Znane sa rózne sposoby regulacji napie¬ cia pradu stalego prostowników przy pomo¬ cy siatek sterujacych. W tym celu przy¬ spiesza sie lub opóznia naturalny, wyste¬ pujacy w prostownikach bez siatek steruja¬ cych moment zaplonu anody przez to, ze umieszczona przed anoda siatka posiada okresowo az do pozadanego momentu po¬ tencjal ujemny w stosunku do katody, a na¬ stepnie zostaje okresowo naladowana do¬ datnio. Ladunek dodatni siatki musi byc przytemprzynajmniej tak duzy, jak spadek napiecia w luku swietlnym.Osiagnac mozna te regulacje napiecia np. w ten sposób (metoda pierwsza), ze siatkom narzuca sie napiecie zmienne, któ- 0/ rego faza jest prz/sunieta w stosunku do fazy napiecia anod. Wykonywa to sie np. tak, ze zródlem pradu dla siatek jest regu¬ lator indukcyjny lub transformator z uzwo¬ jeniem w formie wieloboku, przyczem od¬ prowadzenia napiec do siatek moga byc przesuwane po wieloboku uzwojen. Przy¬ tem punkt zerowy regulatora indukcyjnego lub transformatora siatek jest polaczony z katoda. , Regulacje napiecia mozna jednak osia¬ gnac równiez bez przesuniecia fazy napie¬ cia zmiennego siatek wzgledem napiecia a- nod. W tym przypadku (metoda druga) po¬ tencjal punktu zerowego transformatora lub regulatora indukcyjnego siatek musibyc.zmi«nioliy w stosunku do katody przez zródlo pradu stalego w kierunku dodatnim lub ujemnym.Obie te metody regulacji napiecia maja jednak te wade, zenie mozna osiagnac sci¬ sle pozadanego momentu zaplonu, gdyz spadek napiecia w luku swietlnym miedzy siatka a katoda i miedzy anoda a katoda zalezy od temperatury prostownika i od stanu jonizacji w prostowniku, t. j. od mniejszego lub wiekszego obciazenia i je¬ szcze od inn^cKczywników. nym prostowniku, przy slabem obciazeniu moment zaplonu bedzie opdzniony, a w cie¬ plym i silnie obciazonynfr prostowniku za¬ plon nastapi wczesniej.Na fig. 1 podany jest sposób dzialania wedltig pierwszej metody. Krzywe po obu Stropach osi 22 daja napiecia anod, krzywe zas po obu stronach ósi 20—zmienne na¬ piecie siatek. Przytem prosta 22 pteedsta- wia potencjal punktu zerowego transfor¬ matora prostownika, krzywa zas 23 — re¬ gulowane napiecie na siatce i krzyWa 24 — napiecie na siatce przy przesunieciu fazy o kaft a. Napiecie zaplonu miedzy siatka a ka¬ toda w cieplym i silnie obciazonym pro¬ stowniku oznaczone jest e1 i przy tern na¬ pieciu punkt x oznacza moment zaplonu od¬ nosnej anody glównej. Jezeli e2 jest napie- d^TlajJloiitt fliiedzy siatka i katoda w zim¬ nym i slabo' je&t inoitftotetti zaplonu odnosnej anody gfówirtej. Gfly napiecie siatki wedlug krzy¬ wej 2f4 zbstanieprzesuiiiete o kat a, to mo¬ menty zaplonil atiody glóWnej przesuna sie zalfcziHe od stanu prostownika do x' i y."Na. i fig. 2 kfzyWa 24 oznacza napiecie siatki wz^ledcm napiiecia katody w przy¬ padku, gdy przesuniecie punktu zaplonu nastapilo przy uzyciu napiecia ptadu stale¬ go. Napiecie (ó pbWoduje ztniane potencja¬ lu' ptoktii zter&vfe'gó transfórtiiatóra lub re- glHStttira indukcyjnego siatek w kierunku dbdattiftn lub ujenlnyth w stosunku do ka- tótty. Na rysunku^ prosta 20 oznacza poten¬ cjal katody wtedy, gdy miedzy punktem zd¬ rowym transformatora siatek a katoda nie¬ ma zadnego dodatkowego napiecia pradu stalego. Przy potencjalach katody ozna¬ czonych prostemi 207, 207/, 20m i 20IV wla¬ czone jest miedzy wymienionemi wyzej punktami zródlo napiecia pradu stalego.Wlaczenie przy potencjalach 20r i 20n ka¬ tody jest takie, ze biegun ujemny dodatko¬ wego zródla jest przylaczony do punktu zerowego transformatora, a przy potencja¬ lach 20"7 20tv bfegun ujemny dodatko¬ wego zródla jest przylaczony do katody.Momenty zaplonu anod glównych na¬ stepuja co do Czasu przy stanach 0, I, II, III i IV. Jak juz jednak zaznaczono, mo¬ menty zaplonu sa przesuwane w zaleznosci od stanu jonizacji w cylindrze"i temperatu¬ ry w cylindrze, tak ze nie mozna otrzymac równomiernej