Przedmiotem wynalazku jest uklad po¬ laczen wzmacniacza transformatorowego wielkiej czestotliwosci i transformator wiel¬ kiej czestotliwosci do wzmacniaczy telewi¬ zyjnych. W ukladach telewizyjnych chodzi o równomierne (ewentualnie z nieznacznym wzmocnieniem skrajnych czestotliwosci) przenoszenie pasma czestotliwosci o szero¬ kosci równej podwójnej granicznej czesto¬ tliwosci wizyjnej, przy czym srednia cze¬ stotliwosc tego pasma odipowiada czestotli¬ wosci fali nosnej. Jakkolwiek w mdare wzrostu czestotliwosci fali nosnej powstaje wzigledne zwezenie sie szerokosci pasma, to jednak pozostaje jeszcze duza trudnosc w rozwiazaniu technicznym zagadnienia rów¬ nomiernego przenoszenia bocznych Wsteg modulacji. Trudnosc ta wystepuje szcze¬ gólnie wyraznie w przypadku dlugich fal nosnych, jak to wynika z ponizsizej tabeli, na której pierwsza kolumna przedstawia dlugosc fah nosnej Xr, druga kolumna — graniczna czestotliwosc wizyjna lmax, trze¬ cia kolumna — czestotliwosc fali nosnej /r i w koncu czwarta kolumna — stosunek sze¬ rokosci wsteg modulacji do czestotliwosci fali nosnej, wyrazony w %. xr "30 m 150 m *max 600kc/sek ii 11 u h 107 c/sek 2.106 „ 2 . /majc.100 h 12% 60%TrucLnosc powyzsza proponowano poko¬ nac przy pomocy transformatora, którego jedno uzwojenie jest dostrojone do czesto¬ tliwosci niniejszej, a drugie do czestotliwo¬ sci wiekiszej old czestotliwosci nosnej, tak iz czestotliwosc nosna przypada miedzy cze¬ stotliwosciami rezonansowymi obu uzwojen transformatora. Wzmocnienie drgan o cze¬ stotliwosciach odpowiadajacych rezonan¬ som uzwojen jest wyrównywane za pomo¬ ca oporników tlumiacych, wlaczonych rów- noleigle do uzwojen, tak iz krzywa wzmoc¬ nienia w funkcji czestotliwosci ma w oto¬ czeniu tych czestotliwosci rezonansowych przebieg niemal plaski. W patencie nr 30 247 opisany jest transformator, którego oba uzwojenia posiadaja te sama czestotli¬ wosc wlaisna, mniejsza od czestotliwosci fa¬ li nosnej, przy czym wskutek silnego sprze¬ zenia ze sioba obu uzwojen charakterystyka przenoszenia transformatoraj posialda dwa wierzcholki rezonansowe. Wynalazek ni¬ niejszy stanowi ulepszenie takiego wlasnie transformatora.Na fig. 1, 2, 2a i 4 uwidoczniono trans¬ formator wielkiej czestotliwosci do wzmac¬ niaczy telewizyjnych wedlutg wynalazku.W transformatorze tym iridlulkcyjnosci uzwojen: pierwotnego 1 i wtórnego 2 sa tak dobrane, iz wraz z pojemnosciami wlasny¬ mi ich zwojów oraz wlasnymi pojemnoscia¬ mi 3, 4 ukladu polaczen (to znaczy pojem- nosciami przewodów doprowadzajacych prad oraz pojemnosciami wlasnymi przy¬ laczonych lainp wzmacniajacych) tworza obwody rezonansowe o równych sobie cze¬ stotliwosciach wlalsnych.Dzieki powyzszemu wyikonatniu uzysku¬ je sie najkorzystniejszy w danym przypad¬ ku stosunek indlukcyjnosci L dó pojemnosci C w obwpidzie anodowym, przy czym ze wzgledu na dosc dtozy logarytmiczny de- krement tlumienia obu obwodów tramisfor- matora potrzebne sa niewielkie uklaldy tlu¬ miace. W przypadku luznego sprzezenia ze soba obu uzwojen /, 2 wlasna czestotliwosc obwodu 3, l jest równa wlasnej czestotli¬ wosci obwodu 2, 4, przy czym wedlug wy¬ nalazku ta jednakowa czestotliwosc wlasna jest dobrana tak, aby byla równa czestotli¬ wosci fali nosnej. Jezeli obwody powyzsze zostana silniej sprzezone ze soba, to jest powiekszy sie ich wspólczynnik sprzezenia k, wówczas pojawia sie dwie rózne rezonan¬ sowe czestotliwosci tego ukladu obwodów spfzezonych, którym odpowiadaja fale, wyrazone nastepujacymi wzorami: Xi = Xo . ]/l — k, X2 = Xo.j/l + *« przy czym szerokosc pasma, jakie prze¬ puszcza transformator, wyrazi swa jako: X2 —Xi=Xo [\/l + k - j/l-fe].Ze wzoru tego widac, ze zwiekszajac od¬ powiednio wspólczynnik k mozna róznice (X2 — Xi) uczynic wieksza niz szerokosc bocznych wsteg