Wynalazek dotyczy ukladu modulacyj- nego do modulacji amplitudy, w którym wytwarza sie róznice dwóch pradów zmiennych o tej samej czestotliwosci, przy czym jeden lub obydwa te prady sa modu¬ lowane przez przylozenie jednego lub kil¬ ku napiec modulacyjnyeh do siatki lampy wzmacniajacej ukladu modulacyjnego. Te^ go rodzaju mostkowe uklady modulacyjne byly,jak dotychczas przy pracy nadzwy¬ czaj niestateczne. Wobec tego w iprakty- ce zaniechano stosowania takich mostko¬ wych ukladów modulacyjnych i poslugiwac no sie innymi ukladami modulacyjnymi.Wynalazek usuwa przyczyne niestatecz- nosci mostkowych ukladów modulacyjnych, która jest ukryta w samych lampach wzmacniajacych i prawdopodobnie pocho¬ dzi od wahan emisji katod lamp. Takie wahania sa wprawdzie nieznaczne w sto¬ sunku do sredniego natezenia pradu emi¬ syjnego katody lampy, jednak w ukladach mostkowych, w których wykorzystuje sie róznice zmiennych pradów anodowych, staja sie przyczyna zaklócen dlatego, ze prad róznicowy mostku stosunkowo podle¬ ga znacznie silniejszemu wplywowi wspo¬ mnianych wahan emisji. Wobec tego pro¬ ponuje sie, zeby wyjsciowe napiecia zmien¬ ne lamp mostkowych ukladów modulacyj¬ nych byly wzmacniane, prostowane i uwal¬ niane od modulacji i zeby otrzymane w ten sposób napiecie stale wzglednie napiei- cia stale byly doprowadzane do elektrodrozrzadczych jednej lub obu lamp ukladu mostkowego i sluzyly jako napiecia regu¬ lacyjne.Niektóre przyklady ukladu modulacyj¬ nego wedlug wynalazku sa przedstawione na rysunku.W ukladzie modulacyjnym przedsta¬ wionym dla przykladu na fig. 1 w kazda galaz mostku wlaczona jest lampa elektro¬ nowa, a wymagane napecie regulacyjne Otrzymuje sie z wyprostowanego napiecia zmiennego, otrzymanego z róznicy sklado¬ wych napiec zmiennych.W ukladzie modulacyjnym wedlug fig. 1 zastosowane sa dwie identyczne lampy 10 i 11 z siatkami oslonnymi, transforma¬ tor 12 i zródla pradu stalego 13, 16. We wspólnym obwodzie anodowym obu lamp znajduje sie równolegly obwód rezonanso¬ wy, nastrojony na czestotliwosc nosna, do¬ prowadzana do siatek obu lamp z trans¬ formatora 12. Wzmacniacz wielkiej cze^ stotliwosci 17 wzmacnia cale pasmo cze¬ stotliwosci i jest sprzezony z prostowni¬ kiem 19 poprzez transformator 18. W ob¬ wód [prostownika wlaczony jest opornik 20, kondensator 21 oraz filtr, skladajacy sie z kondensatora 22 i opornika 23. Punkt P tego ukladu jest polaczony poprzez kom¬ pensacyjne zródlo pradu 2U z siatka rozr rzadcza 1 lampy 11.Uklad modulacyjny wedlug fig. 1 pra¬ cuje w ten sposób, ze do siatki rozrzadczej 1 lampy 10 doprowadzane sa czestotliwo¬ sci modulacyjne, odpowiadajace np. jasno¬ sci punktów obrazu, których dostarcza elektronowy przyrzad do rozkladania ob¬ razu. Do siatek oslonnych 2 obu lamp przy¬ lozone sa z przeciwna faza napiecia szyb¬ ko zmienne, które sa pobierane z wtórne¬ go uzwojenia transformatora 12. Przed¬ stawiony na rysunku uklad modulacyjny, jezeli pominac dzialanie regulacyjne i przyjac wobec tego, ze siatka 1 lampy 11 posiada staly potencjal wzgledem katody, dziala w ten sposób, ze anodowe prady zmienne, wobec przeciwnych faz napiec, przylozonych do obu siatek 2, znosza sie we wspólnym obwodzie anodowym, o ile na obu siatkach 1 sa jednakowe napiecia.Jezeli jednak na siatce 1 lampy 10 jest wyzsze napiecie, anizeli na siatce 1 lampy 11, to przewaza wówczas we wspólnym obwodzie anodowym zmienny prad anodo¬ wy, dostarczony z lampy 10, a na obwo¬ dzie rezonansowym wystepuje napiecie o czestotliwosci nosnej i o amplitudzie, za¬ leznej od róznicy napiec obu siatek 1. Ten sam efekt moze równiez wywolac zmiana emisji katody jednej z obu lamp i spowo¬ dowana tym zmiana charakterystyki tej lampy. Przedstawiony na fig. 1 uklad mo¬ dulacyjny pracuje w ten sposób, ze takie wahania emisji jednej z lamp zostaja skompensowane przez odpowiednia zmia¬ ne potencjalu siatki 1 lampy 11. We wzmacniaczu 17 wielkiej czestotliwosci na¬ piecie wystepujace na obwodzie rezonan¬ sowym zostaje wzmocnione, wyprostowane i uwolnione od czestotliwosci modulacyj¬ nej przez urzadzenie 19 — ^23. Potencjal wystepujacy; w