Znane jest stosowanie dlawików do sprzegania ze soba poszczególnych istopni wzmacniacza, a w szczególnosci wzmacnia¬ cza wielkiej czestotliwosci. Czestotliwosc wlasna dlawika moze byc wybrana tak, a- by dlawik byl w rezonansie dla' czestotli¬ wosci odbieranej fali nosnej, przy czym stosunek amplitudy drgan swobodnych do wymuszonych nalezy uczynic wówczas od¬ powiednio malym, stosujac stosunkowo sil¬ ne równolegle tlumienie dlawika. Czesto¬ tliwosc wlasna dlawika moze róznic sie jednak od odbieranej czestotliwosci nosnej, przy czym w tym przypadku jest dopu¬ szczalne na ogól slabsze równolegle tlumie¬ nie dlawika.Przedmiotem wynalazku jest transfor¬ mator, nadajacy sie do przenoszenia szero^- kich pasm czestotliwosci, takich jak tele¬ wizyjne, i odznaczajacy sie przy tym do¬ statecznie duzym wspólczynnikiem przeno¬ szenia mocy.Rysunek przedstawia lampe wzmacnia- kowa 1, w której obwód anodowy jest wla¬ czone uzwojenie pierwotne 2 transformat- tora, sprzezone z uzwojeniem wtórnym 3, dzieki temu czestotliwosc nosna przenosi sie na siatke lampy U nastepnego stopnia wzmacniacza. Oporniki 5 i 6, zalaczone równolegle do uzwojen pierwotnego i wtór¬ nego, powoduja tlumienie, (pojemnosci 7 i 8 zas okreslaja czestotliwosci wlasne: / —obwodu pierwotnego i / — obwodu wtórnego.W celu znalezienia warunków, w któ¬ rych sprawnosc ukladu uwidocznionego narysunku jest najwieksza, przeprowadzone zostaly badania warunków pracy transfor¬ matora sprzegajacego. Jak to wynika z o- gólnego wzoru na czestotliwosc drgan / dwóch obwodów sprzezonych i dostrojo¬ nych do czestotliwosci / , istnieja na ogól dwie czestotliwosci sprzezenia: lezace po obu stronach czestotliwosci wla¬ snej obwodów fe. Gdy sprzezenie jest bar¬ dzo silne, np. w idealnym przypadku 100% (k=l), wówczas jedna czestotliwosc sprze¬ zenia /A1 = fe . y"V^= 0,7 . fe1 druga zas czestotliwosc sprzezenia / teoretycz¬ nie staje sie nieskonczenie wielka.Ten idealny przypadek sprzezenia trans¬ formatorowego mozna przyrównac do sprzezenia za pomoca jednego tylko dlawi¬ ka, majacego, praktycznie rzecz biorac, tyl¬ ko jeden rezonans.Chcac uzyskac te zalety, nalezy jak naj¬ bardziej zwiekszyc wspólczynnik sprzeze¬ nia obu uzwojen transformatora, poza tym nalezy unikac wszelkich szkodliwych po¬ jemnosci, lezacych równolegle do uzwojen, a takze zredukowac nieuniknione pojem¬ nosci elementów ukladu wzgledem otocze¬ nia oraz unikac stosowania oddzielnych kondensatorów strojeniowych. Uzwojenia nalezy dostroic wylacznie przez prawidlo* Z powyzszych rozwazan nad czestotli¬ wosciami drgan dwóch obwodów sprzezoi- nych wynika, ze transformator o dwóch silnie ze soba sprzezonych uzwojeniach jest równowazny dlawikowi, w którym re¬ zonans wlasny zachodzi przy j/ 2 razy dluzszej fali niz fala wlasna transforma¬ tora. Z tego wynika, ze w przypadku wzmacniacza telewizyjnego, przystosowac nego do wzmacniania czestotliwosci nos¬ nej, na obu uzwojeniach transformatora sprzegajacego mozna nawinac w przyblize¬ niu [/ 2 razy wiecej zwojów, niz na równo¬ wazny mu dlawik, dzieki czemu zwieksza sie dwukrotnie opór roboczy, a zatem w przypadku idealnym osiaga sie dwa razy wieksze wzmocnienie, niz przy sprzezeniu dlawikowym.W istocie, praktyczne badania odpo¬ wiednich wzmacniaczy wykazaly, ze obra¬ zy o tej samej jakosci osiaga sie przy na¬ stepujacych danych: wy dobór liczby zwojów, a to w celu osia^ gniecia mozliwie jak najwiekszej opornosci falowej Z = i/ A.Tlumienie równolegle uzwojen trans¬ formatora powinno byc tak wielkie, aby oba obwody, pierwotny i wtórny, przesta¬ ly byc obwodami swobodnie drgajacymi, co osiaga sie wówczas, gdy wartosc oporni¬ ka R, zalaczonego równolegle do uzwoje* Kodzaj sprzezenia Dlawikowe Transformatorowe Liczba zwojów 150 po 200 (w kazdym uzwojeniu) Opornosc tlumienia 5000 9. po 10000 Q (w kazdym uzwojeniu) Dlugosc fali nosnej 150 m 150 m Wzmocnienie przy nachyleniu S = 5 mA/V 25 V/V 50 V/V — 2 —nia, jest równa wzglednie mniejsza od opornosci falowej Z.Zamiast oporników równoleglych do uzwojen transformatora mozna tez zasto¬ sowac oporniki zalaczone w szereg do tych uzwojen. Wartosci opornosci tych oporni¬ ków musza hyc oczywiscie tak dobrane, by obwody obu uzwojen transformatora byly aperiodyczne.Jest rzecza celowa, aby oba obwody po¬ siadaly jednakowe czestotliwosci wlasne. Z tego powodu czestotliwosci wlasne obu uzwojen transformatora, przy jak najsil¬ niejszym wzajemnym sprzezeniu tych uzwojen, obiera sie wedlug wynalazku równe sobie i mniejsze od odbieranej cze¬ stotliwosci nosnej. Na ogól czestotliwosci wlasne obu uzwojen transformatora czyni sie równe okolo 0,7 czestotliwosci nosnej.Jezeli z jakichkolwiek powodów konieczne jest, by uzwojenia transformatora posia¬ daly rózne czestotliwosci wlasne, wówczas w celu uzyskania jak najsilniejszego sprze¬ zenia czestotliwosc wlasna obwodu wtór¬ nego mozna obrac wieksza od czestotliwo¬ sci wlasnej obwodu pierwotnego. PL