Do rozdzielania materjalów o róznych ciezarach gatunkowych, otrzymywanych w jednym procesie, stosuje sie tak zwane rozdzielacze. Sa to aparaty przewaznie w postaci zwyklych zbiorników, w których materjaly ukladaja sie warstwami, zalez¬ nie od ciezaru wlasciwego.Najprymitywniejsza metoda spuszcza¬ nia tak oddzielonych materjalów polega na tern, ze lzejsze sciaga sie od czasu do cza¬ su przez przelew, ciezsze zas od dolu przez wypust, zaopatrzony w kurek albo zawór.Jednakze przy pomocy tego sposobu nie¬ mozliwe jest nieprzerwane spuszczanie materjalów. Dlatego tez, chcac to umozli¬ wic, od-pnowadiza sie materjal ciezszy, le¬ zacy na dble, przez syfon.Jednakze nawet i to ulepszenie sposo¬ bu nie rozwiazuje kwestji dla wszystkich tych wypadków, gdzie oddzielone ciecze znajduja sie pod cisnieniem, zwlaszcza zas pod cisnieniem zmiennem, które pod dzia¬ laniem cisnienia atmosferycznego moglo¬ by sie zwiekszac lub zmniejszac.W przykladzie wyjasniajacym wynala¬ zek do rozdzielacza dostaja sie ii rozdzie¬ laja sie w nim, np. dwie ciecze o cieza¬ rach wlasciwych 1.00 i 0,75, np. wod& i benzen. Na fig. 1 A oznacza rozdzielacz, B — wypust cieczy lzejszej, E — wpust dla mieszaniny, przeznaczonej do rozdzie¬ lenia, S — syfon dla cieczy ciezszej.Woda zbiera sie na dnie, a na niej uno¬ si sie warstwa benzenu. Dla budowy noz-dzielaczii, w szczególnosci jego wysokosci, wzgledk&| ^odlerfospH miedzy otworami spustóifr&d&i*a, iMatódajny jest ponizszy stosunek x . l=0,?5 (x+a) x=%x+%a V4x=*A)a x=3a.Gdyby ciezar wlasciwy-lzejszej cieczy wynosil np. 0,66, to stosunek a : x = 1'¦ i 2 i t. d; r Przy innych ciezarach wlasciwych sto¬ sunek tein, oczywiscie, sie zmienia. Tak wiec, np. przy ciezarze wlasciwym lzej¬ szej cieczy równym, np. 0,66, wynosi on jeden do dwóch i t. dl Te proste warunki zmieniaja sie na¬ tychmiast, jesli ciecz wewnatrz aparatu, jak sie to czesto zdarza, znajduje sie pod cisnieniem, np. w urzadzeniach do oddzie¬ lania gazoliny z gazów ziemnych. Mianowi¬ cie, gazy z otworów wiertniczych wydoby¬ waja sie juz pod cisnieniem, albo tez spre¬ za sie je w przewodach rurowych w celu przesylania tych igazów na duze odleglosci.Jezeli gaz znajduje sie pod zmiennem ci¬ snieniem do 5 atm = 50 m slupa wody, to przy ciezarze wlasciwym gazoliny równym 0^66 otrzyma sie nastepujace równanie: *=% (x+\a)+50 jc=%x+2/3tt+50 j^=2d+150 Poniewaz wysokosc rozdzielacza w praktyce nie moze przekraczac 150 m, wi¬ dac wiec jaki duzy wplyw wywiera cisnie¬ nie. Im mniejsza jest róznica miedizy cie¬ zarami wlasciwemi obu cieczy, tern wiek¬ sza musi byc wysokosc rozdzielacza.Dlatego we wszystkich przypadkach, gdzie miano dio czynienia z powyzszemi stpsunkami, np. w przemysle gazolinowym, musiano zaniechac zwykle aparaty z syfo¬ nami i powrócic dó opisanego na wstepie prymitywnego sposobu. Doplywajaca ga- zoline odprowadza sie przez przelew gór¬ ny (zbiornik gazoliny znajduje sie pod tern samem cisnieniem); zas przez otworzenie kurka spustowego w dnie zbiornika odpro¬ wadza sie wode, lezaca pod warstwa ga¬ zoliny, przyczem nalezy uwazac, zeby od¬ ciagac wode we wlasciwym czasie, gdyz w przeciwnym razie moglaby sie ona przelac pfzez B db zbiornika z gazolima.Urzadzenie, wedlug wynalazku, zapo¬ biega w bardzo prosty sposób powyzszym niedogodnosciom i zapewnia samoczynny nieprzerwany odplyw rozdzielonych cieczy z rozdzielacza, bez potrzeby zmieniania je¬ go budowy. Zasada tego urzadzenia polega na tern, ze cisnienie, panujace wewnatrz aparatu, dziala na oba zwierdciadla cie¬ czy.Zasade wynalazku wyjasnia rysunek w którym na fig. 2 przedstawiono rozdzie¬ lacz A ze wpustem E, wypustem B i syfo¬ nem S. Cisnienie wewnetrzne p za posred¬ nictwem rury obwodowej dziala nietylko na powierzchnie cieczy w rozdzielaczu, lecz takze na slup wody w S. Dzieki temu osiaga sie wyrównanie cisnienia, które* zgodnie z powyzszemi przykladami ra- chtmkowemi, wymaga zwiekszenia zbiorni¬ ka. Warunki cisnienia, miarodajne dla roz¬ miarów roizdzielacza, ograniczone sa zno¬ wu do wartosci, zaleznych jedynie od róz¬ nicy ciezarów wlasciwych obu cieczy. Wa¬ runki te wyjasniono w pierwszym przykla¬ dzie rachunkowym. Zwlaszcza zas cisnie¬ nie nie moze sie zwielokrotniac. W dru¬ gim syfonie S2, sluzacym obecnie jako wy¬ plyw dla wody, nalezy regulowac jedynie róznice cisnienia zewnetrznego i we¬ wnetrznego, wyrazajacego sie wartoscia niepomnozona. Do tego celu w wiekszosci przypadków wystarcza zwykla rura syfo- — 2 —nowa, zas przy wiekszych róznicach cisnie¬ nia dobrze jest wlaczyc zawór, np. wedlug znanej zasady odwadniacza.Oprócz odciagania cieczy o róznych cie¬ zarach wlasciwych czestokroc ma sie do czynienia równiez z gazami; zbieraja sie one w górnej czesci rozdzielacza i przez przewód lacznikowy zostaja odprowadzo¬ ne zpowrotem do glównego przewodu ga¬ zowego, W celu lepszego oddzielenia ga¬ zów stosuje sie jeszcze blachy prowadni¬ cze i równolegle.Fig. 3 przedstawia taka budowe roz¬ dzielacza. Rura syfonowa, jak równiez ru¬ ra obwodowa fig. 2, umieszczona jest tu¬ taj w postaci uproszczonej wewnatrz roz- 7 dzielacza. Na fig. 3 E oznacza doplyw do rozdzielacza A, B — odiplyw cieczy o mniejszym ciezarze wlasciwym, S — sy¬ fon, d — rure odprowadzajaca dla cieczy gatunkowo ciezszej; gónny koniec tej rury siega db komory sprezonego gazu i jest od góry otwarty tak, iz na odplywajaca, ga¬ tunkowo ciezsza ciecz, moze równiez dzia¬ lac cisnienie p. Przez C oznaczono rure od¬ prowadzajaca dla gazu, zbierajacego sie w rozdzielaczu z cieczy przeznaczonych do rozdzielenia. PL