Konstrukcja powierzchni metalicznych (talerzy) ochladzajacych, stosowanych przy rektyfikacji ciaglej spirytusu i innych produktów technicznych, jest dosyc utrud¬ niona.' W rzeczy samej, talerze meta¬ lowe, na których znajduje sie plyn, sa zasadniczo dobremi przewodnikami ciepla i w miare tego, jak usilujemy plyn ochlo¬ dzic, on sie ogrzewa nie przez przecho¬ dzenie przezen pecherzyków pary jak¬ bysmy pragneli, ale wprost dzieki prze¬ wodnictwu, pobierajac przytem cieplo od oparów alkoholu, znajdujacych sie pod talerzem.Takim sposobem otrzymujemy cze¬ sciowe skraplanie oparów spirytusowych zupelnie tak, jakbysmy umiescili we- zownice chlodzaca w komorze parowej, wedlug sposobu Cofiey'a, a nie w sa¬ mym plynie. Wobec tego nie osiagamy celu: mamy czesciowa kondensacje opa¬ rów na kazdej plaszczyznie i nie wywo¬ lalismy przechodzenia pecherzyków pary troche goretszej przez * plyn nieco zi- mniejszy. Z drugiej strony trudno kon¬ strukcyjnie umiescic wezownice chlo¬ dzace pomiedzy zakretami na wypuklo¬ sciach, pomieszczonych w duzej ilosci na kazdym talerzu.Te ostatnia niedogodnosc moznaby usunac przez powrót do dawnych talerzy dziurkowanych, ale jezeli ten rodzaj tale¬ rzy nadaje sie do rektyfikatorów dzialaja¬ cych perjodycznie, w których jest ko-" niecznem opróznianie z plaszczyzn nie¬ czystego plynu po kazdem poszczegól- nem dzialaniu, to przeciwnie uzywanie talerzy dziurkowanych nie jest wlasci- wem, o ile chodzi o rektyfikacje ciagla.Praktyka wskazuje, ze w tym ostatnimwypadku mozna uzywac tylko talerzy nieoprózniajacych sie, które zawieraja zawsze te sama ilosc plynu i pozwalaja - wstrzymywac .rektyfikacje tylko od czasu do czasu na pare chwil, przyczern alko¬ hol oczyszczony nie powinien z wyzszych czesci kolumny rektyfikacyjnej splywac nadól aparatu, który winien byc zawsze wolny od plynu rektyfikowanego.Niniejszy wynalazek daje nowe roz¬ strzygniecie zadania, kombinujac ochla¬ dzajaca, zanurzona w plynie wezownice z talerzem dziurkowanym zawsze zatopio¬ nym i nieoprózniajacym sie, przez odpo¬ wiednie rozmieszczenie dziurek w talerzu.Na zalaczonym rysunku fig* 1 daje przekrój talerza, fig. 2 plan, fig. 3 i 4 — modyfikacje w planie i przekroju, fig. 5 inny warjant w przekroju.Talerz A jest wklesly i zaopatrzony posrodku w dzwon.A a takze przelew C i zbiorniczek D na nadmiar plynu z prze¬ lewu. Nad dzwonem B jest umieszczona kopula centralna F, której brzeg prze¬ chodzi w dziurkowana blache (przerwe) G} biegnaca az do obwodu plaszczyzny.Takim sposobem opary spirytusowe za¬ miast natychmiast wychodzic z pod ko¬ puly w postaci duzych pecherzy, dziela sie na tysiace malych pecherzyków i wy¬ chodza przez kazda dziurke blachy zu¬ pelnie jak w dawnych talerzach dziurko¬ wanych. Przestrzen miedzy A i G na¬ pelniaja opary, a cisnienie ich podtrzy¬ muje plyn nad blacha G do wysokosci, która reguluje poziom przelewu C. Jezeli przestaniemy nagrzewac aparat, wszy¬ stek plyn przechodzi przez blache Gna talerz A, ale poniewaz dzwon B w ko¬ pule centralnej jest wyzszy nizli prze¬ lew C, .nic przeto z plynu nie moze sciec na plaszczyzne nizsza: plaszczyzna nie opróznia sie. Skoro tylko zaczniemy nagrzewac dól aparatu, cisnienie oparów, wychodzacych z dzwonu B} odrzuci plyn do obwodu plaszczyzny, oprózni prze- s.trzen miedzy A i Gy zmusi plyn do pozostawiania calkowicie nad blacha, zupelnie tak, jakby to mialo miejsce podczas zatrzymania dzialania aparatu.Przy takim nie oprózniajacym sie dziurkowanym talerzu o powierzchni jednolitej, niema zadnych trudnosci w u- mieszczeniu wezownic ochladzajacych i powiekszeniu ilosci zw^ojów wedlug zyczenia. O ile pomieszczenie na plyn okaze sie slabem, jest rzecza pozyteczna dac rurom / forme eliptyczna, azeby byly pograzone w plynie. Usztywnienia beda je podtrzymywaly na wysokosci stalej i stosownej. Wezownica Jz jednej strony laczy sie ze zbiornikiem K, który doprowadza wode zimna, woda zas cie¬ pla plynie przez zbiornik L.Podczas pracy aparatu plyn nie przed¬ stawia powierzchni spokojnej. Przeciw¬ nie, wrze bardzo intensywnie, wskutek, czego przy wezownicach' zmienia sie ciagle i traci