Przedmiotem wynalazku jest rozwiniecie ukladu wedlug patentu nr 42006. Wynalazek ma na celu zagwarantowanie jak najwiekszej nie¬ zawodnosci ruchu obwodów sygnalowych, w któ¬ rych jako przekazniki torowe sa zastosowane wzmacniacze magnetyczne lacznie z opisanym ukladem.Uklad wedlug patentu nr 42006 dotyczy uru¬ chomienia elementu lacznikowego w zaleznos¬ ci od dwóch przesunietych w fazie napiec lub pradów za pomoca galezi prostowniczych, po¬ laczonych w uklad mostka.Chociaz zadane dzialanie jest calkowicie za¬ pewnione w warunkach normalnych, to jednak istnieje mozliwosc niepozadanego uruchomienia elementu lacznikowego w przypadku, gdy ist¬ nieje tylko jedno z obu napiec, a jedna z gale¬ zi prostowniczych jest uszkodzona.Obwody sygnalowe wedlug wynalazku uzys¬ kuja mozliwie najwieksza niezawodnosc dzia¬ lania nawet w przypadku wystapienia uszko¬ dzen.* Osiaga sie to w ten sposób, ze napiecia lub prady przesuniete w fazie sa doprowadzo¬ ne do dwóch równolegle pracujacych fazowych ukladów porównawczych (wedlug patentu nr 42006), które zamiast przekazników uruchamia¬ ja wzmacniacze magnetyczne, a do obwodów wyjsciowych tych wzmacniaczy sa przylaczone ponownie przekazniki, przy czym wzmacniacz lub wzmacniacze magnetyczne jednego z ukla¬ dów pracujacych równolegle wedlug patentu nr 42006 sa wstepnie podmagnesowane.Zaleta, jaka umozliwia osiagnac wynalazek polega na tym, ze kazdy zdarzajacy sie blad pociaga za soba róznice w dzialaniu obu rów-noleglych czesci calego ukladu, co umozliwia z koki dostrzezenie uszkodzenia.K0nstrukcja i dzialanie ukladu wedlug wy¬ nalazku jest opisane*w dalszym ciagu na przy¬ kladzie wykonania, uwidocznionym na rysun¬ ku.Fig. 1 przedstawia praktycznie zdwojenie ukladu wedlug patentu nr 42006, w którym dwa jednakowe uklady 1 pracuja równolegle. Przy tym jeden ze wzmacniaczy magnetycznych 2 posiada podmagnesowanie wstepne z zaciskami a,b, tak iz pracuje w kierunku przeciwnym wzgledem drugiego ukladu, tzn. gdy na wejsciu ukladu znajduja sie napiecia torowe (co odpo¬ wiada torowi niezajetemu) przekaznik P 1 jest wzbudzony, a przekaznik P 2 zwolniony. Gdy nie ma napiecia torowego a wiec gdy tor jest zaje¬ ty, to przekazniki zmieniaja swe polozenie, tzn. przekaznik P 1 zostaje zwolniony a przekaznik P 2 — wzbudzony.W ten sposób osiaga sie to, ze obydwa prze¬ kazniki przy wszelkich mozliwych zaklóceniach w ciagu jednego zabiegu uruchamiania (zajecie toru i zwolnienie) zostaja jednoczesnie wzbu¬ dzone lub zwolnione, co stanowi kryterium uszkodzenia.Fig. 2 przedstawia przyklad wykonania wy¬ nalazku, w którym w danej chwili jedno z dwóch napiec zmiennych przesunietych o 180° zo¬ staje wlaczone przez tor na wejscie ukladu.Pracuje wówczas tylko jeden z przekazników P 1 i P la. Do kazdego przekaznika nalezy wzmacniacz magnetyczny 2, przy czym ich uzwo¬ jenia sterujace sa polaczone w szereg i wla¬ czone do obwodu wyjsciowego jednego z ukla¬ dów 1 (fazowych ukladów wyrównawczych) we¬ dlug patentu nr 42006. Wynalazek daje przy tym dwie rózne mozliwosci laczenia.W pierwszym przypadku wzmacniacze ma¬ gnetyczne 2 przekazników PI i P la otrzymuja wedlug fig. 2 podmagnesowanie wstepne z za¬ cisków a, b. Przy tym stale jest wzbudzony tylko jeden przekaznik, a obydwa pozostale sa zwolnione. Zdarzajace sie zaklócenie zostaje uwidocznione przez to, ze w ciagu zabiegu uru¬ chamiania bedzie wzbudzonych wiecej niz je¬ den przekaznik, al^o wszystkie trzy przekaz¬ niki zostana zwolnione.W drugim przypadku wzmacniacz magnetycz¬ ny przekaznika P i otrzymuje podmagnesowa¬ nie wstepne wedlug fig. 2a. W tym przypadku stale jest zwolniony tylko jeden przekaznik, obydwa pozostale zas sa wzbudzone. Uszko¬ dzenie ukladu uwydatnia sie w ten sposób, ze w ciagu zabiegu uruchamiania jest zwolnionych wiecej niz jeden przekaznik lub wszystkie trzy przekazniki sa wzbudzone. Aby wzmacniacz przekaznika P 2 regulowal obydwa doprowa¬ dzone do toru napiecia zmienne przesuniete o 180° w szereg z jego uzwojeniem sterujacym jest wlaczony prostownik Gl w ukladzie most¬ kowym.Wobec wahajacego sie oporu obciazenia, a po¬ nadto wobec niekiedy znacznych oporów, pow¬ stajacych przy przeplywie pradu z glówki szy¬ ny do wienca kola, konieczne jest, aby napiecie wzbudzenia lub zwolnienia przekaznika toro¬ wego byly mozliwie bliskie siebie, tzn. aby wspólczynnik trzymania (iloraz pradu lub na¬ piecia zwolnienia i pradu lub napiecia wzbu¬ dzania) byl jak najbardziej zblizony do jed¬ nosci. Z tego samego wzgledu jest pozadane, aby przekazniki P 1 albo P la i P 2 pracowaly przy jednakowych napieciach napiecia wyjscio¬ wego (torowego). Jest to jednak trudne do osia¬ gniecia zwlaszcza wtedy, gdy zachodza waha¬ nia napiecia zasilania Us wzmacniaczy magne¬ tycznych.Wedlug dalszego rozwiniecia wynalazku te trudnosc usuwa sie dzieki temu, ze podmagne¬ sowanie wstepne wzmacniacza lub wzmacniaczy jest uzaleznione od pradu roboczego wzmacnia¬ cza lub wzmacniaczy magnetycznych, które pracuja bez podmagnesowania wstepnego. Fig. 3 uwidacznia przyklad takiego wykonania. W tym przypadku obwód roboczy wzmacniacza ma¬ gnetycznego bez podmagnesownia zawiera opor¬ nik niskoomowy R. Napiecie, wywolane przez prad roboczy na zaciskach opornika, jest do¬ prowadzone do prostownika Gl w szereg z na¬ pieciem, wytworzonym w specjalnym uzwoje¬ niu transformatora. Prad wytworzony przez ten prostownik jest pradem podmagnesowania po¬ zostalych wzmacniaczy — magnetycznych. PL