punkcie P zmienia sie wiec odpowiednio do zmiennej emisji obu lamp.Potencjal ten jest przylozony poprzez kompensacyjne zródlo pradu 2U do siatki 1 lampy 11 i wywiera tym samym wplyw na wzmocnienie tej lampy, tak iz wahania napiecia wejsciowego wzmacniacza 17, wywolane zmiana emisji lamp ukladu mo- dulacyjnego, zostaja prawie zniesione.Dzialanie ukladu modulacyjnego we¬ dlug fig. 1 wyjasniaja charakterystyki ria fig. 2. W zaleznosci od napiecia ex na siat ce 1 lampy 11 przedstawione jest napiecie wejsciowe e2 wzmacniacza wielkiej czesto¬ tliwosci 17. Niech przy wartosci e\ na siatce lampy 11 uklad modulacyjny znajdu¬ je sie calkowicie w równowadze. Napiecie o czestotliwosci nosnej na obwodzie rezo¬ nansowym jest wówczas równe zeru. Dla mniejszych i wiekszych wartosci e1 równo¬ waga ukladu modulacyjnego zostaje zar- — 2 —chwiana, tak iz wystepuje napiecie o cze¬ stotliwosci nosnej na obwodzie rezonanso¬ wym, wyrazone rzedna linii lamanej a, b, c. Przy innym pradzie emisyjnym jednej z obu lamp potrzebne sa inne wartosci e1 aby odzyskac równowage ukladu modula- cyjnego, a mianowicie wartosci e'\ wzgle¬ dnie e"\, odpowiadajace liniom a", b", c" wzglednie a"', b'", &". Jezeli przyjac, ze napiecie na siatce 1 lampy 11 posiada sltale wartosc Ev to wtedy przy wahaniu emisji jednej lampy amplituda czestotli¬ wosci nosnej e2 wahalaby sie u wejscia wzmacniacza 17 pomiedzy wartosciami e"2, e"'2 #dy jednak, jak proponuje sie wedlug wynalazku, do siatki 1 lampy 11 dopro¬ wadzone jest napiecie, które sklada sie z; róznicy napiecia kompensacyjnego ek oraz napiecia es w punkcie P (fig. 1), to zacho¬ dzi tylko duzo mniejsze wahanie napiecia e2, a mianowicie pomiedzy wartosciami d" i &'". Jezeli napiecie e3 bedzie naniesione równiez na odcietej (fig. 2), to ctg /} od¬ powiada wówczas stosunkowi pomiedzy napieciami es i e2.Nastawienie równowagi ukladu modu- lacyjnego wzglednie nastawienie punktu pracy na charakterystyce mozna uskutecz¬ nic równiez w sposób prosty przez zmiane wielkosci napiecia kompensacyjnego ek% Z fig. 2 widac, ze przy zmniejszeniu warto¬ sci ek punkt pracy na prawej charaktery¬ styce opada, a przy zwiekszeniu ek — wznosi sie.W ukladzie modulacyjnym wedlug fig. 1 moze jednak zachodzic w pewnym przy¬ padku, niestatecznosc, która niweczy ca¬ ly proces modulacyjny. Przypadek ten jest wyjasniony na fig. 3, która przedstawia' podobny wykres jak na fig. 2.Na fig. 3 prosta BC przedstawia napien cie e2 na obwodzie rezonansowym w za¬ leznosci od napiecia e1 na siatce rozrzad¬ czej lampy 11 w zalozeniu stalego napiecia na siatce rozrzadczej lampy 10. Gdy na¬ piecie e1 jest dobrane tak, ze anodowe prar dy zmienne staja sie równe, to napiecie e2 jest równe zeru (punkt A), gdy zas ujem¬ ne napiecie e1 jest mniejsze, to przewaza anodowy prad zmienny lampy 11, & napie¬ cie e2 jest wówczas wyrazone rzednymi li¬ nii AB. Gdy natomiast ujemne napiecie e1 jest wieksze od wartosci, potrzebnej do osiagniecia zerowego napiecia czestotliwo¬ sci nosnej w obwodzie anodowym, to prze¬ waza anodowy prad zmienny lampy 10 i na obwodzie rezonansowym wystepuje wskutek tego napiecie o przeciwnej fazie, którego wielkosc jest wyrazona rzednymi linii AC. Napiecie stale e3 na kondensato^ rze 22 jest zawsze proporcjonalne do war¬ tosci napiecia e2 i niezalezne od fazy te¬ go napiecia. Mozna wobec tego napiecie e3 odlozyc na osi odcietych e1 w odleglosci ek od osi rzednych e2, jak uwidoczniono na fig. 3. Niezaleznosc napiecia e3 od stanu fazowego napiecia e2 wyraza sie w tym, ze przy przewazaniu pradu lampy 11 napie¬ cie e3 przebiega wedlug prostej DE, a przy przewazaniu pradu lampy 10 — wedlug prostej DF. Napiecie e3 na kondensatorze 22 posiada kierunek, zaznaczony znakami + i — na fig. 1, a wielkosc napiecia kom¬ pensacyjnego ek odpowiada na fig. 3 odle¬ glosci obu osi rzednych. Mozna udowodnic, ze punkt pracy Pn odpowiada pracy sta¬ tecznej, a punkt P10 — pracy niestatecz¬ nej.W razie pojawienia sie napiecia e2 wiekszego od napiecia, odpowiadajacego punktowi P119 co moze zdarzyc sie, gdy lampa 11 dostarcza za duze napiecie zmien¬ ne