Oddawna uznano w budownictwie zasa¬ de, ze trwaly, nieruchomy i dostatecznie silny fundament rozstrzyga o trwalosci i stalosci budowli.W dawniejszych czasach, gdy nie rozpo¬ rzadzano jeszcze wspólczesnemi zdobycza¬ mi techniki, stosowano przy budowie trwa¬ lych fundamentów drzewo, ukladane w sto¬ sy, lub bito drewniane pale.Uzycie drzewa w fundamentach mialo byc rekojmia ich trwalosci, pod warunkiem jednakze, by fundamenty znajdowaly sie pod poziomem wody zaskórnej.Doswiadczenia czasów ostatnich wyka¬ zaly, ze, czesciowo wskutek zupelnej zmia¬ ny poziomów wody zaskórnej, a czesciowo wskutek chemicznego dzialania ziemi i pod¬ plywajacej wody, czesci drewniane funda¬ mentów ulegaja calkowitemu zniszczeniu.Niszczejace fundamenty powoduja zcza- sem powstawanie pekniec i zarysowan scian budowli i moga stac sie przyczyna jej zawalenia sie.Budowle, w których ukazuja sie tego ro¬ dzaju grozne oznaki niszczenia fundamen¬ tów, wymagaja wzmocnienia ich fundamen¬ tów.Wzmocnienie fundamentów jest równiez niezbedne w budynkach, w których obcia¬ zenie starych fundamentów przekroczylo wskutek pózniejszej przebudowy dopu¬ szczalna granice.Dotychczas znany i stosowany sposób wzmocnienia fundamentu polega na po-wieksreniu powierzchni wetkniecia sie istnie¬ jacego fundamentu z gruntem budowlanym, przlz która przenosza sie| dzialajace sily, przez ulozenie ha gruncie ^budowlanym no¬ wych dodatkowych czesci fundamentu. Te dodatkowe czesci laczy sie zaraz, juz pod¬ czas ich ukladania, nierózdzielnie i na stale z murami budowli, sa one jednak tak pod¬ czas ukladania, jak i bezposrednio po ich u- lozeniu, nieobciazone jeszcze ciezarem bu¬ dowli i w pracy niszczejacego starego fun¬ damentu nia moga brac ucfz^aju. Wspóldzia¬ lanie nowych dodatkowych czesci z daw¬ niej istniej acemi nastapic moze dopiero wówczas, gdy wskutek ciegle postepujacego osiadania budowli wglebia sie w teren na tyle, ze wywolaja wsteczne oddzialywanie ziemi.Osiadanie, nieodzowne do wywolania wspóldzialania nowych czesci fundamentu z dawnemi, powoduje dalsze uszkodzenia budowli, tern dotkliwsze, ze omawiane osia¬ danie musi zajsc w znacznym stopniu, gdyz musi sie odbyc z reguly yf]^m lichej* o \$fc zlych wlasnosciach nosnosci, ze niezbednem staje sie poszerzenie fundamentu, przyczem wspomniane osiadanie wywolywac moze stan stalego niepokoju, poniewaz nie moz¬ na okreslic az do chwili zakonczenia osia¬ dania, czy proces osiadania odbywa sie wskutek tego, ze jeszcze nie nastapilo wspóldzialanie nowych czesci fundamentu ze staremi, czy tez wskutek tego, ze zarza¬ dzone wzmocnienia fundamentu okazaly sie niedostateczne.Niniejszy wynalazek usuwa wspomnia- nie wady dotychczasowego sposobu wzmac¬ niania fundamentów. Istota wynalazku po¬ lega na tern, ze w chwili ukladania dodatko¬ wych czesci fundamentu nie laczy sie ich natychmiast na stale i nierozlacznie z mu¬ rami budowli, której fundament ma byc wzmocniony. W przeciwstawieniu do do¬ tychczasowych sposobów, unikajac jakiego¬ kolwiek stalego laczenia z podziemna cze¬ scia budowli, zaklada sie np, wzdluz ze¬ wnetrznej i wewnetrznej strony muru, któ¬ rego fundament ma zostac wzmocniony, sztywne plyty, np. z zelazobetonu, takiej szerokosci, ze pózniej powstanie pod niemi dopuszczalny odpór ziemi.Nad wspomnianemi plytami przeloto- wemi w miejscach, w których ciezar bu¬ dynku przenosi sie na fundament, np. w slupach pomiedzy oknami i innemi otwora¬ mi murów, umieszcza sie z obydwóch stron muru wystajace wsporniki z dzwigarów walcowanych, otoczone betonem lub tez wykonane z zelazobetonu, tak ze pomie¬ dzy górnym brzegiem plyt i dolnym brze¬ giem wsporników pozostaje szczelina.Przyklad wykonania wynalazku jest przedstawiony na rysunku.Fig. 1 przedstawia przekrój poprzecz¬ ny muru danej budowli; fig. 2 — widok muru; fig. 3 — rozmieszczenie podnosnika w widoku zgóry; fig. 4 — odmiane