Wynalazek niniejszy dotyczy rury wy- ladowawczej, w której powstaje zamkniete wyladowanie lukowe miedzy dwiema sta- lemi elektrodami z materjalu trudnotopli- wego w atmosferze gazu szlachetnego. W tego rodzaju rurach wyladowawczych do¬ tychczas nalezalo stosowac mniej lub wie¬ cej zawile urzadzenia pomocnicze i lacze¬ niowe w celu wywolania wyladowania lu¬ kowego zapomoca zwyklego napiecia sieci.Tak np. rozgrzewa sie w tym celu gal¬ wanicznie jedna z elektrod az do zarzenia lub stosuje sie rozzarzone elektrody po¬ mocnicze. Po powstaniu luku natomiast u- suwa sie urzadzenia pomocnicze zapomoca oddzielnych urzadzen laczeniowych (patrz np, patent polski Nr 1789, holenderski Nr 3170, angielskie Nr 22 437/1914 i Nr 2323/1914).W rurach wyladowawczych wedlug wynalazku niniejszego tego rodzaju urza¬ dzenia pomocnicze sa niepotrzebne. Rury mozna bezposrednio wlaczac na zwykle na¬ piecie sieci, na które sa one przeznaczone, przyczem wyladowanie lukowe powstaje samorzutnie. Wprawdzie w niektórych wy¬ konaniach wynalazku stosuje sie pewne u- rzadzenia pomocnicze, lecz przytem zawsze zachowuje sie bezposrednie wlaczanie lam¬ py do sieci bez zadnego pózniejszego prze¬ laczania.Oczywiscie, ta droga osiagnieto powaz¬ ne ulepszenia. W mysl wynalazku niniej¬ szego w rurach wyladowawczych dobierasie ksztalt i rozmieszczenie elektrod, sklad i cisnienie gazu tudziez natezenie pradu w ten spdsab, ze przy* doprowadzeniu do ru¬ ry napiecia sieci, na które nira jest prze¬ znaczona, powstaje wyladowanie jarzace, które samoczynnie przechodzi w wylado¬ wanie lukowe. Elektrod nie potrzeba u- przednio rozgrzewac zapomoca osobnych przyrzadów lub przelaczen, choc jest to w pewnych przypadkach korzystne.Doboru wymienionych wyzej warunków nalezy dokonac w ten sposób, ze z jednej strony wyladowanie jarzace, powstajace przy zwyklem napieciu sieci, dostatecznie rozgrzeje elektrody celem wywolania luku swietlnego, z drugiej zas strony prad jest o tyle ograniczony, ze rura nie popsuje sie w ciagu zbyt krótkiego czasu.Poniewaz zasadniczo wynalazek polega na zastosowaniu wyladowania jarzacego do wywolania wyladowania lukowego, przeto wszelkie rodzaje elektrod, gazu i pradu, które ulatwiaja powstawanie wyla¬ dowania jarzacego w rurze wyladowaw- czej, napelnionej gazami obojetnemi, na¬ daja sie i do wynalazku niniejszego, jako srodek ulatwiajacy powstawanie wylado¬ wania lukowego. Szczególnie nadaje sie dodanie do gazu zasadniczego malej ilosci innego gazu, którego napiecie jonizacyjne jest nizsze niz napiecie, wywolujace pierw¬ sze nieelastyczne uderzenie w zasadni¬ czym gazie. Jako przyklad odpowiedniej mieszaniny mozna wymienic neon z malym dodatkiem argonu (neon z 0,5—5% ar¬ gonu).Azeby poprawic dzialanie rurki i zwiek¬ szyc jej trwalosc, dobrze jest umiescic elektrody w klatce z odpowiedniego mate- rjalu, na której osadzaja sie czasteczki elektrod, wskutek czego nie moga one do¬ siegnac miejsc, gdzie zmniejszalyby spraw¬ nosc rury. Na klatce mozna na zyczenie utrzymywac pozadany potencjal. Wynala¬ zek dotyczy rur wyladowawczych tak na prad staly, jak i zmienny.Jakkolwiek wyladowanie jarzace, po¬ trzebne do wyladowania lukowego, mozna z latwoscia wywolac