Wynalazek dotyczy latarni do nieraza¬ cego oswietlania ulic, dróg itd., a miano¬ wicie zarówno latarni ustawionych na sta¬ le na ulicach, drogach itd., jak i latarni, umieszczonych na pojazdach.Przy oswietleniu drogi samochodowej nalezy postawic warunek, zeby swiatlo przede wszystkim nie razilo kierowców, tj. zeby swiatlo razace, które promieniuje z latarni, nie przekraczalo pewnej ustalonej wysokosci i nie wystepowalo w bok poza pewien ustalony kierunek. Nalezy wiec starac sie o to, aby swiatlo bylo wyraznie odgraniczone od pozostalej przestrzeni.Zwykle latarnie zadoscczynia temu wyma¬ ganiu tylko czesciowo. Cialo swiecace, zaj¬ mujace czesc przestrzeni, np. swiecacy drut lampy zarowej, nie moze wytworzyc wy¬ raznie odgraniczonego stozka swietlnego promieni. Rózne promienie wodzace, np. przy lustrze parabolicznym, które wzrasta¬ ja od odleglosci ogniskowej wierzcholko¬ wej do parametra w stosunku 1 : 2, tworza stozek swiatla rozproszonego, o powierzch¬ ni niewyraznie odgraniczonej od pozosta¬ lej przestrzeni w ten sposób, ze przejscie od pelnej ciemnosci do najwiekszej jasno¬ sci odbywa sie w obszarze kata, który ze wzgledu na obecne wymagania budowy re¬ flektorów o duzym zasiegu nie zabezpiecza calkowicie od swiatla razacego.Ponadto obecne postepy, osiagnieteprzy budowie dróg samochodowych, ti- wzgledniajace znaczne zwiekszenie szybko¬ sci jazdy na prostych; ^wyraznie rysuja¬ cy^ sie * p^cinkach dr$g, stawiaja nowe wymagania równiez przy wytwarzaniu la¬ tarni pojazdowych. Okazuje sie rzecza ko¬ nieczna wytworzenie dalekonosnego re¬ flektora samochodowego, z którego promie¬ niuje na jezdnie snop (swiatla) wyraznie u góry odgraniczony. Jednoczesnie zada sie, zeby, przy mozliwie najlepszym wykorzy- staniu zródla swiatla, jasnosc swiatla zwiekszala sie z odlegloscia, a zasieg kato¬ wy, objety dzialaniem reflektora, zmniej¬ szal sie przy wzrastajacej odleglosci. We¬ dlug wynalazku odstepuje sie od metod do¬ tychczas stosowanych przy wykonywaniu reflektorów i nie wytwarza juz wiecej sno¬ pa swiatla o odpowiedniej zbieznosci za pomoca samej soczewki, znajdujacej sie w poblizu zródla swiatla, lecz wyswietla sie przy uzyciu soczewek kondensora soczew¬ ke o duzej odleglosci ogniskowej; w ten sposób obszar swietlny, jaki powstanie W kondensorze przy zastosowaniu tych so¬ czewek, zostanie wyraznie odgraniczony od pozostalej przestrzeni zewnetrznej* Jedno¬ czesnie mozna przy uzyciu przeslon, umie¬ szczonych przed obszarem swietlnym kon¬ densora, nadac snopowi promieni dowolne ograniczenie obszaru jego dzialania zarów¬ no z góry, jak i z boku. W celu rozwiaza¬ nia dalszego zagadnienia, jak wytworzyc snop swiatla, którego jasnosc zwiekszalaby sie wraz ze wzrostem odleglosci od zródla swiatla, a zasieg katowy obejmujacy obszar dzialania reflektora ulegal zmniejszaniu, stosuje sie zgodnie z wynalazkiem w kon¬ densorze kilka soczewek lub czesci socze¬ wek, których odleglosci ogniskowe stopnio¬ wo od soczewki do soczewki zwiekszaja sie, a wielkosci srednic wzrastaja.Fig. 1 przedstawia postac wykonania przedmiotu wynalazku, Cyfra 1 oznacza zródlo swiatla, 2— lustro kuliste do wyko¬ rzystania swiatla odbitego, 3 — soczewke kondensora 0 mozliwie malej odleglosci ogniskowej; powierzchnia swiecaca wytwa¬ rzana przez te soczewke zostaje odtworzo¬ na za pomoca soczewki projekcyjnej7 7. W