Rózne lodygi roslinne: slomy lnianej i ko¬ nopnej, juty, trzciny, pokrzywy, agawy, naci kartoflanej oraz kora wierzbowa i t. p. o- prócz krótkich, wielosciennych komórek pa- renchymowych i sklerenchymowych, znajdu¬ jacych sie w tych roslinach w wielkiej ilosci, zawieraja takze 10% do 40$ wrzecionowatych wydluzonych komórek prosenchymowych w wyciagnietych w wiazkach wlóknach albo pa¬ smach, zwanych zazwyczaj lyczkiem. Te pa¬ sma wlókien lykowych o dlugosci, wynosza¬ cej do 1 m i wiecej, nie sa jednak pojedyncze- mi komorKami roslin, lecz wiazkami komórek, skladajacych sie z wielu uszeregowanych i sklejonych ze soba, stosunkowo krótkich, wrzecionowatych Komórek pojedynczych od 20 nim do 50 mm dlugosci.Uszlachetnienie takich roslin o wlóknie ly- kowatem dla celów przedzalniczych stanowi stare zadanie, które niejednokrotnie próbo¬ wano rozwiazac. Tak np. traktowano wlókna roslinne kwasem winnym w stanie cieplym, a nastepnie mydlem i weglanem amonu. Zna¬ ne jest dalej gotowanie roslin wlóknistych w lekko zakwaszonej wodzie, a potem obróbka lugami i wreszcie roztworami mydla. Równiez znane jest traktowanie obnazonego tworzy¬ wa wlóknistego roztworami mydlanemi, badz to celem wymycia ostatnich resztek roslin¬ nych, badz tez dla zobojetnienia resztek kwa¬ sowych roztworów !i unieszkodliwienia Ich, badz wreszcie dla nadania wlóknu polysku, miekkosci i gietkosci i uczynienia go przeto odpowiednieiszem do przedzenia i czesania.Jednak wszystkie te i podobne im sposoby obnazania maja na celu otrzymanie wlókna roslinnego w postaci wlókien lyczka o ile mozna najdluzszych, zlozonych z wielu po¬ jedynczych (wlókien, w fcelu nastepnej ich! przeróbki w przedzalniach, obrabiajacych wlókno dlugie, a wiec sposobami stosowane- mi do wyrobu czesanki lub przeróbki konopi i juty. Przytem wiazki* lyczka obnaza sie tyl¬ ko o tyle, zeby sie staly miekkiemi, gietkie- mi i dajacemi sie latwo bielic, z zastrzeze¬ niem jednak, by wlókna otrzymane zostaly w pierwotnej swej dlugosci, a w zadnym razie nie zostaly rozlozone na elementarne komór¬ ki. Przedzenie bowiem sposobami, stosowane- mi w przedzalniach czesankowych lub t. p., mozliwe jest tylko przy drugich wlóknach, lecz nie przy rozlozonych na elementy ko¬ mórkowe, krótkich komórkach elementarnych o dlugosci 20 mm do 50 mm.Ze wzgledów jednak gospodarczych naj¬ wieksze znaczenie posiada takie obnazenie wlókna roslinnego, by zostalo ono, bez skró¬ cenia naturalnej dlugosci komórek albo osla¬ bienia ich mocy, rozlozone na elementarne pojedyncze komórki, celem pozyskania w ten sposób materjalu wlóknistego, zdatnego do bielenia i dajacego sie zuzytkowac w prze¬ dzalniach bawelny wprost jako surogat ba¬ welny, poniewaz wymiary tych komórek po¬ jedynczych (20 mm do 50 mm) i ich sklad bar¬ dzo sa zblizone do komórki bawelny o dlugo¬ sci 20 mm do 40 mm. W ten sposób mozna zapobiec brakowi bawelny zapomoca zuzyt¬ kowania stosunkowo malowartosciowych ma¬ terialów odpadkowych.Do tego celu rozlozenia na komórki ele¬ mentarne dla przedzenia w przedzalniach ba¬ welny siuzy niniejszy sposób. Musi on wiec zaspokoic dwa wymagania, a mianowicie po pierwsze — o ile mozna zupelne rozlozenie wiazek lyczka na komórki elementarne przy najwiekszem zachowaniu mocy, po drugie zas utrzymanie tego stanu po wysuszeniu w ten sposób, zeby oddzielne wlókna elementarne przy suszeniu nie skleily sie znowu w pa¬ sma. Dzieki temu sposób niniejszy rozni sie od opisanych powyzej glównie tern, ze, po¬ minawszy odmienne chemiczne metody obna¬ zania, przetwarzanie w przeciwienstwie do powyzszych sposobów musi byc posuniete az do rozpuszczenia na