Wynalazek dotyczy sposobu nie znie¬ ksztalcajacego przesylania znaków po¬ przez lampy elektronowe w urzadzeniach telegrafii nosnej.Znane sa sposoby transmitowania zna. ków bez znieksztalcen ich, np. w urzadze¬ niach telegraficznych, w których zespoly oporowo-kondensatorowe, wlaczone w ob¬ wody siatkowe lub anodowe lamp trójelek- trodowych, samoczynnie reguluja poziom transmisji. Zespoly te utrzymuja wpraw¬ dzie na stalej wartosci amplitudy znaków telegraficznych, wywieraja jednak nieko¬ rzystny wplyw na ich obwiednie, a zatem i na dlugosc znaków, znieksztalcajac je.Znieksztalcenia te daja sie utrzymac w za¬ kresie dopuszczalnych granic tylko przy wzglednie malych zmianach poziomu trans¬ misji.Powyzszych niedogodnosci unika sie dzieki wynalazkowi. Celem wynalazku jest doprowadzenie odbieranych znaków tele¬ graficznych do przeikaznika odbiorczego z obwiednia nie znieksztalcona. Osiaga sie to przez to, ze wytwarza sie na siatce na¬ piecie przemieszczajace, wedlug wynalaz¬ ku równe * polowie lub mniej wiecej polo¬ wie napiecia przemodelowania.Przekaznik przy zastosowaniu przesyla¬ nia wedlug wynalazku uruchamia sie i roz- magnesowuje stale w tych samych punk¬ tach obwiedni, niezaleznie od poziomu transmisji, a wiec w tych samych odste¬ pach czasu. Napiecie przemieszczajace, ja-ko czesc napiecia przemodulowania, jest zalezne od poziomu odbioru. Dlugosc zna¬ ków zatem nie zmienia sie i jest niezalez¬ na od (poziomu. Gdy przy przesylaniu zna¬ ków wedlug wynalazku odbywa sie samo¬ czynna regulacja poziomu transmisji, po¬ winna ona byc tylko w tych chwilach czyn¬ na, w których przekaznik nie wykonywa ruchów laczeniowych.Poza tym wedlug wynalazku czas, w którym dziala napiecie przemieszczajace, dobiera sie dlugi przy pracy pradem cia¬ glym w stosunku do dlugosci trwania im¬ pulsu, a przy pracy pradem roboczym —w stosunku do dlugosci przerwy miedzyim- pulsowej. W czasie pracy jest ono prak¬ tycznie ciagle czynne i ma wartosc stala, lecz zalezna od poziomu. Dzieki temu osia¬ ga sie to, ze punkty uruchamiania sie prze¬ kaznika odbiorczego leza zawsze w tych samych miejscach obwiedni.Nadwyzka najpiecia przemodulowania ponad napiecie,przemieszczajace jest ewen¬ tualnie obarczana przy stosowaniu przesy¬ lania wedlug wynalazku stala czasu rzedu wielkosci czasu, w którym napiecie telegra¬ ficzne wzrasta do swej pelnej wartosci lub opada do zera. W urzadzeniach telegraficz¬ nych na prad zmienny czas ten zalezy gló¬ wnie od czasu rozkolysania sie filtrów.Dzieki temu uzyskuje sie to, ze regulacja poziomu amplitudy rozpoczyna sie dopiero wtedy, gdy przekaznik odbiorczy juz wzbu¬ dzi sie, wzglednie ustaje zanim przekaznik odbiorczy wykona ruch laczeniowy.Sposób niniejszy nadaje sie szczególnie do stosowania przy pracy pradem ciaglym, do której odnosza sie zasadniczo nizej opi¬ sane przyklady urzadzen do stosowania sposobu wedlug wynalazku, moze jednak byc stosowany tez przy pracy pradem ro¬ boczym. Fig. 1 rysunku przedstawia krzy¬ we przebiegu napiecia i pradu w obwodzie siatkowym i anodowym lampy trójelektro- dowej, pracujacej wedlug wynalazku, a fig. 2 — 4 — uklady polaczen urzadzen do stosowania sposobu wedlug wynalaz¬ ku.W ukladzie spólrzednych na fig. 1 pio¬ nowo do góry odlozony jest (prad anodo¬ wy, a pionowo w dól przebieg czasowy nad¬ chodzacego znaku telegraficznego przed regulacja poziomu w obwodzie siatkowym.Na lewo u dolu przedstawione sa napie¬ cia w obwodzie siatkowym przed regulacja poziomu, na prawo, u góry prady anodowe w funkcji napiec siatkowych regulujacych poziom. Dla prostoty przyjeto, ze napiecia wystepujace w obwodzie siatkowym sa na¬ pieciami stalymi, a znaki telegraficzne zo¬ staja doprowadzone do obwodu siatkowe¬ go juz wyprostowane. Nalezy oczywiscie przyjac, ze regulacja poziomu odbywa sie w taki sam sposób, gdy znaki telegraficz¬ ne maja postac odcinków fali pradu zmien¬ nego. W tym przypadku linie, przedstawia¬ jace na rysunku napiecia stale, stanowia polówki obwiedni odcinków fali. Drugie polówki obwiedni sa symetryczne do osi.Niechaj ukosna linia At B przedstawia sche¬ matycznie charakterystyke lampy z jej dol¬ nym zakrzywieniem A, a linia OC charak¬ terystyke pradu siatkowego. Niech siatka ma napiecie poczatkowe Ego siegajace az do dolnego zakrzywienia A charakterysty¬ ki, to jest takie, zeby przy braku napiecia telegraficznego nie plynal prad anodowy.Przy pracy pradem ciaglym w czasie przerw do siatki przylozone jest napiecie ,stale, które przy najmniejszym poziomie jest równe napieciu Ego, lecz jest skiero¬ wane przeciwnie do niego, co pozwala na przeplyw maksymalnego pradu anodowe¬ go. Stan ten trwa przez czas przedstawio¬ ny na rysunku odcinkami 1 — 2 i V — 2'.W punkcie 2 rozpoczyna sie znak telegra¬ ficzny 2, Uy 5, 6, 7 przedstawiony dla pro¬ stoty jako trapezoidalny. W obwodzie ano¬ dowym wywoluje on zmiany pradu wedlug lamanej 2\ 3', 4', 5', 6', 7'. Niechaj próg czulosci przekaznika odbiorczego znajduje sie na linii 3' — 6'. Dla prawidlowej regu- — 2 —lacji poziomu konieczne jest, aby dlugosc jednakowych znaków telegraficznych byla takze iprzy róznych poziomach jednakowa, a mianowicie w danym przypadku równa odleglosci 3' — 6C wzglednie 3 — 6. Jezeli jednak prad ciagly dochodzi do obwodu siatkowego lampy nie przy poziomie Ego, lecz przy poziomie wyzszym o dodatkowe napiecie przemodulowania Egu, to w zna¬ nych dotychczas urzadzeniach do regulo¬ wania poziomu znak telegraficzny przebie¬ ga wedlug kreskowanej lamanej 1, 2, 8, 9, 7. Zwiekszenie sie odleglosci 3-— 6 do war¬ tosci 18 — 19, a wiec wydluzenie sie cza¬ su trwania znaku telegraficznego, stanowi jego znieksztalcenie.Aby uniknac tego na siatce wytwarza sie napiecie przemieszczajace, ^wedlug wy¬ nalazku równe polowie wzglednie mniej wiecej polowie napiecia przemodulowania, przy tym róznice napiecia przemodulowa¬ nia i napiecia przemieszczajacego usuwa sie, zanim uruchomi sie przekaznik odbior¬ czy. Dlugosc znaków jest idealnie niezmien¬ na, gdy napiecie przemieszczajace Egv ró¬ wna sie akurat polowie naipiecia przemodu¬ lowania Egu. W tym przypadku zjawia sie mianowicie w obwodzie siatkowym lampy przy pracy pradem ciaglym trwale napie¬ cie siatkowe Eg = Ego + Egv, jak to jest zaznaczone na fig. 1 kropkowana linia, przechodzaca przez punkty 15 i 16. Wsku¬ tek tego znak telegraficzny, przebiegajacy pierwotnie przez punkty 8, 9, zostaje prze¬ suniety o napiecie przemieszczajace Egv tak, ze przebiega on obecnie przez punkty 10, 3, 11, 12, 6, 13. Z geometrycznych roz¬ wazan wynika, ze wszystkie znaki, dla któ¬ rych spelniony jest warunek Eg — Ego + Egv, a. przy tym Egv = 1/2 Egu, musza przebiegac przez punkty 3 i 6. Przez to spelniony zostaje poczatkowo postawiony warunek, aby wszystkie znaki mialy rów¬ niez i przy róznych poziomach wejscio¬ wych jednakowa dlugosc.Najprostsze urzadzenie spelniajace