Podstawowym ukladem do demodulacji czesto¬ tliwosci w odbiornikach na modulacje czestotli¬ wosci jest dyskryminator fazy. W zwyklych ukla¬ dach napiecie na wyjsciu dyskryminatora fazy jest dostateczne do wysterowania napieciowego wzmacniacza malej czestotliwosci. Jednakze opór wyjsciowy dyskryminatora, traktowanego jako zródlo napiecia malej czestotliwosci jest tak du¬ zy, ze moc pobierana z dyskryminatora moze byc zaledwie rzedu mikrowatów. Nie mozna wiec wprost z dyskryminatora sterowac linia przesy¬ lowa (radiofoniczna), w której poziom normalny odpowiada mocy 1 mW. Nie jest równiez mozli¬ we sterowanie wprost z dyskryminatora przeciw- sobnego stopnia mocy, który wymaga napiecia powyzej 10 V dla osiagniecia pelnej mocy.Jak widac z powyzszego odbiornik na modu¬ lacje czestotliwosci w zwyklym ukladzie, pracu¬ jacy na linie lub na przeciwsobny wzmacniacz *) Wlasciciel patentu oswiadczyl, ze wynalazca jest mgr inz. Andrzej Wojnar. mocy, musi posiadac stopien wzmocnienia napie¬ ciowego malej czestotliwosci.Czestotliwosciowy detektor mocy umozliwia skonstruowanie odbiornika na modulacje czesto¬ tliwosci bez wzmacniacza napieciowego malej czestotliwosci, a wiec na zredukowanie liczby lamp w odbiorniku.Zasada dzialania detektora polega na polacze¬ niu znanych ukladów: dyskryminatora fazy, de¬ tekcji siatkowej i neutralizacji stopnia przeciw- sobnego. Dzieki pracy w ukladze przeciwsobnym osiaga sie zmniejszenie znieksztalcen nielinio¬ wych przy wzmacnianiu malej czestotliwosci.Zastosowanie detekcji siatkowej w dyskrymi- natorze fazy moze dac stosunkowo duze wzmoc¬ nienie malej czestotliwosci. Na przeszkodzie w stosowaniu tego ukladu stoi zmiennosc pojem¬ nosci wejsciowej triody w funkcji wzmocnienia, co wywoluje rozstrajanie sie dyskryminatora przy zmianach dewiacji sygnalu z modulacja czesto¬ tliwosci. Ponadto uklad dyskryminatora z duotrio- da z reguly pracuje niestabilnie (wzbudza sie).Powyzsze wady detektora siatkowego zostaly usuniete dzieki zastosowaniu neutralizacji, która w ukladzie przeciwsobnym jest wyjatkowo latwa do zrealizowania.Przez dolaczenie dwóch kondensatorów neutra¬ lizujacych (fig. 1) osiaga sie znaczne polepszenie stabilnosci dostrojenia i zapobiega sie powstawa¬ niu drgan pasozytniczych. Nalezy podkreslic, ze w przeciwienstwie do dyskryminatora fazy, cze¬ stotliwosciowy detektor mocy pozwala na uzycie lampy podwójnej o wspólnej katodzie (np. duo- trioda 6N7). Z uwagi na asortyment lamp rynko¬ wych, nie byloby celowe stosowanie w ukladzie dwóch pentod, gdyz nie daloby to oszczednosci na liczbie lamp. Najlepsze wyniki daja duotriody 6SN7 i 6N7; kazda z nich zastepuje dwie lampy o trzech systemach, np. 6H6 i 6SJ7. Wyjscie cze¬ stotliwosciowego detektora mocy mozna wykonac w dwóch wariantach: oporowe symetryczne — w przypadku pracy na przeciwsobny stopien mo¬ cy, lub transformatorowe — w przypadku pracy na linie lub na przeciwsobny stopien mocy.Jako przyklad technicznego rozwiazania mozna przytoczyc nastepujacy uklad blokowy detekto¬ ra (fig. 2). Uklad ten odpowiada koncowym stop¬ niom odbiornika na modulacje czestotliwosci, pracujacego na linie malej czestotliwosci.Napiecie sygnalu wzorcowego oraz wzmocnie¬ nie wzmacniacza posredniej czestotliwosci winny byc tak dobrane, aby ogranicznik amplitudy byl wyraznie nasycony. W tych warunkach detektor mocy wnosi laczne znieksztalcenia nieliniowe po¬ nizej 1%, a wiec nadaje sie do pracy w urzadze¬ niach radiofonicznych o wysokiej jakosci. Moc dostarczana przez czestotliwosciowy detektor mocy calkowicie wystarcza do pelnego wzbudze¬ nia stopnia przeciwsobnego w klasie A lub AB lub do zapewnienia normalnego poziomu mocy 1 mW na linii. PL