komórki elementarne.Dalsza zasadnicza róznica nietylko tych, lecz wszystkich sposobów rozpuszczania drzewnika, takze tych, jakie polegaja na od¬ dzialywaniu na pojedyncze komórki, polega nadto na zupelnie nowym efekcie technicz¬ nym, a mianowicie opisanem ponizej t. zw. „izolowaniu", które sprawia, ze masa wlókni¬ sta, obnazona i rozlozona na pojedyncze ko¬ mórki, zostaje zachowana w tym stanie pod¬ czas suszenia, nie moze przeto spiekac sie na nowo. Bez tej izolacji spiekanie takie ma miej¬ sce przy kazdej rozpuszczonej masie wlókni¬ stej. Nawet tak doskonale rozpuszczone wlók¬ na, jak drzewnik albo mechanicznie zniszczo¬ na miazga drzewna spiekaja sie przy susze¬ niu w twarde tekturowate masy, wykazujace znaczny opór mechaniczny ponownemu roz¬ kladowi na pojedyncze wlókna.Przy fabrykacji na wielka skale znaczne trudnosci staja na przeszkodzie rozkladowi tworzywa na pojedyncze wlókna, poniewaz przy sposobach znanych rozpuszczenie bywa albo niezupelne, przyczem wiazki wlókien zo¬ staja niezupelnie rozlozone na pojedyncze wlókna, lub tez, w razie rozpuszczenia zupel¬ nego, komórki zostaja uszkodzone przez dzialanie chemiczne, a zatem slabna i kru¬ szeja.Dalsza trudnosc polega na niejednokrotnie juz wspomnianem spiekaniu sie przy susze¬ niu.Zapomoca niniejszego wynalazku udalo sie usunac te trudnosci i z pomienionych roslin otrzymac wlókno, w którem przy najwiek¬ szem oszczedzaniu naturalnej dlugosci i mo¬ cy komórek pojedynczych wiazki wlókien zu¬ pelnie sie rozkladaja na komórki pojedyncze, które trwale pozostaja izolowane. Skutkiem tego otrzymuje sie materjal wlóknisty, skla¬ dajacy sie nawet po wymyciu i wysuszeniuz luznych, najdelikatniejszych komórek po¬ jedynczych od 20 mm do 50 mm dlugosci i dajacych sie zatemwprost przasc na zwyklych przasnicach bawelnianych.Sposób, stanowiacy istote niniejszego wy¬ nalazku, rozpada sie na trzy rózne procesy chemiczne, które zapomoca swych szczegól¬ nych dzialan wywoluja stopniowe rozluznie¬ nie, rozpuszczenie i odosobnienie komórek wlókien roslinnych przy najwiekszem za¬ oszczedzaniu dlugosci i mocy komórki poje¬ dynczej. Procesy te rozpadaja sie na: 1) hydrolize cial sklejajacych, 2) czesciowy rozklad i rozpuszczenie cial sklejajacych oraz rozlozenie wiezi komórko¬ wej na pojedyncze komórki, 3) trwale odosobnienie roztworzonych i ob¬ nazonych pojedynczych komórek.I. Hydroliza. Na suche surowe lodyzki ro¬ slin i wlókna dziala sie przez kilka godzin do kilku dni, zapomoca slabych wodnistych roz¬ tworów wolnych kwasów (nieorganicznych lub organicznych) lub kwasnych soli tych kwasów bezposrednio, albo po mechanicznem przygotowaniu, w zwyklej albo podniesionej temperaturze, pod cisnieniem albo bez, przez to wywoluje sie czesciowa hydrolize materji sklejajacych wlókna i komórki i osadów, sub- stancyj ligninowych, pektoz pektynianu wap¬ na, pentoz i t. p., posiadajacych po czesci ceche kwasów lub estrów. Wskutek tego hy- drolitycznego rozdzialu materje te inkrustuja¬ ce w malej czesci przechodza do roztworu juz z plynem hydrolizujacym, zas wieksza czesc latwiej i zupelniej doprowadza sie do rozpuszczenia dzialaniem hydrolitycznem przy nastepujacem roztworzeniu, bez szkodli¬ wego wplywu na moc blonnika.Trwalos:, temperatura, cisnienie i sila tego hydrolitycznego dzialania zaleza od stopnia zdrewnienia materjalu surowego. W wiek¬ szosci wypadków wystarcza jednak roztwory od 0,5^ do 2% i temperatury 40° do 50°C.II. Roztworzenie. Materjal zhydrolizowany przemywa sie gruntownie i poddaje rozpu¬ szczeniu chemicznemu, wskutek którego ma¬ terje inkrustujace i sklejajace w blonniku cal¬ kowicie sie