Na przydatLnosc magnetoelektrycznej lalmpy wplywa w znacznym stopniu po pierwsza szumi, po drugie ciezar i zeiwtnetrz- ne wymiary lampy, które powinny byc jak najmniejsze, po trzecie wykonanie magne¬ sów, które jest stosunkowo drogie, zatem urzadzenie z bardzo mala iloscia stali ma¬ gnetycznej przedstawia juz znaczne korzy¬ sci.Okazalo sie, ze wykonanie cicho cho¬ dzacej lampy jest tylko wówczas mozliwe, gdy sie nie uzyje przekladni kólkowej ja¬ kiegokolwiek rodzaju. Potrzebna energja elektryczna dla malych lamp majgpetioelek- trycznych moze byc wytwiorzona tylko wielka iloscia obrotów twornika, zatem przy uzyciu przekladni kolami zebatemi nawet przy najlepszych warunkach powsta¬ je zawsze silny wairkot. WynaJlazek ma na celu w pierwszej linji ominiecie jakichkol¬ wiek kól zebatych dla napedu twornika i osiaga ten cel w ten splosób, ze wal, który przy wlaczeniu bilegnacej zapory, nip. zapo¬ ry kulowej, pedzi obracajaca sie czesc ma¬ szyny magnetoelektrycznej, jest sprzezony z walem1 pedzonym sila dzialajaca w spo¬ sób przerywany; sprzezeniie to jest usku¬ tecznione zapomoga tam i nazad chodza¬ cego mechanizmu kólkowego z przymuso¬ wa przekladnia sznurkowa, tasmowa, lan¬ cuchowa i t. p., przyczem sprezyna napi¬ nana podczas dzialania sily napedowej u- skutecznia zawsze miedzy dwoma napedami powrót mechanizmu kólkowego do pier¬ wotnego polozenia.Na rysunku przedstawiono dwa przy¬ klady rozwiazania wynalazku.Fig. 1, 2 i 3 przedstawiaja schematycz¬ nie jedynie nalped wi dwóch wildokaich zbo- ku i w widoku zgóry; fig. 4, 5 i 6 przed¬ stawiaja inny naped w polaczeniu z okra¬ gla laimpa maignetodektryczna. Wal twoirniU ka oznaczono na fig. 1, 2 i 3 przez a.Na osobnym wale b znjajdtije sie kólko c, które zaponioca talsmy stalowej jest po- laczbne z kólkiem c1$ osadzOnem ma) wale o.Na walaich a i & sa osadzone oprócz tego kólka di d1. Na kólku c1, osadzaniem na wia- %_ le a, nawinieta jest tasma W kilka warstw i) podobnie na kólku d, osialdziomym na Wale 6.Jezeli wiec nawiniety na wal b sznur e zo- staJnie pociiagpjiety w kierunku strlzalki we¬ dlug fig. 2, wówlczas wlal obilalca sile w kie¬ runku prizeciwtnym mchowi wskalzówki ze¬ garka, przyczem rówtooczesmie napina siie sprezyna f. WraJz z wialem 6 obrialca! sie kóllkoi c, które odwija przytem tajsme y z kólfeaj c\ przez co wal a twcmika otrzymu¬ je swój naped. Nalezy baczyc by podczaJs biegu powrotinjego walto 6, t. j. przy powtfot- nem nawijaniu sile sznurka e, co dzieje sie pod wjplywem sprezyny /, tajsmal y nawiijaJ- la1 sie zipowrotem niaj c1.Kólka di d1 obracaja sile rówtniez pod wplywem podiagN^cila za szmurek e, jednak tastay x sa zalozone w odiwtrotnjyim kierunku tafle, ze tasma' nawija sie z kólka d na1 kól¬ ko d1. Jezeli wajli & pod wplywem sprezyny / wraca zpowrotem, wówczas wal a twor- nika za posrednictwem oddajacej sie tai- smy d z kólka d obraca sie w kierunku od- wirotnym, przez co najpedlowia tasma g nawi¬ ja sie zpowrclem na kólka c1.Sam twornik nie jest polaczony z wa¬ lem a, lecz otrzymuje maped z walu a za posrednictwem cicho chodzacego (nie po¬ kazanego na rysunku) mechanizmu. Ruch powrotny walu a nie wplywa na! ten mecha!