bez osobnych urza¬ dzen pomocniczych, jedynie przez bezpo¬ srednie przylaczenie rury do sieci zwykle¬ go napiecia, jednak w pewnych przypad¬ kach jest rzecza korzystna ulatwienie wy¬ ladowania jarzacego przez odpowiednie u- rzadzenia pomocnicze. Tym sposobem o- siaga sie bezwzglednie pewne zapalanie, a równoczesnie ulatwia sie wykonanie ru¬ ry. W tym celu mozna umiescic wpoblizu jednej lub obydwóch elektrod glównych jedna lub kilka elektrod pomocniczych do wyladowania jarzacego, przytem przed e- lektrody pomocnicze wlacza sie talk wielki opór, ze wyladowanie lukowe nie moze przejsc na elektrody pomocnicze.Wynalazek obejmuje dalej urzadzenia do rozgrzewania jednej lub obydwóch elek¬ trod, miedzy któremi powstac ma wylado¬ wanie jarzace. Elektrody rozgrzewa sie o tyle, ze wyladowanie jarzace powstaje przy nizszem napieciu, niz przy elektrodach zimnych.Urzadzenie ogrzewajace moze skladac sie z drutu oporowego, umieszczonego obok lub wokolo jednej albo obu elektrod. Urza¬ dzenie moze takze stanowic czesc elektro¬ dy, sluzacej do wyladowania jarzacego, lub byc poprostu przewodnikiem, stykajacym sie z rozgrzewana elektroda w ten sposób, ze opór przejscia od przewodnika do elek¬ trody wystarcza do wytworzenia potrzeb¬ nego ciepla. Urzadzerfie ogrzewajace mo¬ ze takze znajdowac sie zewnatrz rury.Na rysunku przedstawiono szereg wy¬ konan wynalazku.Na fig. 1 podano rure wylaldówawcza, napelniona gazem szlachetnym. Liczba 20 oznaczono druty przylaczowe, prowadzace do zródla pradu stalego lub zmiennego.Druty przylaczowe sa polaczone szczelnie wtopionemi drutami przepustowemi 30 z elektrodami 40, które na koncach 50 posia¬ daja zgrubienia kuliste, umieszczone w o- — 2 —kreslonej odleglosci od siebie. Przy wla¬ czeniu rury tworzy sie na pradzie stalym przy elektrodzie ujemnej, na pradzie zmiennym przy obu elektrodach swiatlo ja¬ rzace, które rozgrzewa w krótkim czasie jedna lub obie elektrody tak dalece, ze w nastepstwie samoczynnie powstaje miedzy elektrodami wyladowanie lukowe. Luk po powstaniu utrzymuje sie na stale, a wyla¬ dowanie jarzace znika. W szereg z lampa wlacza sie opornik (na pradzie zmiennym np. cewka) takiej wielkosci, aby z jednej strony wyladowanie lukowe bylo mozliwe, a z drugiej, aby gestosc pradu nie wzrosla tak dalece, ze mateirjal elektrodowy roz¬ pyli sie zbyt szybko. Cisnienie gazu, jak równiez odleglosc wzajemna elektrod, za¬ lezy od wysokosci napiecia sieci, przy którem lampa ma sie zapalac. Tak np. przy napieciu zmiennem 220 woltów i przy wykonaniu elektrod wedlug fig. 1 cisnie¬ nie gazu winno wynosic 25 do 40 cm slupa rteci, jezeli lampa napelniona jest miesza¬ nina neonu z drobna iloscia argonu, a od¬ step pomiedzy elektrodami wynosi 0,5 mm.Dobrze jeist umieszczac elektrody we¬ wnatrz klatki w postaci np. szerokiej spira¬ li, oznaczonej na fig. 1 liczba 60. Materjal z elektrod nie osadza sie wtedy na scia¬ nach szklanych, przez co trwalosc rury zwieksza sie.W irurach wyladowawtczyich wedlug wy¬ nalazku niniejszego wazna rzecza jest to, zeby powstawanie wyladowania jarzacego mozliwie ulatwic, natomiast rozpylaniu i parowaniu! elektrod mozliwie zapobiec.W tym drugim celu dobrze jest obierac mozliwie