Przy rozszczepianiu weglowodorów wprowadza sie obecnie czesto obrabiany weglowodpr pod cisnieniem do zbiornika, np. dlugiej poziomo lezacej rury i, bez do¬ stepu powietrza, zapomoca zaplonu elek¬ trycznego lub precika zarowego sprowadza sie wybuch; nastepnie rure ochladza sie •woda i przy ochlodzeniu usuwa cisnienie przez otwarcie reka odpowiednich zawo¬ rów, poczem, równiez w sposób niedogod¬ ny, recznie otwiera sie zamkniecie srubo¬ we rury, aby przepuscic przez nia wodór w celu odpedzenia sadzy. Sposób ten jest bardzo klopotliwy i zmudny, poniewaz wszystkie czynnosci przy aparacie roz¬ szczepiajacym, np. otwieranie zaworów celem doprowadzania weglowodorów, za¬ mykanie tych zaworów, zapalanie i otwie¬ ranie innych zaworów w celu odprowadza¬ nia otrzymanej sadzy, otwieranie nastep¬ nych zaworów dla doplywajacego wodoru i t. d., dokonywaje sie tylko recznie. Prócz tego czynnosci te nie moga po sobie na¬ stepowac kolejno bez straty czasu, ponie¬ waz zawsze, nalezy poczekac na wysty¬ gniecie, zanim rure ogrzana przez wybuch mozna bedzie otworzyc, albo tez na nowo naladowac i zapalic. Skutkiem tych wszystkich niedogodnosci oraz skutkiem niebezpieczenstwa przy zapalaniu recznem dotychczasowy sposób rozszczepiania oka¬ zal sie niedogodny.Niedogodnosci tych unika sie, w mysl wynalazku, dzieki temu, ze wszystkie za- Sadriicze czynifosci wykonywa sie mecha¬ nicznie, z ^zego-wynika samoczynne i cia¬ gle 'otrzymywanie produktów rozszczepia¬ nia, np. sadzy, wodoru i innych. W tym ce¬ lu zastosowano zasuwne lub obrotowe za¬ wory do wpuszczania weglowodorów, wo¬ doru, do wydmuchiwania sadzy i t. d., wprawiane w ruch za posrednictwem wa¬ lu wygarbionego lub podobnych srodków mechanicznych, W taki sam sposób poru¬ szane sa jednoczesnie urzadzenia zaplo¬ nowe tak, iz zapalanie wpuszczonego we¬ glowodoru odbywa sie równiez mechanicz¬ nie. Przytem komora rozszczepiania ma niewielkie rozmiary, aby po kazdym pro¬ cesie rozszczepienia mozna ja bylo szybko ostudzic i przedmuchac. Dlatego tez od¬ stepy czasu, w] jakich nastepuja poszcze¬ gólne kolejne okresy, mozna zmniejszyc bardzo wydatnie i zupelnie dokladnie je wyregulowac tak, iz procesy rozszczepia¬ nia powtarzaja sie szybko, np. w ulamkach minuty, a nawet sekundy. W ten sposób maly aparat rozszczepiajacy, pracujac bez przerwy, moze wytwarzac znacznie wiek¬ sze ilosci sady albo wodoru, niz duza ru¬ ra, obslugiwana z trudnoscia przez kilku robotników. Przedewiszystkiem zas pro¬ dukt wykazuje jednorodne dobre wlasci¬ wosci, poniewaz stale jest otrzymywany dokladnie przy tern samem cisnieniu, tych samych przerwach w zapalaniu i tempera¬ turach wybuchu i chlodzenia. Dzieki daja¬ cej sie zmierzyc zmianie cisnienia, mozna przy uzyciu pracujacego w ten sposób me¬ chanicznie urzadzenia zgóry okreslic wla¬ sciwosci wytwarzanego produktu i dalej wytwarzac jednorodny produkt o wyma¬ ganych wlasciwosciach. W celu oczyszcza¬ nia zapalnika z sadzy po kazdem zapale¬ niu jest on umieszczony przed miejscem wylotowem wodoru. Równiez i grzybek zaworu w wypuscie sadzy porusza sie tyl¬ ko miedzy swem gniazdem a rurami wypu- stowemi, aby wydmuchiwany wodór rów¬ niez i ten grzybek oczyscil z sadzy, opló- kujac go. Prócz tego, sprezyna, dociskaja¬ ca grzybek zaworu, moze byc nastawiana w ten sposób, aby zawór dzialal jako za¬ wór bezpieczenstwa przeciw cisnieniu wy¬ buchu w zbiorniku rozszczepiania, samo¬ czynnie usuwajac nadmiar cisnienia po kazdym wybuchu i zapobiegajac tak szko¬ dliwemu dotychczas przegrzewaniu zbior¬ nika rozsjzczepiajacego.Rysunek przedstawia dla przykladu w przekroju urzadzenie rozszczepiajace z mechanicznie