Przedmiotem wynalazku sa uklady wielkiej czestotliwosci.W celu wytwarzania drgan elektrycz¬ nych o bardzo wielkich czestotliwosciach stosowano rózne uklady. Uklady te dawa¬ ly fale o dlugosciach np. od 20 cm do 2 m.Jednym z tych ukladów jest uklad Barkhausena, który zawiera trój elektrodo¬ wa lampe katodowa, skladajaca sie z wlókna zarowego, siatki i anody. Do ano¬ dy zostaje doprowadzany wysoki potencjal dodatni, do siatki zas potencjal zerowy lub ujemny. W tych warunkach mozna o- trzymywac drgania elektryczne w obwo¬ dzie wielkiej czestotliwosci, mogacym le¬ zec zarówno w obwodzie siatki, jak i w ob¬ wodzie anody.Inne znane uklady posiadaja lampe, zawierajaca anode cylindryczna oraz wlók¬ no zarowe, lezace w osi geometrycznej a- nody, przyczem uklad ten jest umieszczo¬ ny w polu magnetycznem lub elektrycz- nem. Do anody zostaje doprowadzony po¬ tencjal dodatni, natomiast pole posiada taki kierunek i takie natezenie, aby dazylo do przerywania pradu anodowego. Tylko w tych warunkach jest rzecza mozliwa wy¬ twarzanie drgan elektrycznych o bardzo wielkich czestotliwosciach.oprócz Norjncli niedogodnosci w stoso¬ waniu znai^^Motych^«C^"ltóadów ukla¬ dy te sa jesdcze niecrostatóznie przygo¬ towane do praktycznego ich stosowania, wobec czego najwazniejszym celem niniej¬ szego wynalazku jest usuniecie tego ogra¬ niczenia oraz stworzenie ulepszonego i wydajnego urzadzenia do nadawania lub odbioru fal o bardzo wielkich czestotliwo¬ sciach.Wedlug wynalazku uklad posiada wzbudzajacy obwód delfciej czestotliwo¬ sci, wytwarzajacy energje drgan o bardzo ' wielkiej czestotliwosci, przyczem obwód zawiera lampe prózni4w2fc posiadajaca jed¬ na lub kilka katod i jedna lub kilka elek¬ trod wzbudzajacych i sterujacych, oraz obwód wielkiej czestotliwosci, który jest zespolony z jedna lub z kilkoma wspomnia- nemi elektrodami wzbudiajacemi lub ste¬ rujacemi i jest niezalezny od pozostalych elektrod lampy.Inna cecha znamienna wynalazku jest urzadzenie do wytwarzania drgan elek¬ trycznych o bardzo wielkich czestotfrtito- sciach. Urzadzenie to sklada sie z lampy prózniowej, posiadajacej jedno lub kilka zródel elektronów, zespolonych z urzadze¬ niami, pobudzajacemi elektrony do drga¬ nia wewnatrz lampy, oraz jedna lub kilka elektrod, zapomoca których drgania wiel¬ kiej czestotliwosci sa pobudzane bezwlad¬ noscia wspomnianych elektronów oraz w których wymieniona elektroda lub elek¬ trody stanowia generator drgan wielkiej czestotliwosci, polaczony z ukladem pro¬ mieniujacym, przyczem obwód wielkiej czestotliwosci nie zawiera wewnatrz lampy zadnej przerwy prózniowej.Inne cechy znamienne wynalazku beda opisane nastepnie przy rozpatrywaniu ry- stmktr, przedstawiajacego kilka przykla¬ dów wykonania wynalazku.Przedmiot wynalazku nie jest ograni¬ czony tylko do tych poszczególnych przy¬ kladów, lecz obejmuje wszystkie odmiany wykonania, które nie wykraczaja poza istote wynalazku, ujeta w zastrzezeniach patentowych.Fig. 1 przedstawia urzadzenie elektro¬ nowe wedlug wynalazku, posiadajace wzbu¬ dzajaca elektrode kierujaca, fig. 2 — u- rzadzenie elektronowe, zaopatrzone