Ksztaltowniki i szyny kolejowe podczas dzanych od silnika. Rolki sa rozmieszczone stygniecia po wywalcowaniu ulegaja silnym z czterech stron belki. Koniec belki w chwili trwalym odksztalceniom. Specjalnie silnym wprowadzenia miedzy rolki musi byc po- skrzywieniom ulegaja szyny kolejowe na ziomy tak, aby styczna do osi belki w tym skutek asymetrii przekroju i zwiazanym z punkcie pokrywala sie z osia podluzna ma- tym nierównomiernym ostyganiem. Dla szyny prostowniczej.% Aby koniec belki szyn kolejowych odchylenie wynosi czesto krzywej mógl byc poziomy, nalezy drugi do 2 m na dlugosci jednej szyny, przy czym jej koniec podniesc do góry. Wobec znacz- odksztalcenia moga zachodzic w dwóch nego ciezaru belek i szyn oraz szybkosci plaszczyznach — wichrowate prostowania do podnoszenia konieczne jest Po ostygnieciu ksztaltowniki wymagaja uzycie dzwigów, prostowania. Stosuje sie do tego celu ma- Dotychczas poslugiwano sie do tego celu szyne prostownicza, w której belka prosto- specjalnym dzwigiem zmontowanym na wana przechodzi przez szereg rolek nape- wózku jezdzacym po szynach ulozonych wkanale wykopanym pod rolkami toru rol¬ kowego, skladajacego sie . z szeregu rolek lezacych w jednej plaszczyznie, pospolicie w hutach uzywanego do przesuwania ciez¬ kich i dlugich przedmiotów, a w przypadku prostowania stosowanego do doprowadza¬ nia ksztaltowników do wlotu maszyny pro¬ stowniczej. Dzwig podnosil koniec szyny, . podpierajac go lbem swych srub nosnych, zaopatrzonych w kielichowato rozwarte prowadnice. Sruby byly napedzane silni¬ kiem elektrycznym za pomoca przekladni slimakowej. Wózek, na którym zmontowa¬ ny jest dzwig, moze jezdzic po szynach, u- lozonych mniej wiecej w polowie gleboko¬ sci kanalu, i w ten sposób zblizac sie lub oddalac od maszyny prostowniczej w zalez¬ nosci od dlugosci belek. Kanal, w którym jezdzi wózek, ma szerokosc okolo 3 m, gle¬ bokosc 5 m, a dlugosc równa mniej wie¬ cej dlugosci belki prostowanej, czyli dla szyn kolejowych o dlugosci 32 m, dlugosc ta musi wynosic okolo 30 m. Glebokosc ka¬ nalu jest uzasadniona tym, ze w dolnym polozeniu sruby podnoszacej kielich na jej koncu i caly dzwig musza przejechac pod rolkami tpru rolkowego. Drugi koniec srub podnoszacych wystaje wtedy pod dzwigiem do dolu okolo 3 m. Opisane tu urzadzenie ma nastepujace, wady.Wymaga dlugiego i glebokiego wykopu mocno obmurowanego, którego wykonanie pociaga za soba znaczny koszt, a w przy¬ padku wody zaskórnej stwarza dodatkowe klopoty; ciezar wózka musi byc znaczny, gdyz mogloby sie zdarzyc, ze belka, której koniec jestvzakrzywiony ku dolowi, pod¬ czas wciagania przez rolki prostownicze przewrócilaby wózek; sruby nosne, podno szace belke prostowana, sa narazone na wyboczenie i dodatkowo na zginanie w przypadku zakrzywienia konca belki ku dolowi, wobec czego sruby te musza byc bardzo mocne i kosztowne, tak samo jak reszta mechanizmów je uruchomiajacych; belka prostowana jest podparta tylko w jed nym punkcie, co w przypadku skretu wi¬ chrowatego wywoluje przekrzywienie jej w bok i utrudnia prace, poza tym, belka wciagana przez maszyne prostownicza wy1 chodzi w pewnej chwili z kielichowato roz¬ chylonych prowadnic na *koncu srub pod¬ noszacych i znajduje sie wtedy bez podpar¬ cia. Przy belce dlugiej jej koniec zarzuca