regulacji napiecia. Ten ro¬ dzaj regulacji napiecia ma te wade, ze prad siatek trwa przez dluzszy czas i poza tern moze osiagac dosyc duze wartosci, gdyz najwieksza wartosc napiecia siatki musi byc zawsze utrzymana wyzej od napiecia zaplonu. W pewnych warunkach najwiek¬ sza wartosc napiecia dochodzi do wielo¬ krotnosci napiecia zaplonu.Poza tern opisane dotychczas dwie me-, tody posiadaja te dalsza wade, ze siatki sa jeszcze dodatnie i tern samem daja prze¬ plyw pradu, podczas gdy odnosne anody glówne juz staly sie ujemne. Jest to poka¬ zane na fig. 1 przez pionowe zakreskowa- nie powierzchni, które na górnym rysunku podaja ujemna róznice napiecia anody wzgledem katody, podczas gdy na dolnym rysunku podaja czas trwania i przyblizone natezenie pradu, jaki plynie z siatki do ka¬ tody. Ma to taki skutek, ze przestrzen przed anodami zostaje z jonizowana i dla¬ tego powstaja latwo zaplony zwrotne na glównych anodach.Wedlug wynalazku unika sie wszystkich tych ujemnych cech w ten sposób, ze wszystkie przydzielone do anod siatki ste- - 2 —rujace sa stale ladowane ujemnie wzgle¬ dem katody i ze w momencie, w którym ma nastapic zaplon anody glównej, narzuca sie przynaleznej siatce sterujacej poten¬ cjal dodatni, którego wartosc jest wyzsza od napiecia zaplonu potrzebnego do zapa¬ lenia anody nawet w najniekorzystniej - szych warunkach wewnatrz prostownika i którego skuteczny czas trwania rozciaga sie tylko na ulamek czasu palenia sie odnosnej anody.Przesuniecie momentu zaplonu siatki i anody glówniej osiaga sie w ten sposób, ze synchronicznie z polem wirujacem sieci, za¬ silajacej prostownik, obraca sie aparat stykowy i ze jego kontakty, prowadzace do poszczególnych siatek, moga byc dbwolnie przesuwane naprzód lub wtyl. Przytem ja¬ ko dodatnie zródlo pradu do siatek mozna uzyc dowolnego zródla napiecia, a miano¬ wicie pradu stalego lub zmiennego. Na fig. 3 do 6 przedstawione sa schematycznie przyklady wykonania wynalazku. Fig. 3 u- widocznia urzadzenie, w którem zródlem napiecia do naladowiania dodatnio siatek jest zródlo pradu stalego, podczas gdy na fig. 5 zostalo uzyte do tego celu zródlo pra¬ du zmiennego. Fig. 4 i 6 daja odnosne wy¬ kresy napiec. W obu figurach (3 i 5) sa te same oznaczenia: 1 — uzwojenie wtórne transformatora, zasila jacegp prostownik, 2 — prostownik, 3 — jego anody i 4 — przynalezne do nich siatki. Siec pradu, sta¬ lego, zasilana zapomoca prostownika, ozna¬ czona jest cyfra 5. Siatki 4 polaczone sa stale przez opory 6, zmniejszajace napiecie, z ujemnym zaciskiem baterji 15. Baterja 11 sluzy do ladowania siatek 4 dodatnio za posrednictwem drazka stykowego 7, obra¬ cajacego sie synchronicznie z polem wiru- jacem sieci, zasilajacej prostownik. Pozo¬ stale zaciski bateryj 11 i 15 polaczone sa z katoda prostownika.Drazek stykowy 7 napedzany jest silni¬ kiem synchronicznym 9. Na plycie kontak¬ towej 8 jest tyle kontaktów, ile jest faz w prostowniku. W momencie, w kitórym dra¬ zek stykowy 7 dotyka jednego z kontaktów, zródlo pradu 11 nadaje przez opornik 6a dodatnie napiecie odpowiedniej siatce. To napiecie dodatnie w stosunku do katody wybiera sje wedlug wynalazku wyzsze od najwiekszego napiecia zaplonu e2, które moze wystapic miedzy siatka i katoda, tak ze zaplon siatki i przez to anody glównej nastepuje dokladnie w momencie uskutecz¬ nienia styku. Opór 6a jest tylko oporem zmniejszajacym napiecie i jest tak wybra^ ny, ze z siatki do katody plynie tak duzy prad, iz przestrzen przed anoda glówna zo¬ staje tak silnie z jonizowana,, ze równocze¬ snie nastepuje zaplon anody glównej. Aby zaplon anody nie nastapil w zadnym przy¬ padku w czasie niepozadanym, wszystkie siatki sa stale naladowane ujemnie ze zró¬ dla pradu 15. Z plyta stykowa 8 polaczona jest wskazówka 12; przez.przestawienie tej wskazówki przesuwa sie moment zaplonu naprzód lub wtyl. Skala, wzdluz której przesuwa sie wskazówka, pozwala