w przyrzady ekranowe, fig. 3 — urzadzenie podobne do urzadzenia wedlug fig. 2, za¬ opatrzone w dodatkowa pare elektrod, fig. 4 — schemat polaczen przyrzadów we¬ dlug fig. 2, fig. 5 — zastosowanie wzbu¬ dzajacej elektrody kierujacej do przyrza¬ du elektronowego z elektrodami cylin- drycznemi, fig. 6 — schematyczny widok perspektywiczny elektrody przetwarzaja¬ cej, fig. 7 — kilka przyrzadów, z których kazdy zawiera wszystkie czesci skladowe pojedynczego przyrzadu prózniowego w rodzaju przyrzadu opisanego wyzej, przy¬ czem wymienione urzadzenia sa polaczone ze soba szeregowo, fig. 8 — uklad pola¬ czen, w którym jest zastosowany przyrzad wedlug fig, 5, fig. 9 — uklad polaczen, sto¬ sowany przy przyrzadzie elektronowym, posiadajacym wzbudzajaca elektrode kie¬ rujaca, zaopatrzona w trzy odgalezienia, fig. 10 — uklad polaczen kilku przyrzadów elektronowych wedlug wynalazku, polaczo¬ nych z jednym ukladem promieniujacym.Fig. 1 przedstawia przyrzad elektrono¬ wy, który posiada dwa zródla elektronów 1 i 1\ dzialajacych w zaleznosci od wzbu¬ dzajacej elektrody kierujacej 2. Zródla elektronów 1 i V stanowia dwie elektrody plaskie, ogrzewane posrednio.Sposób dzialania ukladu jest przypu¬ szczalnie nastepujacy.Pod wplywem dostatecznie duzego do¬ datniego potencjalu, doprowadzonego do wzbudzajacej elektrody kierujacej 2, z kazdej elektrody emitujacej / i /' zostaje wyswobadzany strumien elektronów, skie¬ rowany ku elektrodzie 2, przyczem czesc kazdego ze wspomnianych strumieni elek¬ tronów przenika przez oczka elektrody 2, — 2 —wpadajac do przeciwnie skierowanego po¬ la hamujacego, wytworzonego przez inna elektrode emitujaca oraz przez otaczajacy te elektrode ladunek przestrzenny. Szyb¬ kosc elektronów, które przeszly na druga strone elektrody 2, zmniejsza sie stopnio¬ wo pod dzialaniem pola hamujacego/ W pewnej odleglosci od elektrody 2 szybkosc elektronów osiaga wartosc zerowa, poczem elektrony te zmieniaja kierunek swego ru¬ chu i sa przyciagane zpowrotem do do¬ datnio naladowanej elektrody kierujacej 2. Elektrony te nie zatrzymuja sie jednak na elektrodzie 2, gdyz posiadaja pewna bezwladnosc ruchu, która pozwala im na przejscie poza te elektrode. Jednak odda¬ lenie sie elektronów od elektrody 2 jest teraz mniejsze, anizeli w przypadku po¬ przednim. Z powyzszego wynika, ze elek¬ trony beda oscylowaly okolo elektrody 2 z coraz to mniejsza amplituda. Po pewnym czasie amplituda ta bedzie tak mala, ze wszystkie wspomniane elektrony zostana przyciagniete do elektrody 2, a wiec zo¬ stana wycofane z obiegu. Oczywiscie zja¬ wisko to powtarza sie ciagle, gdyz elek¬ trody 1 i /' sa stale podgrzewane. A za¬ tem okolo elektrody 2 odbywaja sie cia¬ gle drgania elektryczne, jako wynik suma¬ rycznego dzialania dwóch elektrod emitu¬ jacych 1 i 1'.Doswiadczenie wykazalo, ze opisany u- klad, bedac raz wzbudzony do drgan, pod¬ trzymuje te drgania z nadzwyczaj stala czestotliwoscia. Wielkosc tej czestotliwo¬ sci zalezy glównie od ksztaltu i rozmie¬ szczenia elektrod /, T i 2, oraz od ich po¬ tencjalu.Drgania wspomnianych elektronów po¬ woduja