albo tez lampa 10 — za male, to napie¬ cie e3, a wiec i róznica e3 — ek wzrasta, a prad anodowy lampy 11 bedzie spadac, gdyz odtad na jej siatce rozrzadczej wy¬ stepuje wieksze napiecie ujemne e± — ez — ek. Róznica anodowego pradu zmiennego lampy 11 i takiegoz pradu lampy 10 staje sie wiec mniejsza.Gdy natomiast napiecie e2 jest mniej¬ sze niz napiecie, odpowiadajace punktowi — 3 —P119 a wiec odpowiada rzednej pomiedzy punktem A i punktem P1V oznacza to, ze lampa 11 dostarcza napiecie zmienne za male albo tez lampa 10 — za duze. Napie¬ cie 63 spada, a wiec i róznica e3 — ek.Wskutek tego wzrasta prad anodowy lam¬ py 11, a róznica pradów zmiennych obu lamp staje sie znowu wieksza i uklad wra¬ ca znowu do punktu pracy P1V Tak samo w przypadku, gdy napiecie e2 przyjmuje wartosci rzednych odcinka AP10, istnieje sklonnosc ukladu do ponowl- nego nastawienia sie na punkt P1V Pomie¬ dzy punktami A i P10 lampa 11 dostarcza bowiem za duze napiecie albo lampa 10 za male. Napiecie e3 spada a jednoczesnie i róznica e3 — ek, prad lampy 11 wzrasta wiec jeszcze wiecej, dopóki nie zostanie przekroczony punkt A i osiagniety punkt Gdy jednak zjawia sie napiecie e2 wieksze od rzednej w punkcie P10, co po¬ chodzi stad, ze lampa ii dostarcza za ma¬ le napiecie albo lampa 10 — za duze, to napiecie e3 wzrasta, a wskutek tego i rózr nica e3 — ek. Prad anodowy lampy 11 spa¬ da wiec jeszcze bardziej, tak iz odchylenie od punktu P1Q powieksza sie jeszcze wie¬ cej.Przy odchyleniu punktu pracy od punk¬ tu Pir na linii BAP1( wystepuje wiec na¬ piecie e1 takie, iz uklad nastawia sie zno¬ wu na punkt Pir Gdy natomiast punkt pra¬ cy znajdzie sie w zakresie P10C, to napie¬ cie e1 jeszcze powieksza istniejace juz od¬ chylenie, a zatem punkt przeciecia PX1 jest statecznym punktem pracy, a punkt P10 — chwiejnym.Gdy w przeciwienstwie do ukladu mo- dulacyjnego wedlug fig. 1 prostowanie nie odbywa sie niezaleznie od fazy napiecia e2, lecz zachodzi tylko wtedy, gdy napiecie e2 posiada okreslona faze wzgledem napiecia o czestotliwosci nosnej, doprowadzonego do ukladu modulacyjnego, wtedy calkowicie unika sie chwiejnosci pracy. Wtedy zalez¬ nosci napiecia stalego ez od napiecia e2 juz nie odpowiada linia lamana EDF, lecz linia lamana EDG. Zamiast charakterystyf- ki w ksztalcie litery V ukladu prostowni¬ czego otrzymuje sie wiec charakterystyke, oznaczona na fig. 3 linia kreskowana.Uklad polaczen, w którym prostowanie odbywa sie w zaleznosci od fazy napiecia e2 wzgledem niemodulowanego napiecia cze¬ stotliwosci nosnej jest przedstawiony na fig. 4. Oznaczenia na tej figurze sa te sa¬ me co i na fig. 1. Jako lampa prostowni¬ cza 19 sluzy lampa z siatka oslonna, posia¬ dajaca siatke rozrzadcza, przylaczona po¬ przez transformator 38 i ewentualnie prze- suwnik fazowy 39 do tego samego zródla pradu o czestotliwosci nosnej, które zasila pierwotne uzwojenie transformatora 12 na fig. 1. A wiec prostowanie zachodzi tyl¬ ko wtedy, gdy napiecie zmienne, przylozo¬ ne do lampy 19, jest w fazie z napieciem na siatce rozrzadczej (linia ED na fig. 3), natomiast nie ma wcale prostowania, gdy obydwa te napiecia maja przeciwne fazy (linia DF na fig. 3).Inny uklad polaczen dajacy •ten sam efekt, co i uklad wedlug fig. 4, jest przed¬ stawiony na fig. 5, przy czym oznaczenia sa te same co i na fig. 1. Jako lampa pro¬ stownicza 19 sluzy lampa z siatka oslon¬ na, pracujaca na dolnym zakrzywieniu swej charakterystyki, przy czym obwód anodowy tej lampy tak samo zawiera opor¬ nik 20 i kondensator 21, a siatka 1 tej lam¬ py jest zasilana poprzez transformator 38 napieciem o czestotliwosci nosnej, natfr- miast do siatki 3 przylozone jest poprzez transformator 18 napiecie, podlegajace prostowaniu. Tak samo i w tym ukladzie polaczen prostowanie odbywa sie wedlug linii EDG na fig. 3.Uklad regulacyjny moze byc równiez wykonany tak, ze niestatecznosc, wyjas¬ niona na podstawie fig. 3, nie wystepuje wcale. W tym celu do kazdej galezi ukladu polaczen, zawierajacej lampe elektronowa, — 4 —doprowadza sie regulacyjne napiecie stale, odpowiadajace sredniej amplitudzie pradu zmiennego i