, KI. la26.Wynalazek niniejszy dotyczy spo¬ sobu oraz przyrzadu do czyszczenia rudy zapomoca plawienia. Przy dotychczas znanych sposobach, osobliwie przy uzy¬ ciu kilku zwyczajnych przyrzadów do plawienia, zawartosc rudy w koncentra¬ tach poszczególnych aparatów czescio¬ wych, jest mniej wiecej rózna. Koncen¬ traty w pierwszych aparatach sa bo¬ gatsze, w nastepnych staja sie coraz biedniejsze. Jezeli caly koncentrat po¬ siada do natychmiastowego uzytku za mala zawartosc rudy, wtenczas zbiera sie pierwsze bogatsze koncentraty osobno i uzytkuje jako produkt koncowy, zas biedniejsze w rude koncentraty miesza sie z surowym produktem, celem po¬ wtórnego plawienia. System takiej pracy jest naturalnie niekorzystny. Przede- wszystkiem obciaza sie zupelnie zby¬ tecznie caly przyrzad do plawienia tern, ze doprowadza sie do pierwszego apa¬ ratu wielka ilosc stosunkowo biednej) rudy razem z surowym produktem. Rów¬ noczesnie zmniejsza sie zawartosc rudy w pierwszych koncentratach, o ile nie, chodzi o produkty posrednie, które sa o wiele bogatsze niz surowy produkt.Wreszcie uniemozliwia sie rozlaczenie rud mieszanych posiadajacych rózny stopien plawnosci.Wady powyzsze usuwa wynalazek niniejszy w ten sposób, ze koncentrat, uzyskany w kazdym pojedynczym przy¬ rzadzie, doprowadza sie do poprzed¬ niego aparatu tak, ze koncentrat i odpady prowadzi sie w kierunkach przeciwnych.Rysunek przedstawia urzadzenie do wykonania nowego sposobu, jako przy¬ klad konstrukcyjny: na fig. 1-szej w rzu-cie pionowym, na fig. 2-giej w rzucie poziomym, na fig. 3-ciej w przekroju podluznym.Aparat do plawienia sklada sie z czte¬ rech aparatów pojedyirczych albo komór (aly a2} a* i #4). Do nich dodana jest komora (b) dla doprowadzonego suro¬ wego produktu oraz komora (c) dla od¬ padów. Z komory (b) plynie namul z rudy przez otwór (/) do pierwszej komory (a1). Przez silne burzenie wy¬ woluje sie zapomoca przyrzadu (z) — (fig. 3), pod wplywem oleju, kwasów i t. p. srodków (w znany sposób), wie¬ cej lub mniej silne pienienie sie zawar¬ tej w komorze masy. Piana skladajaca sie z koncentratu mniej lub wiecej w rude bogatego, uchodzi razem z me¬ tami przez otwór (g1) do komory wstep¬ nej (d1), których dwa systemy zastoso¬ wane sa, w mysl wynalazku niniejszego, nazewnatrz wlasciwego przyrzadu do plawienia (a — a4). W komorze wstep¬ nej (dl) nastepuje rozlaczenie jej zawar¬ tosci w ten sposób, ze piana znajdujaca sie nawierzchu plynie przez sciane po¬ srednia (A1)' i przez plyte—pokrywe (/) (kreskami oznaczona na fig. 3) do rynny (r), przeznaczonej jako zbiornik dla kon¬ centratów. Pokrywa (t) zakrywa w tym wypadku komore zewnetrzna (c1), któ¬ rych takze przewidziany jest jeden sze¬ reg (c1 do c4). Mety plyna tymczasem celem dalszego plawienia, po pochylej podlodze (V1) przez otwory (n1, o2) do drugiej komory {a2). Tutaj znowu wy¬ woluje sie spienienie zawartosci komory i piana ófaz mety wchodza przez otwory {g*) do komory (d2). Obecnie komora (c2) nie jest zakryta i wobec tego piana nie plyftie d'o rynny (r)y lecz plynie po¬ przez sciane posrednia (h2) do komory pfzediiiej (c2)y z której dostaje sie wzdluz pochylej podlogi (i2) przez otwór (p1), a dalej przcz otwory (qx i c1), dó ko¬ mory (ax)y gdzie raz jeszcze podlega oddzialywaniu spienienia. W ten sam sposób dostaje sie piana z komory (a3) przez komore przednia (e3) do komory (a2) i t. d. Mety natomiast plyna w kie¬ runku pradu strumienia i wychodza osta¬ tecznie jako odpady przez otwór (5) do komory (c), celem ich odprowadzenia.Przesuwanie sie piany i metów w prze¬ ciwnych do siebie kierunkach jest z tej przyczyny mozliwe, ze pod wplywem wywolywania pienienia sie cieczy w po¬ szczególnych komorach, stan jej jest wyzszy w jednej komorze niz w po¬ przedniej, jak to wynika z rysunku.Przy powyzszem wykonaniu sposobu wychodzi sie z zalozenia, ze koncentrat, wytworzony w pierwszej komorze (a1), osiaga ostateczny stopien koncentracji.Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze dla tego koncentratu powtórna koncentracja bedzie pozadana.W tym wypadku nalezy przed komo¬ rami (a1 i b) umiescic jeszcze jedna komore, tak urzadzona, jak komora (a1).Sa wreszcie wypadki, ze ostateczna kon¬ centracje osiaga sie w jednej z komór, polozonych za komora (a1). Jezeli przyj¬ miemy jako przyklad, ze to ma miejsce w komorze (a3), wtenczas nalezaloby zamknac otwór prowadzacy do komory (c3), azeby piana z komory wewnetrz¬ nej (dz) mogla plynac bezposrednio do rynny (r). W takim wypadku zakry^ra sie takze poprzednie zewnetrzne komory tak, ze tylko w komorze (as4) utworzona piana plynie zpowrotem w sposób opi¬ sany. W podobny sposób nalezy posta¬ pic, jezeli ma sie do czynienia z mie¬ szanina dwóch lub kilku rud, podlega¬ jacych odlaczeniu.Ta ruda, która posiada najwieksza szybkosc koncentracyjna, wzbogaca sie w pierwszej komorze. Jezeli piana po¬ siada mala ilosc tej rudy lub nie wyka¬ zuje jej wcale, wylacza sie zupelnie po¬ wrotny przeplyw piany, koncentratyrud wolniej sie koncentrujacych zbiera sie i koncentruje wedlug potrzeby.Jezeli piana jest za bardzo ciagliwa lub za gesta i zachodzi obawa, ze wy¬ kipi z komór zewnetrznych, wtenczas wpuszcza sie zapomoca odpowiedniego przyrzadu, nie przedstawionego na ry¬ sunku, krople tego oleju, którego sie uzywa do wlasciwego sposobu spienie¬ nia, lub innego, i w ten sposób natych¬ miast straca sie piane. PL