Juz od dziesiatków lat pracowano nad rozwiazaniem zagadnienia otrzymywania cynku w muflach pionowych i w zwiazku z tern rdetylko opublikowano, lecz i próbo¬ wano zastosowac w praktyce znaczna ilosc projektów. Mimo to, przemysl cynkowy wszedzie pracuje wylacznie zapomoca mu¬ fli, ulozonych w piecu poziomo. Wynika stad, ze nie wynaleziono dotychczas prak¬ tycznego rozwiazania tego zagadnienia.Powstaje pytanie, dlaczego techniczny postep w hutnictwie moze polegac tylko na zwiekszeniu prostoty przyrzadów, w któ¬ rych sie odbywa proces hutniczy i na zmniejszeniu pracy ludzkiej. Hutnictwo da¬ tuje sie od przeszlo 100 lat i wobec roz¬ woju, jaki osiagnal wymieniony sposób w ciagu tak dlugiego czasu, piec cynkowy o muflach lezacych doszedl do takiego sto¬ pnia doskonalosci, jakiego juz nie mozna przewyzszyc. Jednak powtarzajace sie co¬ dziennie ladowanie i opróznianie mufli wy¬ maga tak wielkiego nakladu pracy ludz¬ kiej, ze. przy obecnej drogiej robociznie, wzgledy ekonomiczne wymagaja polepsze¬ nia tych warunków.Gdy do otrzymywania cynku wylonil sie pomysl stosowania mufli stojacych za¬ miast lezacych, chodzilo zapewne przede- wszystkiem o to, by zmniejszyc wplyw: zuz-la, który w muflach, lezacych zbyt szybko niszcajL,:4»p^.Jafchze. W czasach obecnych, gdy] z Wielu ^tron podejmuje sie ponownie my|l stosowania mpfli stojacych, chodzi tu raczej vo nasuwajaclfc sie mozliwosc ulatwie¬ nia 'ladowania i oprózniania.W zwiazku z dawna metoda przeróbka hutnicza nie byla jednak w muflach stoja¬ cych prowadzona w sposób ciagly. Przy opróznianiu trzeba bylo otwierac mufle sto¬ jaca od góry i od dolu. Okazalo sie przy- tem, ze praca byla znacznie uciazliwsza, niz przy sposobie dawnym, gdyz robotnik, pracujacy przy dolnym otworze mufli, byl narazony na dzialanie rozzarzonego zuzla, robotnik zas, który mial za zadamie prze¬ bicie górnego otworu, byl wystawiony znów na dzialanie goracej rury mufli, która, sta¬ nowiac jakby komin, pedzila ku niemu dym i goraco.Jednak i przy ciaglym przebiegu pracy w mufli stojacej, polegajacej na tern, "ze przez mufle stojaca przeplywa bez prze¬ rwy powolny strumien ladunku, pozostala mimo niewatpliwej poprawy pracy przy piecu ta wada, ze nalezalo osadzac nowe mufie na miejsce zniszczonych, jak przy stosowaniu mufli lezacych. W tym celu na¬ lezalo przy muflach stojacych otwierac piec od góry i od dolu w tern miejscu, gdzie trzeba bylo osadzic mufle. Praca ta na¬ strecza wiele trudnosci, wskutek czego przewaga ciaglej przeróbki hutniczej w mu¬ flach stojacych zostawala wyrównywana.Dopóki mufle stojace posiadaly niewiel¬ kie tfozimiary i mala wage, praca osadzania zniszczonych mufli byla znosna, choc pra¬ ca nad piecem i pod otwartym piecem (przy dawnej metodzie przed piecem) byla i w tym wypadku bardzo niedogodna.Do osiagniecia jednak duzej produkcji powstaje koniecznosc stosowania mufli wiekszych.Moze tu powstac pytanie, dlaczego za¬ miast jednej duzej mufli nie mozna laczyc w jednym piecu pewnej ilosci malych, sto¬ jacych obok siebie i jedna za druga. Nie pozwala