Przedmiotem niniejszego wynalazku jest ulepszenie bezpiecznika bezwladnika wedlug patentu nr 18 112.Ulepszony bezpiecznik bezwladnika sta¬ nowi jeden lub kilka narzadów zabezpie¬ czajacych, umieszczonych miedzy bez- wladnikiem a kadlubem zapalnika, przy czym przy przedwczesnym uderzeniu po¬ cisku o przeszkode zapalnik pozostaje jeszcze zabezpieczony. Odbezpieczenie za¬ palnika moze nastapic dopiero po przeby¬ ciu przez pocisk pewnej drogi, czyli gdy na niego nie dziala juz dodatnie przyspie¬ szenie. Zaleta tego zapalnika polega glów¬ nie na tym, ze narzady zabezpieczajace sa w polozeniu zabezpieczajacym przytrzymy¬ wane za pomoca stosunkowo mocnej spre¬ zyny, która zapobiega jednoczesnie prze¬ suwowi bezwladnika w kierunku splonki zapalajacej, podczas gdy po uwolnieniu narzadów zabezpieczajacych sila sprezy¬ ny, dzialajaca na bezwladnik, zostaje znacznie zmniejszona lub przestaje w ogóle dzialac, wobec czego przy uderzeniu po¬ cisku o przeszkode przesuwowi bewladni- ka w kierunku splonki zapalajacej prze-ciwdziala tylko bardzo nieznaczna sila albo tez nie ma w ogóle przeciwdzialania. Dzie¬ ki temu osiaga sie wielka czulosc zapalnika przy jednoczesnym niezawodnym zabezpie¬ czeniu w lufie.Na rysunku przedstawiono przyklad wykonania wynalazku.Wedlug fig. 1 bezwladnik 1 z iglica jest zabezpieczony przeciw przesuwowi w kie¬ runku splonki zapalajacej za pomoca jed¬ nego lub kilku narzadów zabezpieczaja¬ cych 2, umieszczonych w nachylonych do osi wydrazeniach 3. Narzady 2 sa przy¬ trzymywane w polozeniu zabezpieczajacym za pomoca tarczy 4, znajdujacej sie pod naciskiem stosunkowo mocnej sprezyny 5.Podczas transportu jak równiez przy ma¬ nipulowaniu bezwladnik jest calkowicie zabezpieczony, gdyz przy uderzeniu poci¬ sku glowica mocna sprezyna 5 zapobiega przesuwowi bezwladnika w kierunku splon¬ ki. Nawet gdyby uderzenie bylo tak silne, ze sila sprezyny 5 zostalaby przezwyciezo¬ na to bezwladnik 1 moze sie przesunac tylko tyle, ile na to pozwala luz narzadów zabezpieczajacych 2 w wydrazeniach 3.Gdy po strzale ustaje dodatnie przyspie¬ szenie dzialajace na pocisk, to narzady za¬ bezpieczajace 2 przesuwaja sie w wydra¬ zeniach 3, przy czym musza wpierw prze¬ zwyciezyc sile sprezyny 5 i podniesc tar¬ cze 4. Fig. 2 przedstawia odbezpieczony zapalnik. Jak uwidoczniono na rysunku sprezyna 5 przesunela tarcze 4 z powrotem, tak iz przylega ona do bezwladnika 1.Sprezyna sie przy tym znacznie rozszerzy¬ la, wskutek czego bezwladnik przy ude¬ rzeniu pocisku o przeszkode latwo zbija splonke zapalajaca.Na fig. 3 i 4 jest uwidoczniony podobny zapalnik. Narzady zabezpieczajace sa przytrzymywane w polozeniu zabezpiecza¬ jacym za pomoca tloka lub tulei 4, na która naciska sprezyna 5. Tuleja 4 musi byc podniesiona przez dzialanie sily od¬ srodkowej na narzady 2, aby kulki 2 mogly zajac polozenie uwidocznione na fig. 4. Po rozsunieciu sie kulek 2 tuleja 4 opiera sie o nasade 6 w kadlubie zapalnika, wskutek * czego bezwladnik 1 jest zupelnie zwolnio¬ ny, wiec przy uderzeniu pocisku o prze¬ szkode jego ruch w kierunku splonki za¬ palajacej jest umozliwiony. W tym przy¬ padku bezwladnik moze byc jeszcze przy¬ trzymywany za pomoca np. zawleczki 7, scinanej przy uderzeniu.Przyklad wykonania wedlug fig. 5 jest podobny do poprzednich i rózni sie od nich tylko tym, ze narzady zabezpieczajace tworza czopy 29 których wewnetrzne konce sa tak uksztaltowane, iz czop, w celu prze¬ suniecia sie ku obwodowi pod dzialaniem sily odsrodkowej, musi najpierw przezwy¬ ciezyc sile sprezyny 5 i podniesc tuleje 4.Po1 przesunieciu sie czopów 2 do otworów 3 tuleja 4 przesuwa sie wstecz, tak iz opie¬ ra sie na bezwladniku /, przy czym nacisk sprezyny 5 zostal zmniejszony.Fig. 6 przedstawia odmiane zapalnika.Bezwladnik 1 jest zabezpieczony przeciw przesuwowi w kierunku splonki zapalaja¬ cej za pomoca narzadów zabezpiecajacych 2. Na bezwladnik dzialaja dwie sprezyny 5 i 8, znajdujace sie w równowadze. W stanie spoczynku, przy transporcie i pod¬ czas manipulacji zapalnik jest dobrze za¬ bezpieczony. Po strzale bezwladnik 1 oraz kulki 2 przesuwaja sie wstecz i sciskaja dolna sprezyne 8, przy czym kulki 2 wcho¬ dza w wydrazenie lub Wglebienie 9, wobec czego nie moga byc odbezpieczone pod dzialaniem sily odsrodkowej. Dopiero po ustaniu przyspieszenia dzialajacego na po¬ cisk, bezwladnik 1 zaczyna sie podnosic, po czym dopiero kulki rozsuwaja sie i odbez¬ pieczaja bezwladnik. Po przesunieciu sie kulek 2 w wydrazenia 3 tarcza 4 opiera sie o bezwladnik, a gdy sily sprezyn sa w rów¬ nowadze, to bezwladnik 1 pozostaje w po¬ lozeniu uwidocznionym na rysunku dopóty, dopóki pocisk nie uderzy w cel.Istnieje caly szereg podobnych wyko- — 2 —nan wynalazku, w których to przypadkach osiaga sie, podobnie jak w opisanych przy¬ kladach wykonania, dobre zabezpieczenie zapalnika oraz dostateczna czulosc przy uderzeniu w cel. PL