Komory fermentacyjne i magazyny, czesto obecnie uzywane w rolnictwie, po¬ siadaja duzo wad, szczególnie pod wzgle¬ dem równomiernego i wlasciwego prowa¬ dzenia fermentowania. Wady te rosna i staja sie szczególnie dotkliwe, gdy ilosc materjalu fermentujacego, a tern samem i przestrzen, która on zajmuje szczególnie w plaszczyznie poziomej, dosiega wiek¬ szych rozmiarów.Urzadzenie wedlug wynalazku niniej¬ szego umozliwia w najszerszych granicach opanowanie przebiegu fermentacyjnego. W przeciwienstwie do znanych komór fermen¬ tacyjnych, urzadzenie niniejsze nadaje sie równiez do przefermentowywania i prze¬ chowywania nawozu gospodarczego, gdyz wymaga mniej kosztów i dostosowane jest lepiej do opanowania wielkich ilosci ma¬ terjalu.Rysunek przedstawia urzadzenie wy¬ nalazku oraz sposób jego uzycia.Materjal przeznaczony do fermentowa¬ nia zostaje odgrodzony scianami ruchome- mi 1 (fig. 1) w celu nadania ksztaltu, o- chrony od strat i odciecia od wplywów ze¬ wnetrznych. Sciany te mozna osadzac na miejscu pojedynczo i, po dokonaniu zapel-nienia, zdejmowac takze pojedynczo, po¬ stepujac wiec w przeciwienstwie do zasad, które dotychczas uwazano za stpsowne w urzadzeniach do przefermentowywania i przechowywania materjalów.Wzgledy na zawartosc wilgoci i wycie¬ kanie plynu z materjalu fermentujacego o- raz wzgledy na straty, powstajace z nie¬ pozadanego doplywu powietrza, wreszcie wzgledy na pozadane stloczenie doptfowa- dzily dotychczas do zastosowania umozliwie zwartej budowy takich urzadzen (zelazo- beton, mur, doly ziemne); przyczem zgóry brano pod uwage wady takiej budowy, szczególnie polegajace na utrudnieniu wy¬ ladowania, powiekszeniu kosztów i inne wady, które nie istnieja przy zastosowaniu scian ruchomych wedlug wynalazku niniej¬ szego.Wieksze urzadzenia zostaja wedlug wy¬ nalazku z korzyscia rozdzielone zapomoca pojedynczo zakladanych i zdejmowanych przegród 2 na oddzielne komory3 o sto¬ sunkowo malym przeknoju; kazda komore mozna osobno zasilac materjalem, podle¬ gajacym fermentacji. Przegrody, odgradza¬ jace ulozony materjal fermentujacy od po¬ mieszczenia zapelnianego pózniej, zostaja usuniete po zapelnieniu tego pomieszcze¬ nia. Sciany zewnetrzne i przegrody zlozo¬ ne sa z jednostek 4. W mniejszych urza¬ dzeniach mozna po wezszych bokach zre¬ zygnowac z przegród. Podzial z pomoca przegród umozliwia skladanie poszczegól¬ nych czesci (zdolu do góry) wraz z poste- pujacem napelnieniem zasilanej komory oraz usuwanie ich pokolei w miare poste¬ pujacego zasilania komory nastepnej.Sciany przytrzymane sa ruchomemi cze¬ sciami pomocniczemi, np. wpustami 5, o- sadzonemi na palikach 6, poprzecznicami 7 i rozporami 8, które przejmuja boczne cisnienia materjalu fermentujacego, oraz sa uzupelnione i moga byc zastapione przestawialnemi drazkami 9. Paliki mozna uzyc takze do przytrzymywania dachu o- raz przyrzadów zasilajacych. Moga one podobnie jak poprzecznice i rozpory posia¬ dac budowe klatkowa.Poniewaz scianki i przytrzymaki mozna wstawiac kazdorazowo tylko do wysokosci, wymaganej do otoczenia fermentujacego materjalu, oraz poniewaz moga byc one w miare potrzeby usuwane, mozliwem jest dowolnie obierac miejsce do uwarstwiania oraz kolejnosc nastepnego usuwania mate¬ rjalu, Wszechstronna dowolnosc wyboru miejsca dokladania oraz usuwania mate¬ rjalu, poza ogólnemi korzysciami, umozli¬ wia sfermentowanie wielkich, stale docho¬ dzacych mas materjalu. Wieksza czesc scian i przytrzymek staje sie przytern pod¬ czas