zorjen- towac sie, o jako kat zostal przesuniety punkt zaplonu.W czesci górnej fig, 4 krzywa 23 przedr stawia* ks'ztalt regulowanego napiecia stale¬ go prostownika, a prosta 22 — potencjal punktu zerowego transformatora prostowr nika, a, b, c oznaczaja momenty zaplonu anod. Na dolnym rysunku av bv cx ozna¬ czaja momenty, w których drazek stykowy 7 narzuca siatkom dodatnie napiecie o war¬ tosci 21. Liczba 20 oznaczony jest potencjal katody; ex i e2 sa to napiecia zaplonu, po¬ trzebne, zaleznie od stanu prostownika, miedzy siatka i katoda; odcinek z jest mia¬ ra czasu trwania dodatniego ladowania siat¬ ki, a linja 25 przedstawia ujemny poten¬ cjal, który jest stale narzucony siatkom.W wykonaniu wedlug np. fig. 5 uzyty jest jako dodatnie zródlo napiecia prad zmienny zamiast pradu stalego. Do zasila¬ nia siatek zastosowany jest w tym przy¬ padku transformator 17, którego punkt zer — 3 —rowy polaczony jest z katoda. Z tego trans¬ formatora otrzymuje sie dodatni potencjal siatek i doprowadza do siatek przy pomo¬ cy drazka stykowego 7, napedzanego silni¬ kiem synchronicznym 9, przez zalaczone w szereg oporniki 6. Plyta kontaktowa 8 po¬ siada odpowiadajaca liczbie anod liczbe kontaktów podwójnych, do których przyla¬ czone sa z jednej strony uzwojenia fazowe transformatora siatek 17, z drugiej zas stro¬ ny konce oporów 6. Kontakty te podwójne laczone sa zapomoca drazka stykowego 7.Ujemne napiecie do siatek pobiera sie od oporu 18, wlaczonego w obwód wzbudzenia miedzy punktem zerowym transformatora wzbudzenia 16 a katoda, i doprowadza do siatek przez opory 6a. Napiecie fazowe transiformatora siatek 17 obiera sie tak wy¬ sokie, aby przy pozadanym zakresie regu¬ lacji wartosc napiecia, oznaczona na fig. 6 litera W, uzyta do rozrzadzania napieciem siatki, nie byla nigdy mniejsza od napiecia zaplonu nawet w razie najniekorzystniej¬ szych warunków pracy.Na fig. 6 u góry narysowane sa napiecia fazowe trzech anod i napiecie regulowane 23, a u dolu napiecia fazowe 24 transfor¬ matora siatek, przyczem odcinki av bv cx przedstawiaja czas, podczas któ- tego drazek stykowy 7 przesyla na¬ piecie dodatnie transformatora siatek 17 na siatki i zapala siatki oraz anody. Opory 6 sa znowu oporami, zmniejszajacemi napie¬ cia. Jako ujemnego zródla napiecia do sia¬ tek mozna uzyc innego dowolnego zródla napiecia zamiast spadku napiecia na oporze w obwodzie wzbudzenia prostownika. Tak np. mozna wlaczyc miedzy ujemny i dodat¬ ni biegun prostownika dzielnik napiecia i z niego odprowadzic ujemne napiecie do sia¬ tek. Regulacje napiecia uskutecznia sie znowu przez przestawienie plyty kontakto¬ wej przy pomocy wskazówki 12.Poniewaz przy regulacji napiecia w du¬ zych granicach napiecie i prad staly sa sil¬ nie odksztalcone wzglednie pofalowane, ce¬ lowe jest przy regulacji napiecia przez przesuwanie punktu zaplonu anod glów¬ nych wlaczenie w obwód katody lub prze¬ wód zerowy cewki dlawikowej 14, która wygladza prad wzglednie napiecie stale.Nastepnie korzystne jest (w zwiazku z powyzszem urzadzeniem do regulacji na¬ piecia) wlaczenie miedzy katode i zródlo pradu, dostarczajace dodatnie napiecie do siatek, przekaznika 13, dzialajacego w ra¬ zie nadmiaru pradu po stronie pradu stale¬ go, a wiec takze w razie zwarc po stronie pradu stalego oraz zaplonów zwrotnych prostownika. Przekaznik ten przerywa o- kresowe doprowadzanie napiecia dodatnie¬ go do siatek i w ten sposób zapobiega po¬ nownemu zapaleniu sie anody glównej; prostownik gasnie i dzieki temu zaplon zwrotny wzglednie przeciazenie zostaja Wylaczone w samym prostowniku, a nie w wylaczniku.Do sterowania drazka kontaktowego mozna bez zadnych trudnosci zastosowac cewke, wlaczona jak woltomierz na napie¬ cie pradu stalego, albo cewke, wlaczona na prad staly, jak amperomierz, albo obie te ceWki równoczesnie, tak ze urzadzenie mo¬ ze byc uzyte do samoczynnej regulacji na¬ piecia, pradu lub mocy. PL