zmiany w warunkach elektrycz¬ nych elektrody 2. Zmiany te moga byc wy¬ kryte jakimkolwiek znanym sposobem.W pewnych przypadkach jest rzecza korzystna doprowadzic napiecia do elek¬ trody 2 zapomoca dwóch lub kilku przewo¬ dów 9 i 10, Fig. 2 przedstawia urzadzenie, podob¬ ne do urzadzenia, uwidocznionego na fig. 1, z ta róznica, ze tu sa zastosowane dwie ka¬ tody w postaci wlókien / i /' w polaczeniu z pomocniczemi elektrodami 3 i 3\ które miedzy innemi uniemozliwiaja pewnym e- lektronom przedostawanie sie na banke szklana. W przeciwnym bowiem przypad¬ ku elektrony te moglyby ladowac banke do wysokiego potencjalu ujemnego. Elek¬ trody 3 i 3' przyczyniaja sie wiec do bar¬ dziej równomiernego rozdzialu elektro¬ nów, emitowanych z przynaleznych katod / i 1\ Gdyby przyrzad elektronowy, posiada¬ jac katody w ksztalcie wlókien, nie posia¬ dal jednoczesnie elektrod 3 i 3', wówczas przy ujemnem naladowaniu sie scianek banki lampy moglyby powstac zaklócenia, które uniemozliwilyby w pewnych przy¬ padkach drgania wewnatrz lampy. Aby u- niknac tego zjawiska, stosuje sie pare po¬ mocniczych elektrod 3 i "3* wedlug fig. 2% które moga byc przylaczone do katod, lub tez moga posiadac niewielki potencjal do¬ datni lub ujemny, doprowadzony do nieb z odrebnego zródla napiecia.Fig. 3 przedstawia uklad, podobny do ukladu, uwidocznionego na fig. 2r i posia¬ dajacy jeszcze dodatkowe elektrody 4 i 4*, majace na celu przyspieszanie ruchu elek¬ tronów. Elektrody te moga byc przylaczo¬ ne do odpowiednich zródel napiecia, któ¬ re maja na celu powodowanie pozadanych zmian w ruchu elektronów. Wymienioile zródla moga byc np, odrebnemi baterjami lub zródlami pradu zmiennego.Naogól uklady wedlug fig. 2 i 3 stano¬ wia lampe, zbudowana symetrycznie, W której dwa podobne zródla elektronów £a umieszczone z kazde) strony elektrody wzbudzajacej. Elektroda wzbudzajaca jest zbudowana takt ze przez nia moga przeni¬ kac strumienie elektronów. Najlepiej jest wykonac elektrody z trwalego materjalu niemagnetycznego, np. z molibdenu lub — 3 —tungstenu. Elektroda wzbudzajaca moze skladac sie z drutów równoleglych. Jak wspomniano, ruch elektronów powoduje we wzbudzajacej elektrodzie kierujacej 2 elek¬ tryczne drgania wielkiej czestotliwosci, w celu zas lepszego promieniowania energji, elektroda ta jest zaopatrzona w dwa prze¬ ciwlegle sobie przewody 9 i 10. Przewody 9 i 10 moga byc przylaczone do drutów równoleglych, napinajacych siatke ze¬ wnetrzna, która dziala jak uklad promie¬ niujaey. Jest rzecza korzystna, gdy wspo¬ mniane druty napinajace posiadaja jedna¬ kowe dlugosci i sa poprowadzone tak, aby dlugosc elektryczna calego obwodu pro¬ mieniujacego byla równa dlugosci- niepa¬ rzystej wielokrotnosci dlugosci polowy fa¬ li, odpowiadajacej czestotliwosci drgan, wzbudzonych wewnatrz lampy.Na fig. 4 uwidoczniono uklad polaczen urzadzenia wedlug fig. 2, w którym wzbu¬ dzajaca elektroda kierujaca 2 jest przy¬ laczona do ukladu promieniujacego 9 i 10, przyczem odpowiedni punkt tego ukladu promieniujacego jest zasilany wysokim po¬ tencjalem dodatnim ze zródla 7. Zródlo to