na to ciaglosc przeróbki hutniczej, mozliwa tylko w tym wypadku, gdy ruda zostaje stale zadawana od góry, a pozosta¬ losci spuszcza sie od dolu. Nie mozna tu wiec stosowac odprowadzania par cynku ani od góry pieca, ani od dolu. Istnieje je¬ dynie mozliwosc odprowadzania par z mu¬ fli zboku do odpowiedniego odbiornika, dzieki czemu mozna w piecu ustawic w naj¬ lepszym wypadku tylko dwa rzedy mufli.Zmuszaloby to do stosowania, dla otrzy¬ mania wzglednie znacznej produkcji, bar¬ dzo dlugiego, waskiego typu pieca, zasad¬ niczo niewlasciwego ze wzgledów kon¬ strukcyjnych. Powstaje wiec koniecznosc stosowania mufli o znacznej objetosci, któ¬ rych najwiekszy wymiar dochodzi do lai¬ ku metrów. 0 ile samo wykonanie tak wielkich a- paratów bylo trudne, to wymiana ich w cza¬ sie ruchu nastreczala tak znaczne trudno¬ sci techniczne, ze uniemozliwialy one sto¬ sowanie wymienionego sposobu. Mozna by¬ lo wprawdzie, dzieki obecnemu stanowi tech¬ niki, przenosic bardzo ciezka mufle, rozza¬ rzona w piecu, lecz nie mozna bylo poko¬ nac trudnosci, wynikajacych z wylamywa¬ nia zniszczonej mufli, do czego nalezalo u- zyc wyjatkowo silnych i odwaznych robot¬ ników. W rezultacie to, co zyskuje sie na ulatwieniu pracy dzieki zastosowaniu mu¬ fli stojacej i sposobowi ciaglemu do samo¬ czynnego przesuwania sie rudy przez mu¬ fle, to traci sie na podtrzymywaniu dzialal¬ nosci pieca. Mimo wiec istniejacych mozli- wosci, praca mufli stojacej nie przewyzsza¬ la w praktyce pracy mufli lezafcej.Moze tu powstac znów pytanie, czy trudnosci tych nie mozna pokonac przez wymurowywanie mufli Pojawialy sie juz projekty, Mace wi tym kiesriunku (np. podla¬ ne przez Frandisid-Siege^a, Lynenfa, Ann- stnomg(a), Jecz okazalo sie, ze wtskjtrtek nie¬ uniknionych ruchów pieca, wywolanych — 2rozszerzaniem sie pod dzialaniem ciepla rozszerzania sie wzglednie kurczenia ognio¬ trwalych kamiennych wykladzin scian mu¬ fli, w pionowych spojeniach, niepodobna uszczelnic murowanych mufli nawet zapo¬ moca zlobków i wpustów. Wskutek nie¬ zbednej grubosci sciany kamiennej, sciana ta przewodzi cieplo o wiele gorzej w po¬ równaniu z muflami glinianemi o cienkich sciankach. Dlatego tez mufle murowane nigdzie sie nie utrzymaly.Niniejszy wynalazek podaje dzialanie i urzadzenie pieca, który przez dluzszy okres czasu pozustaje w ruchu, nieprzery- wanym przez osadzanie mufli, przy stale równomiernem opalaniu, bez wzgledu na uszkodzone mufle, przyczem dzialanie pie¬ ca zostaje wstrzymane dopiero wówczas, gdy znaczna ilosc (mniej wiecej % do M) mufli, znajdujacych sie w piecu, ulegnie zniszczeniu. Po zupelnem ochlodzeniu, piec zostaje oprózniony i osadza sie w nim na nowo zimne mufle w stanie nadpalonym lub nadzarzonym, poczem piec zostaje o- grzewany dla nowego przebiegu robo¬ czego, O ile po pewnym czasie jed¬ na z nuilli ulegnie ulsizkodzeniu, za¬ pelnia sie ona wtedy nie rudla, lecz materjalem ogniotrwalym, np. pylem sza- ,motowyim lub piaskiem i pozostaje nadal w piecu; dzieje sie to tak dlugo, dopóki ilosc uszkodzonych, a wiec nieprodukcyjnych