Najdluzszy czas trwania patentu do 13 listopada 1943 r.Przedmiotem wynalazku jest udosko¬ nalona odmiana przyrzadu wedlug patentu Nr 9645 do ustawiania srodkowych sprze¬ tów zderzakowych w polozenie srodkowe.W przyrzadzie wedlug patentu glówne¬ go ustawianie sprzegu w poziomej pla¬ szczyznie srodkowej uskutecznia uklad sprezyn, w którym napiecia czterech spre¬ zyn wzglednie dwóch par sprezyn dzialaja w kierunku pionowym.W przyrzadzie wedlug wynalazku ni¬ niejszego uklad sprezyn jest zastapiony narzadami prostszemi, pewnie dzialaja- cemi.Zadanie to zostalo rozwiazane w ten sposób, ze zamiast ukladu sprezyn stosuje sie uklad dwóch dzwigni, w którym trzon sprzegu obciaza ich konce wewnetrzne, po¬ laczone ze soba przegubowo, konce zas wolne obciazone sa ciezarami lub znajdu¬ ja sie pod dzialaniem napietej sprezyny, które to narzady stanowia przeciwwage trzonu sprzegu. Kazda i wymienionych dzwigni posiada dwa punkty obrotu, znaj¬ dujace sie w scisle okreslonej odleglosci od siebie na kulistych powierzchniach opo¬ rowych; okolo tych punktów nastepuja wahania dzwigni przy doprowadzaniu sprzegu do pionowej plaszczyzny srodko¬ wej. W zaleznosci od tego, czy wychylenie sprzegu z poziomej plaszczyzny srodko¬ wej odbywa sie ku górze czy ku dolowi,jeden lub drugi ze wspomnianych wyzej punktów idzwigni sluzy?jako punkt jej ob¬ rotu, przyczgm aibo?ci'ezar samego sprze¬ gu albo przeciwwaga, znajdujaca sie na koncach dzwigni, stanowi sile wyrównuja¬ ca sprzeg, czynnym zas staje sie ten punkt obrotu, który sile tej udziela ramienia dluzszego. Poniewaz wychylenia sprzegu z poziomego polozenia srodkowego w jedna i druga strone nastepuja bezposrednio po sobie, zmiana punktów obrotu dzwigni, za¬ opatrzonych w przeciwwagi, odbywac sie musi nagle, powodujac szkodliwe uderze¬ nia. W celu zapobiezenia temu i spowodo¬ wania stopniowej i lagodnej zmiany punk¬ tów obrotu dzwigni, konce wahadel zosta¬ ja polaczone ze soba mostkiem wyipuklym ku górze, po którym dzwignia w czasie obrotu toczy sie bez uderzen.Kilka przykladów wykonania przyrza¬ du wedlug wynalazku uwidacznia rysunek.Fig. 1 przedstawia przyrzad ze sprze¬ giem w srodkowem polozeniu poziomem; fig. 2 i 3 — ten sam przyrzad ze sprze¬ giem, wychylonym ku dolowi i ku górze; fig. 4 — odniiane przyrzadu, w którym przeciwwagi sprzegu zastapione sa spre¬ zyna, fig. 5 — inna odmiane przyrzadu; fig. 6 i 7 — mostki laczace wahadla, na których zmiana punktów obrotu dzwigni dokonywa sie powoli i bez uderzen.Podobnie jak w przyrzadzie wedlug patentu glównego os a, umocowana we wspornikach blaszanych d wpoprzek wa¬ gonu, sluzy do osadzenia strzemion waha¬ dlowych e, na których zawieszone sa za posrednictwem pólkulistych glówek 6 dwa drazki wahliwe c. Oba drazki zewnetrzne c posiadaja u dolu pólkuliste glówki m, a drazki wewnetrzne takiez glówki n. Na glówkach m i n przy normalnem, czyli po¬ ziomem polozeniu sprzegu spoczywaja dzwignie g, obejmujace koncami wewnetrz- nemi sworzen i, osadzony w rozwidlonem lozysku p, polaczonem sworzniem q z trzonem sprzegu h. Na koncach zewnetrz¬ nych dzwigni g umieszczone sa w przykla¬ dzie wedlug fig. 1 — 3 ciezary /, które równowaza sie z ciezarem glowicy sprze¬ gu, gdy zajmuje on poziome polozenie srodkowe. Ciezary / moga byc osadzone przesuwnie na dzwigniach g.Przy przesunieciach sprzegu wzdluz jego trzonu, wystepujacych przy napreze¬ niach pociagowych i udarowych, drazki c i strzemiona e wspóldzialaja ze soba, jako wahadla o dlugosci równej ich sumie.Przy przesunieciach poprzecznych sprze¬ gu, a wiec przy wychyleniu sie go z pio¬ nowego polozenia srodkowego sila, dopro¬ wadzajaca sprzeg do pierwotnego poloze¬ nia, dziala na wahadle krótszem, a miano¬ wicie na drazkach c, wskutek czego w tym przypadku ujawnia sie sila wieksza niz w przypadku pierwszym. Poniewaz zarówno górne b jak i dolne glówki m i a drazków c posiadaja powierzchnie czyniae kuliste, przeto drazki te moga wykonywac ruchy wahadlowe we wszelkich kierunkach, przy- czem równolegle drazki c ustawiaja sie wzgledem dzwigni g i podtrzymujacych je czesci strzemion e w ten sposób, ze two¬ rza z niemi równoleglobok skosny.Gdy sprzeg wychyli sie ze swego po¬ ziomego polozenia srodkowego ku dolowi (fig. 2), to dzwignie g zajma polozenie skosne. Punktem obrotu dzwigni staja sie wówczas glówki n, znajdujace sie blizej sprzegu h. Wskutek