Przy przeprowadzaniu operacji chirurgicznych zachodzi koniecznosc tamowania krwawienia w polu operacyjnym tak, aby uchodzaca krew nie zaslaniala tego miejsca oraz w celu ogra¬ niczenia do minimum utraty krwi u chorego.Tamowanie krwi malych naczyn w tkance nie sprawia wiekszej trudnosci. Do tego celu stosuje sie zwykle tak zwany nóz diatermicz- ny, który powoduje powstawanie skrzepu w na¬ czyniach wskutek dzialania pradu elektrycznego o wielkiej czestotliwosci, co hamuje krwawienie z tych naczyn.Bardziej trudnym i klopotliwym zagadnieniem jest tamowanie krwawienia z naczyn wiekszych i duzych, które wymagaja przeciecia w celu umozliwienia dostepu do miejsca operowanego.Naczynia te musza byc dwustronnie odpowied¬ nio podwiazane przed dokonaniem ich przecie¬ cia. Podwiazywanie i przecinanie naczyn krwio¬ nosnych musi byc dokonywane stosunkowo szyb- *) Wlasciciel patentu oswiadczyl, ze wynalazca jest prof. dr Jan Krotoski. ko i przy uzyciu takich narzedzi, które te czyn¬ nosci ulatwiaja.Podwiazywanie i przecinanie naczyn wyko¬ nuje sie dotychczas1 w ten sposób, ze odsloniete i oddzielone od podloza naczynia chwyta sie w dwóch miejscach kleszczykami naczyniowymi, po czym po przecieciu naczynia nozyczkami za¬ klada sie na obu koncach naczynia odpowiednie podwiazki (katgutowe, jedwabne, nylonowe lub podobne). Inny sposób polega na podwazaniu na¬ czynia odpowiednim narzedziem i podwiazywa- niu go w dwóch miejscach, po czym miedzy miejscami podwiazywanymi dokonuje sie prze¬ ciecia. Ten sposób stosuje sie przede wszyst¬ kim przy naczyniach przebiegajacych w tkance wiotkiej, zwlaszcza przy tak zwanych podwiaz¬ kach masowych. Jako narzedzie do podwazania chirurdzy uzywaja zazwyczaj tak zwanej rynien¬ ki lub tez pincety, kleszczyków a nawet nozy¬ czek o tepych koncach. Nitki w takim przypad¬ ku przeprowadza sie pod naczyniem za pomoca odpowiedniej tepej iglicy, najczesciej typuDeschampsa lub przez przeciaganie jej za po¬ moca kleszczyków.Sposób ten posiada jednak pewne niedogod¬ nosci, gdyz wymaga przede wszystkim dwukrot¬ nego przewlekania nitek i koniecznosci odszuki¬ wania wlasciwych konców tych nitek, które cze¬ sto ulegaja poplataniu podczas podwiazywania, co przedluza czas operacji. Ponadto przewleka¬ nie nitek iglicami pod podwazone naczynia, w przypadku malych i silnie napietych naczyn krwionosnych, moze spowodowac ich przerwa¬ nie i krwotok. W pewnych przypadkach zachodzi koniecznosc poslugiwania sie dwoma rodzajami iglic, a mianowicie praworeczna i leworeczna.Niekiedy chcac przeprowadzic iglice pod (naczy¬ niem chirurg jest zmuszony przybrac specjalna pozycje ciala albo trzymac nieporecznie reko¬ jesc rynienki. Stosujac natomiast do podwa¬ zania naczyn pincete anatomiczna nalezy prze¬ wlekac nitki iglica ostroznie, aby nie uszkodzic glebszych tkanek; w tym przypadku iglica nie posiada pewnego oparcia, jakie stanowi sama rynienka.W celu zapobiezenia tym niedogodnosciom proponowano juz miedzy innymi uzywac przy zakladaniu podwiazek rynienek, zaopatrzonych w jeden otwór wykonany na koncu rynienki.Przed podlozeniem rynienki pod naczynie prze¬ wlekano nitke przez wspomniany otwór na kon¬ cu rynienki, po czym po podwazeniu naczynia nitke praeómerto w poblizu uttka i lapatrt wla¬ sciwe konce utwormej w ten sposób podwójnej nitki i podwiazywano nimi naczynie. W prak¬ tyce podwiazywanie przy uzyciu rynienek z Jed¬ nym otworem okazalo sie jeszcze mniej prak¬ tyczne, niz inne znane sposoby, gdyz przy ma¬ nipulowaniu rynienka konce nitek plataly sie, a odnalezienie wlasciwych konców danej nitki wymagalo czasami jeszcze wiecej czasu, niz od¬ dzielne przetykanie kazdej z nich za pomoca iglicy. * Przedmiotem wynalazku niniejszego jest spo¬ sób tamowania krwawienia przez