jot f/t 10 Przedmiotem wynalazku niniejszego jest sposób miarkowania, np, zmniejszenia zuzycia paliwa w procesach hutniczych za- pomoca uprzedniego przygotowania paliwa (lub czynnika o dtleniajacego) w taki spo¬ sób, aby dzialanie paliwa ujawnialo sie dopiero w strefach pieców zgóry ustalo¬ nych.Tytulem przykladu ponizej opisano przedewszystkiem sposób biegu pieca ku- polakowego, chociaz podobne warunki pa¬ nuja równiez w procesie pieców wielkich, szybowych oraz plomiennych, opalanych paliwem stalem.W piecach kupolakowych metale sa przetapiane zapomoca koksu. Gazy odlo¬ towe zawieraja jednak znaczne ilosci tlen¬ ku wegla (CO), chociaz byloby pozadane, celem lepszego wykorzystania paliwa, aby wszystek wegiel, znajdujacy sie w gazach odlotowych, zostal spalony na dwutlenek wegla (C02). Powinno to miec miejsce tern- bardziej, ze w ognisku spalania przed dy¬ szami tworzy sie tylko dwutlenek wegla (C02). Dopiero w ladunku pieca po ze¬ tknieciu sie z paliwem, nagrzewajacem sie w przeciwpradzie, dwutlenek wegla (C02) przetwarza sie ponownie w tlenek wegla (CO), co powoduje zwiekszone i niepo¬ trzebne zazycie paliwa.Powyzszej straty na weglu unika sie wedlug sposobu, stanowiacego przedmiot wynalazku niniejszego przez to, ze paliwo zostaje zabezpieczone przed dzialaniem nanie gazów W strefie podgrzewania zapomo- ca przesycania go srodkami ochronnemi.Jezell^^/mSi^b^s przetapiana ruda mie¬ dziana lufo zelazo z koksem, to koks prze¬ syca sie przed zaladowaniem srodkiem nie¬ palnym, np. ciastem wapiennem. Koks jest ponowaty, wobec czego wchlania srodek o- chronny w swe pory. Woda lufo srodki za¬ mieniajace sie na pary przy niskich tem¬ peraturach nie nadaja sie do stosowania jako srodki ochronne.Odpowiedniemi srodkami, nadajacemi sie do stosowania przy niniejszym sposo¬ bie, sa domieszki pozadane równiez przy biegu pieców, np. wapno lub glina. Przesy¬ canie uskutecznia sie na sucho, stosujac srodki ochronne w postaci proszków, lub plynów (zawiesin), wzglednie jako roztwo¬ ry, emuISJe^. t. d. Niezbedne jest jednak przesycaj tdks okreslona zgóry iloscia srodka oebconnego, przyczem koks powi¬ nien byc przesycony do pewnej glebokosci.Aby osiagnac to ustalone zgóry przesyce¬ nie koks poddaje sie cisnieniu podczas przesycania lub poddaje sie uprzednio dzialaniu niedopreznosci. W zaleznosci od róznicy w cisnieniu pory koksu napelniaja sie do rozmaitej glebokosci. Poddanie ko¬ ksu cisnieniu wplywa przewaznie tylko na glebokosc przesycenia. Wobec tego nie¬ zbedne jest równiez dozowanie ilosci wpro¬ wadzonego do koksu srodka ochronnego.Dozowanie to uskutecznia sie przez dobie¬ ranie wielksci ziarn lub mialkosci proszku, wzglednie przez stosowanie odpowiedniego stezenia roztworu lub zawiesin.Przesycanie okreslona iloscia srodka ochronnego na okreslona glebokosc jest bardziej skuteczne, niz pokrywanie tylko powierzchni srodkiem ochronnym.Domieszki, w postaci bryl beda dziala¬ ly stale w ciagu caleigo procesu, az do calkowitego zuzycia, zas „przesycona" bryla koksu ulega dzialaniu na nia srod¬ ka ochronnego, znajdujacego sie w niej, tylko w pozadanej strefie pieca i, po za¬ konczeniu oddzialywania tego srodka przez jego stopienie, staje sie ponownie zwy¬ klem paliwem.W podohny sposób wplywa „przesyce¬ nie" paliwa równiez w wielkich piecach, zwlaszcza zas przy stosowaniu latwopal¬ nych gatunków koksu, wegla drzewnego o- raz latwo rozpadajacych sie gatunków we¬ gla lub antracytu.W wielkim piecu dazy sie wprawdzie do wytwarzania pewnych ilosci tlenku we¬ gla (CO) celem odtleniania metali z rud.Jezeli jednak, wskutek zbyt niskiej tempe¬ ratury rudy lub gazów, np. przy 700° nie nastepuje to odtlenianie, to nie powinien równiez wytwarzac sie tlenek wegla (CO), poniewaz gaz ten uchodzi wówczas z ga¬ zami odlotowemi. Wbrew jednak temu w wielkim piecu tlenek wegla (CO) wytwa¬ rza sie jeszcze przy temperaturach niz¬ szych, az do 300°, wskutek rozkladu dwu¬ tlenku wegla (C02), otrzymywanego pod¬ czas odtleniania rudy, z weglem na tlenek wegla (CO). Ta ilosc tlenku wegla (CO), która po zakonczeniu sie odtleniania rudy wytwarza sie w dalszym ciagu przez od¬ tlenianie sie wytworzonego uprzednio dwu¬ tlenku wegla (CO2) i uchodzi wraz z gaza¬ mi odlotowemi, pozostaje niewykorzystana w procesie hutniczym.Równiez reakcja 2 CO = C02 + C, czesciowo pozadana dla bezposredniego od¬ tleniania rudy w nizszych strefach pieca, i zwiazane z ta reakcja wydzielanie sie wegla, zostaja ograniczone przez przesyce¬ nie paliwa, wylacznie do oddzialywania na rude. Jezeli zachodzi potrzeba nadania te¬ mu dzialaniu pewnego dajacego sie regulo¬ wac przebiegu, to mozna przesycac równiez i rude w sposób, podobny do sposobu prze¬ sycania paliwa, aby rudy te ulegaly odtle- nianiu dopiero po pewnem zgóry okreslo- nem uprzedniem ich rozgrzaniu do wyzszej temperatury.Zawartosc tlenku wegla (CO) w gazach odlotowych jest w danym piecu, wzgled- — 2 —nie w danym procesie hutniczym, prtfyc&y- na powaznych strat w sprawnosci. Wsku¬ tek powyzszego dazy sie do tego, aby gazy odlotowe zawieraly duzo dwutlenku wegla (C02) i mozliwie malo tlenku wegla (CO).W ten sposób mozna osiagnac lepsze wy¬ korzystanie paliwa, wzglednie czynnika odtleniajacego.W rzeczywistosci gazy odlotowe wielu wielkich pieców zawieraja obok 30% tlen¬ ku iwegla (CO) tylko 7% dwutlenku wegla (C02J. W takich wielkich piecach znaczna czesc dwutlenku wegla (C02), wytworzona podczas odtleniania rudy, zostaje ponow¬ nie rozlozona w zetknieciu sie z weglem (C) na tlenek wegla (CO), nie dajacy sie nastepnie wykorzystac wiecej w wielkim piecu. W innych jednak wielkich piecach gazy odlotowe zawieraja tylko 20% tlenku wegla (CO), zato do 17% dwutlenku we¬ gla (C02). W ostatnim przypadku w ga¬ zach odlotowych uchodzi mniej tlenku we¬ gla (CO), poniewaz dwutlenek wegla (C02j nie rozklada sie wiecej z wytworze¬ niem tlenku wegla (CO).Przez stosowanie sposobu, stanowiace¬ go przedmiot wynalazku niniejszego, bieg wielkiego pieca zostaje jeszcze bardziej ulepszony i daje sie w kazdej chwili regu¬ lowac pod wzgledem zuzycia paliwa, na¬ wet wówczas, gdy paliwo jest latwopalne lub panuja (wysokie temperatury w gazach odlotowych, poniewaz srodek ochronny wskutek ustalonego zgóry przesycenia re¬ guluje oddzialywanie gazów na paliwo i u- stala izgóry pewna kolejnosc tego oddzia¬ lywania jak do czasu tak i strefy pieca, co w dotychczas znanych sposobach bez prze¬ sycania paliwa pozostawione bylo przy¬ padkowi i naturalnemu biegowi procesu.Róznica cisnienia, niezbedna do przesyca¬ nia paliwa srodkiem ochronnym, moze byc wytworzona w sposób rozmaity. Srodek o- chronny zostaje wtloczony do paliwa pod cisnieniem lub tez wytwarza sie niedoprez- nosc zapomoca nagrzewania i nastepnego skraplania, lub tez odsysania, przyczem po wytworzeniu tej niedopreznosci uskutecz¬ nia sie przesycanie paliwa na okreslona glebokosc. Ilosc srodka ochronnego, wpro¬ wadzanego do warstwy przesyconej regu¬ luje sie przez dobranie wielkosci ziarenek (drobny przemial) lub gestosci zawiesin, wzglednie stezenia roztworu. PL