tego ciezary / dziala¬ ja na dluzszem ramieniu, niz ciezar same¬ go sprzegu i doprowadzaja sprzeg ten zpo- wrotem do polozenia normalnego przez podniesienie go do góry. Jezeli wychyle¬ nie sprzegu nastapi, jak przedstawiono na fig. 3, ku górze, to punkty obrotu dzwigni g znajduja sie na glówkach m, a wiec znacznie dalej od sprzegu, niz w przypad¬ ku pierwszym. Wskutek tego moment, wy¬ tworzony ciezarem sprzegu, dzialajacym na ramionach dluzszych, bedzie wiekszy od momentu ciezarów /, sprzeg wiec opa¬ dac bedzie ku dolowi do polozenia nor- — 2 —malnego dopóty, dopóki dzwignic g nie spoczna ponownie na obu glówkach m i n.Rzecz prosta, ze przy stosownym do¬ borze ciezarów sprzeg musi zawsze powró¬ cic do polozenia srodkowego, o ile byl wy¬ prowadzony z niego ku górze lub ku dolo¬ wi wskutek wplywów zewnetrznych, opór zas sprzegu, stawiany dzialaniu tych wply¬ wów, bedzie tern wiekszy, im wieksza jest zmiana stosunku dzwigni przy przelozeniu czynnego punktu obrotu z m do n lub na- odwrót. Przez dobór dlugosci ramion dzwi¬ gni g uzyskuje sie zatem dowolny wplyw na bezwladnosc sprzegu co do pozostawa¬ nia w poziomem polozeniu srodkowem.Ciezary / mozna bez zmiany istoty wy¬ nalazku zastapic innemi narzadami, np. sprezynami, zderzakami powietrznemi lub hydraulicznemi.Fig. 4 i 5 przedstawiaja odmiany przy¬ rzadu wedlug wynalazku, w których cieza¬ ry zastapiono plaska sprezyna t, dzialaja¬ ca na obydwie dzwignie g.W odmianie, przedstawionej na fig. 4, sprezyna / jest przymocowana do podpo¬ ry u, sztywno zlaczonej z podwoziem, i polaczona z koncami zewnetrznemi dzwi¬ gni g za posrednictwem ogniw wiszacych /.W ukladzie tym wystepuja te same sto¬ sunki w systemie dzwigni, co w ukladzie, przedstawionym na fig. 1 — 3. W kazdym razie czesc napiecia sprezyny jest wchla¬ niana bez pozytku przez podwozie.W celu unikniecia tego, opaska S, o- bejmujaca plaska sprezyne t, zakonczona jest rozwidleniem w ksztalcie rogów v (fig. 5), opierajacych sie w punktach r o dzwignie g. Dzieki tym rogom sprezyna / wywiera na dzwignie g, skierowane ku gó¬ rze, momenty obrotowe o ramieniu r—k.Momenty te przeciwdzialaja momentowi obrotowemu, powstajacemu pod dzialaniem czesci ciezaru sprzegu na ramie i—k, a wskutek tego zwiekszaja dzialanie sprezy¬ ny, zawieszonej przy pomocy wieszaków / w punktach k dzwigni g, przyczem zarów¬ no sily, powstajace w sprezynie, jak i si¬ ly, wytwarzajace wspomniane momenty obrotu, pochodza od jedtoej i tej samej sprezyny. Wynika stad, ze w ukladzie, przedstawionym na fig. 5, wystarcza spre¬ zyna slabsza w porównaniu z odmiana we¬ dlug fig. 4. Poniewaz punkty r, w których rogi v oddzialywuja na dzwignie g, moga byc zblizane badzto do punktów n, badz tez do punktu i, przeto stosunek ramion dzwigni -j daje sie zmieniac; dzieki i — k temu mozna obciazac przyrzad do dopro¬ wadzania sprzegu do polozenia normalne¬ go sprzegami o róznych ciezarach przy u- zyciu sprezyn tej samej mocy bez szkodli¬ wego oddzialywania na ten przyrzad.Jezeli celem wytworzenia mozliwie naj¬ wiekszych sil pionowych dla doprowadze¬ nia sprzegu do polozenia równowagi, punk¬ ty obrotowe m i n kazdej dzwigni g zosta¬ na umieszczone mozliwie daleko od sie¬ bie, to przy wahaniach pionowych sprzegu z przejsciem przez polozenie srodkowe i przy wywolanej tern samem zmianie punk¬ tów obrotu wystepowac beda bardzo silne uderzenia, które moglyby spowodowac zgiecie dzwigni g. Zapobiec temu mozna, zgodnie z fig. 6, przez umieszczenie pomie¬ dzy punktami m i n wahadel c mostków w, wygietych ku górze; wówczas przy zmia¬ nie punktu obrotu, punkt styku x dzwigni g toczyc sie bedzie po wspomnianych mostkach bez wstrzasów i uderzen.Aby w razie zastosowania wygietego mostka w jakikolwiek badz wplyw ze¬ wnetrzny nie wyprowadzil z równowagi sprzegu, nalezy uzyc drogi posredniej miedzy ukladem wedlug fig. 1 — 5 a ukla¬ dem wedlug fig. 6; a mianowicie stosow¬ nie do fig. 7 powierzchni tocznej mostka w nie nadaje sie ksztaltu krzywizny jedno¬ stajnej, lecz plaskiej czesci srodkowej, za¬ wartej miedzy dwiema krzywemi czescia¬ mi skrajnemi, wskutek czego zarówno w punkcie y, jak i z, t. j. w punktach konco- — 3 —wych odcinka prostego, nastepuje skok dzwigni g, który jednak z powodu mniej¬ szej odleglosci punktów y \ z nie moze dzialac tak szkodliwie, jak przy przejsciu z m do n lub wedlug fig. 1. PL