Wysokie ceny robocizny wywieraja wielki wplyw na ekonomiczny wyrób ka¬ mieni zuzlowych, gdyz trudno bylo do¬ tychczas uniknac nadmiaru pracy recznej.Nie mniejszy wplyw wywiera takze prze¬ strzen placu, zajmowanego nal suszenie i stwardnienie kamieni wychodzacych z pra¬ sy. Ekonomja pracy cierpiala takze dotad z powodu niewystarczajacych i niewygod¬ nych do obslugi urzadzen transportowych.Celem wynalazku niniejszego jest usu¬ niecie tych niedogodnosci i uczynienie wy¬ robu kamieni zuzlowych tanszym, tak ze wzgledli na ceny robocizny jak i ze wzgle¬ du na przestrzen potrzebna na sklady, oralz na transport, Projektowano' juz ukladanie kamieni szeregami ponad soba, przy zaistosowaniu podkladów dla kazdej war¬ stwy kamieni i wstawiania podpór utrzy¬ mujacych odleglosc pomiedzy podkladami, aby ulozone w ten sposób warstwy kamie¬ ni przenosic wraz z deskami podkladu do suszarni i przeladowni. Jednak przy tych urzadzeniach transportowych stos musi miec za kazdym razem osobny podklad, gdy ma byc przeniesiony z jedtnego miej¬ sca na drugie.Oprócz tego projektowano do transpor¬ tu wypalanych cegiel ukladanie ich bez osobnych podkladów na wspólnej podlodze przenosnej i pozostawianie ich na tej po¬ dlodze w czasie przewozenia wózkami, dzwigniami i podobnemi urzadzeniaimi.Brak tu jednaik desek dzwigowych do poszczególnych kamieni lub ich szeregów, które wedlug wynalazku sa wlasnie ko¬ nieczne, aby uniknac chwytania reka swie¬ zych kamieni.Sposób wedlug wynalazku niniejszego polega na tern, ze kamienie, wymagajace stwardnienia, uklada sie bezposrednio wraz z deska, na której w znalny sposób wycho¬ dza z prasy, na sobie na wspólnym pod¬ kladzie i na tym samym podkladzie prze¬ nosi sie je bez przekladania doi sklcldów, skad po stwardnieniu przenosi sie je zno¬ wu bez przekladania do przeladowni tak, ze kamienie az do chwili zclladowania spo¬ czywaja na tym samym podkladzie i wraz z nim przenosi sie je zapomoca tych. sa¬ mych urzadzen transportowych.Rysunek przedstawia! przyklad urza¬ dzenia do przeprowadzania sposobu beda¬ cego przedmiotem wynalazku niniejszego.Fig. 1 przedstawia widok boczny urza¬ dzenia, fig. 2 — widok zprzodta, fig. 3 — widok przedni dzwigu wraz z ulozonemi warstwami kamieni zuzlowych, fig. 4— widok boczny fig. 3.Zaprawa sporzadzona w znany sposób z surowego zuzla dostaje sie do skrzyni zasypczej praisy i, dowolnie uksztaltowa¬ nej. Prasa pracuje zupelnie samoczynnie i, ksztaltujac za kazdym skokiem np. 8 ka¬ mieni, porusza naprzód odpowiedniej wiel¬ kosci deske 2, dostc trczana ze stosu desek wewnatrz maszyny; stos desek uzupelnia jeden czlowiek, który równoczesnie pilnu¬ je biegu imaszyny. Kamienie lezace na de¬ sce 2 (np. osiem kamieni) przeprowadza do stolów wyladowczych ruchoma tasma! bez konca 3, Z tasmy 3 zdejmuje sie po¬ szczególne deski z kamieniami odrecznie.Poniewaz kamienie sa wilgotne, pozo¬ staja wiec na deskalch 2 i uklada sie je w stosy, aby w poziomej warstwie lezalo np. szesc