Przy wytwarzaniu cenniejszych smarów z materjalów wyjsciowych, zawierajacych skladniki stale w temperaturze zwyklej pod nazwa parafin, skladniki te nalezy wy¬ dzielac. Wszystkie metody, stosowane po¬ wszechnie, posilkuja sie wymrazaniem, przycziem dc materjalu wyjsciowego tmozna dodac ewentualnie rozpuszczalników. Zdol¬ nosc rozpuszczania parafiny, jaka posiada¬ ja weglowodory plynne, zmniejsza sie iprzez ochladzanie o tyle, iz parafina osadza sie, tworzac miniej lub Wiecej dobrze uksztalto¬ wane krysiztaly. Krysztaly te mozna usu¬ nac, zaleznie «cd konsystencji parafiny, badzto przez saczenie, badz zapomoca wirówek, W ten spcsób otrzymuje sie jed¬ nak parafine, skladajaca sie zawsze z kilku gatunków, rózniacych sie pcd wzgledem wlasnosci fizycznych. Wskutek tego para¬ fina o krysztalach dobrze uksztaltowanych wykazuje wyzsza temperature topnienia, niz parafina o krysztalach gorzej uksztalto¬ wanych. Wszystkie dotychczasowe sposoby opieraja sie na róznicy ciezarów wlasciwych i parafina, jako skladnik najciezszy, zosta¬ je wyosobniona. W tym celu ciecz po ochlo¬ dzeniu musi byc lzejsza od najlzejszej pa¬ rafiny, jaka nalezy oddzielic. Dla otrzyma¬ nia produktu pozbawionego parafiny wypa¬ da bardzo czesto obnizac ciezar gatunkowy weglowodoru plynnego, dodajac don we¬ glowodoru lzejszego, np. benzyny. Okazalo sie jednak, ze w tym celu nalezy dodawac tak .znaczne ilosci benzyny, iz ciecz, z, któ¬ rej wydziela sie parafine, zawiera tylko 30% materjalu wyjsciowego a 70% benzy-ny. Sposbby te wlskutek tego wykazuja nie¬ dogodnosci nastepujace.Wymagaja one*do chlodzenia cidczy • zbiórnikóitr o znacznej pojemnosci, gdyz o- ebladzanie, jesli isie chce otrzymac parafi¬ ne w postaci, dajacej sie oddzielic na Wi¬ rówkach, mialezy prowadzic powoli. Ponad¬ to powierzchnia ochladzaj a|ca zmniejisza sie; uniemozliwia to podczas ochladzania stasowanie jakiegokolwiek mieszania cieczy, co znów wymaga ,stoisowania znacznych po¬ wierzchni ochladzaiafcyeh, których budowa pochlania znaczne koszty. (W dalszym cia¬ gu opisu zbiorniki' do osadzania parafiny nazywac sie beda ,,krystalfeatorami"). Nie¬ dogodnosc ta dotyczaca ochladzania przy¬ czynia sie nawet w krystalizatorach urza¬ dzonych przykladnie do znaczlnego dopro¬ wadzania ciepla z zewnatrz, co znowu zwieksza prace maszyny chlodniazej.Z powyzszego wynika, iz sposoby stoso¬ wane dotychczas! do wydzielania piarafiny zaipom'oca ochladzania sa nader kosztowne.Wynalaiziek niniejiszy dotyczy sposobu, któ¬ ry pozwala zttaczlnie obnizyc koszty ziwia- zane z urzadzeniem i prowadzeniem pracy.Stosownie do wynalazku niriiejisizejgo osia¬ ga sie to w ten sposób, iz materjal wyjscio¬ wy, [zawierajajcy parafine badz jako taki, badz zmieslzany z wiekisza luib mniejsza ilo¬ scia rozpulszczalhika (który w opSisie dal¬ szym bedzie mial naziwe benzyny) ochladza sie powoli w jakimkolMek krystalizatorze, dzidki dzemu parafina osadza sie w postaci nadajacej sie do oddzielenia.Po osiagnieciu przez mase temperatury pozadanej;, miesza sie ja z niezbedna iloscia benzyny ochladzainej oddzielnie: w apara¬ tach o znacznej sprawnosci. Korlzysci wyni¬ kajace z postepowania (podobnego najlep!ie'j wyjasni przyklad nastepujacy.W celu dostatecznego oddzielenia para¬ finy, nalezy 100 kg materijalu wyjsciowego zmieiszac ze 150 kg benzyny. Praktyka do¬ wiodla, ze ochladzanie nalezy stosowac w ciagu 30 godzin. Stosoiwnie do sposobu ni¬ niejszego przy urzadzeniu przerabia jaicefm 50 ton w ciagu 24 (god'zin nalezy ulzyc kry- stalizatorów o pojeminoscli 30 / 50 75 \ 4ft/1 , . . 