modulacyjnych. Nalezy zaznaczyc, ze przy wiekszej róznicy (X2 — Xi) charakterystyka transformatora bedzie posiadala wieksze wglebienie, w srodku którego przypada czestotliwosc fali nosnej.Przenoszenie drgan o pewnej czestotli¬ wosci przez transformator jest okreslone rzedna charakterystyki transformatora w funkcji czestotliwosci, przedstawionej na fig. 3. Wartosc tej rzednej, ogólnie biorac, jest zalezna od wartosci rzednej przypada¬ jacej posrodku przekazywanej wstegi cze¬ stotliwosci, a odpowiadajacej czesfotliwo- sci nosnej too, i jest okreslona przez ro¬ boczy opór transformatora przy dartej cze¬ stotliwosci.Stwierdzono, ze transformator wedlug wynalazku przy zachowaniu tego samego przenoszenia przepuszcza szersze pasmo czestotliwosci, niz znane dotychczas trans¬ formatory zaopatrywane w osobne konden¬ satory strojenia. W szczególnosci jest rze- — 2 —cza bardzo korzystna i celowa, aby po¬ jemnosc przylaczonych do transformatora przewodów wzglednie laihp byla mzozliwie jak najmniejsza, poniewaz wartosc robo¬ czego oporu transformatora jest odwrotnie proporcjonalna do tej ' szkodliwej po¬ jemnosci- Równolegle do obwodu pierwotnego i wtórnego transformatora zalacza sie oporniki tlumiace 5 i 6 o opornosci tak do¬ branej, aby wierzcholki charakterystyki transformatora (np. odpowiadajace czesto¬ tliwosciom coi i o)2 na fig. 3) nie byly zbytnio uwydatnione. W niektórych szcze¬ gólnych przypadkach pozadane sa niewiel¬ kie wierzcholki charakterystyki, wynosza¬ ce okolo 15 — 20% wartosci sredniej, po¬ niewaz dzieki wzmocnieniu skrajnych cze¬ stotliwosci modulacji zostaje skompenso¬ wane tlumienie tych czestotliwosci, zacho¬ dzace w innych stopniach aparatury. W tym przypadku opornosc oporników tlumia¬ cych 5 i 6 jest nieco wieksza.Transformator wedlug fig. 1 korzystnie jest stosowac w ukladach z lampami! Jo siat¬ kach oslonnych, poniewaz przy lampach tych pojemnosci 3 i 4 sa duzo mniejsze dzieki malej pojemnosci miedzy siatka a anoda. Dla takich ukladów otrzymuje sie opory robocze tranformatora o wartosci okolo 4000 A. W praktyce bardzo ko¬ rzystnymi okazaly sie nastepujace dane techniczne ukladu: czestotliwosc nosna = 2000 kc/sek (X = 150 m), graniczna czestotliwosc wizyjna = 540 kc/sek, fala wlasna obu uzwojen = 180 m, wspólczynnik sprzezenia k = okolo 50%, opornik 6 po stronie siatki = 5000 Q, „ 5 „ „ anody = 5000 Q, Przy konstrukcyjnym wykonaniu takie¬ go wzmacniacza wystepowaly sprzezenia wskutek obecnosci pojemnosci wzajemnej miedzy uzwojeniami. Udalo sie wyzyskac praktycznie te zjawiska w sposób nastepu¬ jacy. • Wedlug fig. 2 transformator sklada sie z dwóch cewek cylindrycznych ii 2, które mozna wsuwac jedna w druga. Prze¬ suwajac cewke wewnetrzna uzwojenia pier¬ wotnego wzgledem zewnetrznej uzwojenia wtórnego mozna zmieniac wsrpólczynnik sprzezenia, a przeto i szerokosc prze¬ puszczanego pasma i dostosowywac w ten sposób transformator do pasma czestotli¬ wosci odpowiadajacego granicznej czesto¬ tliwosci wizyjnej. Osiagnieta w ten sposób zmiana indukcyjnosci wzajemnej M i zwia¬ zana z tym zmiana szerokosci pasma jest polaczona ze zmiana roboczego oporu transformatora, czyli ze zmiana wzmocnie¬ nia calkowitego. Wspomniane sprzezenie pojemnosciowe powstaje dzieki pojemnosci wzajemnej uzwojen transformatora, ozna¬ czonej na fig, 2a cyfra 7. Wypadkowa charakterystyka przenoszenia, wynikajaca ze wspóldzialania indukcyjnego sprzezenia i dodatkowego pojemnosciowego sprzeze¬ nia, moze piiec postac rozmaita, zaleznie od tego, czy oba sprzezenia dzialaja w tym samym, czy tez w przeciwnym kierunku.Stwierdzono, ze w przypadku uzwojen nawinietych zgodnie otrzymuje sie znacz¬ nie lepsza krzywa przenoszenia, jezeli dol¬ ny koniec wtórnego uzwojenia jest przyla¬ czony do siatki nastepnej lampy, górny zas koniec