mufli nie zwiekszy sie do tego stopnia, ze dalsze prowadzenie pieca juz s:e nie opla¬ ca. Wtedy bez wzgledu na ilosc pozosta¬ lych w piecu nieuszkodzonych mufli, nale¬ zy dzialanie pieca wstrzymac i piec ostu¬ dzic.Jest rzecza oczywista, ze to proste roz- .wiazanie jest wlasciwe tylko w tym wypad¬ ku, gdy okres roboczy pieca nie jest zbyt krótki, gdyz usuniecie pewnej ilosci nie¬ uszkodzonych mufli przy kazdorazowem gaszeniu pieca i koszt paliwa niezbednego do ponownego rozpalania ograniczaja sprawnosc tego Rodzaju sposobu pracy, Pomijajac juz to, ze mufle wyfcarzans w samym piecu cynkowym, przewyzszaja pod wzgledem trwalosci mufle, które zo¬ staly rozzarzane poza piecem cynkowym i osadzane w goracym piecu, powyzszy spo¬ sób pozwala na stosowanie do pracy pieca cynkowego nowych zabiegów konstrukcyj¬ nych i techniki ruchu, wywolujacych prze¬ dluzenie, okresu roboczego, t. j, przedluze¬ nie czasu trwania mufli.Zabiegi te sa podane ponizej.Z wyzej podanych powodów, przy cia¬ glym sposobie otrzymywania cynku nalezy zastapic duza ilosc malych mufli mniejsza iloscia duzych mufli. Wytwarzanie duzych mufli w calosci jest trudne, jezeli nie nie¬ mozliwe. Dzieki osadzaniu w piecu mufli, skladajacej sie z czesci oddzielnych, mozna albo zestawic duza mufle z kilku stojacych obok siebie mniejszych, sprzeganych pozio¬ mo zapomoca pewnej ilosci rur, co umozli¬ wia parom cynku odplyw do wspólnego od¬ biornika w przedniej scianie pieca, albo tez mufle duza mozna rozlozyc z oddzielnych czesci lub dzwon, których wykonanie nie przedstawia w praktyce zadnych trudnosci i które sklada sie w piecu zapomoca pozio¬ mych spojen. Ciezar wlasny mufli wtedy uszczelnia te spojenia, wysmarowywane stapniajaca sie w ogniu zaprawa. Dla wiek¬ szej pewnosci mozna poza tern zaopatrzyc poszczególne dzwona w krawedz w ksztal¬ cie pochwy i zwiekszyc szczelnosc, zasypu¬ jac spojenie pochwy substancja stapiajaca sie. Mozna w ten sposób, z poszczególnych ogniotrwalych czesci, budowac wielkie mu¬ fle.Slaba strona mufli stojacych jest, ogól¬ nie biorac, stopien wytrzymalosci ognio¬ trwalych materjalów, tworzacych sciany.Wszystkie stojace mufle maja w ogniu sklonnosc do wyboczenia. Pochodzi to stad, ze cisnienie na jednostke powierzchni jest w mufli stojacej o wiele mniej korzystne, niz w lezacej. W mufli stojacej, obciazenie ciezarem wlasnym jest zupelnie niezalezne? — 3 .-*od przekroju i dla jednakowej wysokosci mufli cisnienie na jednostke powierzchni pozostaje niezmienne bez wzgledu na gru¬ bosc scian. Poniewaz dla ciaglego sposobu pracy wymagana jest znaczna wysokosc mufli,pozwalajaca na nagrzanie i redukcje rudy w jednem pomieszczeniu, stanowi to wiec powazna wade. Przy wysokich tempe¬ raturach pieca cynkowego, gliniasta sub¬ stancja mieknie, co wywoluje niedopu¬ szczalne odksztalcenia juz przy cisnieniu 1 kg/cm2. W tych warunkach zadanie prze¬ dluzenia czasu trwania mufli do tego sto¬ pnia, aby umozliwic przeprowadzenie spo¬ sobu okresowego, mozna rozwiazac tylko przez wbudowywanie rusztowan lub utwo¬ rzenie