ten sposób powstaje snop swiatla intensyw¬ ny, ostro odgraniczony, który dzieki swe¬ mu polozeniu w stosunku do osi optycznej pada na jezdnie w punkcie bardzo oddalo¬ nym od latarni samochodowej.Nad zródlem swiatla jest umieszczone lustro 6 o odpowiednim kacie nachylenia, które kieruje ku przodowi promienie, wy¬ chodzace ze zródla swiatla a skierowane ku górze. W ten sposób dzieki odbiciu w lu¬ strze 6 zródlo swiatla dla pozostalych cze¬ sci kondensora przedstawia sie jakby umie* szczone w punkcie 15. Czesc promieni swie¬ tlnych, które promieniuja z obrazu odbite¬ go w lustrze 6 zródla swiatla, zostaje uje¬ ta przez czesc soczewki 4. Odleglosc ogni¬ skowa tej czesci 4 jest wieksza od odleglo¬ sci ogniskowej soczewki 3, pozostala czesc swiatla wychodzacego z punktu 15 zostaje ujeta przez czesc soczewki 5, która posia¬ da w stosunku do soczewek 3 i 4 najwiek¬ sza odleglosc ogniskowa.Czesci soczewek 3, 4 i 5 umieszczone sa w takim wzajemnym do siebie polozeniu, ze poszczególne czesci, obserwowane z miej¬ sca soczewki 7, przedstawiaja sie jak swie¬ cace powierzchnie przylegajace bezposred¬ nio jedna do drugiej. Fig. 3 przedstawia te powierzchnie w sposób schematyczny.Mozna osiagnac dalsze ulepszenie spo¬ sobu dzialania, o ile zamiast soczewki 3 u- mieszczony zostanie uklad, przedstawiony schematycznie w rzucie poziomym na fig. 2.Uklad obejmuje oprócz zródla swiatla 1, lustra kulistego 2 i soczewki 3 jeszcze dwie dalsze soczewki 31 i 32 z odpowied¬ nimi lustrami 21 i 22. Dwie boczne soczew¬ ki umozliwiaja, podobnie jak soczewka 3, powstanie dwóch dalszych snopów swia¬ tla, znacznie w kierunku bocznym rozbiez¬ nych. Te boczne snopy promieni, które pa¬ daja na calkowicie je odbijajace pryzma- — 2 -ty 10, albo na dwa plaskie lustra, sa kie¬ rowane ku soczewce projekcyjnej 7, po¬ dobnie jak snop swiatla soczewki srodko¬ wej. * Fig. 3 wskazuje, jak przedstawia sie caly uklad kondensora obserwowany z miejsca soczewki 7. Cyfra 5 oznacza swie¬ caca powierzchnie, która odpowiada dzia¬ laniu soczewki 5, 4 — mniejsza lecz ja¬ sniejsza powierzchnie (odpowiadajaca so¬ czewce 4), 3 — najjasniejsza lecz naj¬ mniejsza powierzchnie; odpowiada ona so¬ czewce 3 o malej odleglosci ogniskowej.Obok powierzchni 3 powstaja dwa dalsze jasne pola, pochodzace od pryzmatów 10.Te trzy pola sa jednak oddzielone od ciemnych powierzchni posrednich 14, któ¬ re powstaja w obrebie dzialania katów, tworzacych cienie. Mozna uzyskac równo¬ miernie jasna powierzchnie, jezeli przed zródlem swiatla umiesci sie zamiast ukla¬ du wedlug fig. 2, badz dwa takie ukladyv badz tez soczewke 7 zlozona z dwóch cze¬ sci o srodkach krzywizny nieco wzgledem siebie przesunietych. W ten sposób przesu¬ niecie miedzy nastepujacymi po sobie miejscami jasnymi i ciemnymi mozna uczy¬ nic tak znaczne, ze powstaje nieprzerwana jasna powierzchnia.W celu uzyskania ciaglego, równomier¬ nego oswietlenia przez nakladanie dwóch stozków swietlnych, które powstaja dzieki takiemu urzadzeniu i skladaja sie z pasów jasnych i ciemnych, szerokosci pojedyn¬ czych snopów swiatla i przestrzeni po¬ srednich musza byc dokladnie jednakowe, a w tym celu lustra lub pryzmaty nalezy umieszczac bardzo blisko soczewek kon¬ densora. Powstaja przez to rózne trud¬ nosci, zwlaszcza przy zestawianiu lub czy¬ szczeniu urzadzen. Trudnosc stanowi rów¬ niez