pokazane jest na rysunku jako baterja, aczkolwiek moze byc równie dobrze zasto¬ sowane jakiekolwiek inne zródlo pradu sta¬ lego lub zmiennego.Wlókna katod / i /' moga byc zasilane z odpowiedniego zródla, np. z baterji 6, po¬ przez opornik zarzenia 5. Mozna polecic stosowanie dwóch odrebnych zródel zarze¬ nia, zwlaszcza wtedy, gdy katody nie sa zu¬ pelnie symetryczne. Obydwie pomocnicze elektrody ekranowe 3 i 3' sa wedlug rysun¬ ku przylaczone do tego samego zacisku zró¬ dla pradu stalego 8. Potencjal zmienny e- lektrod 3 i T moze byc otrzymany wskutek przylaczenia tych elektrod do odpowied¬ nich punktów obwodu, np. do odpowiednich punktów wlókien /; V. W ten sposób przy¬ rzad drgajacy otrzymuje bardzo prosta bu¬ dowe.Fig. 5 uwidocznia inna odmiane ukladu drgajacego w polaczeniu z ukladem pro¬ mieniujacym 9, 10, nieposiadajacym w swym obwodzie szeregowej przerwy próz¬ niowej.Konce wzbudzajacej elektrody kieruja¬ cej sa przylaczone do róznych punktów u- kladu promieniujacego 9, 10. Wedlug fig. 5 uklad promieniujacy stanowia dwa prety przewodzace 9, 10, tworzace w rzeczywi¬ stosci linjowy uklad drgajacy, podlegaja¬ cy wzbudzaniu podczas drgan elektronów.W celu otrzymania jak najwiekszej ampli¬ tudy drgan w ukladzie promieniujacym, nalezy osiagnac rezonans pomiedzy czesto¬ tliwoscia ruchu elektronów a wlasna cze¬ stotliwoscia ukladu promieniujacego. Po¬ szczególne oznaczenia na fig. 5 do 7 odpo¬ wiadaja oznaczeniom na fig. 1 do 4, przy¬ czem czesci podobne posiadaja oznaczenia jednakowe.Fig. 6 przedstawia przyklad wykonania „elektrody przetwarzajacej", która jest wyobrazona w postaci dwóch wispólsrodko- wych i zwinietych srubowo przewodów 2 i 2', posiadajacych dwie pary koncówek; koncówki jednej pary sa przylaczone do róznych punktów ukladu promieniujacego, pozostale zas dwie koncówki sa przylacza¬ ne badz do ukladu nadawczego, badz tez do odbiorczego, zawierajacego jeden lub kilka przyrzadów elektronowych. Taki uklad moze sluzyc do sprzegania ze soba wiek¬ szej liczby zespolów elektrod, z których kazdy tworzy jednostke, lub tez w innem zastosowaniu przyrzadu elektronowego moze sluzyc do modulowania lub wzmac¬ niania drgan podczas ich nadawania. Do¬ swiadczenie wykazalo, ze w pewnych przy¬ padkach jest rzecza pozadana stosowanie wlókna katody o stosunkowo znacznej dlu¬ gosci, przyczem w tych przypadkach moz¬ na uzyc ukladu, uwidocznionego na fig. 7.Uklad ten zawiera po dwie takie same elek¬ trody, aczkolwiek moze zawierac po trzy, cztery i L d. tych samych elektrod, przy¬ czem wlókna katod oraz wzbudzajace elek- — 4 —trody kierujace 9, 10 i 11 sa polaczone od¬ powiednio ze soba szeregowo. Jedna z za¬ let takiej budowy jest moznosc podparcia dlugiego wlókna katodowego w kilku jego punktach, lezacych wpoblizu punktów przy¬ laczenia.Jest to bardzo wazne, gdyz pewne wla¬ snosci przyrzadu zaleza w duzym stopniu od jego symetrji geometrycznej.Inna wazna cecha ukladu wedlug fig. 7 jest moznosc umieszczenia kazdego „elek¬ tronowego urzadzenia wzbudzajacego", np, grupy zródel elektronów, wzbudzaja¬ cych elektrod kierujacych, a w razie