Znane sa belki, wykonane ze stali, które sluza do rozluzniania kaszt kopalnianych przy odbudowie scianowej i które skladaja sie z dwóch par czesci, przylegajacych do siebie plaszczyznami pochylemi, tworzac graniastoslup. Kazda para tych czesci pola¬ czona jest ze soba zapomoca klinów, prze¬ prowadzonych w kierunku podluznym bel¬ ki, przyczem w celu rozluzniania polacze¬ nia kliny musza byc przesuniete wgóre sila uderzenia zdolu. Przy pokladach ze slabym stropem a zwlaszcza z przerostami konce klinów, wystajace nazewnatrz belki, zosta¬ ja zasypywane; w celu rozluzniania pola¬ czenia wzglednie uzyskania miejsca przy dzialaniu mlotkiem konieczne jest wiec u- suniecie gruzu lub przerostu, co wymaga wiele czasu. Oprócz tego przesuwanie klina wgóre jest zmudne, a przy zesuwaniu sie górnej czesci po rozluznieniu polaczenia wzdluz czesci dolnej czesc górna natrafia na klin, a wiec na plaszczyzne o malem na¬ chyleniu i zatrzymuje sie na niej. Z tego po¬ wodu zupelne rozluznienie kaszt nie jest mozliwe.Wynalazek niniejszy zapobiega tym wa¬ dom zapomoca polaczenia górnej i dolnej czesci belki klinem, który przeprowadzony jest wpoprzek dolnej czesci belki i obraca sie wewnatrz niej tak, iz przy dokonanem polaczeniu obu czesci wsuwa sie on w od¬ powiedni otwór czesci górnej.Sila, potrzebna do wybicia klina, musi dzialac zgóry nadól, wskutek czego jest sku-teczniejsza (w porównaniu do dzialania si¬ ly zdolu). Jest to bardzo \jfazne, zwlaszcza w niskich pókladacK/'*** Na rysunku uwidoczniony jest przyklad wykonania wynalazku.Fig. 1 przedstawia w widoku zprzodu dwa konce belki, sluzacej do rozluzniania kaszty, fig. 2 — konce belki w widoku od strony wewnetrznej, fig. 3 — dolna czesc belki w rzucie poziomym, a fig. 4 — jej gór¬ na czesc w rzucie poziomym.Belka sklada sie z dwóch czesci 1 i 2, przylegajacych do siebie plaszczyznami u- kosnemi 3. W dolnej czesci 2 przechyla sie kolo czopa 4 klin 5, który umieszczony jest wpoprzek belki i którego rekojesc 6 wysta¬ je nazewnatrz. Rekojesc ta moze byc do¬ wolnie przedluzona, zaleznie od potrzebnej sily do rozluzniania belek.Przy pochyleniu klina wgóre z odpo¬ wiedniego otworu pochylej scianki czesci 2 klin wsuwa sie do otworu 7 pochylej scianki czesci 1 i laczy obie czesci ze soba. Czesci 1 i 2, polaczone ze soba plaskownikami 8, stanowia jedna belke rozluzniajaca. Zalez¬ nie od wymiarów kaszty stosuje sie taka dlugosc plaskowników, aby wraz z dlugo¬ sciami czesci 1 i 2 odpowiadaly one dlugo¬ sci stawianej kaszty. Nasadka 9 górnej cze¬ sci 1, wsuwajaca sie w wyciecia 10 dolnej czesci 2, zapobiega przesuwaniu czesci gór¬ nej wpoprzek przy oddzialywaniu na nia ciezaru stropu.W celu rozluznienia kaszty uderza sie w rekojesc 6 zgóry, przyczem klin 5 pochyla sie wdól i wsuwa sie we wnetrze czesci 2.Pod dzialaniem ciezaru stropu górna czesc 1 zeslizguje sie na calej powierzchni i opa¬ da na spag pokladu, poniewaz belki rozluz¬ niajace ulozone sa na drewnianych belkach, a wiec w pewnej wysokosci od spagu po¬ kladu. Wystep 12 sluzy do uderzania mlo¬ tem, w razie gdyby górna czesc 1 nie zesli¬ zgnela sie po czesci 2 po rozluznieniu tych¬ ze. Lancuch 11, przymocowany zarówno do czesci 1, jak tez czesci 2, utrzymuje obie te czesci stale w polaczeniu ze soba.Przed skladaniem kaszty utrzymuje sie czesci 1 i 2 i belki w polaczeniu, przetyka¬ jac zatyczke 13, utrzymujaca klin 5 w gór¬ nem t. j. sprzegaj acem polozeniu tak dlugo, az kaszta zostanie ustawiona i gdy strop naciska.Belki moga byc wykonane z uzywanych szyn kolejowych. PL