poruszanemi zaworami na przewodach doprowadzajacych i odpro¬ wadzajacych.Na kolnierzach 2 cylindra 1 spoczywa pokrywa 3 cylindra, zawierajaca po jednej stronie wylot rury 4, doprowadzajacej we¬ glowodór, przeznaczony do rozszczepie¬ nia. Z koncem rury laczy sie kanalik 5, za¬ mykany grzybkiem zaworu 6, osadzonym na trzpieniu 7. Na krazek cisnacy 8 trzpie¬ nia 7 dziala tarcza wygarbiona 9, osadzo¬ na na wale 10 i obracajaca sie razem z nim. Cisnieniu tarczy wygarbionej 9 przeciwdziala sprezyna 12, naciskajaca nasadke 11 trzpienia 7 i zamykajaca za¬ wór zpowirotem. Z drugiej strony cylindra w pokrywie 3 znajduje sie wylot 13 rury, doprowadzajacej wodór wzglednie inny srodek plóczacy. Równiez i tutaj przy wy¬ locie rury 13 konczy sie kanalik 14, zamy¬ kany grzybkiem zaworowym 15. Grzybek osadzony jest na trzpieniu 16; na krazek cisnacy 17 tego trzpienia dziala tarcza wy¬ garbiona 18, osadzona tak samo na wa¬ le 10. Trzecia tarcza wygarbiona 19,. osadzona na tym wale, wprawia w dzia¬ lanie zapalnik, sluzac np. jako walec stykowy. Tarcza wygarbiona 20, osadzo¬ na na wale 10 nieco zboku cylindra, dziala na trzpien 21, który naciska dzwi¬ gnie 23, obracana w lozysku 22. W uchu dzwigni 23 prowadzony jest trzpien 24, zaopatrzony za uchem tern w zgrubienie. — 2 —W ten sposób przy odchyleniu dzwignia 23 pociaga trzpien 24, który jednakze mo¬ ze sie przesuwac ku zewnatrz równiez nie¬ zaleznie od dzwigni 23. Na trzpieniu 24 o- sadzomy jeat grzybek 25 zaworu, zamyka¬ jacy otwór wypuistowy 26 cylindra 1. Przy otworze 26 cylindra konczy sie rozszerzo¬ ny kanal 27, zamykany korfriem 28. Do kanalu 27 otwieraja sie wyloty obu rur 29, sluzacych do odprowadzania otrzyma¬ nej sadzy, wodoru i t. d. Pod dzialaniem sprezyny 31, cisnacej na nasade 30, wie¬ niec 32 trzpienia zostaje tak docisniety, ze gniazdo zaworu stale znajduje sie w polo¬ zeniu zamknietem. Dopiero cisnienie za¬ wartosci zbiornika / albo pociagniecie trzpienia 24 przez dzwignie 23 podnosi chwilowo to gniazdo. Plaszcz 33 zamyka wodna komore chlodzaca, która otacza cy¬ linder /.Wal 10, napedzany np. przez maly sil¬ nik elektryczny, zgodnie z rysunkiem, nastawia siwe tarcze w ten sposób, ze wszystkie zawory sa zamkniete. Przy dal¬ szym ruchu walu 10 otwiera sie najpierw zawór 6 i przepuszcza weglowodór do ko¬ mory cylindra 1. Po napelnieniu cylindra zawór ten sie zamyka i pod dzialaniem tarczy wygarbionej 19 nastepuje zapale¬ nie zawartosci cylindra. Nastepnie otwie¬ ra sie zawór 25 tak, iz wodór i sadze, u- tworzone skutkiem wybuchu, maja wolne ujscie. Tarcza wygarbiona 20 utrzymuje dalej zawór 25 w polozeniu otwartem, a prócz tego otwiera sie jeszcze zawór 15 tak, iz stloczony wodór moze byc wdmuch- niety do cylindra 1 i moze wypedzic jego zawartosc do rury 29. Potem oba zawory 25 i 15 zamykaja sie znowu i wymienione zjawiska powtarzaja sie. Zaleznie od bu¬ dowy poszczególnych czesci urzadzenia rozszczepiajacego, kolejne powtarzanie sie tych zjawisk moze w pewnych warun¬ kach odbywac sie z duza czestotliwoscia.Zaleznie od sily sprezyny 31, juz cisnie¬ nie wybuchu moze otwierac zawór 25 tak, iz cylinder 1 nie podlega dzialaniu ani zbyt wysokiej temperatury, ani zbyt wysokiego cisnienia. Swieca lub rura zaplonowa lub tym podobna 34 umieszczona jest przed wypustem 14 Wodoru tak, iz wodór plyna¬ cy do cylindra oplókuje te swiece i oczy¬ szcza od przylegajacej do niej ewentual¬ nie sadzy. Tak samo talerzyk zaworu 25 stale jest tylko nieznacznie podnoszony i w ten sposób obficie oplókiwany wydmu¬ chiwanym wodorem tak, iz przy powrocie na swoje miejsce jest zupelnie czysty i do¬ skonale uszczelnia. PL