24 ' ( Ó90 +yjl) =l90m* Pojmujac ze ciezar gatunkowy materjalu wyjsciowe¬ go wynosi 0,90, a ciezar gatunkowy benzy¬ ny — 0,77. Skoro materjal wyjsciowy o- chlodzi sie w krystalizatorze, benzyne zas w jakimkolwiek tanszym aparacie o wiekszej sprawnosci, nateniczias potrzeba bedlzlie uzyc krystalizator 6 pojemnosci 70 m3. Do ochla¬ dzania benzyny najkorzystniej jest stoso¬ wac aparaty, pracujace w sposób ciagly.W wypadku tgdy materjal wyjsciowy zawiera znaczne ilosci parafiny, nalezy przed lub podczas ochladzania dodac w celu osadzenia parafiny w odpowiedniej postaci pewna ilosc benzyny. Z masy na- pól plynnej parafina osadza sie w postaci pólkoloidalnej. Niekiedy korzystnie jest w tym celu uzyc cieczy rozcienczajacej o innych wlasnosciach, niz ciecze stosowane w pózniejszem stadjum procesu, w celii obnizenia ciezaru wlasciwego. Ciecz prze¬ znaczona do Rozcienczania mozna dodac do materjalu wyjsciowego po ochlodzeniu go np. do temperatury + 10° C, czerpiac ja z chlodnicy pracujacej w sposób cia¬ gly.Sposób niniejszy nadaje sie równiez do czastkowego osadzania parafiny. Spo¬ soby stosowane dotychczas polegaly natem, ze mieszanine materjalu wyjsciowego i benzyny ochladzano stopniowo, oddziela¬ jac w miare ochladzania w pewnych odste¬ pach czasu parafine osadzona. Otrzymy¬ wano w ten sposób rozmaite gatunki pa¬ rafiny o róznym ciezarze wlasciwym, przy- czem parafina najciezsza wydzielala sie w temperaturze najwyzszej. Stosownie do sposobu niniejszego materjal wyjsciowy ochladza sie w krystalizatorze, np. do tem¬ peratury 0° C, poczem wpuszcza sie ochlo¬ dzona oddzielnie benzyne w takiej ilosci, aby ciezar wlasciwy cieczy spadl ponizej — 2 —ciezaru osadzonej parafiny. Po oddziele¬ niu tejze ciecz ochladza sie nadal np. do—15° C, diodaje ponownie pewna ilosc ochlodzonej oddzielnie benzyny i oddzie¬ la wykrystalizowana parafine.Zalaczony rysunek uwidacznia urza¬ dzenie, pracujace zapomoca wirówek z od- dzielnem ochladzaniem benzyny i czastko- wem osadzaniem parafiny. Na rysunku tym cyfry 1 i 2 oznaczaja znane krystali- zatory, pracujace w sposób ciagly. Po o- chlodzeniu materjalu wyjsciowego w kry- stalizatorze 1, miesza sie go z odpowiednia iloscia benzyny, zawartej w zaopatrzonym w mieszadlo zbiorniku 3 i doplywajacej z pewnego miejsca chlodnicy pracujacej w sposób ciagly, w którym to punkcie ben¬ zyna posiada temperature w przyblizeniu taka sama, jak i doplywajacy ze zbiorni¬ ka 3 zawierajacy parafine materjal suro¬ wy. Ciecz ze zbiornika prowadzi sie przez szereg wirówek 5, które rozdzielaja ja na produkt zasobny w parafine i produkt po¬ zbawiony parafiny w stanie stalym. Ten ostatni po przejsciu przez krystalizator 2, gdzie ochladza sie do temperatury kranco¬ wej, miesza sie w zbiorniku 6 z niezbedna iloscia benzyny, ochlodzonej w chlodnicy 4, poczem skierowuje sie go na wirówki 7, które rozdzielaja ciecz na produkt zasobny i produkt ubogi w parafine. Na rysunku uwidoczniono sluzace do mieszania zbior¬ niki wraz z chlodnicami do benzyny. Ciecz, pozbawiona parafiny, mozna z szeregu wi¬ rówek 7 kierowac do aparatów chlodni¬ czych krystalizatorów i chlodnicy benzy¬ nowej, a to w celu pochloniecia ciepla, za¬ wartego w matelrjale surowym i benzynie.Skoro powierzchniom ochladzajacym na¬ da sie wymiary dostatecznie duze, naten¬ czas temperatura cieczy pozbawionej pa¬ rafiny, wyplywajacej z tych aparatów, be¬ dzie sie róznila tylko nieznacznie od tem¬ peratury doplywajacych do nich materja¬ lu wyjsciowego i benzyny. Na rysunku uwidoczniony jest przewód, przez który plynie z wirówek 7 ciecz pozbawiona pa¬ rafiny, który polaczony jest z wezownica chlodnicy benzynowej.Dla ulatwienia obslugi urzadzenia na¬ lezy wyposazyc w przyrzady^ któreby miarkowaly ilosci cieczy, doprowadzanej do wirówek, oraz temperature i ciezar wla¬ sciwy cieczy w zbiornikach, sluzacych do mieszania. PL