po¬ stawione warunki pracy jest przedstawio¬ ne na fig. 2. W obwodzie siatkowym trój- elektrodowej lampy R znajduje sie zespól opornika R1, R2 i kondensatora Cv Opor¬ nik Rlf R2 jest w srodku przedzielony tak, ze R1 = R2. Od miejsca zaczepu srodkowe¬ go czesc R2 opornika jest zbocznikowana przez kondensator C2. Siatka oddzialywa w znany sposób na obwód pradu anodowe¬ go lampy Rt a zatem i na przekaznik od¬ biorczy ER o kontaktach rozrzadzajacych jakimkolwiek badz obwodem telegraficz¬ nym. Jednoznacznosc polozenia kotwicy spolaryzowanego przekaznika odbiorczego uzyskuje sie w znany sposób przez wstepne magnesowanie za pomoca dodatkowego uzwojenia. Dla prawidlowej regulacji ko¬ nieczne jest, aby stala czasu R2. C2 byla duza wobec stalej czasu (Rx + R2) . Cv Przy zjawieniu sie znaku na skutek malej stalej czasu (R1 + R^O^ pelne napiecie siatkowe Ego + Egu opada z punktu 1U na punkt 15, a zatem do wartosci utrzymy¬ wanej przez kondensator C2 napiecia do¬ datkowego Ego + Egv. Z powodu duzej stalej czasu C2. R2 napiecie to pozostaje praktycznie niezmienne w czasie trwania znaku. Dopiero po uruchomieniu sie prze¬ kaznika napiecie wzrasta wskutek ladowa¬ nia sie kondensatora CA wzdluz linii 16, 17 znowu do pelnego napiecia siatkowego.Na fig. 3 przedstawione jest inne urza¬ dzenie do stosowania sposobu wedlug wy¬ nalazku. W tym urzadzeniu opór Rx + R2, równolegly do kondensatora Cv jest dzie¬ lony w stosunku -l^t"—? _ . a kon_ R2 Y0,5 densator C2 jest ladowany poprzez opór #3 = Rv Kondensator C2 jest wiec w sta¬ nie ustalonym naladowany ]/ 0,5-krotno- scia napiecia przemodulowania Egu. Przy swym rozladowaniu sie traci on przez spa¬ dek napiecia na oporze fi3 (1 — |/ 0,5)- krotnosc swego napiecia ladowania, tak ze w obwodzie .siatkowym napiecie przemie- — 3 —szczajace Egv znów jest równe j/0,5-kro- tnosci naciecia przemodulowania Egil. U- rzadzenie wedlug* fig. 3 ma w stosunku do urzadzenia wedlug fig; 2 te zalete, ze przy pracy pradem ciaglym predzej reaguje i przy wahaniach poziomu nastepuje szyb¬ sze nastawienie regulowanego poziomu.Wynika to z tego, ze stala czasu ladowania kondensatora C2 jest mniej wiecej równa polowie jego stalej czasu rozladowania.Wreszcie urzadzenie ma jeszcze te zalete, ze przy dluzszym ciagu jednoimiennych znaków jednostronne przemieszczenie naj¬ korzystniejszego napiecia przemieszczaja¬ cego moze nastapic w zasadniczo mniejszej mierze nitz przy ukladzie wedlug fig. 2.W urzadzeniu wedlug fig. 4 kondensa¬ tor Ca jest koncowym czlonem lancucha, którego tlumienie jest tak dobrane, ze w stanie naladowania na kondensatorze do¬ datkowym C2 wystepuje napiecie równe l/0,5-krotnosci napiecia przemodulowa¬ nia Egil. Przy rozladowaniu lancucha na¬ piecie to zmniejsza sie ponownie do \/ 0,5- krotnej wartosci, tak ze napiecie przemie¬ szczajace w obwodzie siatkowym znów jest równe j/ 0,5-krotnosci napiecia przemodu¬ lowania. W obwodzie siatkowym znajduje sie kondensator C1 dla normalnego regu¬ lowania poziomu, równolegle do którego zalaczony jest uklad lancuchowy. Konden¬ satory C3 i C4 zapobiegaja oddzialywaniu na przesylanie szczególnie niekorzystnych kombinacyj znaków telegraficznych. Jezeli mianowicie nadawane sa stale znaki tele¬ graficzne zawierajace np. 4 impulsy + i 1 impuls — lub 1 impuls — i 4 impulsy -h to napiecie przemieszczajace Egv moze stracic w czasie nadawania takich kombi¬ nacyj swa najkorzystniejsza wartosc. PL