Deformowania sie przedmiotów stalo¬ wych wystepujace podczas hartowania sa dwojakiego rodzaju. Pierwszego roeiz-aju odksztalcenia moga byc spowodowane przez wewnetrzne przemiany strukturalne.Odksztalcenia te sa nieduze, zwykle nie przekraczajace 0,2%, których powstawa¬ niu jest trudno zapobiec. Drugiego rodza¬ ju odksztalcenia wystepuja wskutek na prezen wewnetrznych w tworzywie, np. wskutek nierównomiernego ogrzewania narzedzia w czasie hartowania. Odksztalc cenia te sa przewaznie znacznie wieksze, a w niektórych przypadkach, np. przy har¬ towaniu w wysokich 'temperaturach na¬ rzedzi dlugich i ciezkich, jak przeciagaczy wiertel, rozwiertaków i tym podobnych, ze stali szybkotnacych sa tak duze (mimo stosowania najwiekszych ostroznosci i la¬ godnego hartowania stopniowego), ze na^ rzedzia te wymagaja-specja*nego prosto¬ wania lub nawet powtórnego hartowania.Dotychczas stosowany sposób prostowa¬ nia hartowanych narzedzi za pomoca ostro zakonczonych mlotków polega na wytwa¬ rzaniu w tych narzedziach dodatkowych powierzchniowych riaprezen rozpychaja¬ cych i przez to prostujacych, dzialajacych jak male kliny. Taki sposób prostowania jest jednak trudny, wymaga duzej wprawy i jest niebezpieczny, bo moze on bardzo latwo spowodowac pekniecia kosztownych narzedzi, a dla narzedzi o wiekszych prze. krojach jest nawet niewystarczajacy. % Poza tym narzedzia' i elementy kon¬ strukcyjne prostowane w ten sposób po- *siadaja wyglad nieestetyczny, a po oszli¬ fowaniu przedmioty te z powrotem sie krzywia.Sposób wedlug wynalazku niniejszego polega na wyzyskaniu Cjkresu przemiany budowy austenitowej na martenzytowa przy prostowaniu róznych narzedzi, od¬ ksztalconych podczas hartowania.Nadzwyczajna ciagliwosc, jaka wykazu¬ je stal o budowie austeni'tóVej, pozwala¬ nie tylko na zginanie narzedzi odksztal¬ conych podczas hartowania, lecz, co wiecej, w niektórych przypadkach umozliwia na¬ wet odpowiednie plastyczne ksztaltowanie zahartowanych przedrtiiotów o mniejszym przekroju poprzecznym.Sposób prostowania narzedzi", np. dlu¬ gich przeciagaczy, polega na tym, ze trwa¬ le odksztalcenia zahartowanych narzedzi usuwa sie przez zastosowanie stosunkowo malych nacisków prostujacyeh (ponizej granicy sprezystosci), nawet przy prosto¬ waniu narzedzi o duzym przekroju' lecz prostowanie przeprowadza sie w tempe¬ raturze odpowiadajacej chwili rozpoczecia przemiany budowy austenitowej na mar¬ tenzytowa.Zastosowanie tak duzych sil gnacych, które dalyby trwale odksztalcenia, po przekroczeniu granicy plynnosci, a nie po¬ wodowalyby jeszcze uszkodzenia narze¬ dzia, jest przy prostowaniu narzedzi o du¬ zym przekroju, praktycznie biorac, trud¬ ne do przeprowadzenia. Natomiast, jezeli prostowanie zahartowanych narzedzi prze¬ prowadzac podczas przemiany budowy wewnetrznej austeniitowe^ na' martenzy¬ towa, wystarczy zastosowac tylko niezna¬ czne cisnace sily prostujace (nie uderze¬ nia). Warunkiem jednak zasadniczym jest, aby czas trwania tych nacisków byl odpowiednio dlugi. Czas wywierania na¬ cisku prostujacego jest przy tym prosto¬ waniu nawet wazniejszy od wielkosci sily nacisku. Duzy lecz krótko trwajacy nacisk prostujacy daje prawie minimalne wyniki, natomiast nacisk mniejszy, lecz trwajacy odpowiednio dlugi czas (np. 2 — 10 mi¬ nut), daje zupelnie wyrazne i prawie pro¬ porcjonalne do cza|su odksztalcenia pro¬ stujace.Spostrzezenie to, na którym opiera sie sposób wedlug wynalazku niniejszego, mozna teoretycznie wyjasnic w sposób na¬ stepujacy.Rozpad austenitu na martenzyt odbywa sie szybciej w tych czesciach tworzywa stalowego, gdzie zachodza naprezenia roz¬ ciagajace, czyli ze wydzielanie sie wegli¬ ków z roztworu stalego jest latwiejsze i szybsze