jakis ulamek temperatury.Plyn, kolyszacy sie na prawo i na lewo, zawiera mase malych pecherzyków pary, które przechodza przezen, przedostajac sie' przez blache G, a ten wlasnie proces przechodzenia pecherzyków przez plyn, zlekka na krótko sie ochladzajacy, za¬ pewnia osiagniecie zamierzonego celu.W pewnych wypadkach bywa dosyc trudno ustawic wezownice, pokrywajace cala powierzchnie talerza w celu otrzyma¬ nia dobrego chlodzenia plynu; w takich wypadkach wystarczy robic dziurki nie wszedzie na plaszczyznie D, lecz tylko w bliskosci wezownicy ochladzajacej; mozna porobic dziurki gesciej byle tylko zachowac sume przekrojów dziurek dla przejscia pary, która obliczylismy, jako niezbedna: Nadto szczególniej w apa¬ ratach o duzych rozmiarach, zauwazono ze talerze nie pracuja jednakowo na calej powierzchni dziurkowanej; dziurki na obwodzie przepuszczaja malo oparów, tymczasem dziurki zblizone do srodka, — 2 —t. j. okolo kopuly, pracuja intensywnie: w rezultacie calkowita suma powierzchni dziurek zmniejsza sie znacznie i zeby wykorzystac w zupelnosci uzytecznosc dziurek dla przechodzenia oparów, trzeba zwiekszyc koniecznie cisnienie w kolu¬ mnie rektyfikacyjnej. .Zniewala nas to do urzadzania talerzy w sposób nastepujacy (fig. 3 i 4): talerz otrzymuje forme wklesla A\ przyczem zaczynamy formowac te wkleslosc na pewnej odleglosci od brzegu talerza i czynimy coraz wyrazniejsza ku srod¬ kowi, gdzie jest umieszczony srod¬ kowy talerz B. Oprócz tego na talerzu znajduja sie, jak i przedtem przelew C i zbiornik Z), najlepiej formy podluznej.Dzwon nakrywa sie jak zwykle kopula l.Blacha G umieszcza sie nad dnem^1—A1, Srednica jej zewnetrzna równa sie sred- nicjr wkleslosci dna A1, a wewnetrzna srednicy kopuly. Blacha ta przytwierdza sie w jakikolwiek sposób do dna A i do kopuly F. Na calej jej powierzchni sa porobione dziurki, których liczba i sred¬ nica sa wyliczone w ten sposób, ze ogólna suma powierzchni tych dziurek wystarcza do roboty, której wymagamy od aparatu.Blacha albo korona dziurkowana G1 ponadto posiada na obwodzie pewna ilosc dziur H, srednicy dlatego wiekszej nizli inne dziurki. Uzytecznosc tego srodka bedzie wytlumaczona dalej. Prze¬ gródki I rozmieszczone na plaskiej czesci dna A zmuszaja plyn do przeplywania na blache dziurkowana.Rury ochladzajace J. umieszczamy i urzadzamy jak przedtem, ale nie jest koniecznem nadawanie im krzywizny skomplikowanej, poniewaz talerz dziur¬ kowany jest okragly, to rury rozmie¬ szczamy spiralnie i cala blacha dziurko¬ wana otrzymuje równomierne ochlodze- .nie. Rury moga byc tez rozmieszczone i w inny mozliwy sposób.Dzialanie aparatu jest takie samo, jak i w przykladzie poprzednim, tylko przy puszczeniu w n:eh plyn wytloczony przez opary, przechodzace przez B, podnosi sie ponad blache G1 przez otwory //, tak ze plyn ten, z pewna trudnoscia przechodzacy przez zwykle dziurki G, bardzo latwo przechodzi przez otwory //, co znakomicie ulatwia pu¬ szczenie aparatu w ruch. Te otwory, które pozwalaja na predkie przejscie plynu z wkleslej plaszczyzny ponad blache, reguluja przeto dzialanie aparatu, po¬ zwalajac uniknac niespodzianek. W miare tego, jak cisnienie oparów wzrasta, plynu ubywa coraz wiecej z wkleslej powierzchni i obnazaja sie nowe dziurki w blasze G, przez które moga sie wydobywac opary.Wreszcie mozna zaznaczyc, ze korona jest wszedzie dziurkowana i pozbawiona miejsc pelnych i z tego powodu dziurki te mozna wykonywac oszczednie sposo¬ bami mechanicznemi.W warjancie, przedstawionym na fig. 5, blacha dziurkowana G2 zamiast plaskiej jest lekko wklesla. Podobna budowa ulatwia dotarcie oparów az do obwodu blachy. Oprócz tego wielkie otwory H sa tu usuniete, a dla osiagnie¬ cia tej samej latwosci puszczania aparatu w ruch, blacha G2 lezy nie wprost na dnie A, lecz pomieszczamy pomiedzy niemi malenkie koniki; drobna przestrzen pomiedzy brzegami obu talerzy zaste¬ puje co do swego efektu otwory H.Powyzej opisana budowa talerzy daje sie stosowac we wszystkich aparatach do dystylacji i rektyfikacji z dodatkiem rur chlodzacych lub bez tychze, stosow¬ nie do okolicznosci lub potrzeby. PL