wysokie cisnienie w rurze, cho¬ ciaz utrudnia ono powstanie wyladowa¬ nia jarzacego. Azeby mimo stosunkowo wy¬ sokiego cisnienia utrzymac napiecie wyla¬ dowania jarzacego na niskim poziomie, a przez to przyspieszyc powstanie wylado¬ wania lukowego, umieszcza sie wedlug wy¬ nalazku niniejszego wpoblizu jednej lub o- bu elektrod glównych jedna lub kilka elek¬ trod pomocniczych z odpowiedniego ma- terjalu (np. magnezu). Wtedy cisnienie ga¬ zu moze równac sie 1 atmosferze. Jezeli np. napiecie sieci wynosi 220 V, a odle¬ glosc pomiedzy elektrodami mniej wiecej 1 mm, cisnienie napelnienia neonowego bedzie mniej wiecej 50 — 60 cm. Odleglosc pomiedzy elektrodami glównemi a pomoc- niczemi dostosowana jest do odleglosci po¬ miedzy elektrodami glównemi. Przy wla¬ czeniu lampy nastepuje natychmiast wy¬ ladowanie jarzace miedzy glówna lub glów¬ nemi elektrodami a elektroda lub elektro¬ dami pomocniczemi. Wyladowanie jarzace doprowadza w bardzo krótkim czasie sa¬ moczynnie do wyladowania jarzacego, a dalej lukowego miedzy elektrodami glów¬ nemi.Elektrody pomocnicze mozna wylaczac.Wedlug wynalazku niniejszego mozna zgó- ry wlaczyc w szereg, z niemi tak wielki o- pór, ze na elektrodach ipomooniczych nie moze powstac wyladowanie lukowe. Gdy tylko powstanie wyladowanie lukowe na elektrodach glównych, napiecie rury sta¬ je sie tak niskie, ze wyladowanie jarzace zanika samo przez sie.Okazalo sie jednak, ze powstawanie wy¬ ladowania jarzacego zalezy nietylko od wymagan stawianych elektrodom i napel¬ nieniu gazowemu, lecz równiez od tempe¬ ratury katody, oraz ze dalszy srodek, u- latwiajacy wyladowanie jarzace, polega na ogrzewaniu jednej lub obu elektrod, mie¬ dzy któremi ma ono powstac. Dzieki temu srodkowi otrzymuje sie wyladowanie przy nizszem napieciu.Ulepszenie to mozna zastosowac tak do rur, w których wyladowanie jarzace dla wy¬ tworzenia wyladowania lukowego powista- je miedzy elektrodami glównemi, jak i w rurach, w których wyladowanie jarzace wywoluje sie miedzy glówna i pomocnicza elektroda.W rurach o zamknietem wyladowaniu lukowem, w których nie stosuje sie wylado-wania jarzacego do wywolywania wylado¬ wania lukowego (patrz patent polski Nr 1789), proponowano rozgrzewac glówne i pomocnicze elektrody osobnemi urzadzenia¬ mi Przytem jednak elektrode doprowadza sie do temperatury zarzenia tak, ze przy doprowadzeniu odpowiedniego napiecia po¬ wstaje natychmiast wyladowanie luko¬ we bez uprzedniego wyladowania jarzace¬ go. Wedlug wynalazku niniejszego roz¬ grzewanie odbywa sie przy tak niskiej tem¬ peraturze, ze nie zachodzi uwagi godne od¬ dawanie elektronów. Przy elektrodach wolframowych np. temperatura tychze be¬ dzie dosiegala najwyzej 1000°C, wobec te¬ go, ze przez powiekszenie temperatury e~ lektrod tylko o kilkaset stopni napiecie za¬ plonowe wyladowania jarzacego moze byc juz znacznie obnizone. Pod tym wzgledem i rozgrzanie slupa gazowego pomiedzy e- lektrodami dziala równiez korzystnie, W przypaku niniejszym niema mowy o elek¬ trodzie pomocniczej do wyladowania luko¬ wego pomocniczego. Przeciwnie, w urza¬ dzeniu wedlug niniejszego wynalazku win¬ no sie starannie zwazac na to, aby luk swietlny nie padl na urzadzenie ogrzewaja¬ ce, co wymagaloby przelaczenia, którego 6ie w danym razie unika. Zapobiec prze¬ rzucaniu luku mozna zawsze przez odpo¬ wiednie dobranie temperatury i urzadze¬ nia ogrzewajacego.W rurach wedlug patentu polskiego Nr 1789 chcac zapobiec przepalaniu i zmniej¬ szyc strate energji nalezy wylaczyc urza¬ dzenie ogrzewajace po powstaniu wylado¬ wania lukowego zapomoca osobnego wy¬ lacznika. W rurach, w których wyladowa¬ nie lukowe wywoluje sie przez wyladowa¬ nie jarzace, tej potrzeby niema wcale.Energja do podgrzewania jest tak ma¬ la, ze urzadzenie ogrzewajace moze pozo¬ stac wlaczone podczas palenia sie rury.Gdy rura zagasnie, zapalanie nastepuje po usunieciu przyczyny natychmiast. Osobne urzadzenie laczeniowe jest zbyteczne.Urzadzenie ogrzewajace moze byc wy¬ konane w rózny sposób i umieszczone we¬ wnatrz lub zewnatrz lampy. Jezeli w -mysl wynalazku zastosowano w tym celu drut oporowy wpoblizu ogrzewanej elektrody lub wokolo niej, to nadaje sie mu albo przewodnikowi przylaczowemu tak wielki opór, ze przy niskiem napieciu miedzy elek¬ trodami, dzialajacem po powstaniu wyla¬ dowania lukowego, prawie wcale nie plynie prad przez drut oporowy, wobec czego stra¬ ty mozna wcale nie uwzgledniac. Dlatego mozna urzadzenie ogrzewajace (w razie potrzeby z oporem dodatkowym) wlaczyc równolegle do elektrod glównych. Urza¬ dzenie ogrzewajace moze tworzyc takze czesc elektrody, sluzacej do wyladowania jarzacego lub byc utworzone z przewodni¬ ka, stykajacego sie z ta elektroda w ten sposób, ze opór przejscia miedzy przewod¬ nikiem i elektroda jest dostatecznie wielki, azeby rozgrzac ja do zadanej temperatu¬ ry. Pradu, istniejacego po powstaniu wy¬ ladowania lukowego, mozna i tu nie brac wcale w rachube.Na fig. 2 — 5 przedstawiono lampy, zao¬ patrzone w osobne urzadzenia ogrzewajace dla elektrod, 'sluzacych do wyladowania ja¬ rzacego, Na fig. 2 przedstawiono wykonanie, w którem spirala rozgrzewajaca umieszczona jest wpoblizu elektrod.W wykonaniu wedlug fig. 3 spirala sklada sie z dwóch czesci, otaczajacych e- lektrody.W wykonaniu wedlug fig. 4 urzadzenie ogrzewajace tworzy czesc elektrody po¬ mocniczej, sluzacej do wyladowania jarza¬ cego.Wedlug fig, 5 urzadzenie ogrzewajace sklada sie z przewodnika, stykajacego sie z elektrodami, ulegajacemi ogrzaniu, przy- czem opór przejscia miedzy przewodnikiem i elektroda jest dostatecznie wielki, azeby rozgrzac elektrody do temperatury zada¬ nej. — 4 -Na fig, 2 —5 cytra 1 oznaczono banke szklana lampy, napelniona odpowiednim gazem, 2 oznacza trzon lampy, 3 stykowe kolki do drutów, doprowadzajacych prad.Elektrody oznaczono cyfra 4, a urzadzenia ogrzewajace cyframi 5 wzglednie 6. Cyfry 7 i 8 oznaczaja druty, doprowadzajace prad do urzadzenia ogrzewajacego. Na fig- 4 cy¬ fra 9 oznacza elektrode pomocnicza. Opór przejsciowy w wykonaniu wedlug fig. 5 o- znaczono cyfra 5. Jest on w tym przypadku przewodnikiem w postaci ostrza w zetknie¬ ciu z drugim przewodnikiem, którego za¬ konczenie tworzy plaszczyzne.Wprawdzie w wielu przypadkach be¬ dzie najprosciej przylaczyc urzadzenie o- gtrzewajace do tego samego napiecia, co e- lektrody glówne, lecz moze byc ono przy¬ laczone takze do zródla nizszego napiecia. PL