profilu mufli z cienkiemi, stykajace- mi sie z ogniem scianami i grubemi sciana¬ mi posiredfaieani, nieiwystawiJoinemi (bezpo¬ srednio na dzialanie ognia i tworzacemi ro¬ dzaj kregoslupa mufli. Na tego rodzaju za¬ biegi pozwala jedynie osadzanie mufli, po¬ wtarzajace sie okresowo, w zimnym piecu.Tylko w tym wypadku mozna bez obawy stosowac mufle wysokosci 2, a nawet 3 me¬ try. Gdyby takie mufle nadzarzac poza piecem i nastepnie osadzac w goracym pie¬ cu, to wskutek wysoce nierównomiernego podzialu materjalu i takiegoz nierówno¬ miernego ochladzania podczas transportu w mufli, powstawalyby nieuchronne napreze¬ nia, pociagajace za soba pekniecia. Sposób okresowy pozostawia konstruktorowi taka swobode ksztaltowania mufli, jaka bylaby zupelnie niemozliwa w innym wypadku.' Uksztaltowanie mufli jest niezmiernie wazne dla dlugosci okresu miedzy rozpale¬ niem a zagaszeniem pieca. Im dluzej trwa ten okres, tem praca jest ekonomiczniej sza, gdyz ilosc produkcji cynku zalezy od ilosci przerobionej rudy. Im wieksza jest ta ilosc, tem wieksza jest produkcja na jednostke czasu. Wydawaloby sie, ze dla otrzymania korzystnych cyfr produkcji wystarcza pod¬ dawac mufle bardzo wysokim temperatu¬ rom. W nowym sposobie warunki ukladaja sie jednak inaczej; nalezy zauwaiyc, ze dlugosc okresu, podczas którego piec jest w ruchu, musi ze wzgledów ekonomicznych trwac wiele miesiecy i ze podczas tego, wy¬ stawione na dzialanie ognia sciany mufli, które ze wzgledu na przewodnictwo ciepla przez masa gliny nie moga byc grubsze po¬ nad kilka centymetrów, sa stale, bez prze rwy, poddawane równomiernie wysokiej temperaturze. Jak wiadomo masa gliny u- lega pod tak dlugotrwalem dzialaniem wy¬ sokiej temjperatury pewnym zmianom swe¬ go staniu pierwotnego. Czas trwania robo¬ czego okresu pieca bylby zapewne bardzo niezadawalajacy, gdyby przy nowym (sposobie uzywac stale tempe¬ ratur krancowych, /stosowanych do mu¬ fli poziomych na krótko przied za¬ konczeniem redukcji i tylko w ciagu nie¬ wielu godzin, a mianowicie nim mufle zo¬ stana opróznione, poczerni temperatury te znów zastepowac nieszkodliwemi nizszemi temperaturami. Wlasnie temperatury kran- cowe, wynoszace od 1300 do 1400° C, wy- wyluja przy stalem dzialaniu szybkie zni¬ szczenie materjalu mufli i wskutek tego nie moga byc stosowane przy projektowanym sposobie, którego skutecznosc zalezy od dlugotrwalosci okresu. Temperatura nizsza o 50 — 100°, a wiec temperatura stala wy¬ noszaca 1200 — 1250° C, daleko mniej ni¬ szczy spojenia materjalu mufli i przy stoso¬ waniu tej temperatury sredniej mozna osia¬ gnac korzystny czas trwania okresu dziala¬ nia, wynoszacy okolo 1/2 roku i wiecej.Unikanie temperatury krancowej wyma¬ ga jednak tego, aby czas przebywania la¬ dunku w piecu byl odpowiednio przedluzo¬ ny, t. j. nalezy zmniejszyc szybkosc prze¬ chodzenia rudy przez piec, dla dostatecz¬ nego wydobycia z niej cynku. Aby wiec zrównowazyc straty na przerabianej ilosci wskutek wolniejszego ruchu, nalezy zwiek¬ szyc pojemnosc mufli. Jest to zkolei mo¬ zliwe tylko