Przedmiotem wynalazku niniejszego jest sposób laczenia ze soba arkuszy for¬ niru, skóry, linoleum lub podobnych ma¬ terialów, stykajacych sie na brzegach, ulo¬ zonych w poprzek doi ukladu wlókien, oraz prasa do wykonywania tego sposobu.Znane jest takie scisle laczenie sposo¬ bem ciaglym dwóch stykajacych sie w kie¬ runku podluznym, pasków forniru, ze ich brzegi naklada sie wpierw jeden na drugi, nastepnie oba nalozone na siebie brzegi na¬ cina sie ukosnie w celu utworzenia brzegów stykowych, po czym naklada sie na brzegi stykowe spoiwo i wreszcie doprowadza sie je doi urzadzenia, utrzymujacego zlepione miejsce pod cisnieniem i dzialaniem ciepla (patent austriacki nr 128111). Postepuje sie przy tym tak,, ze paski wzglednie arku¬ sze uklada sie w dwa równolegle do siebie stosy, przy czym górny pasek jednego sto¬ su zostaje przesuniety w kierunku po¬ przecznym ponad dzielaca oba stosy scian¬ ke o pewna odleglosc ponad górny pasek drugiego stosu, albo tez górny pasek jed¬ nego stosu zostaje nieco uniesiony i prze¬ suniety naprzód do nieruchomego oporka, gdzie przednia czesc tego paska naklada sie na tylna czesc uprzednio naprzód posu¬ nietego drugiego paska. Maszyny, uzywane do samoczynnego wykonywania tego spo-sobu pracy, sa bawdzo zlozone i wskutek tego nie znalazly zastosowania w przemy¬ sle. Doswiadczenia wykazaly ponadto, ze pa&ki forniru mozna sklejac wydluz sty¬ kajacych sie brzegów takze wtedy, gdy ich krawedzie stykowe nie sa scienione.Maszyny takie nie nadaja sie do scie- niania ani do sklejania fornirów bardzo cienkich oraz pofalowanych, gdyz forniry cienkie nie sa dostatecznie sztywne do przesuwania, w fornirach zas pofalowa¬ nych przyciecie ukosne wypada nierówno.Dotychczas za pomoca maszyn nie zle¬ piano arkuszy fornirów o brzegach, styka¬ jacych sie w kierunku poprzecznym do u- kladu wlókien, jakkolwiek ma to doniosle znaczenie praktyczne, zwlaszcza w odnie¬ sieniu do otrzymywanych przy poczatku pracy krótkich kawalków fornirów róznej dlugosci, które dotychczas uwazano jako drzewo odpadkowe. Sposób wedlug wyna¬ lazku niniejszego ma na celu prawie calko¬ wite zuzytkowywanie tych odpadków do wyrobu arkuszy forniru dowolnej dlugosci, które nastepnie moga byc sklejane wzdluz brzegów podluznych, az do otrzymania po¬ zadanej szerokosci, i przerabiane na sklej¬ ki, czyli plyty dyktowe.Poza tym sposób wedlug wynalazku ni¬ niejszego ma na celu sklejanie na forniry dowolnej dlugosci takich arkuszy forni¬ rów, które na poczatku pracy przy zrzyna- niu ich z pnia drzewa sa niewielkie.Wynalazek niniejszy polega na tym, ze arkusze forniru, uprzednio na brzegach poprzecznych scienione i pokryte klejem, uklada sie obok siebie, a nastepnie zaciska poza- miejscem klejenia w tym polozeniu i wprowadza do prasy, w której., w przeci¬ wienstwie do sposobów znanych, poddaje sie je w stanie nieruchomym dzialaniu ci¬ snienia i ciepla. Podczas laczenia miejsc pokrytych klejem; moze byc przygotowywa¬ ne juz nastepne miejsce sklejania, które wprowadza sie do prasy bezposrednio po jej otworzeniu.Na rysunku uwidoczniono tytulem przy¬ kladu urzadzenie do wykonywania powyz¬ szego sposobu, przy czym fig. 1 przedsta¬ wia przekrój podluzny urzadzenia, fig. 2 — widok z góry urzadzenia wedlug fig. 1, fig. 3 — widbk z przodu hydraulicznej prasy do laczenia fornirów, fig. 4 — w skali po¬ wiekszonej urzadzenie do napinania forni¬ rów, fig. 5 — specjalny schemat napinania fornirów, fig. 6 — specjalne uksztaltowanie belek zakleszczajacych fornir, a fig. 7 — specjalna budowe plyt prasowych.W cylindrze a przesuwa sie tlok 6, pod¬ trzymujacy stól e prasy i plyte c prasy, która moze byc nagrzewana. Litera d ozna¬ czona jest plyta, która równiez moze byc nagrzewana. Stól e prasy jest prowadzony za pomoca prowadtaic /, które sluza rów¬ niez za prowadnice