we wszystkie strony, a w przypadku nie¬ zupelnie dokladnego uchwycenia jej dru¬ giego konca przez rolki maszyny prostuja¬ cej belka moze spasc z dosc znacznej wyso¬ kosci. Zarówno zarzucanie konca belki, jak i upadek stanowia dla obslugi znaczne nie¬ bezpieczenstwo.Niniejszy wynalazek ma na celu usunie¬ cie wszystkich wyzej wymienionych wad, a zwlaszcza obnizenie kosztów wykonania przez1 uproszczenie budowy, osiagniete dzie¬ ki zastosowaniu toru rolkowego, po którym przetacza sie belke do prostownicy, odpo¬ wiednio ja podpierajac. W tym celu osie niektórych rolek toru sa umocowane na ru¬ chomych wspornikach, które moga pod¬ niesc te rolki do góry i odpowiednio pode¬ przec szyne lub belke w kazdym polozeniu, Na fig. 1 jest schematycznie przedstawio¬ ne calkowite urzadzenie wedlug wynalazku z odpowiednio podniesiona krzywa szyna a w chwili jej wprowadzania do maszyny prostujacej b. W podanym na rysunku przykladzie co druga rolka c, d, e toru da¬ je sie podnosic do góry. Rolki f sa umiesz¬ czone na podstawach stalych, nie moga byc podniesione i sluza wylacznie do podluzne¬ go przetaczania szyny. Jak widac z rysun¬ ku, szyna jest podparta w kilku punktach, co daje znacznie wieksze bezpieczenstwo pracy. Po zejsciu szyny z rolki c nie moze ona upasc ze znaczniejszej wysokosci, gdyz oprze sie o rolke d. Rolki chronia równiez od odrzutów konca szyny wskutek jej spre¬ zystych odksztalcen. Zaleta ta ma specjal¬ nie duze znaczenie podczas prostowania - 2 -dlugich szyn kolejowych, np. 32 m dlugosci.Przy prostowaniu krótszych szyn, pretów itd. podnosi sie tylko blizsze rolki i odleg¬ losc rolki e od rolki b musi byc tak dobra¬ na, aby umozliwiala prostowanie najkrót¬ szych szyn lub belek, produkowanych przez hute.Fig. 2 przedstawia rzut pionowy rolek to¬ ru z lezaca na nich szyna wichrowata. Szy¬ na ma dzieki znacznej szerokosci rolek znacznie pewniejsze oparcie, hiz w przy¬ padku podparcia w jednym punkcie. Dzie¬ ki oparciu co najmniej w trzech punktach c, d, b szyna nie wywraca sie i jest latwiej¬ sza do prowadzenia.Na fig. 3 jest przedstawiony schematycz¬ nie przyklad wykonania urzadzenia do pod¬ noszenia rolki toru w rzucie z boku, a na fig. 4 — to samo urzadzenie w rzucie z gó¬ ry. Urzadzenie to posiada rame g wzmoc¬ niona poprzeczkami usztywniajacymi h i zaopatrzona w swej górnej czesci w os i dla podnoszonej rolki toru. Na tejze osi \i obrotowo wspiera sie druga rama fe, two¬ rzaca z rama g dwuramienna dzwignie, któ¬ ra mozna mniej lub wiecej rozstawiac. Dol¬ ne konce obu ram wspieraja sie obrotowo na osiach l, mu z osadzonymi na nich kola¬ mi tocznymi. W srodku osi l, m znajduja sie nakretki o, z których jedna ma gwint prawy, a druga lewy. Przy pomocy* sruby p, która ma naciety w jednej polowie gwint prawy, a w drugiej lewy, obie nakretki, a wiec i osie moga byc wzgledem siebie prze¬ stawione, jak wskazano na fig. 3 liniami przerywanymi. Obie ramy g, k tworza wraz ze sruba p trójkat (fig. 3). Zmniejszenie jednego boku, przy zachowaniu stalej dlu¬ gosci dwóch drugich, wskutek zblizenia ku sobie dolnych wierzcholków, powoduje u- noszenie rolki c do góry.Prowadzenie kól n jest wskazane na fig. 5. Kazde z tych kól jest obustronnie pro¬ wadzone w ramie r, wykonanej z ceowni- ków. Górny i dolny pas ramy sa ze