RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ OPIS PATENTOWY Nr 43151 KI. 70 b, 5/01 Czeslaiu Wolski Lublin, Polska Dlugopis z atramentem plynnym Patent trwa od dnia 12 czerwca 1959 r.Istniejace dlugopisy z kulka na paste piszaca, wskutek jej wlasciwosci odbijania sie, unie¬ mozliwiaja przez to podpisywanie sie na papie¬ rach wartosciowych; poza tym pasta wysycha, skutkiem czego dlugopis trzeba ponownie na¬ pelniac pasta.Pióro wieczne wad tych nie ma, natomiast ma swoje wady w formie tloczka lub zbiornika gumowego, których w dlugopisie nie ma. Wady te sa klopotliwe, bo wymagaja naprawy lub wymiany z uwagi na utrate szczelnosci. Poza tym i stalówka ulega utlenianiu na skutek dzialania atmosfery i atramentu, nawet jesli jest pozlacana, lub zabezpieczona taka czy inna powloka ochronna. Taka powloka zabezpiecza wprawdzie stalówke przed utlenianiem, nie chroni jej jednak przed scieraniem sie w miej¬ scu stykania sie z papierem. Po starciu sie po¬ wloki ochronnej, atrament przyspiesza swe niszczace dzialanie, stalówka sie zaostrza, za¬ dziera papier i powoduje rozpryskiwanie sie atramentu na papierze.Dlugopis z atramentem plynnym wedlug wy¬ nalazku ma zalety obu tych przyborów, nato¬ miast nie ma ich wad. Nabiera sam atrament bez pomocy tloczka lub zbiornika gumowego.Na zalaczonym rysunku fig. 1 przedstawia w przekroju dlugopis z piórem p. Pióro to jest wykonane z tworzywa sztucznego o twardosci nietlukacego sie szkla lub stali, ksztaltu stozka z kanalikiem, wewnatrz którego jest osadzony knot k równomiernie doprowadzajacy plynny atrament do ostro zakonczonego stozka, który jednak nie przecina papieru i nie rozpryskuje atramentu, pisze przez kalke, kresli wzdluz ekierki z celuloidu i nie zalewa, przez co w zu¬ pelnosci spelnia warunki, stawiane takiemu typowi pióra. Dlugopis sam napelnia atramen¬ tem zbiornik z jak to wskazuje fig. 3 i 4, wy¬ starczy bowiem zdjac pióro p, podniesc do góry kolec s za pomoca przesuwu, na którym jest osadzony waleczek d, a nastepnie wlozyc dlu¬ gopis do naczynia z atramentem, Na zasa¬ dzie prawa naczyn polaczonych atrament samprzeplywa do pustego zbiornika z dlugopisu otworem wlotowym w, zas wypierane powietrze uchodzi otworem o na zewnatrz, poniewaz uprzednio podniesiony kolec s swym cienszym koncem otworzyl zarówno otwór dolny w jak i otwór górny o. Po wyrównaniu sie poziomów w zbiorniku z dlugopisu i w naczyniu z atra¬ mentem, naciskamy palcem wskazujacym ko¬ lec s, az do wyczucia oporu. Opór ten jest do¬ wodem, ze kolec s swym cienszym koncem zamknal wlot w, a koncem grubszym otwór o.Ilosc nabranego atramentu do zbiornika z za- lezy tylko od glebokosci zanurzenia dlugopisu w naczyniu z atramentem; nastepnie wyciera sie szmatka pozostalosci atramentu na sciance zanurzenia i wkreca pióro p na swoje miejsce.Tym prostym sposobem bez tloczka lub bez zbiornika gumowego zbiornik z mozna napelnic atramentem w dowolnym czasie i miejscu.Na fig. 5 przedstawiono podobne warunki p»rzechowywania atramentu jak w porze wiecz¬ nym pod tloczkiem lub w zbiorniku gumowym, pomimo, ze dlugopis ich nie ma. Niezaleznie od tego atrament w zbiorniku z moze byc her¬ metycznie zamykany przez naciskanie palcem kolca 5, co calkowicie zabezpiecza dlugopis przed wyciekaniem atramentu, podczas przerwy w pi¬ saniu. Fig. 5 przedstawia dlugopis z atramen¬ tem plynnym podczas pisania, z podniesionym do polowy otworu podluznego o przesuwem, osa¬ dzonym na waleczku d w kolcu s. Takie podnie¬ sienie ido polowy otworu o otworzylo tylko wlot w atramentu na knot fc. Dzieki wlasciwos¬ ciom chlonnym knota, atrament splywa równo¬ miernie za jego posrednictwem na papier, zas pióro p pisze bez zarzutu.Opisany dlugopis wedlug wynalazku, z atra¬ mentem plynnym bez wad innych poprzednio omówionych przyborów do pisania, stal sie pel¬ nowartosciowym przyborem dzialajacym w ta¬ kich samych warunkach, lecz o wiekszych wa¬ lorach. PL