Wynalazek dotyczy ukladów radjood- biorczych, a zwlaszcza ukladów do detek¬ cji modulowanych drgan wielkiej czestotli¬ wosci z nastepujacem po niej wzmocnie¬ niem, w celu otrzymania duzej energji wyjsciowej o malej czestotliwosci.Znany sposób detekcji siatkowej posia¬ da obok zalety, która jest wielka czulosc, te wade, ze przy silnych sygnalach obok detekcji siatkowej ma miejsce jeszcze de¬ tekcja anodowa, która, przeciwdzialajac detekcji siatkowej, oslabia wskutek tego, a równiez i znieksztalca mowe lub muzyke, przyczem lampa trójelektrodowa, stosowa¬ na jako wzmacniacz malej czestotliwosci, zaczyna pracowac w bardzo niekorzystnej czesci swej charakterystyki przy wzrasta¬ jacym sygnale wielkiej czestotliwosci i wskutek tego znowu powoduje znieksztal¬ cenia.Wynalazek ma na celu podanie ukladu polaczen, w którym przy zachowaniu zalet detekcji siatkowej nie powstaje niepozada¬ na detekcja anodowa, sredni zas potencjal siatki sterujacej pozostaje staly.W tym celu uklad polaczen wedlug wy¬ nalazku jest wykonany w taki sposób« ze detekcja odbywa sie w obwodzie pradu, zawierajacym prostownik i kondensator, który polaczony jest z jednej strony z nie-drgajaca elektroda prostownika, z drugiej zas strony — ze sterujaca siatka wzmac- Wedlug wynalazku jest celowe zastoso¬ wanie wspólnej lampy elektronowej, któ- raby detektowala prady szybkozmienne i jednoczesnie byla lampa wzmacniajaca, gdyz wtedy katoda moze byc wspólna.Wynalazek dotyczy wreszcie lampy e- lektronowej, nadajacej sie do wykonywa¬ nia ukladu polaczen wedlug wynalazku.Katoda tej lampy wystaje nieco z zespolu pozostalych elektrod (anoda oraz jedna lub kilka siatek), przyczem ten koniec wysta¬ jacy jest calkowicie lub czesciowo otoczony mala anoda pomocnicza.Wynalazek jest blizej wyjasniony na rysunku, na którym uwidoczniono kilka przykladów wykonania wynalazku, przy¬ czem fig. 1 przedstawia uklad polaczen, w którym lampa trójelektrodowa z anoda po¬ mocnicza sluzy jednoczesnie do detekcji i do wzmacniania, fig, 2 — uklad, podobny do ukladu polaczen wedlug fig. 1 z ta je¬ dynie róznica, ze w obwód siatkowy detek¬ tora jest wlaczony obwód strojony, fig. 3 — lampe piecioelektrodowa z anoda pomocni¬ cza w ukladzie polaczen wedlug wynalaz¬ ku, fig. 4 zas przedstawia w zwiekszonej skali konstrukcje tej lampy wedlug wyna¬ lazku.W ukladzie polaczen wedlug fig. 1 od¬ bierane modulowane drgania wielkiej cze¬ stotliwosci sa wzmacniane zapomoca nie- pokazanej na rysunku lampy wielkiej cze¬ stotliwosci. Ze strojonym anodowym ob¬ wodem 1 tej lampy jest sprzezona cewka 2, której jeden koniec jest polaczony z anoda pomocnicza 3 lampy elektronowej DA, drugi zas koniec — z okladka kondensato¬ ra siatkowego 4, którego druga okladka jest polaczona z katoda 6 tej lampy. Rów¬ nolegle do kondensatora 4 jest przylaczo¬ ny normalny opornik siatkowy 5. Wielkosc pojemnosci kondensatora 4 dobiera sie w ten sposób, azeby praktycznie drganiom nosnym wielkiej czestotliwosci nie prze¬ ciwstawial on zadnej opornosci, natomiast by drgania malej czestotliwosci napotyka¬ ly na znaczna opornosc tego kondensatora.Wskutek tego lewa okladka kondensatora, to jest ta, która jest polaczona z cewka 2, moze podlegac drganiom malej czestotli¬ wosci, lecz nie moze podlegac drganiom wielkiej czestotliwosci, natomiast druga o- kladka (prawa) kondensatora 4 