soba powiazane lacznikami s w miejscach, do których nie dochodza kola n (fig. 3). Ra¬ my r, prsbwa i lewa, sa równiez ze soba po¬ laczone w takich miejscach, które nie ta¬ muja ruchów ram g, k i osi l, m, i spoczy¬ waja na fundamencie, do którego sa przy¬ mocowane srubami fundamentowymi. Os l jest zabezpieczona od przesuniec poziomych za pomoca krazka poziomego j.Sruba p (fig. 1, 2, 3) jest napedzana sil¬ nikiem elektrycznym t bezposrednio lub za posrednictwem kól zebatych q. Przy ukla¬ dzie pokazanym na fig. 3 i 4 kazda rolka jest podnoszona przez osobny silnik elek¬ tryczny (naped poszczególny), istnieje jed¬ nak mozliwosc napedu grupowego wszyst¬ kich rolek, podnoszonych od wspólnego sil¬ nika. W tym przypadku wal od silnika przechodzi wzdluz calego urzadzenia i jest sprzegany ze srubami napedowymi za po¬ moca sprzegiel wylaczalnych. Taki przy¬ klad wykonania jest pokazany na fig. 6. Sru¬ ba p w tym przypadku jest wykonana z ru¬ ry, a wal napedowy U jest umieszczony wewnatrz sruby obrotowo w stosunku do niej i jest sprzegany za pomoca sprzegla v\ Budowa, przedstawiona na fig. 3 i 4, ma na¬ stepujace zalety.Jest znacznie tansza od obecnie istnieja¬ cych tego rodzaju urzadzen, zapewnia do¬ statecznie sztywne oparcie rolki w kazdej pozycji dzieki trójkatnej budowie i po¬ przecznemu usztywnieniu ram oraz obu¬ stronnemu prowadzeniu kól, nie wymaga zadnego wykopu i wiekszych robót budow¬ lanych, sruba podlega malym naprezeniom i moze miec male wymiary, cala budowa jest wybitnie lekka.W dalszym ciagu zostanie objasnione za¬ bezpieczenie przed poprzecznym przypad¬ kowym zsunieciem sie szyn prostowanych z rolki. Szyny na tor sa nasuwane po¬ przecznie; dlatego tor nie moze posiadac zadnych wystajacych czesci. Na fig. 3 i 4 3 -widac przedluzenia ramion ramy g, ozna¬ czone litera x.W najnizszym polozeniu rolki przedlu¬ zenia te nie wystaja poza plaszczyzne tocz¬ na toru. Po uniesieniu rolki przekrecaja sie te przedluzenia wraz z rama i wystaja do góry, zabezpieczajac szyne przed zsunie¬ ciem. Zabezpieczenie to najlepiej widac na fig. 1.Fig. 7 przedstawia nieco odmienne wyko¬ nanie urzadzenia podnoszacego rolke. W tym przypadku przegub y jest nieruchomy.Równiez nieruchoma jest oprawa lozyska oporowego sruby z, która jest w tym przy¬ padku o jednym kierunku zwojów. Kolo n jest przyciagane do nieruchomego przegu¬ bu y, a rolka unosi sie do góry nie piono¬ wo, lecz po luku.W obu opisanych przykladach wykona¬ nia (fig. 3, 4, 7), lozyska sruby pociagowej z sa przymocowane do ramy. Aby uniemoz¬ liwic zakleszczania nakretki przy ewentu¬ alnych przesunieciach kól n} j na skutek luzów pomiedzy nimi a rama r, nakretka p jest zmocowana z osia przegubowo (fig. 8).Na figurze tej pokazana jest w dwóch prze¬ krojach srodkowa czesc sruby wraz z na¬ kretka. ^ SI Dzialanie jest nastepujace. Os l jest wy¬ korbiona i korba jest przewiercona wzdluz osi. W tym wywierceniu miesci sie dopaso¬ wana nakretka o, wykonana w ksztalcie walca wlozonego do srodka korby i dopaso¬ wanego obrotowo i przesuwnie. Sruba p ma zostawione duze luzy w wykroju osi.Przy takim ukladzie ani podniesienie dwóch kól n po jednej stronie lub pojedyn¬ czego kola, ani przesuniecie^ boczne osi nie moga doprowadzic do zakleszczenia nakret¬ ki i uszkodzenia gwintu. PL