dzieki osadzaniu na zimno po¬ szczególnych dzwon mufli, gdyz jedynie w — 4 —ten sposób mozna otrzymac mufle o wiel¬ kiej pojemnosci.Poniewaz wiec mozna stosowac wylacz¬ nie temperatura posrednia, nalezy klasc szczególny nacisk na równomierny rozklad tejze w tej czesci mufli, gdzie odbywa sie redukcja rudy, t. j. plomien musi byc jed¬ norodny w przestrzeni spalania pomiedzy poszczególnemi muflami, i nie powinno za¬ chodzic znacznych spadków ciepla. Osiaga sie to najkorzystniej przez stopniowanie doprowadzania towarzyszacego spalaniu powietrza do gazu i odpowiednie prowadze¬ nie plomienia.Osadzanie zimnych mufli w zimnym pie¬ cu pozwala na wbudowywanie w tym celu kanalów miedzy zewnetrzne sciany mufli i zapomoca wstawianych rur dziurkowa¬ nych lub, stosujac pustaki, do budowania kanalów grzejnych, mozna rozdzielac po¬ wietrze wzdluz drogi gazu.Poniewaz dzieki wbudowywaniu kana¬ lów .grzejnych miedzy imuflami ustala sie prowadzenie plomienia, dalsza konlstnukcj a pieca jest bardzo prosta.Sklepienie dla przestrzeni, w której sto¬ ja mufle, staje sie zbyteczne. Mufle spoczy¬ waja od dolu na zelaznej konstrukcji dzwi- garowej i same podtrzymuja swe górne na¬ krycie. Dzieki temu, ze mufle tworza zapo¬ moca wsunietych plyt kanaly dla drogi plo¬ mienia, kanaly dla dioprawadzania i odpro¬ wadzania gazów grzejnych, wzglednie spa¬ linowych, moga byc polaczone we wspólnym bloku muru, w którym sie znajduje takze u- rzadzenie, wytwarzajace gaz i podgrzewacz powietrza, towarzyszacego paleniu. Sciany, otaczajace piec, nie zawieraja zupelnie ka¬ nalów plomiennych i posiadaja tylko wzier¬ niki dla obserwowania mufli. Jedynie scia¬ ny, znajdujace sie po kazdej stronie na¬ przeciw bloku srodkowego, zawieraja nisze do pomieszczenia odbiorników par cynku.Mufle stoja calkowicie niezaleznie od obmurowania pieca na zelaznej konstrukcji dzwigaroiwej, zabezpieczonej od dzialania ognia nasypem z pylu szamotowego lub pia¬ skiem wysokosci okolo 0.40 mf rulozonym dokola dolnych czesci mufli.Dzieki temu zostaje w bardzo prosty sposób spelniony zasadniczy warunek, by mufle byly calkowicie niezalezne od jakich¬ kolwiek ruchów obmurowania pieca i mogly sie zupelnie samodzielnie kurczyc lub roz¬ szerzac i nie podlegac zadnym silom, wy¬ wolywanym przez dowolne przesuniecia silnie nagrzanego obmurowania pieca.Wzgledy te maja zasadnicze znaczenie dla trwalosci mufli.Bez osadzania w stanie zimnym mozna- by bylo prowadzic plomien tylko od jednej sciany pieca do przeciwleglej. Mufle mu¬ sialyby w tym wypadku stac miedzy temi dwiema scianami. Doprowadzanie i odpro¬ wadzanie gazów odbywaloby sie oddziel¬ nie. W przeciwienstwie do tego, laczenie zeT spolu kanalów w jednym bloku stanowi po¬ step pod wzgledem techniki hutnictwa cyn¬ ku, gospodarki cieplnej i techniki budowla¬ nej* Dzieki umieszczeniu ukladu kanalów, komór do ogrzewania powietrza i paleniska yt jednym srodkowym bloku pieca, tworzy sie tam rodzaj zbiornika ciepla, wyrówny- wujacego wahania cieplne, wywolane od- zuzlaniem ognia, napelnianiem swiezem pa¬ liwem