tam, gdzie w tworzywie panuje tendencja powiekszania objetosci pod wplywem sil rozciagajacych. Tworzacy sie martenzyt (którego cechuje najwie¬ ksza objetosc ze wszystkich odmian -struk¬ turalnych) zwiekSza szybciej objetosc tworzywa po stronie rozciagajacej i przez to powoduje wyprostowanie narzedzia.Waznym jest wiec w sposobie wedlug wynalazku, aby prostowanie rozpoczac do- .piero, wtedy, kiedy zaczyna sie , praktycz¬ nie bielac, widoczny rozpad austenitu, co jest scisle zwiazane z odpowiednim zakre¬ sem temperatur i czasu (róznych dla róz¬ anych gatunków tworzyw).Uzyskanie zadanej budowy wewnetrz¬ nej tworzywa, czyli struktury austenito¬ wej lub austenitowo-martenzytowej, jest mozliwe w przewazajacej wiekszosci przy¬ padków przez zastosowanie hartowania stcjpniowego w goracych ~ kapielach. Na- przyklad — przeciagacze i podobne narze¬ dzia ze stali szybkotnacej hartuje! sie stop¬ niowo w goracej kapieli solnej o tempera¬ turze 200 — 700°C. (najlepiej w kapieli solnej ejanowej, o temperaturze 500 — 600°C), przetrzymujac narzedzie w tej ka¬ pieli w przyblizeniu tak dlugo, az tempe¬ ratura tegcj hartowanego narzedzia wy¬ równa sie z temperatura kapieli. Nastep¬ nie narzedzie takie wyjmuje sie z kapieli solnej, lekko oczyszcza z soli, zaklada do urzadzenia klowego, jak przedstawiono na rysunku, i rozpoczyna sie wlasciwa czyn-nosc prostowania. Przyklad wykonywa¬ nia sposobu wedlug' wynalazku jest obja¬ sniony przy pomocy rysunku.Po. skontrolowaniu skrzywienia przecia, gacza 1 czujnikiem zegarowym 5, naste¬ puje prostowanie przeciagacza przez na¬ cisk w odpowiednim miejscu reczna dzwignia 9. Chwile rozpoczecia prostowa¬ nia (plyniecia) przeciagacza mqzna roz¬ poznac po równoczesnym wydluzaniu sie go, co objawia sie zwiekszeniem oporu tarcia miedzy przeciagaczem, a podtrzy¬ mujacymi go klami w czasie recznego obracania przeciagacza.Bardzo praktycznym, urzadzeniem do stwierdzenia wydluzania sie przeciagacza pcdczas prostowania i równoczesnie okre¬ slenia chwili rozpoczecia przemian struk¬ turalnych jest odpowiednie urzadzenie, za¬ opatrzone w czujnik zegarowy 8, osadzony w obsadzie kla 2: Zamiast tego urzadze¬ nia moze byc równiez zastosowany odpo¬ wiedni przyrzad magnetyczny 6, lub nawet zwykly magnes staly.Przy prostowaniu przeciagaczy lub po¬ dobnych narzedzi, wykonanych z innej stali stopowej, postepuje sie analogicznie, tylko stosuje sie kapiel hartujaca c\ odpo¬ wiednio nizszej temperaturze.W przypadkach stosowania kapieli sol¬ nych a niskiej temperaturze, np. 100 — 300°C, nalezy sie- liczyc z koniecznoscia krótszego okresu prostowania, zwlaszcza przy -prostowaniu narzedzi o przekrojach ^malych, które szybko stygna, ze,wzgledu na wyzszy zakres temperatur i krótszy czas rozpadu austenitu. Czas prostowa- ' nia moze trwac tak dlugo, dopóki zachodzi rozpad austenitu na mafrtenzyt, co w przyblizeniu mozna porównac z prze¬ biegiem temperatur ochladzania.Narzedzi ochlodzonych juz do tempera¬ tury otoczenia, zwlaszcza wykonanych ze stali nizej stopowych, ,jak np. o skladzie chemicznym: C =%0,8 — 1,5%, Mn = = 0,5 — 1,0%, Cr = 0,5 — l,5 = 0 — 2°/0, nie nalezy poddawac prosto¬ waniu. W razie nieukonczenia prostowania w czasie rozpadu struktury, nalezy takie narzedzie ponownie zahartowac.Po odpuszczeniu, narzedzia nie mozna go pod zadnym warunkiem poddawac pro¬ stowaniu sposobem wedlug wynalazku.Nieznaczne skrzywienia narzedzi, jakie moga wystapic w czasie odpuszczania, jest najlepiej. prostowac przez odpowiednie piaskowanie takich narzedzi. Sposób pro¬ stowania wedlug wyiialazku jest latwy przy zastosowaniu w praktyce i daje zu-- pelna pewnosc calkowitego wyprostowania narzedzi, naw.gt- najbardziej odksztalco¬ nych. PL