po¬ trzeby równiez elektrod pomocniczych, w najodpowiedniejszych punktach, wyznaczo¬ nych doswiadczalnie, dzieki czemu uzysku¬ je sie polepszenie wlasnosci promieniowa¬ nia ukladu. Oprócz tego dalsza zaleta u- kladu polega jeszcze na tern, ze, umieszcza¬ jac „elektronowe urzadzenie wzbudzajace" w miejscu wlasciwem, mozna usunac cze¬ sciowo lub nawet calkowicie linje, zasilaja¬ ca wielka czestotliwoscia wlasciwe czesci skladowe ukladu promieniujacego.Fig. 8 i 9 przedstawiaja uklady pola¬ czen, posiadajace wzbudzajaca elektrode kierujaca, która wedlug fig. 8 jest zakon¬ czona dwoma czlonami promieniujacemi, przyczem jeden z tych czlonów jest przy¬ laczony do dodatniego bieguna baterji 7.Wedlug zas fig. 9 srodek symetrji wzbudza¬ jacej elektrody kierujacej 2 jest polaczony przewodnikiem z dodatnim biegunem ba¬ terji 7.Fig. 10 przedstawia zespól dwóch przy¬ rzadów elektronowych, których wzbudza¬ jace elektrody kierujace 2 i 2' tworza za¬ mkniety obwód lokalny, przyczem obydwa punkty symetrji tego obwodu sa przyla¬ czone do dwóch czlonów promieniujacych 9 i 10. Podobnie, jak w ukladach poprzed¬ nich, kazdy przyrzad elektronowy posiada zródlo elektronów 7 i V oraz elektrody po¬ mocnicze 3 i 3\ wlaczone w obwód w spo¬ sób, podany na fig. 10. Dzieki wspomnia¬ nym polaczeniom drgania elektrody 2 mo¬ ga wspóldzialac z drganiami elektrody 2\ wskutek zas pewnego dzialania synchro¬ nizujacego energja drgan w promieniuja¬ cych czlonach 9, 10 jest wieksza w przy¬ padku dwóch zespolonych przyrzadów e- lektronowych, anizeli w przypadku tylko jednego przyrzadu, i to nawet w przypad¬ ku istnienia nieznacznej asymetrji tych przyrzadów.Jest rzecza oczywista, ze wedlug zasad laczenia w powyzszym przykladzie zespo¬ lu dwóch przyrzadów elektronowych moz¬ na równiez zespolic wieksza liczbe tych przyrzadów.Pewna liczba przyrzadów elektrono¬ wych, polaczonych ze soba rozmaitemi, opi- sanemi wyzej sposobami, moze byc umie¬ szczona wewnatrz jednej banki i byc ze¬ spolona wedlug róznych rodzajów syme¬ trji.Aczkolwiek opisano tu rózne Ustroje, w celu uzmyslowienia kilku cech znamiennych wynalazku, to jednak nalezy zaznaczyc, ze odmienne wykonania niniejszego wynalaz¬ ku moga znacznie odbiegac od przykladów wyzej przytoczonych. Naprzyklad na fig. 1 uwidoczniono czesci skladowe przyrzadu elektronowego, którego elektrody sa roz¬ mieszczone symetrycznie wzgledem pla¬ szczyzny. Jednak widac odrazu, ze mozna tu zastosowac inne rodzaje symetrji, np. zródla elektronów, wzbudzajace elektrody kierujace, oraz elektrody pomocnicze moga byc rozmieszczone symetrycznie wzgledem osi symetrji, wspólnej dla wszystkich elek¬ trod, lub wzgledem róznych osi symetrji.Wymownym przykladem takiego rozmie¬ szczenia elektrod kierujacych jest ustrój w ksztalcie walca lub pryzmatu, gdzie wszystkie elektrody sa polozone symetrycz¬ nie wzgledem jednej osi.Nalezy zaznaczyc, iz w pewnych przy¬ padkach jest rzecza konieczna uwzglednie¬ nie elektrycznej symetrji ukladów, np. u- klad wedlug fig. 1 posiada symetrje elek- — 5 —tryczna, odniesiona clo wzbudzajacej elek¬ trody kierujacej. . PL