przy pomocy tego napiecia od¬ dzialywa sie na wzmocnienie odpowiedniej lampy. W przeciwienstwie do ukladu mo¬ dulacyjnego wedlug fig. 1 juz w obrebie kazdej poszczególnej galezi pradu zmien¬ nego jeszcze przed wytworzeniem róznicy pradów uzyskuje sie usuwanie wahan sred¬ niej amplitudy pradu zmiennego wywola¬ nych zmianami emisji lamp.Takie uklady modulacyjne sa przedsta¬ wione na fig. 6 i 7.Na fig. 6 przedstawiono dwie heksody 40 i 41, których siatki 3 otrzymuja po¬ przez transformator 12 stale napiecie o czestotliwosci nosnej, a siatka 1 lampy 40 otrzymuje napiecie modulacyjne poprzez transformator 42. srodek wtórnego uzwo¬ jenia transformatora 12 jest uziemiony po¬ przez zródlo pradu 14, dajace ujemne na¬ piecie poczatkowe, a siatki druga i czwar¬ ta obu lamp 40 i 41 sa przylaczone do do¬ datniego bieguna zródla pradu 15. W ob¬ wód anodowy kazdej z tych lamp wlaczo¬ ne jest uzwojenie pierwotne transforma¬ tora 48 wzglednie .4-4. Do wtórnego uzwo¬ jenia transformatora .4-4 przylaczony jest poprzez wzmacniacz 45 i transformator 46 uklad prostowniczy 47 — 49, zakonczony filtrem 50, 51. Do wtórnego uzwojenia transformatora 43 przylaczone jest takie same urzadzenie jak do transformatora 4-4, oznaczone na fig. 6 tylko kropkowanym prostokatem 52. Górna okladzina konden¬ satora 51 jest polaczona poprzez zródlo pradu 53 z siatka 1 lampy 41* Odpowieds niego napiecia kompensacyjnego pomiedzy urzadzeniem 52 i siatka 1 lampy 40 do¬ starcza zródlo pradu 54. Wspólny obwód anodowy obu lamp zawiera obwód rezonan¬ sowy 55, na którym wystepuje modulowa¬ ne napiecie o czestotliwosci nosnej, oraz zródlo pradu anodowego 56, wspólne dla obu lamp. Jezeli pominac elementy .4.4 — 53 i 43 — 54, to uklad modulacyjny wedlug fig. 6 dziala zupelnie tak samo jak uklad modulacyjny na fig. 1. Gdy wielkosc na¬ piecia modulacyjnego i wielkosc róznicy napiec istniejacej we wspólnej galezi ano¬ dowej przy zerowym napieciu modulacyj- nym sa dobranei prawidlowo mozna uzy¬ skac glebokosc modulacji 100°/o, która jest pozadana w niektórych przypadkach, np. w telewizji.Elementy 43 — 54 i U — 53 ukladu modulacyjnego wedlug fig. 6 pracuja w sposójb nastepujacy. Gdy emisja lampy 41 wzrasta, to zwieksza sie prad anodowy lam¬ py 41 i tym samym napiecie, doprowadzo¬ ne do prostownika 47. A zatem i na kon* densatorze 51 wytwarza sie wyzsze napie¬ cie anizeli przy normalnym pradzie emi¬ syjnym i dlatego na pierwszej siatce lam¬ py 41 zjawia sie wieksze ujemne napiecie poczatkowe anizeli przy normalnym pra¬ dzie emisyjnym tej lampy. Takie zwieksze¬ nie ujemnego napiecia poczatkowego siat¬ ki wywoluje zmniejszenie sie pradu ano¬ dowego; w odwrotnym przypadku zmniej¬ szenia sie emisji zachodzi odpowiednie zmniejszenie ujemnego napiecia poczatkom wego siatki. Tak samo dziala urzadzenie 52, które przeciwdziala zwiekszeniu wzgle¬ dnie zmniejszeniu emisji lampy 40 przez zwiekszenie wzglednie zmniejszenie ujem¬ nego napiecia poczatkowego jej pierwszej siatki. Uklad modulacyjny wedlug fig. 6 jest wiec regulowany w obydwóch gale¬ ziach zawsze w prawidlowym kierunku zu¬ pelnie niezaleznie od wielkosci napiecia modulacyjnego, doprowadzonego do pierw¬ szej siatki lampy 40.Inny uklad modulacyjny, w którym tyl¬ ko w jedna galaz mostku wlaczona jest lampa i tylko w tej galezi zachodzi regu¬ lacja, jest przedstawiony na fig. 7. W ukladzie tym istnieje tylko jedna lampa elektronowa 57 i dwa transformatory 58 i 59, z których pierwszy posiada pierwotne uzwojenie 60 i dwa wtórne uzwojenia 61, 62, a drugi posiada dwa uzwojenia pier- — 5 —wotne 68, 64 i jedno wtórne 65. Poprzez transformator UU przylaczony jest uklad 45 — 51 do wzmacniania, prostowania i filtrowania modulowanej energii czesto¬ tliwosci nosnej; uklad ten 45 — 51 jest sprzezony z obwodem anodowym lampy 57 i polaczony poprzez baterie 58 z elektroda, oddzialywajaca na wzmocnienie lampy 57, a mianowicie w tym przypadku z siatka oslonna.Uklad modulacyjny wedlug fig. 7 pra¬ cuje w ten sposób, ze pierwotne uzwojenie 60 jest dolaczone do zródla drgan o czesto¬ tliwosci nosnej, a do siatki rozrzadczej lampy 57 