Jeden ze sposobów otrzymywania so¬ lanki z pokladów soli polega na rozpu¬ szczaniu solil w wodzie, wtlaczanej do o- tworów wiertniczych, przebitych przez po¬ krywajace sól skaly i siegajace gleboko w poklad soli. Fig* 1 uwidocznia zarys ta¬ kiego juz wylugowanego otworu. Linja 1 wskazuje granice miedzy pokladem soli i warstwami nad sola polozoiieimii. Przez te warstwy, oraz przez polklajd soli do gle¬ bokosci okolo 250 m, przewierca sie otwór.Do tego otworu na glebokosc okolo 150 m w soli opuszcza sie i zacememtowuje rure 2 srednicy okolo 150 ram, która sluzy do wydobywania z otwotnu solanki. W rurze 2 opuszcza sie tloczaca rure 3 mniejszej srednicy (okolo 75 mm), która sluzy do wtlaczania do otworu czystej wody.Obecnie przyjety sposób lugowainia o- tworu polega na tern, ze do rury 3 wtlacza sie pompa czysta wode, która, podnoszac sie od konca rury 3 do .konca irury 2, lugu¬ je solne scianki otworu i rura 2 wyplywa nad powierzchnie w postaci mniej lub wie¬ cej nasyconej solanki.Praktyka wykazala, ze w ten sposób rozlugowywanie pokladu soli odbywa sie przewaznie do góry, a natomiast zbyt wol; no posuwa sie w kierunku poziomym. Na fig. 1 linja 4 oznacza granice wylugowanej komory w soli, wykreslona aia podstawie scislych danyelrfaktycznych. W tym otwo¬ rze po czterech latach dzialania wylugo¬ wano w soli komore pojemnosci 30 000 m3.Przecietna srednica wylugowanej komory wynosila zaledwie lim wysokosc zais jejbyla 260 m. Taki stan rzeczy nie jest groz¬ ny w tych miejscowosciach, gdzie poklad soli pokrywa grfiifta, j&diiolita wanstwa moc¬ nych, inieprzepuszczajacych pokladów.Przewaznie jednak sól pokrywaja spekane poklady gipsu, wobec czego przez szybkie wylugowywanie otworu w kierunku do gó¬ ry, tenze nie moze trwac zbyt dlugo. Po¬ chodzi to z tego powodu, ze w chwili, gdy wylugowywanie dosiega u góry do pokry¬ wajacych sól gipsów, wytlaczana z otwo¬ ru solanka dostaje sie do szczelin w gipsie, a przez nie do wód gruntowych i z temi wodami znika, W ten sposób kosztowne u- rzadzenie przy otworze predko przestaje wydawac solanke.Przyczyna zbyt szybkiego postepowa¬ nia lugowania do góry, a przez to i krót¬ kiej trwalosci otworów, jest stosowany o- becnie sposób lugowania.Rura tloczy sie czysta wode, której prad skierowany w otworze pionowo ude¬ rza o dno, o które sie odbija prostopadle, przyczem ten prad wody skierowany jest do góry, a przez to luguje wgóre.Przy tym sposobie lugowania, szczegól¬ nie na poczatku, wtlacza sie do otworu bar¬ dzo nieznaczna ilosc wody, która plynie z bardzo niewielka predkoscia, przyczem wo¬ da czysta, posiadajaca mniejszy ciezar wlasciwy, unosi sie do góry, gdzie glównie nasyca sie sola, ? Predkosc przeplywu wody w wylugo¬ wanej komorze zawsze jest nieznaczna, niema wiec tu tarcia plynu o boki komory, a wiec i rozlugowanie tych boków musi byc bardzo male.Aby zupelnie uniknac lugowania otwo¬ ru w kierunku do góry i spowodowac wy¬ laczenie lugowania boków otworu, nalezy kazdy otwór zaopatrzyc w osobna pompe tloczaca, która powinna swój zbiornik zasi¬ lajacy, do którego musi byc doprowadzo¬ na osobnemi rurociagami czysta woda i so¬ lanka ze zbiornika centralnegoi.Rura tloczaca na dolnym koncu w o- tworze winna posiadac dysze, skierowywu- jaca wtlaczany plyn w ksztalcie stozka o bokach pochylonych do poziomu pod ka¬ tem (dkolo 45°).Ilosc wtlaczanego plynu do Otworu w jednostke czasu oraz predkosc przeplywu tego strumienia plynu powinna byc kilka¬ krotnie wieiksiza od obecnie stosowanej i tak wielka, aby wtlaczany plyn w rozlugo-- wywanym juz nieco otworze mógl plynac na odleglosc kilku lub