postepujacego zasilania wolna do po¬ nownego uzycia, gdyz przylegajace komory zostaja stopniowo tak dalece zapelnione ma- terjalem, ze zapewniaja dostateczne prze¬ ciwdzialanie bocznemu parciu materjalu komór juz zapelnionych poprzednio, wobec czego przegrody moga byc usuniete.Na fig. 2, 3, 4 przedstawiony jest przy¬ klad uzytkowania urzadzenia wedlug wyna¬ lazku. Granice przestrzeni mogacej byc zasilana sa zakreskowane; sciany urzadze¬ nia nie sa pokazane, w celu uproszczenia rysunków.Zasilanie postepuje w kierunku A—B (fig. 2). Po stronie A mozna juz wyjmo¬ wac gotowy, sfermentowany materjal, na¬ tomiast po stronie B przeprowadza sie w dalszym ciagu zasilanie (fig. 3). Po ukon¬ czeniu zasilania w B mozna je rozpoczac ponownie w A, przyczem usuwanie do u- zytkowania gotowego materjalu postepuje w strone B (fig. 4). W kazdorazowem miej¬ scu usuwania gotowego produktu zdejmu¬ je sie sciany i przytrzymki, wobec czego mozna bez przeszkód podjechac wlazem blisko sciany materjalu (przypominajace¬ go swa postacia torf). Usuwanie i odwoze¬ nie materjalu odbywa sie, podobnie jak za¬ silanie, stopniami z ta tylko róznica, ze nie jest ono zwiazane podzialem komór, a — 2 —stopnie sa tak strome, jak na to pozwala spoistosc materjalu.Poniewaz materjal fermentujacy, szcze¬ gólnie nawóz gospodarczy, musi zazwy¬ czaj przez dluzszy czas lezec i wobec tego wpoblizu scian zewnetrznych grozi psucie sie pod wplywem strat ciepla o doplywu powietrza zewnetrznego, nalezy sciany ze¬ wnetrzne zaopatrzyc w pewnym odstepie w lekkie oszalowania, a przestrzen pusta wy¬ pelnic izolacja, np. trocinami, odpadkami torfu i t. d. Podobne oszalowania wykony¬ wa sie jako ruchome, wobec czego mozna je ukladac, zarówno jak mase izolacyjna, oddzielnie od scian zewnetrznych i w ta- kiz sposób usuwac, W urzadzeniu niniej- szem stosuje sie owe ochronne oszalowa¬ nia pokoiei w róznych miejscach, przez co osiaga sie niewielkim kosztem nalezy¬ ta ochrone materjalu. Stale cisnienie, po¬ trzebne aby w odpowiednim czasie zaha¬ mowac fermentowanie i zapobiec stratom, któreby powodowalo dalsze fermentowa¬ nie lub odplyw ciepla, osiaga sie zapomo- ca przyrzadów tloczacych (pras srubo¬ wych, dzwigniowych, klinów i t. d.)l( które wykonane sa równiez ruchomo. Cisnienie, potrzebne do opanowania przebiegu fer¬ mentowania nalezy bowiem stosowac z u- wzglednieniem stale postepujacego i na faktycznej potrzebie opartego przylaczania komór fermentacyjnych. Górne lozysko kazdej prasy przytrzymane jest drazkiem kotwowym 10 (fig. 5 — 7), który przepro¬ wadzony jest pionowo przez srodek komo¬ ry fermentacyjnej. Na fig. 5 i 6 pokazane jest wykonanie, w którem drazek kotwowy przeprowadzony jest przez komore, na któ¬ ra cisnie przymocowana don tlocznia; na fig. 8 i 9 uwidocznione jest wykonanie, w którem drazek kotwowy przeprowadzony jest przez srodek innej komory niz ta, w której znajduje sie tlocznia.Drazki kotwowe nie sa wbudowane na stale. Wklada sie je dopiero wtedy, gdy odnosne miejsce ma byc zasilane mate- rjalem. Drazek 10 przylega u spodu do ma¬ terjalu fermentujacego zapomoca plyt za¬ porowych lub drazków 11. Mozna jednak o- owe drazki równiez przymocowac do ziemi, np. hakami. Drazki kotwowe moga byc pu¬ ste i wtedy sluzyc moga do osadzenia ter¬ mometrów, potrzebnych do sprawdzania temperatury fermentowania. Mozna takze zastosowac drazki skladane, przedluzane podczas pietrzenia materjalu.Mozna równiez zastosowac urzadzenie, pozwalajace aby drazki kotwowe