desek z osmiu kamieniami, podczas gdy w kazdej warstwie pionowej lezy po¬ nad soba osiem desek z osmiu kalmieniami tak, ze stos zawiera 8X6X8 = 384 ka¬ mieni. Stwierdzono praktycznie, ze nawet najnizej polozone kamienie w swiezym stanie znosza dobrze obciazenia wynikaja¬ ce z ukladania ich w stosy. Do ulatwie¬ nia pracy ukladania sluza dwal stoly 4 i 5, znajdujace sie przed kazda prasa i podpar¬ te podatnie zapomoca sprezyn lub nurków, tajk, ze pozioma powierzchnia znajduje sie stale na wysokosci górnej czesci tasmy transportowej 3, która odbiera samoczyn¬ nie z prasy deski z osmioma kamieniami w odstepclch mniej wiecej dwumetrowych.Stosownie do przykladu przedstawione¬ go na fig. 1 i 2, kazdy z obu stolów 4 i 5 jest wykonany jako nur. Jego przekrój zweza sie ku dolowi, tak, ze naprzyklad w bocznym widoku fig. 1 powstalje przekrój prawie trójkatny. Przytem wielkosc prze¬ krojów poziomych z uwzglednieniem cie¬ zaru kamieni zuzlowych jest tak dobrana, ze zaglebienie przy kazdem nastepnem na¬ lozeniu deski z osmioma naprzyklad ka¬ mieniami równa sie wysokosci jednej war¬ stwy kamieni wraz z deska. W ten sposób powierzchnia najwyzszej warstwy kamie¬ ni pozostcije zasadniczo na tej samej wyso¬ kosci tak, ze robotnik, który deske z o- smiomaj kamieniami przenosi z tasmy trans¬ portowej 3 na stól 4, wykonywa zawsze tylko ruch w plaszczyznie poziomej, wiec nie wykonywa praicy dzwigania.Kazdy z nurów 4,5 porusza sie w ka¬ nale 6 napelnionym woda. Pionowe pro¬ wadzenie nurów 4,5 zapewniaja krazki 7 umocowane stale po bokajch.Przebieg ukladania jest nastepujacy: na kazdym stole 4,5 leza podklady 8 dla pojedynczych stosów kamieni. Potem nad¬ klada sie deski 2 z osmioma kamieniami w takim porzadku jak wskazuja fig. 3 i 4, az osiem warstw jest ulozonych i stos zawie¬ ra 384 kamieni. Wskutek nakladania po osiem kamieni w jednostajnym porzadku, stól 4 wzglednie 5 obniza sie zawsze o ty¬ le, ze górnai powierzchnia stolu utrzymuje sie stale na tej samej wysokosci z górna powierzchnia tasmy transportowej 2.Po nalozeniu najwyzszej (ósmej) war¬ stwy, boczne wystepy wspólnego podkla^du 8 opadaja nai podlpory 9 podlogi, tak ze nur nie moze sie dalej zanurzac.Zóraw 10, na którym wisi dzwig 11, podnosi caly stos 384 kamieni z deskami 2 i podkladem wspólnym 8 i odnosi go do skladu.Kazda z pras 1 potrzebuje przy spraw¬ nosci 15 tysiecy kamieni na osmiogodizin- ny dzien roboczy okolo 12 minut na ulo¬ zenie stosu z 384 kamieni.W skladzie zestawia sie wieksza ilosc stosów np, 40 w jedno pole, które przed¬ stawia w ten sposób dzienna sprawnosc jednej z pras 1. Zóraw 10 wykonywa przy- tem tylko 5 przejazdów w godzinie, wiec w miedzyczasie moze ladowac do wagonów lub innych urzadzen kamienie wykonane dawniej i juz stwardniale.Gdy kamienie stwardnialy, to ten sam zóraw 10 przenosi znowu stosy po 384 ka¬ mieni do wagonów lub okretów, gdzie ro¬ botnicy ukladaja je w stosy, oswobodzone zas deski 2 wracaja zpowrotem do prasy. PL