dokladne umieszczenie zródla swiatla w zadanym polozeniu.Trudnosci te usuwa sie w ten sposób, ze soczewki wzglednie lustra wklesle, które otaczaja wokolo zródlo swiatla, umieszcza sie w oprawce; oprawka ta moze byc latwo wyjeta z danego urzadzenia. Samo zródlo swiatla moze byc równiez umieszczone badz w oprawce, z która moze byc razem wyjete, badz tez, co w wielu przypadkach jest rzecza korzystniejsza* w czesci urza¬ dzenia podtrzymujacej pryzmaty. Po wy¬ jeciu oprawki zródlo swiatla staje sie wówczas latwo dostepne, tak ze nie tyl¬ ko moze byc bez trudnosci wyjete wzgled¬ nie wstawione, lecz równiez regulowane, np. w ten sposób, ze zródlo swiatla moze byc odtworzone w okreslonym miejscu za pomoca odpowiednio umieszczonej so¬ czewki.Fig. 4, 5 i 6 przedstawiaja przyklad wykonania takiego urzadzenia w rzucie pionowym, poziomym i bocznym. Na ply¬ cie podstawowej 17 umocowane sa pryzma¬ ty 10, odchylajace promienie, i zródlo swiatla 1. Zródlo swiatla 1 otoczone jest pólkolem przez trzy soczewki projekcyjne 3, 31, 32 o malych odleglosciach ognisko¬ wych; lustra kuliste 2, 21, 22 uzupelniaja to pólkole do pelnego kola.Chcac uniknac, zeby swiatlo odbite od luster 2, 22, 21 przechodzilo przez swieca¬ ce sie cialo, przesuwa sie nieco w bok od zródla swiatla punkty srodkowe 16 krzy¬ wizny luster.Jak widac z fig. 5, przestrzen pomiedzy obydwiema bocznymi soczewkami projek¬ cyjnymi 31, 32 i pryzmatami 10 odchyla¬ jacymi promienie jest bardzo mala. Rów¬ niez przestrzen pomiedzy pryzmatami i lu¬ strami wkleslymi wypelniona jest prawie calkowicie czesciami szklanymi otaczaja¬ cymi zródlo swiatla.W plaszczyznie ogniskowej soczewki reflektora 7 umieszczone sa przed ukladem przeslony 14, przedstawione na fig, 5. So¬ czewka reflektora sklada sie z dwóch cze¬ sci, których srodki krzywizny rozsuniete sa o odleglosc równa szerokosci przeslon 14 wzglednie o takaz odleglosc równa sze¬ rokosci odstepów miedzy nimi. — 3 —Jak ^tfdfcc z !i$ 1i8, sjocsewki 3, 3Z, 312 i hiatra wklesle 2, 2i, 22 sa tak umie¬ szczone w oprawce /§, ze mozna ja wyjac ku górza z calego pozostalego urzadzenia.Po wydeciu oprawki zarówno pryzmaty i zródlo swiatla, jak i soczewki kondensora i lustra wklesle,, sa latwo dostepne, o ile chce sie je czyscic lub regulowac.Jezeli urzadzenie jest wykonane w ten sposób, ze zródlo swiatla polaczone jest równiki z oprawka, to zródlo swiatla mo¬ ze znów zje swej strony byc umieszczone w oprawce tak, ze daje sie wyjac, aby sa¬ mo zródlo swiatla i strony wewnetrzne so¬ czewek i luster wkleslych mogly byc do¬ stepne, o ile chce sie je oczyscic.Poniewaz przy uzyciu tych srodków 6- traymuje sie, jak wskazuje fig. 3, czworo¬ boczna powierzchnie o najwiekszej jasno¬ sci i wyraznym odgraniczeniu, do której przylegaja bezposrednio dwie dalsze, ja¬ sne, duze powierzchnie o stopniowo zmniej¬ szajacej sie jasnosci, to soczewka 7 bedzie Wytwarzac przy wykorzystaniu czesci po¬ wierzchni 5 blisko przed latarnia samocho¬ du oswietlone pole o wiekszej szerokosci i wiecaj umiarkowanej jasnosci, dalej, jak wskaauje fig- 3* wytwarza soczewka 7 przy uzyciu powierzchni 4, powierzchnie oswie* tlona, bezposrednio przylegajaca do po¬ wierzchni 5, o mniejszym kacie rozprosze¬ nia swiatla i wiekszej jasnosci; jednoczes¬ nie soczewka 7 odtwarza w dalszej odle¬ glosci utworzony przez powierzchnie 1Q i 3 prostokat