- nizm, lecz ten ostattai dialej s4e dbraica w tym satmym kierunku pod wplywem nabra¬ nego momentu bezwladnosci. Nalezy ba¬ czyc przy tern urzafdzeniu, by tasmy nie byly silnie napiete, gdyz kólka wskutek na- wUjaJjacych; sie i odwtiljajaicych sie tlaism o- trzymuja naJemólwtae sredkiice. Tego mozna umilknac pteeiz dodanie kólek napinajacych.Zamiast talsm moga byc równiez uzyte sznurki, llaincuszki i t. d.W rozwiazaniu niapedti wedlug fig. 4 do 6f z których fig, 4 ¦przedstawia] przekrój po¬ ziomy przez mechanizm, fig. 5 — wiidbk zboku z czesciowym przekrojem, przyczem kólka celem wtyrazistiosci sa umieszczone schematyczinie obok siebie w kierunku po¬ dluznym, a fi|g. 6 przedstawia widok z ptid- spodu, g jest orgjaJniem nafpednymi, za który celem wprtajwienia lampy maignetoejekttycz- nlej w ruch pociaga sile w kibrunku strzal¬ ki. W milejsce stosowalnego popfziedlnao sznurka! lub lancusizka uzyto tasmy stalo¬ wej, by uniknac W tern sposób halalsu jaki sptfawia laiócusizek. Za pOciagnieoiieim za taiSme g kólko h obraJctal si^ w* kferunku o- brotu wskazówkil zejgaJika, pozyczeni tasma X1 nawinieta! na wal i twomika odkviiijaJ sie z tegoz a nawilja sile kólko h. Kólko h jest dwudizilelcze, jak ib wiildac z fig. 5, pifzy- dzem talsmia! g odwijai sole z maleji sredkiicy zas tasma1 X1 z wialu i naiwijaJ si^ ma1 Sredni¬ ce wieksza, pirzez co }els^ uzyskane pierw¬ sze przeniesienie sizybkostL W niniejszym wypadku kólko h pod wjplywem tasmy g czyni tak wielka ilosc obrotów, ze wal i twortnika otrzymuje dosllaftefczlnie szybki na¬ ped. Do odwiniecia tlasmy X1 z kóllka h, na które ona sie nawinela, uzyta sluzy wstecz dzialajaca sila sprezyny k, co uskutecznia sie za! posrednibtlwem kólek /im. Jak dlu¬ go tasma jc1 odwija! sie z wailu i twornika, nawijaj sie nai ten wal tasma y1. Przez to oibraca sie równiez podwójne kólko / i pod wplywem tego obrotiu talsma y2 odwiija, sie z kólka' m, przyczem równoczesnie napi¬ na sie sprezyna k. Mala ilosc obrotów, za- pomoca których napina sie sprezynal k, zo- stalje zipowrotem przeniesiona na wielka, skutkiem czego wal i twOrnika za posred- — 2 —nictweni sprezyny k, robiacej tylko mala ilosc obrotów, uzyskuje te sama ilosc obro¬ tów wstecz, jaka mu nadal poprzednio na¬ przód stosunek przekladni kólkaJ h do i, wzgl. w ten spoisób jest umozliwione cze¬ stsze nawijanie tasmy g na kólko h i nada¬ wanie mu za kazdem pocSiagniJetciiem wiek¬ szej ilosci obilotów, anizeli tio bylo mozli¬ wi przy urzadzeniu wedlug fig, 1—3. Kól¬ ka h, l, i m sa w zasaldlzie zupelnie jedtnako^ we„ co ulatwia masowa fabrykacje. Naped twoouika n (fig. 5) jest uskuteczniony rów¬ niez zial posfriednictw&m cicho chodzacego (nie pokaiziamego na rysunku) mechanizmu.Przy faikiettn urzadzietniu szum moze byc spowodowany tylko przez bieg tasm, przy- czem przy dobrzie uszczelniomem pudelku szum znikaj zupelnie. Wykomlalnile trzech kólek jest znacznie tansze, niz -sporzadze¬ nie kól i) napedini fz wielka ilosicia zebów.Aby o ile mozniosci zmnilejsizyc ciezar i wymiary lampy majgnetoelektrycznej, cew¬ ki nile sa jak zwykle umieszezaine w osob¬ nym pierscieniu ceiwkowrym, lecz ich rdzie- nile sa umocowane nai potrzebnej w kazdym wypadku nakrywie mechanizmu. W ten sposób cewki i rdzenie moga byc bardzo plaiskie, gdyz przy spozytkowaniu latmp po- przedlnilch wymiarów mjoznja wyzyskac wieksza odleglosc (wieksza srednice) mie¬ dzy cewkami. Jak wkdomjo, przy malej odleglosci magnesu od jego nialsaidy biegu¬ nowej nja sile dzialania wplywa nile masa magnesu, lecz glównie przeciwlegly nasa¬ dzie biegunowej przekrój. Wskutek tego, jak wynika z fig. 5 i 6, obrano jedynie pla¬ ski magnes zlozony z trzech czesci o, p i g.Te trzy czesci spoczywaja na plycie r z twardej gumy. To przedstawia dalsza bar¬ dzo znaczna zalete, gdyz ciezar twornika wypada bardzo maly i nastepnie czesci ma¬ gnesu nie potrzebuja byc juz wiecej wygi¬ nane, co, pominawszy znaczne koszty tego sposobu wyrobu, pociaga zia soba koniecz¬ nosc powtórnego wyrównamia i tern samem niszczenie magtnetycznjych wllaiscilwosci sta¬ li podczas masowej fahrykaJcji. PL