tego uzwojenia jest uziemiony.Prad plynacy przez pojemnosc 7 plynie wówczas przez uzwojenie wtórne w kierun¬ ku ku przewodowi siatkowemu i wzmacnia w ten sposób dzialanie indukcyjne, ponie¬ waz ma ten sam kierunek co prad induko¬ wany. Przy zastosowaniu uzwojen, nawi¬ nietych przeciwnie, nalezy w celu osiagnie¬ cia tego samego wyniku przylaczyc górny koniec uzwojenia wtórnego do siatki, dolny zas koniec uzwojenia uziemic. Gdyby uzwojenia polaczone byly inaczej w obu tych przypadkach, to sprzezenie pojemno¬ sciowe przeciwdzialaloby sprzezeniu in¬ dukcyjnemu, czego jednak nalezy unikac.Otrzymana w ten sposób charakterystyka — 3 —przenoszenia jest oznaczona na fig. 3 liczba 13. Na figurze tej czestotliwosci sa odlozone na osi odcietych, przy czym strzalka wskazuje kierunek wzrastania czestotliwosci, natomiast przenoszenie U odmierzone jest na osi rzednych. Litera <*o oznacza czestotliwosc nosna, litera coi — czestotliwosc górnej wstegi bocznej, lite¬ ra 002 — czestotliwosc dolnej wstegi bocz¬ nej. Przy odwróceniu biegunów cewki wtórnej odcinek 14, który dodawal sie przedtem do rzednych normalnej krzy¬ wej 13a, bedzie sie teraz odejmowal, dajac w wyniku krzywa 13b, wykazujaca niepo¬ zadany szybki spadek w poblizu naj¬ wiekszych czestotliwosci przenoszonych.Podane na rysunku krzywe zdjete byly przy stosunku promieni cewek wynosza¬ cym 5 : 6 i przy szerokosci uzwojenia okolo 2 cm, co odpowiada pojemnosci wza¬ jemnej cewek okolo 15 — 20 cm. Przy innej konstrukcji transformatora sprzeze¬ nie pomocnicze przez pojemnosc 7 moze byc mniejsze. Wedlug wynalazku korzystny ksztalt krzywej, przedstawionej na fig. 3, dla najwiekszych czestotliwosci przenoszo¬ nych mozna wówczas osiagnac przez wbu¬ dowanie osobnego kondensatora sprzegaja¬ cego 14, jak to przedstawiono na fig. 2a.Kondensator taki moze byc z korzyscia uzywany tam, gdzie przez odekranowanie wzajemne uzwojen usunieta jest w ogóle ich pojemnosc. Kondensator ten celowo przylacza sie do uzwojenia wtórnego w ten sposób, by dla czestotliwosci wyzszych przenoszonego pasma czestotliwosci wyste¬ powal rezonans szeregowy kondensatora 14 z uziemiona czescia uzwojenia wtórnego, to jest czescia lezaca miedzy zaczepem a za¬ ciskiem 10 (fig. 2a).Fig. 4 przedstawia pewien szczególny przyklad transformatora w zastosowaniu do ukladu przeciwsobnego. Ceche znamien¬ na stanowi tu wedlug wynalazku, oprócz dostrojenia do tej samej fali i scislego sprzezenia uzwojen, po pierwsze znaczna róznica srednic cewek uzwojenia pierwot¬ nego i wtórnego (stosunek srednic wynosi tu bowiem ^ 1,5), po wtóre stosunkowo znaczna szerokosc cewki uzwojenia wtór¬ nego 2 w porównaniu z uzwojeniem pier¬ wotnym 1, tak alz dlugosc przewodnika w obu uzwojeniach jest o ile moznosci taka sama. Przy przesuwaniu cewki zewnetrznej wzdluz cewki wewnetrznej napiecia wyste¬ pujace na koncówkach 15 i 16 uzwojenia wtórnego posiadaja zawsze przeciwna faze i te sama wartosc w stosunku do srodkowe¬ go punktu 17 uzwójeniia. Dzieki przytoczo¬ nemu wyzej stosunkowi srednic cewek wplyw sprzezenia pojemnosciowego jest w tym transformatorze przeciwsobnym bardzo zmniejszony. W transformatorze wedlug fig. 4 przylacza sie równolegle do uzwojenia pierwotnego opornik tlumiacy 5; opornik tlumiacy wtórnego uzwojenia naj¬ lepiej jest podzielic w srodku na czesci 6,6', przy czym ten punkt srodkowy przylacza sie do srodka 17 uzwojenia). W ten sposób osiaga sie lepsze wyrównanie napiec prze- ciwsobnych. Prostokat 18 na fiig. 4 symbo¬ lizuje obciazenie transformatora, np. obwód siatkowy lampy wzmacniajacej. Liczba zwojów uzwojenia wtórnego 2 takiego transformatora jest przeszlo dwa razy wieksza, niz w transformatorze normalnym wedliig fig. 1, poniewaz pojemnosci lam¬ py 19 w przypadku ukladu przeciwsobnego sa polaczone w szereg. PL