i t. d. Jest to bardzo korzystne dla mufli i przyczynia isie idlo powiekszenia ich trwalosci.Po zniszczeniu czesci mufli piec nalezy zagasic i ostudzic przedtem niz przystapi sie do osadzania w nim nowych mufli. Na^ grzewanie mufli musi sie odbywac przy po¬ wolnym wzroscie temperatury. Dzieje sie to zapomoca palenisk rusztowych. Do pierwszego opalenia w celu wyzarzenia mu¬ fli sluzy pozbawiony gazów wegiel, a wiec koks. Zar rozchodzi sie powoli od paleniska przez srodkowy blok muru i gdy ten blok zostanie rozzarzony do czerwonosci, zar przechodzi na mufle. Nagrzewanie mufli odbywa sie wiec stopniowo i bardzo równo- ._ 5miernie; trwa okolo tygodnia. Gdy mufle rozzarza sie do czerwonosci, niebezpieczen¬ stwo ustaje, gaz i powietrze mozna wpro¬ wadzic do kanalów i rozpoczac prace.Cieplo, potrzebne do pracy pieca, mozna wytwarzac w tych samych paleniskach ru¬ sztowych, sluzacych do podgrzewania. Dla równomiernego rozszerzania sie ognia w piecu okazalo sie korzystnem rozdzielanie spalania La cztery paleniska zamiast jed¬ nego wielkiego. Równomierne rozprzestrze¬ nianie sie ogniia ma zasadnicze znaczenie dla ponownego rozpalania ostyglego pieca, Mozna bez przeszkód stosowac te paleni¬ ska, jako paleniska pomocnicze, które ma¬ ja na celu nagrzewanie pieca i mufli zamu- rowywanych, gdy piec rozzarzy sie do czer¬ wonosci; normalne opalanie nastepuje wówczas zapomoca osobnych rur do dopro¬ wadzania gazu, przez które doplywa gaz palny, wytwarzany poza wlasciwym pie¬ cem.Na zalaczonym rysunku jest przedsta¬ wiony przyklad wykonania pieca cynkowe¬ go o stojacych komorach redukcyjnych, na¬ dajacego sie do nowego sposobu przeróbki.Fig. 1 przedstawia czesciowy przekrój pie¬ ca, prostopadly do jego kierunku podluzne¬ go. Po lewej stronie przedstawiono prze¬ krój przez srodek mufli, po prawej — przez kanaly grzejne. Fig. 2 przedstawia po lewej stronie przekrój podluzny pieca wedlug linji X — Y fig. 1, zas po prawej— widok od strony odbiorników. Fig. 3 przed¬ stawia mufle w zwiekszonej skali (czescio¬ wo w przekroju) w widoku od strony szer¬ szej; fig. 4 widok od góry (po lewej stro¬ nie — w przekroju), fig. 5—w wffidokiu od strony wezszej (strony odbiorników). A oznacza podloge w hucie, B — poziom ro¬ boczy dla obslugi odbiorników, C — po¬ ziom zasilania. Piec, utworzony przez bocz¬ ne sciany otaczajace U1, U2 i dwie sciany W1, W2, zawierajace odbiorniki, dzieli sie blokiem muru D. na dwie równe czesci. W blokuiym znajduja sie oddzielnie dla kaz¬ dej polowy pieca po cztery paleniska. Na rysunku sa oznaczone tylko dwa z nich, D1 i Z)2. Paleniskami moga byc np. paleniska pólgazowe. Z kazdej przestrzeni palenisko¬ wej prowadzi do góry pionowy kanal (fig. 2, E) i dochodzi odpowiednio do jednego z dwu poziomych kanalów (F1 i F2) w scia¬ nie srodkowej D. Od kanalów poziomych F1 i F2 odchodza przewody gazowe G do prze¬ strzeni pieca, zawierajacej mufle i sa do¬ prowadzone do najwyzszych kanalów grzejnych pomiedzy muflami.Powietrze podgrzewa sie w grzejnikach IP-, H2, znajdujacych sie w bloku muru