doprowadzane jest napiecie mo- dulacyjne z zacisków 66. Anodowy prad zmienny lampy 57 podlega wiec modula¬ cji. We wtórnym uzwojeniu 61 wytwarza¬ ne jest równiez napiecie o czestotliwosci nosnej, a uzwojenia 63, 64 sa polaczone tak, ze ich pola magnetyczne sa skierowane przeciw sobie, wskutek czego na uzwoje¬ niu wtórnym 65 otrzymuje sie napiecie, od¬ powiadajace róznicy pradów zmiennych w uzwojeniach 63 i 64. Urzadzenie regula¬ cyjne 45 — 51, 53 pracuje w ten sposób, ze przy zwiekszeniu emisji lampy 57 na¬ piecie siatki oslonnej tej lampy zmniejsza sie i odwrotnie.W zastosowaniu opisanych ukladów mo- dulacyjnych w nadajniku telewizyjnym po¬ zadane jest doprowadzanie do siatki 1 lampy 10 na fig. 1 napiecia modulacyjne- go, które zawiera tylko skladowe zmienne jasnosci obrazu, oraz zmieniane napiecia kompensacyjnego ek odpowiednio do sred¬ niej jasnosci obrazu, Mozna to osiagnac w ten sposób, ze zamiast kompensacyjnego zródla pradu 24 na fig. 1 stosuje sie uklad polaczen, przedstawiony na fig. 8. W ukla¬ dzie tym na komórke fotoelektryczna 70 rzutowany jest caly przekazywany obraz, przy czym uklad posiada zródlo pradu sta¬ lego 71 i opornik 72, Komórka fotoelek¬ tryczna 70 calkuje wartosci jasnosci cale¬ go obrazu, a spadek napiecia na oporniku 72 odpowiada przeto sredniej jasnosci ob¬ razu.Taki uklad polaczen nadaje sie oczywi¬ scie równiez do ukladów modulacyjnych wedlug fig. 6 i 7.Inny sposób uwzglednienia sredniej ja¬ snosci obrazu polega na tym, ze opornosc prostownika zmienia sie w zaleznosci od sredniej jasnosci obrazu.Na fig. 9 i 10 wyjasniono to w przy¬ padku dwóch heksod, polaczonych w ukla¬ dzie mostkowym.Na fig. 9 liczby 40 i 41 oznaczaja dwie heksody, których anody sa przylaczone do obu zacisków pierwotnego uzwojenia 73 transformatora 74, przy czym srodek uzwo¬ jenia pierwotnego jest przylaczony do do¬ datniego bieguna zródla pradu anodowego.Siatki 3 obu heksod sa polaczone ze soba i uziemione poprzez wtórne uzwojenie transformatora 75 oraz zródlo pradu 76, dajacego ujemne napiecie poczatkowe.Wtórne uzwojenie 77 transformatora 74 jest przylaczone poprzez wzmacniacz 78 oraz transformator 79 do obwodu anodo¬ wego lampy prostowniczej 80. W obwo¬ dzie siatki rozrzadczej lampy 80 równiez wlaczony jest transformator 81, opornik 82 oraz komórka fotoelektryczna 83. Ob¬ wód anodowy lampy 80 zawiera opornik 84 i równolegle do niego kondensator 85 oraz filtr 86, 87. Lewa okladzina konden¬ satora 87 jest polaczona poprzez stale zró¬ dlo kompensacyjne 88 z siatka 1 lampy 41, podczas gdy do siatki 1 lampy 42, z która prócz tego polaczone jest zródlo pradu 89, dajace ujemne poczatkowe napiecie siatko¬ we, doprowadzone jest do zacisków 90 na¬ piecie modulacyjne.Dzialanie ukladu modulacyjnego we¬ dlug fig. 9 jest nastepujace.Do pierwotnego uzwojenia transforma¬ tora 75 doprowadzone jest napiecie o cze¬ stotliwosci nosnej, tak iz w obu lampach 40 i 41 plynie zmienny prad anodowy o cze¬ stotliwosci nosnej, przy czym anodowy — 6 —prad zmienny lampy UO jest modulowany napieciem #modulacyjnym, przylaczonym do zacisków 90, natomiast anodowy prad zmienny lampy Ul, dopóki napiecie e1 jest stale, posiada wielkosc niezmienna. W uzwojeniu pierwotnym 78 plyna obydwa prady anodowe przeciwko sobie, tak iz na uzwojeniu wtórnym wystepuje róznica zmiennych napiec anodowych, która jest modulowana w stopniu znacznie wiekszym, anizeli anodowy prad zmienny lampy UO.Poprzez wzmacniacz 78 i transformator 79 napiecie to przechodzi do lampy prostow¬ niczej 80, tak iz na oporniku 8U powstaje napiecie stale, odpowiadajace danej ampli¬ tudzie napiecia e2. Wielkosc tego stalego napiecia, jezeli pominac wplyw napiec re¬ gulacyjnych, doprowadzanych przez trans¬ formator 81, zalezy od wielkosci ujemnego napiecia siatki na oporniku 82. Wskuek tego napiecie e1 na siatce 1 lampy Ul jest równiez zalezne od napiecia na oporniku 82. Lampa prostownicza 80 przy okreslo¬ nej wartosci napiecia zmiennego, przeka¬ zywanego przez transformator 79, daje tym mniejsze napiecie stale, im wiekszy jest spadek napiecia na oporniku 82, to znaczy im wieksza jest