Opublikowano dnlm 25 sierpnia 1960 r. <& £ \ POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ OPIS PATENTOWY Nr 43474 KI. 61 a, 29/40 Glówny Instytut Górnictwa ¦*) Katowice, Polska Sposób badania szczelnosci górniczych pochlaniaczy ucieczkowych i urzqdzenie do wykonania lego sposobu Patent trwa od dnda 2 stycznia 1960 r.Górniczy pochlaniacz ucieczkowy sklada sie zazwyczaj z metalowej dokladnie uszczelnionej puszki, w której znajduje sie zbiornik wypel¬ niony materialami chlonacymi szkodliwe dla zdrowia gazy, pylly itp., okulary gazo-szczelne oraz przewód gumowy z ustnikiem. Kazdy czlowiek udajacy sie w podziemie kopalni za¬ opatrzony jest w taki pochlaniacz. W przy¬ padku pojawienia sie niebezpiecznych dla zy¬ cia gazów lub wybuchu pozaru, przed uciecz¬ ka) w bezpieczne; miejsca puszke metalowa rozrywa sie ciagnac za specjalny uchwyt, a ustnik ód wlasciwego pochlaniacza wklada sie do ust. Zycie ludzkie niejednokrotnie zale¬ zy od tego, czy metalowa puszka byla szczep na i zabezpieczala material chlonny poctnania- cza przed zawilgoceniem. W tym celu, co pe¬ wien czas przeprowadza sie badania szczelno- 1) Wlasciciel patentu oswiadczyl, ze wspól¬ twórcami wynalazku sa inz. Antoni Swieca, ini. Henryk Struzyna i doc. mgr inl Kazi¬ mierz Holowiecki. sci wszystkich pochlaniaczy. Praktyka wykaza¬ la, ze nawet najmniejsze, nie widoczne zupelnie dla oka uszkodzenie puszki, czyni pochlaniacz nie przydatnym do uzytku, a nie rozpoznanie tej wady, moze spowodowac w razie wypadku tragiczne w skutkach nastepstwa.Dotychczas stosowany powszechnie w górnic¬ twie sposób badania szczelnosci polegal na za¬ nurzaniu pochlaniacza w zbiorniku napelnio¬ nym woda podgrzana do temperatury okolo 50°C, wyzszej od temperatury otoczenia. Za nie¬ szczelne uwazano puszki od których, po uprzed¬ nim zebraniu fjecherzyków powietrza, odry¬ waly sie i unosily w góre pecherzyku powie¬ trza w okresie dwóch minut od momentu wlo¬ zenia pochlaniacza do wody. Sposób ten jest jednak czesto zawodny, niedogodny i posiada szereg wad, do których nalezy przede wszyst¬ kim w przypadku istnienia nieszczelnosci, zniszczenie pochlaniacza przez zawilgocenie* wnetrza puszki a zwlaszcza sorbentów. Zawil¬ gocenie takie uniemozliwia regeneracje drogie¬ go pochlaniacza, naprawe uszkodzenia i odda-nie do ponownego uzytku. Dalsza wada jest szkodliwy wplyw zmiany temperatury na ochronna powloke lakieru, który czesto od¬ pryskuje. Podwyzszona temperatura ma takze szkodliwy wplyw na czesci gumowe znajdujace sie wewnatrz puszki, ulegajace przez to szyb¬ kiemu procesowi starzenia sie, co w konsekwen¬ cji pociaga za soiba trwala deformacje ustnika i okularów igazo-^zczelnycty. Zdeformowanie czesci gumowe utrudniaja zastosowanie pochla¬ niacza w czasie akcji ratowniczej.Wszystkie te wady i niedogodnosci usuwa sposób i urzadzenie do badania szczelnosci po¬ chlaniaczy wedlug wynalazku dzieki temu, ze badanie odbywa sie w temperaturze otoczenia