wiecej metrów od osi otworu.Pompa winna wtlaczac do otworu nie czysta wode, lecz o tyle rozcienczona solanke, aby wytlaczana solanka stale byla zupelnie nasycona.Skoro z otworu od samego poczatku wydobywa sie zupelnie nasycona solanke, to u góry otworu przy koncu rury obsado- wej 2 solanka bedzie tez stale nasycona, a wiec nie nadaje sie do lugowania w tern miejscu soli. Lugowanie bedzie odbywalo sie tylko kosztem boków otworu, wobec czego trwalosc i ogólna wydajnosc otworu bedzie zwiekszona.Kierowanie strumieni wtlaczanego ply¬ nu pod ostrym katem do poziomu umozli¬ wia rozlugowywanie otworu w szerz.Na fig. 2 pokazano ruchy plynu w znacznie juz rozlugowanej komorze przy stosowaniu takiego sposobu lugowania Strzalki wskazuja kierunek ruchu plynu w komorze, a mianowicie: plyn wtlaczany ru¬ ra 3, dzialajac jak wtryskacz, bedzie cze¬ sciowo pociagal za soba nasycona solanke otaczajaca rure 3, a powstala tu mieszani¬ ne o mniejszym ciezarze wlasciwym bedzie kierowal ku sciankom komory. Po dostaniu sie do scianek [mieszanina, jesli nawet juz straci swa poczatkowa predkosc, wobec mniejszego ciezaru wlasciwego, bedzie u- nosila sie do góry i stale bedzie utrzymy¬ wala sie przy sciankach komory, stopnio¬ wo sie masycaijac. Po doplynieciu do kon¬ ca rury obsadowej 2 zupelnie juz nasyco¬ na solanka czesciowo bedzie odplywala — 2 —rura 2 do góry, czesciowo zas, zasysana strumieniem wtlaczanego plynu, bedzie o- puszozala sie nadól. W ten sposób utwo¬ rzy sie w komorze kolowy ruch plynu, z rozgraniczajaca przeciwne kierunJki ruchu przestrzenia, prawie nieruchoma, ograni¬ czona na rysunku linja kropkowana- Chociaz do lugowania bedzie uzywana nie czysta woda, a rozcienczona solanka, która przez to zmniejszy predkosc lugowa¬ nia, to jednak wieksza ilosc i predkosc wtlaczanego plynu.oraz wieksze jego tar¬ cie o boki koimoiry pokryje z nadwyzka po¬ wyzsza strate powolniejszego lugowania.Podczas takieigo rozlugowywania nale¬ zy wtlaczac do otworu wielka ilosc solan¬ ki z nieznacznym nakazie dodatkiem wody.Nastepnie, w miare powiekszania sie rozlu- gowywanej komory, ilosc wody dodawanej do zbiornika zasila!jacego ipompe nalezy stopniowo zwiekszac, ilosc zas solanki zmniejszac; przy odpowiedniej odleglosci miedzy koncami rur 2 i 3 musli nastapic chwila, kiedy ilosc dodawanej solanki do zalsilajaceigo zbiornika dojidzie do zera i do otworu bedzie wtlaczana tylko czysita wo¬ da; Od tej chwili rozpocznie sie normalne dzialanie otworu* Powyzszemu sposobowi razlugowywa- nia mozna zarzucie, ze skoro do otworu nalezy wtlaiczac kilkakrotnie wieksza ilosc plynu, niiz dotychczas, to sposób bedzie wymagal kilkakrotnie wiekszego zuzycia sily. Jednak taki stan rzeczy bedzie trwal niedlugo, gdyz od samego poczatku bedzie stopniowo zmienial sie, poniewaz w miare zmniejszania doplywu solanki do zasilaja¬ cego zbiornika wydajnosc soli z otworu be¬ dzie sie zwiekszala, z chwila zas zamknie¬ cia doplywu solanki zasilajacej otwór, zuzywajac kilkakrotnie wieksza ilosc wody, bedzie o tylez wiecej wydawal solanki, czy¬ li jeden rozlugowywany otwór zastapi kil¬ ka obecnych.Prócz tego w isodowniach i parowych* warzelniach soli, gdzie para wydmuchowa zuzywa sie do odparowywania plynów, za¬ gadnienie wiekszego zuzycia sily nie gra prawie zadnej roili.Zastosowanie takieigo sposobu lugowa¬ nia nie wymaiga zadnych wiefcsizych! wy¬ datków. Niema tu równiez zadnych trud¬ nosci przy stosowaniu tego sposdbu, gdyz na podstawie oiezatu wlasciwego solanki wytlaczanej w zbiorniku, zasilajacym pom¬ pe, nalezy utrzymac stosunek ilosci dopu¬ szczanej do niego wody i solanki. PL