srednia jasnosc ob¬ razu nadawanego, przekazywana przez ko¬ mórke fotoelektryczna 88.Dzialanie ukladu modulacyjnego we¬ dlug fig. 9 jest wyjasnione na fig. 10, gdzie przedstawiono napiecie zmienne e0, doprowadzone do prostownika 80 w zalez¬ nosci od napiecia ex na siatce 1 lampy Ul* Zaklada sie, ze anodowy prad zmienny lampy Ul jest wiekszy niz prad lampy UO.Dla wielkosci e^, bardziej ujemnych niz wielkosc odpowiadajaca punktowi A, prze¬ waza jednak anodowy prad zmienny lam¬ py UO i faza napiecia e2 odwraca sie. Prze¬ wadze pradu lampy Ul odpowiada linia AB na fig. 10, a przewadze pradu lampy UO — AC. Napiecie stale e3 na kondensatorze 87 jest odlozone na fig. 10 na osi odcietych, co odpowiada linii DE przy odpowiednim napieciu poczatkowym na oporniku 82.Punkt przeciecia P1 tej linii z prosta AB wyznacza punkt pracy, gdy pozioma odle¬ glosc obu pionowych osi na fig. 2 jest rów¬ na wielkosci napiecia kompensacyjnego ek.Wartosci e\ odpowiada wiec amplituda zmiennego napiecia e\. Amplituda ta jest jednak w ukladzie modulacyjnym na fig. 9 zalezna od sredniej jasnosci obrazu i od¬ powiada mianowicie wyjsciowemu napie¬ ciu prostownika przy wiekszej sredniej ja¬ snosci prostej DF, przy sredniej wartosci sredniej jasnosci prostej DE i przy malej jasnosci sredniej prostej DG. Srednia am¬ plituda nosna, która jak wiadomo repre¬ zentuje srednia jasnosc obrazu, zostaje tym sposobem odtworzona zmiana czulosci prostownika 80.Transformator 81, którego uzwojenie pierwotne jest zasilane tym samym napie¬ ciem co i uzwojenie pierwotne transfor¬ matora 75, przy czym ewentualnie przed jednym lub przed obydwoma transforma¬ torami moze byc wlaczony przesuwnik fazowy, ma na celu uruchomianie prostow¬ nika 80 tylko przy takiej fazie napiecia eot która odpowiada galezi AB na fig. 10, tak iz uniika sie niestatecznosci, wyjasnionej w zwiazku z fig. 3.Mozna jeszcze regulowac amplitude fa¬ li nosnej i jednoczesnie przekazywac sre¬ dnia jasnosc obrazu w inny sposób. W tym celu napiecie modulacyjne, pochodzace od przyrzadu rozkladajacego obraz, jest cza<- sowo przerywane i doprowadzane do war¬ tosci, odpowiadajacej czerni, przy czym napiecia poczatkowe elektrod jednej lub obu rozrzadzanych lamp katodowych sa do¬ brane tak, ze uklad modulacyjny w okre¬ sach przerwy daje zerowa amplitude fali nosnej.Na fig. 11 siatki 8 pentod 90 i 91 sa przylaczone do obu zacisków wtórnego uzwojenia transformatora 12. Pierwotne uzwojenie tego transformatora jest zasila¬ ne z generatora czestotliwosci nosnej 92. — 7 —Do statki 1 lampy 90 doprowadzane Jest popisem kondensator sprzegajacy 93 tirf- pleeie modulacyjne, natomiast siatka i lampy 91 posiada stale napiecie ze zródla pradu 9b. W% wspólnym obwodsie anodo¬ wym lamp PO i Pi stiajtluje sie obwód re- WfiaTi&crwy 95 i zródlo pradu anodowego 96. Liczba pr oznacza wzmacniacz którego obwód wyjsciowy Jest sprzezony indukcyj¬ nie z hekaoda W* Siatka 1 tej lampy otrzy¬ muje popraez transformator 99 i przesuw- nik fazowy iOO napiecie imienne o czesto¬ tliwosci noSnej, podczas gdy do siatki s sa doprowadzane w pttzerwach impulsy, które pozwalaja na proeplyw pradu przez heksode p«. Podczas trwania Jednego wier¬ sza obrasu siatka $ posiada taki {potencjal, ze w lampie 98 nie moze plynac wcale prad anodowy.W obwodzi* anodowym lampy 98 znajduje sie opornik 101 kondensator 102 oraz Tównolegly do niego obwód siatki roz- rzsadczej lampy 108 i zródlo pradu 104. W obwód anodowy lampy 10$ prócz zródla pradu anodowego 105 wlaczony jest jesz¬ cze opornik iOG i kondensator 107. Anoda lampy 103 jest polaczona poza tym po- prfcefc opornik 108 z siatka 1 lampy 90.Dzialanie ukladu modulacyjnego we¬ dlug fig. 11 podczas jednego wierssa obra¬ zu jest nastepujace. Na kondensatorze 107 wystepuje napiecie o znakach, jak na ry¬ sunku, a lampa 98 jest zablokowana* Ano¬ dowe prady zmienne obu lamp 90 i 91 ma¬ ja fazy przeciwne, przy czym anodowy prad tfmienny lampy 90 jest modulowany odpowiednio do wniafi jasnosci poszczegól¬ nych pUnktów Obrazu. Wfe wspólnym ob¬ wodzie anodowym lamp 90 i 91 plynie prad zmienny ó Czestotliwosci nosnej, któ¬ rego amjflituda jest równa róznicy anodo¬ wych pradów zmiennych obu tych lamp i który dzieki temu Jest modulowany w wieksiym stopniu anizeli anodowy prad zmienny lampy 90. W zaleznosci Od napie¬ cia 61 na Siatce 1 lampy 90 zmtenia sie am¬ plituda pradu zmiennego we Wspólnym ob¬ wodzie anodowym obu lamp i tym samym równiez napiecie «2 na obwodzie rezonan¬ sowym 95, co przedstawiono na fig* 12.Gdy mianowicie napiecie e1 jest tej samej wielkosci co i naciecie zródla siatce 1 lampy 91, to anodowe prady zmienne obu lamp sa tej samej wielkosci, a amplituda napiecia zmiennego e2 na oi wodzie 95 jest WBkutek tego równa zeru.O ile jednak siatka 1 lampy PO posiada wieksze napiecie poczatkowe anizeli siatka lampy 91, to przewaza anodowy prad zmienny lampy 90 i wystepuje wówczas amplituda e2 fali nosnej o tym wiekszej wartosci, im wieksza jest róznica napiec obli siatek (galaz AS na fig. 12). Gdy Jed¬ nak siatka 1 lampy 90 ptfeiada wyzsze ujemne napiecie poczatkowe niz siatka lam¬ py 0/, to otrzymuje sie zmienne napiecie $2 o przeciwnej fazie (galag AC na fig. 12). Gdy wiec rozklad jasnosci w wier¬ szach obrazu posiada przebieg, przedsta¬ wiony na fig. 12 jako impulsy ponad osia AD, to napiecie €fi jest modulowane odpo* wiednio do tego rozkladu jasnosci.Dla wyjasnienia d&ialania pz^biegu re¬ gulacji amplitudy fali nosnej i wprowadze¬ nia sredniej jasnosci nalezy zalozyc, ze siatka 8 lampy 98 otrzymuje impuls syn¬ chronizacyjny tylko podczas iftrzerwy mie¬ dzy obrafcami i jednoczesnie napiecie mo¬ dulacyjne na siatce 1 lampy 90 osiaga war¬ tosc, odpowiadajaca czerni, Podczas impul¬ su synchronizacyjnego zachodzi w lampie 98 prostowanie napiecia zmiennego, dostar¬ czonego ze wzmacniacza 97, tak iz na kon¬ densatorze 102 zjawia sie odpowiednie sta<- le napiecie, które posiada zaznaczony na rysunku znakami -h i — kierunek. StaJa czasu elementów 101, 102 powinna byc przy tym mniejsza anizeli czas trwania ob¬ razu, tak iz napiecie na kondensatorze 101 przy kazdym impulsie synchronizacyjnym na siatce 3 odpowiada napieciu wyjsciowe¬ mu wzmacniacza 97. Gdy napiecie na kon¬ densatorze razem z ujemnym napieciem — 8 —zródla pradu 10U moze uruchomic lampe 103, to kondensator 107 otrzymuje dodat¬ kowy ladunek, taje iz ujemne napiecie po¬ czatkowe siatki 1 lampy 00 zostaje zwiek¬ szone. Gdy jednak podczas impulsu syn¬ chronizacyjnego suma napiecia na konden¬ satorze i ujemnego napiecia poczatkowego pozostaje ponizej wartosci uruchomiajacej lampe 103, to przez lampe nie /plynie prad anodowy. Stala czasu elementów 106, 107 powinna byc duza w stosunku do czasu trwania obrazu, aby podczas nadawania obrazu napiecie poczatkowe, dostarczone przez te elementy do siatki 1 lampy 90, nie zmienialo sie znacznie.Latwo zrozumiec, ze opisane urzadzenie w okresach przerw napiecia modulacyjne- go, dostarczonego przez przyrzad rozklada¬ jacy obraz, ustala punkt pracy lamp 90, 91 zawsze na punkt A. Gdy napiecie na ele¬ mentach 106, 107 posiada tylko wartosc en (fig. 12), to na kondensatorze 102 zja¬ wia sie napiecie stale, odpowiadajace am¬ plitudzie fali nosnej e21, a lampa 103 ladu¬ je podczas przerwy miedzy obrazami kon¬ densator 107 do odpowiedniego wysokie¬ go napiecia. Gdy jednak napiecie na kon¬ densatorze 107 wzrosnie do wartosci np. e12, to wtedy podczas przerwy miedzy obra¬ zami nie ma zadnego napiecia na prostow¬ niku 98 i wobec tego konclensator 102 nie otrzymuje zadnego ladunku. Tym samym i lampa 103 podczas przerwy obrazowej pozostaje nieczynna a ladunek kondensar tora 107 pozostaje niezmieniony. Gdy jed¬ nak kondensator 107 posiada napiecie o wartosci e13, odpowiadajace napieciu wyj¬ sciowemu wzmacniacza 97 o wartosci e23, to i wtedy tak samo nie ma prostowania, gdyz jak wyjasniono w zwiazku z fig. 3 — 5, 9, 10 napiecie wyjsciowe wzmacniacza 97 posiada wówczas przeciwna faze niz przy wartosciach elf mniejszych od warto¬ sci e12 i poniewaz poprzez transformator 99 siatka 1 lampy 98 jest zablokowana przy kazdej dodatniej polówce napiecia anodowegp. Kondensator 107 rozladowuje sie wiec do tego stopnia, aby podczas przerwy obrazowej