jest uzie¬ miona.Z lewa okladka kondensatora 4 jest po¬ laczona siatka sterujaca 7 lampy DA. Siat¬ ka ta moze zatem równiez podlegac tylko drganiom malej czestotliwosci, wskutek czego wnetrze lampy trójelektrodowej, u- tworzone z katody 6, siatki sterujacej 7, anody 8 i z przestrzeni miedzyelektrodo- wych nie moze dac jakakolwiek detekcja, a jedynie tylko wzmocnienie malej czestotli¬ wosci. Detekcja odbywa sie zatem w posta¬ ci detekcji siatkowej wedlug obwodu 2, 3, 6, 4.Azeby siatce sterujacej 7 mozna bylo nadawac najodpowiedniejsze napiecie po¬ czatkowe, jest zastosowany kondensator zaworowy 9, opornik upustowy 10 oraz ba- terja .// napiecia poczatkowego. Te trzy narzady moga w pewnych okolicznosciach nie byc stosowane. Dalsze wzmocnienie drgan malej czestotliwosci odbywa sie w sposób znany zapomoca transformatora 12, 13 i lampy koncowej A z katoda 16, siatka 14 i anoda 17, poczem drgania sa doprowa¬ dzane do glosnika 18.Uklad polaczen, przedstawiony na fig. 2, rózni sie od ukladu wedlug fig, 1 tern, ze tutaj obwód strojony / lezy bezposrednio w obwodzie detektorowym lampy DA.Aczkolwiek wtedy podlegaja drganiom o- bie elektrody zmiennego kondensatora te¬ go obwodu, to jednak okladka tego kon¬ densatora, polaczona z kondensatorem 4, podlega drganiom malej czestotliwosci, wskutek czego nie istnieje niebezpieczen¬ stwo tak zwanego pojemnosciowego wply- - 2 —wu reki. Obwód 1 jest sprzezony indukcyj¬ nie z cewka 2 anteny 19, gdyz w tym ukla¬ dzie nie jest zastosowany wzmacniacz wiel¬ kiej czestotliwosci. Ten uklad polaczen ze wzgledu na swój maly zasieg nadaje sie szczególnie do odbierania pobliskich na¬ dajników.Te same wyniki daje uklad polaczen, przedstawiony na fig. 3, gdzie lampa detek¬ torowa DA jest jednoczesnie lampa konco¬ wa i jako taka zasila glosnik 18. Lampa ta oprócz siatki sterujacej 7 posiada jeszcze siatke ekranowa 20 oraz siatke pomocnicza 21, polaczona ze srodkiem 22 katody 6.Uklad polaczen odpowiada lampie DA, przedstawionej na fig. 1.Na fig. 4 jest pokazana w nieco zwiek¬ szonej skali konstrukcja lampy detekcyj- no-wzmacniajacej, wykonanej wedlug wy¬ nalazku.Katoda 6, wykonana jako katoda ekwi- potencjalna, tak duzo wystaje od strony czolowej z przestrzeni/ objetej przez siat¬ ke sterujaca 7 i anode 6, ze wystajacy ko¬ niec tej katody moze byc otoczony anoda pomocnicza 3, której przewód biegunowy, stanowiacy jednoczesnie jej podpórke, jest wtopiony w splaszczona rurke kolnierzowa i jest wyprowadzony nazewnatrz lampy.Wielkosc lampy pozostaje ta sama, acz¬ kolwiek lampa ta spelnia teraz dwie zupel¬ nie odrebne funkcje. Zapomoca tej lampy pojedynczej mozna nawet z modulowa¬ nych drgan wielkiej czestotliwosci otrzy¬ mywac wieksze i czystsze efekty malej cze¬ stotliwosci, anizeli bylo to mozliwe przy zwyklej detekcji siatkowej i wzmacniaczu malej czestotliwosci, a wiec przy dwóch oddzielnych lampach trójelektrodowych.Zawdziecza sie to okolicznosci, ze w ukla¬ dzie polaczen wzmacniacza detektorowego wedlug wynalazku pozostaje zachowany pozadany prostolinijny stosunek miedzy amplitudami wyjsciowych drgan malej cze¬ stotliwosci a amplitudami wejsciowych drgan modulowanych wielkiej czestotliwo¬ sci nawet przy duzych wartosciach tych amplitud, poniewaz w lampie wedlug wy¬ nalazku obok detekcji wlasciwej i siatko¬ wej nie wystepuje jej detekcja anodowa. PL