmaczomy, moze byc pokry- — 3 —ty pochwa 18 o stosunkowo znacznej dlugo¬ sci i srednicy, dla unikniecia skupienia na¬ prezen dielektrycznych na przewodniku w czesci,' przyleglej'1 db izolatoraj, i moze byc pnzymccowany do ilzolaitoifa w cdpowiedlni sposób, jak np. dwustronna klamra 19, któ¬ re- czesc górinia 20 j^t osadzona na 'sworz¬ niu 7 czesci 6, cizesc za® dolmai 2/ jest przy¬ twierdzona srubami 22 do czesci 20.Narzady 4 i 5 unciga byc zbudowane z wszelkiego lodlpowiedniego tworzywa, np. d*1zewa, porcelany, kompozycji, fibry lub metalu, pod wianulnkfem, ze cdpowiadlaja one wyszczególnionym ponizej wymagjainiiiom co do ksztaltu i rozmiarów i sa przewodlzace na ptewnej czesci swych powierzchni.Na fig. 1 narzady 4 /i 5 sa wykonanie z jednego z wyzej wymienionych tworzyw feio- lujacych i sa naizewtnaftira wylozone metalem 23. Podobna budowla osiaga sile w jakikol¬ wiek odpowiedni sposób, jak np. przez po¬ krycie malerjalu izolujacego farba kiib gla¬ zura metalowa, przez; wytworzenie warstew¬ ki metalowi©j idroga elektrolityczna lub za- pomicca innych srodków.W zadnem miejscu w szerokich granicach pola pomiedizy krancami liizolaltora niema tu¬ taj ostrych brzegów, kantów lub ostrzy, gdyz narzady 4 ii 5 sa zaokraglone i maja stosunkowo duze promienie wi kierunku za¬ równo poprzecznym, jak i podiluiznym. Na- rzajdl 5 odisuwa sie stopniowo od narzaidb 4 obu swemil bokami, wewnetrznym i ze¬ wnetrznym, narzad zas 4 odsuwa sie od na¬ rzadu 5 ku lagodnie wygietej czesci 24, przylegajacej do narzadu dzwigajacego L W taki sposób przeciwlegle powierzchnie wy¬ giete czesci 4\ 5 odsuwa ja sie nawzajem od siebie ku srodkowi, poczawszy od miejsca najkrótszej odleglosci, wytwarzajac wydra¬ zone pole elektryczne, jak wskaizuja lanje kresko/warne na lewej polowie fig. 1. Innemi slowy powstaje pole, rozlozone po bokach na stoteunkowo dluzej1 powierzchni i jedno¬ czesnie slabe w swej czesci srodkowej, po- przeiz któira przechodzi narzad dizwigafjajcy 1. Pole w czesci srodkowe); przylegajacej do narzadu /, jest nietylko o&labione, lecz jest równiez skierowane w taki ispolsób, iiz biegnie niemal równolegle dio podluznych boków te¬ go narzadu. Narzad 1 móglby, rzecz jasna, posiadac ks;ztalt dokladnie odpowiadajacy przylegajacymi d!on linjiom pola, jedinakzie konstrukcja podobna wyzazosiciby nie malala, poniewaz chodzi o pogodzenie wymagan, dlo- tyczacych uksztaltowania; pola, iz prostotai tanioscia konstrukcji. Cel ten osiagnieto! izia- poimoca takiego oslabienia pola w jego cze¬ sci srodkowelj i wzdtoz powierzchni 'izoluja¬ cych, to jest w mieijiscach, gd!zfe dlotychczas bylo ono zwykle bardzo silne, a moze nawet J niajsilniiejisze, ze nieznaczne odchylenieWziai- I jemne ksztaltu izolatora i pola j czenia. ( Wymiary czesci 1 i 4 sa tak idlcibrane, iz zazwycziaij organ 1 nie jest wystawiony na deszcz powyzej pewjnegd ,punktiu 25, który jak wskazuja lilnije przerywane 26 i 27, zwy¬ kle jest mniej oddalony cd najblizszego punktu na czesci 4, niz czesc 5. Pole wzdluz linji 27 przebiegal pomiedzy narzadiami 4 i 5 tak, jak wskaziuje fi|g. 1, gdlzie linlje elek- ' tryczne sa najgestsze wzdluz linji 27. Linje | elektryczne, zblizajac sie ku osi izolatora, I staja sie coraz rzadisize i Wykalzmija coraz I mniejisza krzywizne, az w srodku przecho- ' dzia teoretycznie iw linje -prosta, biegnacapo * osi narzadu 1. NazewlnatrzJ poza linja 27 pe¬ le wygina sie i równiez staje sie coraiz rzad- sizem.Izolator, wykonalny scisle wedlug fig. 1 i posiadajacy odleglosc 27, równa 46 cm i odpowiednie iwymiairy wszystkich czesci skladowych, wytrzymuje w stanie isuchym napiecie przeskokcwie 375 000 woltów, przy odleglosci zas 27, wynoszacej 23 cm,— 242 000 woltów. To jeist pewstep w porówna¬ niu do izolatorów dawniejszych o takich sa¬ mych rozmiarach, wadze i kosztach wyko¬ naa.Luk, powstajacy poidlcizais pracy wzdluz linji 27, nie wykaiziuije calkiem daznosci do — 4 —przcrialóaniia isie mia powierzchnie czesci dzwigajjacej; 1 nawet pod wplywem najsil- mieljiszeigo ibotazfliieigo paircia wiatru. Pódl wply¬ wem parcia wiatru lwk obiega dookola or¬ ganu 1 po okregu kola i .gasnie pomiedzy czesciami zewnetriznemii pokrytych metalem narzadowi 4 i 5.W odmianie wykonania wymalaziku, przedstawionej nai Mg. 2, gdizSe odpowiednie czesci skladbwe cznaiaziono temi isamemi liczbami, konstrukcja j*eist w zasadzie taka sama, jak wyzej opisana. Narzad dzwigaja¬ cy 1 jest zblizony db .zwyklego drewnianego izolatora napireza/jafceigo, 'zamknietego w< ru¬ rze 28 iz tworzywa, odpornego na wplywy at¬ mosferyczne, jak np. z parcelamy kib szkla,* czesci izas 4 i 5 ®a| wykonane z metalu.Kombinacja dokfadneigo fcierowalnia z tszerokiem rozHozenieim pola dielektryczne¬ go, zastosowana) w wynailaizku niniejszym, stanowi istotne udoskonalenie konstrukcyj1 dolychczasowtydhi. Rozki i pierscienie, jak¬ kolwiek kieruja pole, to jednak nie zabez¬ pieczaja od potegowana sie. naprezen wzidlluz organów izolujacych. Równiez oslo¬ ny, stosowane przedtem do rozkladania) po^ la, nie nadawaly mu okreslonego 'flgóry kfe- runkiu. W izolatorze, zbudowanym iw mysl niniejszego wynalazku, pole jest rozllozone bardzo szercfco na 'duzej istasiunkowo prze¬ strzeni! i naijwieksze naprezenie dielelktirycz- ne powietrza w polu ijedmosstajnem jeist pra^ wi osiagniete wi konstrukcji przemyslowe'j.Prócz tego pole jest skierowane w tattdi spo¬ sób, ze unika isie uszkodzen czesci izoluja¬ cych.Poszczególne formy wykonania wynailafe- ku moga podlegac zmianom, nie odbiegajac od istoty i cefflui wynialazkul PL