wzmacniacz 97 dawal znowu amplitude zerowa. Napiecie, wyste¬ pujace na kondensatorze 102, powoduje wiec zawsze przesuniecie potencjalu na siatce 1 lampy 90 w kierunku ujemnym, podczas gdy stale zachodzace rozladowanie kondensatora 107 przesuwa ten potencjal siatki w kierunku dodatnim. Przez to jed¬ nak nie tylko lampy 90, 91 pracuja stale w punkcie A, lecz jednoczesnie uzyskuje sie to, ze srednia amplituda fali nosnej, której dostarcza wzmacniacz 97, jest mo¬ dulowana równiez srednia jasnoscia obra¬ zu.Jak juz zaznaczono wyzej, siatka 3 lampy 98 moze otrzymywac impulsy syn¬ chronizacyjne nie tylko obrazowe lecz i wierszowe. Dzialanie przez to nie zmie¬ nia sie, gdyz stala czasu elementów 106, 107, jak, zaznaczono wyzej, powinna byc wTieksza od czasu trwania obrazu, lampy zas 90, 91 zmieniaja swe wlasnosci rów¬ niez stosunkowo powoli.Zamiast regulowac napiecie siatki 1 lampy 90 mozna równiez regulowac napie¬ cie siatki 1 lampy 91. Odpowiedni uklad polaczen, rózniacy sie nieco od ukladu po¬ laczen wedlug fig. 11, jest przedstawiony na fig. 13. Siatka 1 lampy 90 posiada w tym przypadku stale napiecie poczatkowe ze zródla pradu stalego 110, a siatka 1 lampy 91 posiada zarówno stale ujemne napiecie poczatkowe ze zródla 94 jak i do¬ datnie napiecie poczatkowe, okreslone przez zmienne napiecie na kondensatorze 107.Poza tym regulacja moze byc uskutecz¬ niana równiez jednoczesnie na siatki rozr rzadcze obu lamp 90 i 91. Odpowiedni uklad polaczen jest przedstawiony na fig. 14, na którym katody lamp s$ polaczone ze srodkiem opornika 112, tak iz przy wzro¬ scie ladunku kondensatora 113 zwieksza sie zarówno ujemne napiecie poczatkowe — 9 —lampy 90 jak i zmniejsza sie ujemne na¬ piecie poczatkowe lampy 91. Czesc ukladu nie przedstawiona na fig. 14 moze byc ta¬ ka sama jak na fig. 11.Modulacyjne uklady mostkowe, przed¬ stawione na fig. 4 — 9, pozwalaja rów¬ niez na przenoszenie w prosty sposób nie tylko sygnalów, odpowiadajacych jasnos¬ ci punktów obrazu, lecz równiez np. sy¬ gnalów synchronizacyjnych. Gdy mianowi¬ cie impulsy synchronizacyjne wierszowe i obrazowe maja byc przedstawione przez krótsze lub dluzsze przerwy fali nosnej, to trzeba tylko postarac sie, aby przy prze¬ kazywaniu czerni fala nosna nie byla mo¬ dulowana az do wartosci e2 równej zeru, a dla wysylania impulsów synchronizacyj¬ nych nalezy przerwac doprowadzanie cze¬ stotliwosci nosnej do ukladu modulacyjne- go.Mozna to uskutecznic w ukladzie pola¬ czen, przedstawionym na fig. 15. W tym ukladzie polaczen modulacyjny mostek jest oznaczony liczba 115, generator fali nosnej — liczba 116, a urzadzenie przerywajace — 117. Generator impulsów synchronizacyj¬ nych jest oznaczony liczba 118, a, genera¬ tory impulsów, rozrzadzajacych rozklada¬ niem w przyrzadzie rozkladajacym 119, sa oznaczone liczbami 120, 121. Prady z tego przyrzadu 119 sa doprowadzane do siatki 1 lamipy 10 (fig. 1) poprzez wzmacniacz 122. Uklad regulacyjny do utrzymywania stalego punktu pracy; ukladu modulacyjne- go jest pominiety na fig. 15 dla wiekszej przejrzystosci rysunku.Uklad modulacyjny wedlug wynalazku moze byc równiez zastosowany do modu¬ lacji z tlumieniem fali nosnej. Pod nazwa ta nalezy rozumiec sposób modulacji, w którym w celu zaoszczedzenia energii na¬ dawczej amplituda fali nosnej jest regu¬ lowana stale na wartosc proporcjonalna w przyblizeniu do amplitudy napiecia modu- lacyjnego. A zatem przy mniejszym napie¬ ciu modulacyjnym amplituda fali nosnej jest mala i odwrotnie. W tym celu napie¬ cie kompensacyjne i tym samym amplitu¬ da fali nosnej powinna byc uzalezniona od amplitudy napiecia modulacyjnego. Odpo¬ wiedni uklad polaczen jest przedstawiony na fig. 16. W ukladzie tym liczba 115, po¬ dobnie jak na fig. 15, oznacza mostkowy uklad modulacyjny, liczba 17 — wzmac¬ niacz wielkiej czestotliwosci, a liczby 19 — 23 — uklad prostowniczy jak na fig. 1.Poza tym w ukladzie polaczen wedlug fig. 16 istnieje jeszcze prostownik 123, który prostuje napiecia modulacyjne i do które¬ go zacisków wyjsciowych wlaczony jest opornik 124, na którym wystepuje napie¬ cie kompensacyjne. PL