wyko¬ nania wedlug fig*- 1, a fig. 5 — sposób wzmacniania fundamentów budowli, znaj¬ dujacej sie w sasiedztwie innego budynku.Plyty a (fig. 1, 2) sa wbudowane z oby¬ dwóch stron wzmacnianego muru b w wy¬ kopany w tym celu rów. Wsporniki c o po¬ staci belki, wmurowanej swym srodkiem i wystajacej obu koncami z obydwóch stron muru b, stanowia jedyny lacznik budujace¬ go sie wzmocnienia fundamentu, który pod¬ czas budowy jest na stale polaczony z istniejacym murem. Odstepy pomiedzy podwójnemi wspornikami c odpowiadaja odleglosciom pomiedzy miejscami d sku¬ pienia sil obciazajacych (fig. 2). Pomiedzy wspornikami c a plytami a znajduje sie szczelina e. Plyty a w tym okresie budowa¬ nia, nie laczac sie wcale z murem b, nie moga przenosic obciazen z przeciazonego muru b na ziemie. Skoro plyty a, których szerokosc (fig. 3) w rzucie poziomym jest zmienna w zaleznosci od jakosci ziemi, o- raz wsporniki podwójne c osiagnely wsku¬ tek stwardnienia betonu stan, w którym mo¬ ga byc obciazone, wówczas wppblizu wspor- — 2 —ników e umieszcza sie w szczelinie e pod¬ nosniki 7, które moga rozwijac odpowied¬ nia isile nosna. Na fig. 3 przedstawiono przyklad umieszczenia pewnej liczby od¬ nosników / przy podwójnych wspornikach.Rozmieszczenie podnosników / uskutecznia sie w kazdym przypadku wedlug tej zasa¬ dy, ze oddzialywania podnosników obu ra¬ mion podwójnego wspornika musza pozo¬ stawac w równowadze. Podnosniki / umie¬ szcza sie zaleznie od ich liczby, albo tylko pod jednym podwójnym wspornikiem c, al¬ bo pod kilkoma jednoczesnie wspornika¬ mi c.Podnosniki / wsporników c sa nastepnie uruchomiane jednoczesnie. Pod dzialaniem podnosników / plyty a wciskaja sie w zie¬ mie w stopniu zadanym i dajacym sie re¬ gulowac, przez co uzyskuje sie parcie zie¬ mi, odpowiadajace wymaganiom stateczno¬ sci fundamentu.Po osiagnieciu takiego polozenia plyty a, wypelnia sie szczeline e kawalkami dzwigarów, stwardnialemi brylami betono- wemi, cegla klinkierowa lub podobnym ma- ter jalem, a wkoncu zelaznemi klinami, w celu utrwalenia stanu naprezenia plyty, u- zyskanego chwilowo pod dzialaniem napre¬ zonych podnosników.Po ukonczonem osadzeniu klinów prze¬ nosi sie podnosniki / pod nastepny podwój¬ ny wspornik c i powtarza ten sam proces.W celu ochrony mater jalu, sluzacego do za¬ klinowania, oraz spotegowania jego dzia¬ lania wybetonowuje sie nastepnie szczeliny.Wedlug wynalazku laczy sie zatem ply¬ ty a z murem 6 na stale dopiero po wcisnie¬ ciu ich w ziemie. Wskutek tego juz od sa¬ mego poczatku osiaga sie wspóldzialanie nowych czesci fundamentu z dawnemi, ja¬ kie przy dotychczasowym sposobie wzmac¬ niania fundamentu uzyskuje sie w sposób jak najbardziej niekorzystny i w nieokre¬ slonym czasie dopiero po ukonczonem osia¬ daniu.Fig. 4 przedstawia odmiane wykonania nowego sposobu, przystosowana do miej¬ scowych warunkowi w której zamiast plyt a w miejscach pod wspornikami c umieszcza sie grupy slupów g z betonu lub zelazobe- tonu, polaczone u góry plyta z takiegoz tworzywa, Fig. 5 przedstawia schematycznie na¬ stepna odmiane wykonania wynalazku, do¬ stosowana do budowli, w których z powodu sasiedztwa innego budynku niema miejsca na umieszczenie wsporników c. W takim przypadku w czesci muru b19 przylegajacej do sasiedniego muru h, mozna umiescic ply¬ te ax tylko z jednej strony na wlasnym pla¬ cu. W celu dopelnienia wszystkich warun¬ ków statycznych umieszcza sie wtedy po* miedzy wlasnemi murami, b1 i 62 dzwigar L Na fig. 5 przedstawiono przyklad, w któ¬ rym mur 62 równiez musi byc wzmocniony za posrednictwem plyt a2 i a3, co jednak nie zawsze jest potrzebne. Z tego powodu w tym przykladzie dzwigar i na fig. 5, na któ¬ ry dziala cisnienie podnosników /, jest zao¬ patrzony nadto w przedluzenie cx. Równiez i w tej odmianie zastosowania wynalazku mozna w razie potrzeby zamiast plyt a sto¬ sowac slupy g. PL