o wiekszej jasnosci, odpowiednio wyzszej mocy swiatla i wyraznym odgra¬ niczeniu pozostalego obszaru. Wynalazek tworzy latarnie samochodowa, która przy mozliwie najlepszym wykorzystaniu zró¬ dla swiatla daje ostre odgraniczenie stozka swiatla i jednoczesnie odpowied¬ nie rozdzielenie jasnosci swiatla, uwzgled¬ niajace nowoczesne wymagania; zwlasz¬ cza przez ostre odgraniczenie snopa swia¬ tla przeznaczonego dla najwiekszej odleglosci, który na drodze miedzy latarnia samochodowa i oswietlanym przedmiotem okresla górna granice ca¬ lego snopa promieni, osiaga sie* ze kie¬ rowca znajduje sie stale ponad tym sr*o* pem promieni. Dlatego tez musi on zawsze spogladac tylko przez cienka, oswietlona warstwe pary, podczas gdy najwieksza czesc odleglosci pomiedzy okiem i oswie¬ tlanym przedmiotem jest wolna od swiatla rozproszonego, poniewaz wlasnie górny krancowy snop swiatla odcina sie bardzo wyraznie.W czasie ruchu pojazdu, np, przy sil¬ niejszym obciazeniu tylnych osi pojazdu, górne odgraniczenie stozka swiatla moze byc podniesione tak dalece, ze w wyniku moze to spowodowac oslepianie swiatlem osób podazajacych droga w kierunku prze¬ ciwnym. Równiez przy jezdzie po terenie falistym, np. gdy pojazd jedzie pod góre* podnosi sie stozek swiatla tak dalece, ze moze spowodowac razenie swiatlem; z drugiej strony przy przejezdzaniu kotlin bylby ewentualnie oswietlony zbyt krótki odcinek drogi.Dlatego przed soczewka 3 moze byc u- mieszczona przeslona lub szybka zólta & która za pomoca odpowiedniego urzadze¬ nia, np, dzwigni 9, daje sie dowolnie wla¬ czac w bieg promieni lub z niego wylaczac, ma to te dalsza korzysc, ze przy jezdzie po drogach wyboistych, gdzie, pojazd ska¬ cze, tak ze promien swiatla wglby chwi¬ lowo wzniesc sie zbyt ku górze, mozna dla unikniecia swiatla razacego zabezpieczyc stozek promieni za pomoca przeslony lub szybki od góry na mniejsza lub wieksza odleglosc.Moznosc przesuwania przeslony z miej' sca, na którym siedzi kierowca, daje szereg korzysci. Poniewaz mozna dokladnie ob¬ serwowac górna granice stozka swiatla* kierowca ma wiec moznosc zwrócenia Vr wagi na to, aby ta górna granica lezala za¬ wsze ponizej wysokosci oczu kierowców pojazdów, jadacych w kierunku przeciw* — 4 —nym, przy czym dla uproszczenia ustawia cm górna granice stozka swiatla najlepiej w ten sposób, ze lezy ona ponizej reflekto¬ rów samochodu podazajacego w kierunku przeciwnym. Mozna równiez przy jezdzie po ierenie falistym utrzymywac górna gra¬ nice stozka swietlnego reflektora na naj¬ wyzszym punkcie terenu falistego, tak ze równiez naprzeciw jadace pojazdy zabez¬ pieczono sa od swiatla razacego stozka swietlnego przesuwajacego sie ponad wierzcholek terenu falistego, a przy prze¬ jezdzaniu kotlin promien swiatla moze byc podniesiony tak wysoko, zeby byl oswietlo¬ ny dostatecznie dlugi odcinek drogi w kie¬ runku przed samochodem.To regulowanie górnej granicy snopa swiatla wystarcza calkowicie, aby uchro¬ nic sie od wszelkiego swiatla razacego, przy czym uciazliwe gaszenie reflektorów odpada calkowicie.Obok górnej granicy stozka swiatla mozna regulowac i jego boczne odgranicze¬ nie za pomoca ruchomej przeslony, tak ze kierowca badz na stale, badz przy spotka-' niu z innymi pojazdami moze ograniczyc stozek swiatla swoich reflektorów w ten sposób, ze zabezpiecza jadacych w kie¬ runku