byly po ukonczonem uwarstwowieniu odnosnego miejsca usuwane dla ponownego ich uzy¬ cia, a polegajace na tern, ze sa one przy¬ trzymane dolnym koncem przy pomocy znanego, np. bagnetowego zamkniecia, o- twieranego po ukonczonej pracy.Po usunieciu drazków kotwowych moz¬ na w razie potrzeby przytloczyc materjal przez zawieszenie ciezarów na konce draz¬ ków.Przyrzady tloczace oraz ich lozyska o- . porowe przymocowane sa do drazków ko¬ twowych w ten sposób, iz moga byc prze¬ suwane do góry, w miare podnoszenia sie materjalu fermentujacego lub nadól, w miare jego opadania, oraz w ten sposób, ze moga byc calkowicie zdjete w celu uzycia ich w innem miejscu. Przy uzyciu tloczni sprezynujacych mozna przymocowac spre¬ zyne do drazka odlacznie w ten sposób, aby przyrzad sprezynujacy (wtórne tloczenie) mógl dzialac równiez tloczaco niezaleznie od pierwotnego tloczacego urzadzenia. Je¬ zeli równoczesnie tlocznia posiada taki u- strój, ze prase wlasciwa mozna zdjac nieza¬ leznie od wtórnej, mozliwem jest wówczas tloczyc jedna tlocznia pierwotna kilka ko¬ mór naprzemian, a juz stloczone komory ob¬ ciazac wtórnem urzadzeniem tloczacem.Na fig. 5 i 6 pokazane jest wykonanie w mysl poprzedniego polaczenia tloczni sru¬ bowej i sprezynowej, przytem na fig. 5 przed, a na fig. 6 — po uruchomieniu sru¬ by. Z kilku czesci zlozony drazek kotwowy — 3 —10 przylega dolnym koncem przy pomocy opory 11 z drzewa do materjalu fermen¬ tujacego 13. Puste wrzeciono srubowe 14 polaczone jest rozlacznie zatyczka 15 z drazkiem kotwowym 10. Przez obrót za¬ opatrzonego w raczki nasrubka 16 pochwa 17 zostaje stloczona do dolu. Sciska ona sprezyne 18, która cisnie na ramie 19, prze¬ noszace przy pomocy beleczek 20 nacisk na pokrywe 21 i materjal 13 (fig* 5, 6).Gdy, po kilkakrotnem przyciagnieciu nasrubka 16, zostanie materjal dostatecznie stloczony, wówczas pochwa 17 umocowa¬ na zostaje przy drazku kotwowym zatyczka 22. Obecnie mozna po usunieciu zatyczki 15 uniesc wrzeciono 14 z nasrubkiem 16 i uzyc je do stloczenia materjalu w innej komorze.Natomiast sprezyna 18 pozostaje w stanie naprezoaym i cisnie nadal na materjal 13.Zamiast lub w polaczeniu ze sprezyna metalowa 18, wedlug fig. 5, 6, mozna za¬ stosowac takze kliny, wbijane stopniowo przy opadaniu materjalu.Zamiast sprezyny metedowej mozna równiez zastosowac przyrzad sprezynuja¬ cy, zlozony z krzyzujacych sie pretów drewnianych (fig. 7). Nad pokrywa 21 u- mieszczone zostaja prety symetrycznie do drazka kotwowego 10 w ten sposób,, ze na- przemian koncami i czesciami srodkowemi opieraja sie o siebie. §ila cisnaca P zgóry wgina kazda pare pretów, wskutek czego powstaje dzialanie sprezynujace, przyczem skok sprezyny równa sie sumie ugiec po¬ szczególnych par pretów.W prasach dzwigniowych stosuje sie z korzyscia dzwignie tak umieszczone, ze za¬ kotwiona dzwignia w jednej komorze ci¬ snie na druga komore. Wedlug fig. 8 dzwi¬ gnia 23, zakotwiona w komorze a z pomoca stempla 24, cisnie na komore 6 i naodwrót, a dzwignia 25, zakotwiona w komorze b, cisnie z pomoca stempla 26 na komore a.Uklad tajd moze tez obejmowac wiecej niz dwie komory (fig. 9}. Podobny uklad ma te dodatnia strone, ze wymaga mniej draz¬ ków kotwowych niz jest komór.Pokrywa 21 powinna byc tak rozdzielo¬ na, aby spoiny przechodzily przez srodek jej powierzchni. Nacisk stempli 24 przeno¬ si sie na srodki lat 27 (fig. 10). Krawedzie pokryw lub lat 27 sa skosnie sciete, a pod spoiny podlozone sa kliny uszczelniajace 28 (fig. 11). PL