Zawory plywakowe, uzywane w odbenzynia- czach, po zebraniu okreslonej ilosci plynu lek¬ kiego, nie przepuszczaly i nie odprowadzaly ani plynu lekkiego, ani wody do kanalu. Zawory te nie spelnialy zupelnie swego zadania, poniewaz az do chwili opróznienia odbenzyniacza przez obsluge, odplyw do kanalu byl zamkniety. Woda deszczowa lub woda, zbierajaca sie przy gasze¬ niu pozarów, doprowadza do zalania podwórza lub garazu, poniewaz nie ma ona ujscia przez odbenzyniacz, a w poblizu odbenzyniacza nie instaluje sie studzienek odwadniajacych.Usuniecie tych niedogodnosci polegalo dotych¬ czas na zastosowaniu urzadzen mechanicznych wówczas, kiedy nalezalo szybko spuscic zebrana wode, bez oprózniania odbenzyniacza z plynów lekkich.To ze koniecznosc odprowadzenia wody mogla pojawic sie równiez w czasie, kiedy obsluga nie jest obecna bylo oczywiste i okolicznosc ta zo¬ stala juz w innych rozwiazaniach uwzgledniona.W rozwiazaniach tych zawór plywakowy prze¬ puszcza gromadzaca sie wode, zatrzymujac jed¬ noczesnie zebrana ciecz lekka. Odprowadzanie nagromadzonej wody odbywalo sie jednak po¬ woli, co ma te dobra strone, ze wskazywalo wy raznie w ciagu dluzszego czasu obsludze na to, ze odbenzyniacz jest zapelniony.Na skutek tego powolnego odprowadzania na¬ gromadzonej wody obsluga byla zmuszona opróznic odbenzyniacz, aby plywak mógl osiag¬ nac swoje pierwotne polozenie. Moga jednak zaistniec przypadki, w których byloby pozadane — niezaleznie od okolicznosci wskazywania ob¬ sludze na zapelnienie odbenzyniacza — szybkie spuszczenie nagromadzonej wody. Przypadek ten ma miejsce przy pozarze lub przy obfitym i dluzej padajacym deszczu, kiedy duze ilosci wody musza byc odprowadzane przez odbenzy¬ niacz do kanalu. Urzadzenie, sluzace temu ce¬ lowi, jest przedmiotem wynalazku. Na rysunku przedstawiono zawór plywakowy wedlug wyna¬ lazku.. Plywak glówny w górnej swa) czesci jest w ten sposób polaczony z plywakiem dodatko¬ wym lub kapturem, ze ruch jego ku dolowi nie jest hamowany. Drazek o kaptura n jest uchwy¬ cony w swym dolnym koncu w prowadnicach p, przymocowanych do denka plywaka h. Glówka q konca drazka o sluzy jednoczesnie jako narzad odbojowa i zabezpieczenie przeciw wzajemnemu rozlaczeniu sie kaptura i plywaka. Polaczenie kaptura n z plywakiem h moze byc równiez wykonane za pomoca dzwigni. Polaczenie dzwi¬ gniowe mialoby równiez i te dodatnia strone, ze regulowaloby wzajemny stosunek dzialaja¬ cych sil, odpowiednio do obranej dlugosci ramion dzwigni. Wypór kaptura n jest tak dobrany aby lacznie z wyporem plywaka h w wodzie mozna bylo przezwyciezyc cisnienie wody na grzybek zaworu. Sposób dzialania jest opisany ponizej.Zostanie rozpatrzony przypadek, gdy ilosc ze¬ branej benzyny jest tak duza, ze zawór plywa¬ kowy zamknal odplyw, to znaczy ze plywak, sterujacy tym zaworem, jest tak zanurzony w cieczy lekkiej, ze nie powoduje zadnego wy¬ poru, wskutek czego grzybek zaworu opadl na siodlo zaworu. Chodzi tu o przypadek, kiedy nalezy przepuscic wieksze ilosci wody do kanalu.Poniewaz odplyw jest zamkniety woda spietrza sie w odbenzyniaczu. Dzieki podnoszeniu sie poziomu wody i podnoszeniu sie zebranej na niej benzyny, plywak h zanurza sie po¬ nownie w wodzie i powoduje wypór. Wypór ten jednak obecnie nie wystarcza na podniesie¬ nie grzybka e zaworu z uwagi na to, ze spietrzo¬ ny slup cieczy wywoluje cisnienie na grzybek.Jesli doplyw wody utrzymuje sie w dalszym ciagu, wówczas otwory pomocnicze l, m, obecnie otwarte, nie sa w stanie dosc wydajnie odpro¬ wadzac wode do odplywu i poziom plynu pod¬ nosi sie w dalszym ciagu. O ile poziom wzno¬ szacego sie plynu osiagnie kaptur u, wówczas zawarte w nim powietrze zostaje zamkniete.Dzieki temu kaptur ten przy dalszym wznosze¬ niu poziomu cieczy podlega wyporowi, który jest równy ciezarowi wypartej przez siebie cieczy.Poniewaz wymiar kaptura n lub dodatkowego plywaka jest tak dobrany, aby wytwarzany przez niego wypór lacznie z wyporem plywaka h po¬ konal nadcisnienie, powstale na skutek spietrze¬ nia ptyrnu i dzialajace na grzybek zaworu, przeto grzybek zostaje uniesiony i zawór zostaje calko¬ wicie otwarty. Woda spietrzona moze teraz swobodnie odplywac az do momentu obnizenia sie lustra plynu ponizej kaptura n, który opada az do oparcia sie na wystepach r.Dzialanie to powtarza sie tak dlugo, az po¬ wierzchnia, dzielaca wode i ciecz lekka, przesu¬ nie sie na skutek dalszego wydzielania sie lek¬ kiej cieczy tak ku dolowi, ze przy spietrzeniu wody plywak h nie wychodzi z przestrzeni cie¬ czy lekkiej w przypadku, kiedy ciecz dosiega kaptura n. Kaptur n powoduje wprawdzie wy¬ pór, ale poniewaz plywak h znajduje sie jeszcze w zasiegu benzyny i tak jest dobrany, ze plywa tylko w wodzie, a nie w benzynie, brak jest wiec powodowanego przez niego wyporu i na skutek tego uniesienie sie grzybka jest obecnie niemoz¬ liwe. Przy dalszym spietrzeniu sie wody ply¬ wak h wchodzi znowu w zasieg wody, lecz nad¬ cisnienie, spowodowane spietrzeniem sie cieczy i dzialajace na grzybek, osiagnelo taka wielkosc, ze wspólne dzialanie obu plywaków nie moze go przezwyciezyc. Majac moznosc wyzszego lub nizszego umieszczenia kaptura n mozna re¬ gulowac wielkosc nadcisnienia, które winno byc przezwyciezone i wyznaczyc odpowiedni wymiar kaptura, jak równiez wyznaczyc ilosc benzyny, która powinna sie wydzielic az do ostatecznego zamkniecia odplywu.Wystepy r sluza do przejecia ciezaru kaptura, aby kaptur nie obciazal plywaka h i nie hamo¬ wal jego dzialania. Do tego celu moga byc rów¬ niez uzyte inne srodki, takie jednak, aby ruch kaptura ku górze nie byl na skutek nich hamo¬ wany. PL