Oddawna znany jest sposób wytwarza¬ nia na powierzchni przedmiotów cienkich warstw metalowych zapomoca rozpylania katodowego. Sposób powyzszy ma jednakze male zastosowanie w technice z tego powo¬ du, ze przewazna czesc pradu, doprowadzo¬ na do elektrod, przemienia sie w cieplo Joule'a. Tworzace sie cieplo oddzialywa oczywiscie niekorzystnie na przedmioty, po¬ wlekane metalem, zwlaszcza na materjaly, wrazliwe na cieplo, jak wosk, sprezyny, materjaly jedwabne i t. d.Znane chlodzenie elektrod, wprowa¬ dzone od roku 1925, dzieki któremu odpro¬ wadzono glówna czesc ciepla Joule'a, bylo postepem w tym sposobie.Dzieki temu mozliwe jest powlekanie metalem materjalów, wrazliwych na cieplo, przyczem osiaga sie pewne przyspieszenie procesu, poniewaz mozna stosowac wieksze natezenie pradu, bez obawy, iz doprowa¬ dzany prad bedzie oddzialywal w postaci szkodliwego ciepla; jednakze wydajnosc ta: kiego procesu jest nadzwyczaj mala.Wynalazek polega na tern, ze stosuje sie wieksza ilosc cienkich elektrod z drutu lub tasmy, których srednice sa takie same, jak dlugosci swobodnych dróg atomów me¬ talu. W ten sposób osiaga sie wysoka wy¬ dajnosc procesu oraz ochrone przedmio¬ tów, wrazliwych na cieplo. Mozna to wy¬ tlumaczyc znanem zjawiskiem, ze przy nieznacznej srednicy elektrod zmniejsza sie powrotna dyfuzja oderwanych jonówmetalu do eiektrody, dzieki Czemu wzrasta ich rozpylenie.Wedlug dzisiejszego stanu wiedzy fiije fe- siaga sie coprawda przyspieszenia rozpyle¬ nia elektrod przez ogrzanie. Tkk np. poda* je E. Blechschmidt (Ajnn. d. Phys. 81 S. 1016, 1926), iz przyspieszenie rozpylenia katody nie nastepuje przez ogrzanie tak dlugo, az ogrzanie to przeniesie sie do prze¬ strzeni gazowej. Stwierdzono jednakze, iz mozna osiagnac znaczne przyspieszenie roz¬ pylania, jefli elektrodom fiad«ic wyze| po¬ dana postac i ogrzewac je. Ogrzewanie elektrod moze byc uskuteczniane znanym sposobem, np. przez $ekfr^£ne*o^iewapie oporowe albo wskutek zastosowania pradu o duzej czestotliwosci. Dobre wyniki daje takie dostosowanie przekroju elektrod do sily pradu, aby zadana podwyzka tempera¬ tury elektrod rozpylanych nastepowala sa¬ moczynnie wskutek bombardowania jonów, Ogrzane elektrody wytwarzaja dookola sie¬ bie goraca strefe o nieznacznej glebokosci, co sprawia, iz dlugosc swobodnej drogi w strefie tej jest znacznie wieksza, niz to od¬ powiada normalnemu cisnieniu w przestrze¬ ni gazowej. Dzieki temu, iz w tej goracej strefie zwieksza sie dlugosc swobodnej drogi, zmniejsza sie w dalszym ciagu dyfu¬ zja powrotna, podczas gdy z drugiej strony termicznie pobudzone czasteczki gazowe (wskutek wiekszej zdolnosci do jonizacji) latwiej powracaja do katody. Prócz tego przyrostu, polegajacego na ogrzaniu prze¬ strzeni gazowej, nastepuje dalsze zwiek¬ szenie intensywnosci rozpylania, a tern sa¬ mem zwiekszenie wydajnosci dzialania pra¬ du, prawdopodobnie przez to, iz wskutek malego promienia krzywizny, jaki posiada powierzchnia elektrod, oraz ich wyzszej temperatury odrzucane zostaja czasteczki, dyfundujace zpowrotem, czyli nie przycze¬ piaja sie one do elektrod. Wskutek tego, iz termicznie pobudzone czasteczki gazu la¬ twiej powracaja do elektrody, unika sie przedostawania sie nadmiaru ciepla do przestrzeni gazowej. A zatem zachodzi po¬ zorny paradoks, ze bardzo wrazliwy przed- imtot, powlekany metalem, jak np. plyta woskowa, ^pobiera mniej ciepla, jesli stosu¬ je sie cienkit w postaci drutu elektrody, o- grzane do czerwonego zaru, anizeli przy stosowaniu elektrod o duzej srednicy, które chlodzi sie woda i które wskutek tego po¬ siadaja nizsza temperature. v Opisane dzialanie nie polega na termicz- nem parowaniu, poniewaz intensywne roz- ; pylami* Wystepujeguij; przy temperaturach, przy których skutecznego cisnienia par ma- ,, terj^lu elektrodowego nie mozna jeszcze i^kr^c. 2e stóspw;anie cienkich elektrod powoduje dotychczas niezaobserwowane skutki, wynika to z ponizszych uwag.Dotychczas bylo zasada, iz wrazie zwiekszenia napiecia i zmniejszenia cisnie¬ nia nastepuje wzrost rozpylania. Przy uzy¬ ciu cienkich elektrod zasada powyzsza tra¬ ci swe znaczenie, stwierdzono raczej, ze za kazdym razem wystepuje najlepsze rozpy¬ lanie, zalezne od srednicy elektrod oraz odstepu poszczególnych elektrod od siebie.Przyklad I. Przy cisnieniu absolutnem 0,1 mm slupa Hg, co odpowiada dlugosci swobodnej drogi okolo 0,3 mm, stosuje sie jako elektrode duza ilosc zlotych drucików o srednicy 0,3 mm przy odstepie 20 mm po¬ miedzy poszczególnemi drucikami. Przy u- zyciu C02 jako gazu wypelniajacego, oka¬ zuje sie, iz najlepsze rozpylanie otrzymuje sie przy napieciu 1050 V. Parzy obnizeniu cisnienia do 0,03 mm Hg, przy napieciu 1460 V intensywnosc rozpylania wynosi tylko polowe tej intensywnosci, jaka istnia¬ la w wyzej przytoczonych warunkach. W obu przypadkach stosuje sie jednakowe na¬ tezenie pradu.Przyklad II. Przy absolutnem cisnieniu 0,25 mm slupa Hg, co odpowiada dlugosci swobodnej drogi dla atomów srebra okolo 0,4 mm, stosuje sie jako elektrody srebrne druty o 0,23 mm srednicy w odstepach 40 ram. Przy uzyciu wodoru jako gazu wy- — 2 —pelniajacego uzyskuje sie bardzo duza szyb¬ kosc rozpylania.Przyklad III. Przy uzyciu drucików z czystego srebra o srednicy 0,3 mm jako elektrod posrebrza sie film z acetylocelu¬ lozy. Jako gaz wypelniajacy stosuje sie wodór. Cisnienie wynosi 0,09 mm slupa Hg, co odpowiada dlugosci swobodnej drogi atomu srebra 0,1 mm przy napieciu 1400 v i natezeniu 190 miliamperów. Po 4 minu¬ tach wyjeto film z aparatury, przyczem u- zyskano warstewke grubosci 90 jll. Dla przeciwstawienia posrebrza sie taki sam film elektroda surowa o srednicy 10 mm, chlodzona woda. Potrzeba 50 minut, aby osiagnac równie gruba warstewke srebra. PL