przeciwnym od swiatla razacego.Nalezy zwrócic nastepnie szczególna u- wage na to, aby górna granica stozka pro¬ mieni z tej strony, która lezy blizej do sa¬ mochodów jadacych w kierunku przeciw¬ nym, tj. w Polsce i innych krajach, w któ¬ rych jezdzi sie po prawej stronie, z lewej strony, lezala ponizej wysokosci oczu ja¬ dacego z przeciwnej strony. Wskutek wy¬ puklosci jezdni moze jednak stozek swia¬ tla ulec pewnemu podniesieniu, a mianowi¬ cie wskutek ukosnego polozenia pojazdu.Dla unikniecia takiego przypadku, moz¬ na uczynic u przedmiotu wynalazku górne odgraniczenie nie poziome, lecz nieco na lewo pochylone; osiaga sie to badz przez przekrecenie ukladu kondensatora, badz tez w ten sposób, ze przed ukladem kon¬ densora umieszeza sie w plaszczyznie o- gniskowej soczewki projekcyjnej przeslo¬ ne, zakrywajaca uklad kondensora tak, ze¬ by górny lewy naroznik prostokatnego przekroju, jaki zostal wytworzony przez swiatlo dalekonosne, zostal sciety.Fig. 9 podaje drugi przypadek; przed¬ stawiony uklad kondensora jest widziany ze strony soczewki reflektora, o ile sluzy do wytwarzania swiatla dalekonosnego, zgodnie z fig. 3. Za pomoca przeslony 11 odcina sie jeden naroznik swiecacej po¬ wierzchni, wytworzonej przez uklad kon¬ densora. Odpowiednio do tego brakuje le¬ wego górnego naroznika równiez u stozka reflektora.W krajach, w których jezdzi sie po le¬ wej stronie, musi byc odpowiednio sciety prawy górny kat stozka swietlnego. Dlate¬ go tez nalezy umiescic zaslone tak, aby mo¬ gla byc bez trudu przekrecona, umozliwia¬ jac przystosowanie urzadzenia przy prze¬ kroczeniu granicy danego kraju.Jezeli przy opisanym urzadzeniu przejsc do wymiarów, które dzieki bada¬ niom okazaly sie szczególnie odpowiednie, np. do otworu wzglednego, tj. stosunku od¬ leglosci ogniskowej soczewki 7 do jej sred¬ nicy jak 5 : 1, to nie zawsze jest rzecza wskazana umiescic uklad w zamknietej o- slonie. Wobec tego opisane sa dwa urza¬ dzenia rozwiazujace dane zadanie w spo¬ sób wyjatkowo korzystny. Pierwsza mozli¬ wosc rozwiazania polega na tym, aby umie¬ scic soczewke czolowa w odpowiednim wy¬ cieciu z boku przy chlodnicy lub w odpo¬ wiednio uksztaltowanej czesci maski silni¬ ka, uklad kondensora zas umocowac bez¬ posrednio przy scianie blotnikowej, tak ze bieg promieni przechodzi od zródla swiatla az do soczewki czolowej pod maska silni¬ ka. Przy tej postaci wykonania, wskazanej na fig. 10, mozna równiez przestawic kat nachylenia promieni swietlnych wzgledem osi pojazdu. W tym celu umieszcza sie u- klad kondensora wraz ze zródlem swiatla — 5 —1 na plycie podstawowej 40; plyta ta o od¬ powiednio duzym promieniu krzywizny moze sie slizgac po powierzchni 42 o po¬ dobnej krzywiznie, ta zas moze byc umo¬ cowana za deska rozdzielcza i scianka blotnikowa. Jezeli powierzchnia 41 jest u- tworzona w taki sposób, ze srodek jej krzy. wizny schodzi sie ze srodkiem krzywizny soczewki 7, to urzadzenie takie umozliwia za pomoca przesuwu ukladu kondensora ku górze znizenie snopa promieni reflekto¬ ra, W ten sposób mozna zawsze osiagnac za pomoca znanych srodków, np. listewek prowadniczych, srub zaciskowych 44, wrze¬ cion regulujacych i innych (podobnych), srodków, aby ruch ten byl latwy do wyko¬ nania a poszczególne polozenia ukladu kondensora byly ustalane z dostateczna scisloscia.W razie niemozliwosci wbudowania