D i plynie ku górze przez kanaly J1 i J2, od których odgaleziaja sie kanaly rozdzielcze, laczace sie z kanalami grzejnemi. Powie¬ trze zastaje rozdzielane wzidluiz kanalów grzejmych przez utworzone z pustaków sciany p1, dzielace kanaly grzejne; sciany te sa zaopatrzone w otwory m\ m2, m3.Gaz, doplywajacy do najwyzszego kanalu grzejnego, nie otrzymuje wiec calej ilosci pGwietrza, potrzebnego do palenia odrazu, lecz stopniowo; w ten sposób wytwarza sie plomien dlugi i unika sie szkodliwych plo¬ mieni zgacych.Gazy spalinowe przechodza przez kana¬ ly odplywowe L1 i L2 do podgrzewaczy po¬ wietrza H1 i H2, otaczajac rury N1 i N2, do¬ prowadzajace swieze powietrze i nastepnie przez kanaly O1 i O2 uchodza do komina.Pomieszczenie, gdzie znajduja sie od¬ biorniki, spoczywa na rusztowaniu P, skla¬ dajacem sie z zelaznych dzwigarów pod¬ partych slupami, w którem sa przewidziane otwory, odpowiadajace komorom redukcyj¬ nym. Mufle R sa umieszczone niezaleznie od scian, otaczajacych piec i od srodkowe¬ go bloku muru na rusztowaniu P. Prze¬ strzenie miedzy muflami sa u dolu wypel¬ nione pylem szamotowym lub podobnym materj aileim ogniotrwalym, Toi swobodne polozenie mufli umozliwia ich dowolne ru¬ chy, wywolane rozszerzaniem sie wskutek — 6 —Mufle skladaja sie np. z szesciu czesci r\ ** T*, r4, **, t* laczacych sie poziomemi spojeniami. Ilosc czesci zalezy od wysoko¬ sci mufli. Poszczególne czesci kazdej mufli lacza sie ze soba kolnierzami, posiadaj ace- jni nasady, zwrócone w kierunku kanalów grzejnych; na nasadach tych spoczywaja plyty p lub pustaki p\ tworzace kanaly grzejne, a u góry — plyty zakrywajace d.Przekrój mufli jest wydluzony (fig. 4); sciany ich od strony grzejnej sa mozliwie cienkie dla dobrego prowadzenia ciepla.Natomiast sciany przednie i tylne sa w po¬ równaniu do prostopadlych do nich scian grzejnych stosunkowo grube; takze srod¬ kowe dwie lub kilka scian poprzecznych q sa grube, dla nadania muflom odpowied¬ niego oparcia w ogniu. Te srodkowe sciany poprzeczne lub podtrzymujace a dziela wnetrze mufli. Aby móc kierowac pary cynku i gazy, pochodzace z redukcji, z u- tworzonych w ten sposób przedzialów mu¬ fli do odbiornika V w przedniej scianie mu¬ fli, wewnetrzne przegrody q zostaja zaopa¬ trzone na wysokosci odbiornika w otwory o. W scianacjh mufli, zwrócnych do przed¬ niej sciany pieca, sa osadzone odbieralniki V; ich ksztalt i zamkniecia sa w ogólnosci tak wykonane, jak w zwyklych piecach cynkowych. Aby zabezpieczyc odbiorniki przed dzialaniem gazów plomiennych, ota¬ cza sie je pierscienioweimi kolnierzami ka- miennemi K. Poza tern odbiorniki sa, jak w zwyklych piecach cynkowych, wbudowa¬ ne w nisze i zaopatrzone od .przodu w okapy t. do chwytania spadlajacych sie, nieskon- densowanych gazów i par, odprowadzanych nastepnie kanalami z.Od dolu mufle lacza sie z zelaznemi po-, chwami T, przez które stale opada usuwa¬ ny popiól. Zakonczenie tych pochew stano¬ wi koryto S, które w razie potrzeby moze byc napelnione woda dla zupelnego u- szczelnienia od powietrza. Z koryta tego