i bez udzialu wody.Sposób wedlug wynalazku polega na umie¬ szczeniu badanego pochlaniacza w szczelnie zamknietej komorze pomiarowej, wprowadze¬ niu do tej komory okreslonej ilosci powietrza i odczycie na 'manometrze cisnienia panujacego w komorze. W przypadku gdy puszka pochla¬ niacza jest nieszczelna, powietrze wypelni ja takze, a manometr lub sygnalizacja swietlna wskaze, ze w komorze pomiarowej panuje ci¬ snienie nizsze od ustalonego.Urzadzenie do wykonywania sposobu wedlug wynalazku uwidocznione* ' jest" schematycznie na rysunku,'-na którym fig. 1 przedstawia urza¬ dzenie w widoku z boku, fig. 2 — w widoku z góry, a fig. 3 — sciskacz elektromagnetyczny do przewodu rurkowego w widoku z boku.Na plycie 1 zamocowane jest naczynie 2 za¬ mykane szczelnie od góry pokrywa 3, za pomo¬ ca zacisku mimosrodowego 4 umieszczonego w jarzmie 5. Naczynie to nazwane w dalszym ciagu komora pomiarowa, polaczone jest z jed¬ nej strony gumowym przewodem rurkowym 6 z pompka 7, a z drugiej — przewodem 8 z rur¬ ka w ksztalcie litery „U" manometru rtecio¬ wego 9 zamocowanego do preta stalowego 10 w oslonie celuloidowej 11. Pompka, za pomoca której tloczy sie powietrze do komory pomia¬ rowej, sklada sie z cylindra 12, wewnatrz któ¬ rego znajduje sie tlok 13 osadzony na drazku 14. Do odcinania pompki od komory pomiarowej zastosowano elektromagnetyczny sciskacz i5 na przewodzie rurkowym 6. Sciskacz ten sklada siie ze szczeki zaciskowej 16 zamocowanej na dzwig¬ ni 17, której drugi koniec umieszczony jest w cewce elektromagnetycznej 18. Zacisniecie gumowego przewodu 6 nastepuje po wtloczeniu do komory pomiarowej wymaganej ilosci po¬ wietrza, 'to jest w chwili, gdy tlok 13 pompki 7 osiagnal dno cylindra 12 i uruchomil znajduja¬ cy sie tam kontakt sprezynowy 19 polaczony z cewka elektromagnesu 18.Wewnatrz rurki manometru 9, na wysokosci wychylenia slupa rteci odpowiadajacej warto¬ sci dla pochlaniacza szczelnego, wtopiono kon¬ takt 20 polaczony z biala zarówka 21 sygnali¬ zujaca szczelndsc pochlaniacza. Podobnie na wysokosci wychylenia slupa rteci, odpowiada¬ jacej wartosci dla pochlaniacza nieszczelnego, wtopiono kontakt 22 polaczony z zarówka czer¬ wona 23 oraz dzwonkiem 24 alarmujacym nie¬ szczelnosc pochlaniacza.Dzialanie urzadzenia jest nastepujace. Po wlozeniu do komory pomiarowej badanego po¬ chlaniacza i zamknieciu pokrywy, wtlacza sie powietrze jednym ruchem tloka pompki, przy czym jednoczesnie sciskacz elektromagnetycz¬ ny zabezpiecza przed ujsciem powietrza zaci¬ snieciem przewodu 6. Powietrze przedostaje sie przewodem 8 do manometru i nastepuje wychy¬ lenie rteci w rurce o ksztalcie litery „U". Gdy wychylenie rteci jest wieksze — powyzej kon¬ taktu elektrycznego 20, wtedy zapala sie zarówka biala 21, gdy wychylenie jest mniejsze — do¬ chodzace do kontaktu 22 polozonego nizej, za¬ pala sie czerwona zarówka 23 i wlacza sie dzwonek alarmowy sygnalizujacy, ze badany pochlaniacz jest nieszczelny. PL