toru, skladajacego sie z sizyn h, podtrzymywanych tulejami g. Na szynach h osadzony jest wózek u Przeciw¬ wagi k utrzymuja szyny h w równowadze.Na poczatku pracy scieniony uprzednio na specjalnej maszynie fornir m jest ukla¬ dany na belce n tak, zeby miejsce skleja¬ nia znajdowalo sie na srodku stolu o (fig. 4). Na skutek pól obrotu korby p mimo- sród q obraca sie tak, ze dzwignia s, osa¬ dzona obrotowo na czopie r w miejscu o- znaczonym litera l, opada w dól, przy czym belka zaciskowa u pod dzialaniem sprezy¬ ny v opuszcza sie na fornir m, który zo¬ staje zakleszczony miedzy belkami u i n.Nastepnie fornir w jest dosuwany recznie do forniru m. Miejsce stykania sie tych fornirów jest uprzednio wysmarowane kle¬ jem lub przygotowane do sklejenia za po¬ moca blonki klejowej, umieszczonej pomie¬ dzy powierzchniami styku. Nastepnie obró¬ cony zostaje mimosród x, przy czym za posrednictwem dzwigni y i sprezyny z bel¬ ka / zostaje opuszczona na fornir w pod¬ trzymywany belka n1. Nastepnie wprowa¬ dza sie do otworzonej prasy wózek i, przy czym krazek 2 dzwigni 3 uderza o oporek 4, wskutek czego dzwignia 3 zostaje nieco — 2 —obrócona, a zapadka 5 wylaczona tak, ze osadzony obrotowo na czopie 6 stól o opa¬ da w dól wraz z zapadka 5 i dzwignia 7.Gdy miejsce, które ma byc sklejone, znaj¬ dzie sie miedzy nagrzewanymi plytami c i d, wówczas prasa zostaje zamknieta. Stól e prasy zostaje podniesiony i uderza wresz¬ cie o tuleje g tak, ze podczas dalszego prze¬ biegu pracy szyny h wraz z wózkiem i sa podniesione az do zetkniecia sie forniru z plyta d. Urzadzenie to umozliwia skleja¬ nie fornirów dowolnej grubosci bez po¬ trzeby przestawiania jakiejkolwiek czesci prasy. Podczas zespalania sie miejsca skle¬ janego i po wylaczeniu haka' zaporowego 8 belki zaciskowe u, l zostaja zwolnione przez przekrecenie korb p, po czym belki ni u, osadzone obrotowo na pionowym czo¬ pie 9, zostaja wychylone poziomo o 90°, a wózek i cofa sie z powrotem, przy czym na¬ stepny fornir moze byc wprowadzony do maszyny. Wysuwanie belek zaciskowych n, u moze sie odbywac samoczynnie, a miano¬ wicie w ten sposób, ze w stanie podniesio¬ nym stolu e prasy , odpowiedni opornik u- derza o hak zaporowy 8 i wylacza go, po czym sprezyna 12 (fig. 2) przekreca belki zaciskowe n, u o 90°. Przy ruchu wstecz¬ nym wózka krazek 10 dzwigni 7 napotyka nieruchoma ukosna plaszczyzne 11, wsku¬ tek czego stól o zostaje znów podniesiony w polozenie robocze.Stól o jest potrzebny tylko, do dosuwa- nia fornirów cienkich, gdyz takie forniry przeginaja sie juz na krótkich przestrze¬ niach. Jesli natomiast chodzi o forniry grubsze, to wówczas stól roboczy o moze byc ewentualnie nie stosowany wcale, a wózek moze byc uksztaltowany nieco ina¬ czej. Schemat zaciskowy, odpowiadajacy temu przypadkowi jest pokazany na fig. 5.Wózek, który jest zastosowany w tym przy¬ padku, jest dluzszy i wychodzi poza prase taik, ze fornir m moze byc zacisniety po¬ za prasa za pomoca belek n, u; równiez for¬ nir w zostaje zacisniety za pomoca belek /, rt1 w sposób opisany poprzednio. Po zwolnieniu belek wózek moze byc cofniety az do polozenia, uwidocznionego na fig. 5, bez potrzeby odchylania belek n, u.Jest rzecza wskazana, aby plaszczyzny robocze belek zaciskowych u, n i /, n1 by¬ ly nieco pochylone w kierunku stolu o, przez co osiaga sie zwiekszenie nacisku na scieniome brzegi fornirów, tak ze nawet i forniry faliste przylegaja do stolu o.W celu zapobiezenia przylepianiu sie fornirów do plyt c, d prasy, plaszczyzny robocze tych plyt sa pokryte falistymi bla¬ chami stalowymi 13, które moga! sie przesu¬ wac w prowadnicach szczelinowych (fig. 7). Blachy te pod dzialaniem nacisku prasy ulegaja splaszczeniu, przy otwarciu zas prasy przyjmuja z powrotem swój ksztalt falisty zwalniajac i podnoszac przy tym forniry. PL