u- kladu pod maska silnika, wbudowywa sie uklad w specjalna komore, w której, jak wskazuje fig. 11, dla osiagniecia najko¬ rzystniejszych wymiarów konstrukcyjnych uklad kondensora 3 umieszcza sie pod so¬ czewka czolowa 7, podczas gdy promienie swietlne umieszczonego naprzeciwko so¬ czewki 7 lustra 50 skierowuje sie od ukla¬ du kondensora ku soczewce czolowej. Przy takim wykonaniu mozna skierowywac snop promieni za pomoca malego ruchu lustra odchylajacego o wiekszy lub mniejszy kat wzgledem poziomu. Mozna tutaj równiez uzyskac mozliwosc przesuwania ukladu kondensora wzglednie ruchu lustra odchy¬ lajacego z miejsca kierowcy, przez co osia¬ ga sie te same korzysci, co wyjasniono po¬ przednio przy przestawieniu przeslony 8.Oprócz przesuwania stozka swietlnego reflektora w kierunku pionowym mozna u- zyskac przesuwanie stozka swiatla w kie¬ runku poziomym, a to za pomoca przesu¬ wania ukladu kondensatora wzglednie ru¬ chu lustra odchylajacego. Wobec tego moz¬ na dostosowywac szerokosc stozka swietl¬ nego do szerokosci ulicy, tak ze i przy sze¬ rokich ulicach brzegi ulicy znajduja sie je¬ szcze w obszarze swiatla reflektorów; przy waskich zas ulicach swiatlo moze byc skon¬ centrowane na ulice bez zbednego oswietla¬ nia szerokich pasów poza ulica. Równiez przy jezdzie po powierzchniach krzywych jest czasami rzecza pozadana moznosc od¬ chylania stozka swiatla obydwóch reflek¬ torów albo przynajmniej jednego z nich w kierunku zakretu ulicy. Odpowiednio do tego przesuwanie ukladu kondensora wzglednie ruch luster odchylajacych moze odbywac sie, wedlug zyczenia, u obydwóch latarn albo w jedna strone albo w kierun¬ kach przeciwnych albo tez niezaleznie od siebie.W celu mozliwie najwiekszego upro¬ szczenia nastawiania stozków swietlnych reflektora wzglednie przeslon w ten spo¬ sób, aby kierowca mógl uruchomiac je bez odrywania sie od prowadzenia pojazdu, przeprowadza sie to najlepiej stopniowo za pomoca guzika naciskowego lub pedalu, a mianowicie kierowca, gdy zauwazy, ze stozek swietlny lezy za wysoko lub za ni¬ sko, moze podniesc lub znizyc go przez na¬ cisniecie guzika wzglednie uruchomienie pedalu, moze równiez podniesc lub opu¬ scic górna granice stozka bez koniecznosci zwracania uwagi na to, o ile ma podniesc lub opuscic stozek swiatla lub jego górna granice. Jezeli kierowca zauwazy, ze jed¬ nokrotne uzycie wlacznika nie wystarcza do osiagniecia pozadanego stanu, stosuje go po raz drugi a ewentualnie jeszcze po raz trzeci. Tego samego rodzaju nastawia¬ nie mozna stosowac równiez przy bocznym ruchu stozków swiatla wzglednie bocznych przeslon.Jezeli ruch boczny odbywa sie w ten sposób, ze przy przejezdzaniu po drogach krzywych stozek swietlny odchyla sie w kierunku zakretu ulicy, to mozna ruch ten uzaleznic od uruchomienia sygnalu, np. w ten sposób, ze uruchomienie prawego sy¬ gnalu laczy prawa latarnie z pedalem, uru- — 6 —chomienie zas lewego sygnalu lewa latar¬ nie z pedalem; przez uruchomienie pedalu stozek swiatla odpowiedniej latarni zostaje przesuniety mniej lub wiecej daleko na ze¬ wnatrz; gdy sygnal przestaje dzialac wra¬ ca do swego polozenia w stanie spoczynku.Oczywiscie mozna za pomoca szybki kolorowej, umieszczonej np, przed soczew¬ ka 7, przystosowac w znany sposób ton swiatla do warunków atmosferycznych, np. przez zabarwienie zólte przy silnej mgle. -. PL