usuwa sie popiól w miare potrzeby.Strop pieca jest utworzony przez plyty rf, spoczywajace na górnych krawedziach komór redukcyjnych i pozostawiajace swo- bodnemi otwoty, odpowiadajace wewnetrz¬ nemu przekrojowi komór. Nad niemi znaj- cuje sie pomost c do zasilania, utworzony z zelaznych dzwigarów i plyt, posiadaja¬ cy równiez wykroje, odpowiadajace o- tworom komór redukcyjnych.Przy odnawianiu pieca wymienia sie wszystkie komory redukcyjne, odbiorniki i rury N podgrzewacza powietrza. Komory redukcyjne zostaja ustawione z nadzarzo- nydh tylko czesci r, osadzanych w piiiecu na zimno muifle sa wbudowywane z ksztaltowanych kamieni przepuszczalne kanaly znanego ro¬ dzaju do odprowadzania gazów i par cynku do odbiorników. Po calkowitem zamknieciu piec musi byc ostroznie podgrzewany. Gdy wszystkie jego czesci stopniowo rozzarza sie do czerwonosci, mufle zostaja powoli uruchomiane w taki sposób, ze przeróbke rozpoczyna sie od ladunku zawierajacego malo cynku a duzo wegla redukujacego, poczem zawartosc cynku stopniowo sie zwieksza, az do zawartosci tegoz w ladun¬ ku normalne).Przy pracy normalnej mufle laduje sie od góry przyczem ladunek zawiera calko¬ wita ilosc materjalu cynkowego i wegla re¬ dukcyjnego. Piec zalaldiowywniije sie w pew¬ nych odstepach czasu, przebijajac za kaz¬ dym razem przed napelnieniem kilkakrot¬ nie w róznych miejscach ladunek, znajdu¬ jacy sie w komorze redukcyjnej, zapomo- ca zelaznych sztab, w celu poruszenia i spowodowania opuszczenia sie ladunku.Utrzymywanie ognia jest stale równomier¬ ne, wskutek czego komory redukcyjne po¬ siadaja stale mozliwie jednakowa tempera* ture. Wydzielacie cynku odbywa sie stale, gdyz wciaz swieze czesci ladunku po sto- pmowem podgrzaniu dochodza do strefy najwyzszej temperatury i powoli przez nia opadaja. Szybkosc opadania ladunku musi 7 —byc obrana odpowiednio do wydzielania cynku i panujacej temperatury. Pary cyn¬ ku zostaja odprowadzane (przez przepu¬ szczalne kanaly wewnatrz przedzialów, u- tworzonych w komorach redukcyjnych przez przegrody q i przedostaja sie do od¬ biorników, gdzie skraplaja sie w plynny cynk, podczas gdy towarzyszace im gazy redukcyjne, po przejsciu przez zelazny zbiornik do osadzania pylu cynkowego, spalaja sie na powietrzu i zostaja wykorzy¬ stywane po odprowadzeniu lub jako nie- spalone. Zebrany cynk spuszcza sie dowol¬ nie czesto, normalnie raz w ciagu dnia.Usuwany popiól wydobywa sie w od¬ powiednich odstepach czasu lub stale z ko¬ ryt S.W ten.sposób ptpwadjzi isie prace pieca stale bez przerwy, O ile w ciagu pewnego czasu jedna z mufli zostanie uszkodzona, wskutek czego nastepuja straty cynku, zo¬ staje ona napelniona materjalem obojet¬ nym i pozostawiona w piecu. Praca pozo¬ stalych mufli trwa w dalszym ciagu tak dlugo, dopóki wskutek wylaczenia zbyt du¬ zej ilosci mufli dalsza praca pieca przesta¬ je sie oplacac. Wówczas praca pieca wstrzymuje sie, piec odnawia sie i robota zaczyna sie na nowo.Opisane urzadzenie pieca moze byc w wielu szczególach zmienione, nie zmienia¬ jac zasady wynalazku. PL