niezawodne i szybkie podwiazywanie naczyn dwoma odreb¬ nymi nitkami (katgutem, jedwabiem, nylonem lttb podobnymi) przy jednoczesnym wprowa¬ dzaniu tych nitek wraz z podwazajacym narze¬ dziem pod pódwiazywane naczynie. Narzedzie stosowane do wykonywania tego sposobu za¬ pewnia niezawodne uchwycenie wlasciwych kon¬ ców obu nitek i umozliwia przeprowadzenie za¬ pobiegawczego podwiazywania naczyn bez mo¬ zliwosci powiklan np. uszkodzenia tkanek sa¬ siednich, przerwania cienkich naczyn przez igli¬ ce itó.Narzedzie wedlug wynalazku sklada sie za¬ sadniczo z rynienki o dowolnym ksztalcie, za¬ opatrzonej w dwa otworki na jej koncu, osa¬ dzonej w rekojesci, na której umieszcza sie urza¬ dzenie przytrzymujace odpowiednie konce nitek.Urzadzenie to przytrzymuje konce nitek tak, aby nie nastapilo poplatanie ich przy manipu¬ lowaniu narzedziem i pozwolilo na zdjecie nitek z miejsca umocowania przy pociagnieciu za je¬ den koniec.Wynalazek obejmuje równiez narzedzie wy¬ konane nie tylko w postaci rynienki, lecz i o in¬ nym ksztalcie jak pincety lub kleszczyki, które na koncach chwytnych posiadaja otwory do przeciagniecia dwóch oddzielhych nitek oraz na¬ rzady przytrzymujace konce tych nitek w wlas¬ ciwym polozeniu.Wedlug wynalazku narzedzie chirurgiczne mo¬ zna równiez wykonac w ten sposób, aby rynien¬ ka byla osadzona w rekojesci odejmowalnie.Na rysunku przedstawiono, tytulem przykladu, narzedzie chirurgiczne, sluzace do podwiazywa¬ nia naczyn i zapobiegania krwawieniu w polu operacyjnym.Fig. 1 przedstawia widok perspektywiczny na¬ rzedzia, fig. 2 i 5 przedstawiaja widoki perspek¬ tywiczny i bocBBny ¦gftesaeku do przytrzymywa¬ nia konców nitek, fig. 3 — podobny widok za¬ trzasku w stanie rozlozonym, a fig. 4 i 6 — dowolny przyklad osadzenia narzedzia np. ry¬ nienki w rekojesci.Narzedzie chirurgiczne do podwiazywania sklada sie z rekojesci 1, w której osadzona jest rynienka 2 o dowolnym ksztalcie.Rynienka 2 moze posiadac najrozmaitszy ksztalt, $rzy czym frrzekrój rynienki moze po¬ siadac ksztalt np. litery „V" lub „U". Rekojesc 1 moze byc równiez dowolna co do ksztaltu i wykonana z dowolnego materialu.Zatrzask 3 przytrzymujacy z kazdej strony rynienki dwa konce 4 i 5 nitki przeciagnietej przez otworki 8 i 6', umieszcza sie najlepiej na rekojesci 1. Zatrzask najlepiej jest wykonac w postaci korytka, jak przedstawiono na fig. 2, 3 i 5 o rozwartych bokach 7, 7', najlepiej spre¬ zynujacych i zaopatrzonych w dwie plytki lub wystepy 8, 8* przymocowane przez spawanie lub wykonane w postaci podobnych wyltepów przez wytlaczanie. Wystapy 8* 8* sluza Jako pewnego rodzaju podpórki, zabezpieczajace nitki przed zbyt gtaboMm wprowadzeniem ich do zatrzasku.W zatrzasku OMdzona jeit odejmowalnie plyt¬ ka pnyciakowa U zaoftotftofea w sprezynujace drudtei 0» li i ?»ltf, FtjKW *r*ycis1fiow* 1S po¬ siada odpowiadnit wykroje l§ W, sluzace do osadzania w mej wystepów « 8' i do unierucho¬ mienia jej oraz zabezpieczenia przed obracaniem uie. Druciki 9* P przylegaja na calej swej dlu¬ gosci sprezynujaco do boków 7, V zatrzasku — 2 —a druciki 10, 10* posiadaja celowo ksztalt wy- giety, przy czym ich czesci koncowe zagiete w postaci uszka opieraja sie na bokach sprezy¬ nujacych 7, 7\ Druciki te korzystnie jest roz¬ miescic tak, aby druciki 9, 9* znajdowaly sie od strony rekojesci a druciki 10, 10' od strony ry¬ nienki 2.Konce drucików 9, 9* sa nieco zagiete do wew¬ natrz zatrzasku, co ulatwia wsuniecie nitek do zatrzasku. Punkty w stosunku do których od¬ chylaja sie druciki 9, 9' znajduja sie u podstawy plytki 13, a punkty te dla drucików 10, 10* znaj¬ duja sie u szczytów uszkowych wygiec tych dru¬ cików.Sprezynujace boki 7, 7' zatrzasku sa odchy¬ lone w stosunku do podstawy pod katem roz¬ wartym, druciki 9, 9' natomiast pod katem nieco wiekszym lak, ze przy nacisnieciu plyifci 13 do podstawy zwieksza sie przyleganie drucików do boków 7, V zatrzasku, co umozliwia regulowanie wielkosci przycisku zaleznie od grubosci wzie¬ tej nitki. Do przyciskania plytki 13 sluzy naj¬ lepiej sruba 11, która osadza sie w otworach 14 i przykreca nagwintowany koniec 12 tej sru¬ by do rekojesci 1.Naczynia podczas operacji podwiazuje sie przy uzyciu tego narzedzia w nastepujacy spo¬ sób. Siostra operacyjna przygotowuje narzedzie przez przeciagniecie przez otworki 6, 6' odpo¬ wiednich nitek tak, aby koniec nitki przewle¬ czony przez otwór od strony wypuklej rynienki zostal przeciagniety na wysokosc zatrzasku (krótsza czesc nitki), a czesc dluzsza nitki (sie¬ gajaca zazwyczaj do konca rekojesci) umieszcza sie w zatrzasku, po czym umieszcza w zatrzas¬ ku czesc krótsza nitki tak, aby koniec jej wy¬ stawal poza zatrzask nie wiecej niz o l/2 do 1 cm jak uwidoczniono na fig. 1. W ten sposób krótszy koniec 4 nitki znajduje sie u góry zatrzasku, a koniec 5 dluzszy u dolu tego zatrzasku. Je¬ zeli koniec 4 przy szybkim zakladaniu okazalby sie zbyt dlugi, wówczas nalezy go obciac tak, aby nie wystawal poza bok 7 zatrzasku wiecej niz o j/2 — 1 cm; unika sie dzieki temu uchwy¬ cenia palcami obu konców nitki równoczesnie, co utrudniloby wywleczenie nitek. Podobnie po¬ stepuje sie przewlekajac druga nitke przez otwór 6.Majac tak nawleczone nitki nalezy je, o ile sa zbyt silnie napiete nieco zluzowac przez przy¬ cisniecie ich do rynienki na calej jej dlugosci, poniewaz mogloby to spowodowac uszkodzenie podwiazywanego delikatnego naczynia.Tak przygotowane narzedzie podaje siostra chirurgowi, który juz w sposób znany przesuwa rynienke pod podwiazywane naczynie, przy czym jeden z asystentów trzyma w wlasciwym polo¬ zeniu rynienke za rekojesc, podczas gdy operu¬ jacy, pociagajac za dluzszy koniec 5 nitki ku górze i nazewnatrz powoduje zluzowanie obu konców 4, 5 nitki, zacisnietej w zatrzasku i pra¬ wie calkowite jej wywleczenie z otworu 6. Na¬ stepnie chwyciwszy palcami drugiej reki pod uszkiem 6 nitke wywleka ja calkowicie z tego otworu i wykonuje podwiazanie. Podobnie po¬ stepuje sie nie zmieniajac pozycji z równolegla druga nitka przewleczona przez otwór 6\ Do¬ konawszy podwójnego podwiazania wprowadza sie do rynienki nozyczki do przeciecia naczynia.Zatrzask mozna równiez przymocowac w do¬ wolny sposób do pincet anatomicznych lub klesz¬ czyków, uzywanych przez chirurgów, którzy wo la je stosowac zamiast rynienek. Takie pincety lub kleszczyki zaopatruje sie na koncu w jeden otwór a zatrzask zamocowuje na kazdym- ra¬ mieniu pincety lub kleszczyków, które unieru¬ chomia sie za pomoca sruby umieszczonej z bo¬ ku. Z uwagi na to, ze podczas operacji dokony¬ wac trzeba niekiedy bardzo znacznej liczby pod- wiazywan naczyn krwionosnych w róznych wa¬ runkach, zachodzi koniecznosc dysponowania stosunkowo duzym zapasem narzedzi o rozmai¬ tych ksztaltach rynienek. W celu zmniejszenia ilosci rekojesci z zatrzaskiem wskazane jest wy¬ konac narzedzie tak, aby mozna w rekojesci osadzac odejmowalnie rynienki o rozmaitych ksztaltach, zaleznie od potrzeby, które w tym celu zaopatruje sie w odpowiednia nasade. Ry¬ nienke mozna osadzic w rekojesci 1 w dowolny sposób, jednak najkorzystniej jest zaopatrzyc ja w dowolna nasade 16, 16' (fig. 6) dokladnie dopasowana do odpowiedniego otworu lub otwo¬ rów 17, IV rekojesci 1 tak, aby mozna bylo la¬ two wymieniac koncówki (czesci rynienkowate lub podobne), przymocowujac je sruba 19.Opisana postac wykonania narzedzia podano jedynie tytulem przykladu; wynalazek nie ogra¬ nicza oczywiscie zakresu wynalazku, który mo¬ ze posiadac szereg odmian konstrukcyjnych. PL