rozpuszczaja, podczas gdy wiazki wlókien i pasma rozkladaja sie przez to na komórki pojedyncze.W tym celu nastepuje traktowanie zawar¬ tosci wlóknistej zapomoca rozcienczonych roztworów alkalicznych sody zracej, sody, zwiazków amonu, mleka wapnianego i t. p. w odpowiednich naczyniach do gotowania w zwyklej lub podniesionej temperaturze, pod cisnieniem albo bez.Temperatura, cisnienie i moc gotujacego sic lugu stosuja sie do skladu i stopnia zdrewnie¬ nia materjalu wlóknistego. Nalezy je tak o- kreslic, zeby wlókno nie ulegalo uszkodzeniu i nie stalo sie kruche, a jednak nastapil rozklad na komórki pojedyncze. Korzystne jest goto¬ wanie nie stale pod Wysokiem cisnieniem, lecz tylko ogrzewanie przez krótki czas okolo 30 do 60 minut do wyzszego cisnienia od 6 do 10 atmosfer i potem dalsze gotowanie przy 4 do 6 atmosfer. Wymagany czas gotowania waha sie zaleznie od materjalu surowego miedzy 6 do 12 godzinami. Dzialanie gotowania tego po¬ lega na znacznym rozdziale i rozkladzie osa¬ dowych i sklejajacych substancyj z jednej strony, które z drugiej strony rozpuszczaja sie jednoczesnie zapomoca alkalicznych lu¬ gów. Roztwór ten oraz dzialanie odwaru moz¬ na znacznie polepszyc przez dodanie niewiel¬ kich ilosci (\i do 2%), odpowiednich rozpu¬ szczalników, jak alkoholu, dwusiarczku we¬ gla, acetonu, nafty, weglowodorów i t. p., któ¬ re po skonczonem gotowaniu mozna znowu odzyskac i zuzytkowac.Zapomoca tego traktowania materjal wlók¬ nisty rozpada sie bez pozostalosci i zupelnie na pojedyncze komórki, t. j. komórki pojedyn¬ cze zostaja zupelnie obnazone, a materje in¬ krustujace i sklejajace zupelnie rozpuszczone.Po gotowaniu musi nastapic bardzo do¬ kladne plókanie celem zupelnego usuniecia z wlókna lugów i rozpuszczonych materji. Poka¬ zalo sie jednak, ze nawet przy najdokladniej- szem plókaniu ciala organiczne, rozpuszczone w lugach, nie daja sie wymyc calkowicie z — 3 —wlókna i ze roztworzone komórki pojedyncze po wysuszeniu znowu sie sklejaja i uzyskuja wlasciwosci mniej lub wiecej slomiaste, skut¬ kiem czego nie nadaja sie do przedzenia, gdyz nalezaloby je uprzednio zapomoca maszyn, u-' zywanych w przedzalnictwie gwaltownie roz¬ rywac, co zredukowaloby dlugosc komórek, a wskutek czego materjal podobny przedsta¬ wialby surowiec dla przedzenia bardzo po¬ sledni. Zapomoca stosownego mycia mozna zlagodzic te niedogodnosc, lecz nigdy usunac jej zupelnie. Do tego potrzebne jest raczej dalsze chemiczne traktowanie, które mozna nazwac izolacja.III. Izolacja. Gotowany i wyplókany mate¬ rjal wlóknisty w zaleznosci od skutku, jaki za* mierza sie osiagnac, zanurza sie w roztwór / izolacyjny i zostawia w nim kilka minut do kilku godzin w zwyklej temperaturze lub przy t slabem ogrzewaniu (do 60°C), potem wyjmuje, plócze i poddaje suszeniu. Odpowiedniemi srodkami izolacyjnemi okazaly sie sole ole¬ jów i tluszczy, organiczne kwasy sulfonowe, amidy kwasów tlustych i olejowych, jako tez wolne kwasy tluste i olejowe i t. p., znajduja¬ ce zastosowanie, jako roztwory wodniste lub -emulsje rózne] mocy.Dzialanie tych plynów izolacyjnych bywa prawdopodobnie podwójne, gdy z jednej stro¬ ny ostatnie resztki lugów od gotowania usu¬ niete zostaja z wlókna, co sie przejawia ja- sniejszem zabezpieczeniem materjalu wlókni¬ stego, przyczem resztki lugu przechodza do wody emulsyjnej. Z drugiej zas strony jedno¬ czesnie komórki pojedyncze zostaja nasycone albo pokryte srodkami izolacyjnemi, wskutek czego zapobiega sie skutecznie ponownemu zlepieniu sie komórek pojedynczych przy su¬ szeniu. Jednoczesnie wlókno (Wskutek i;ego traktowania staje sie nadzwyczaj gladkie, miekkie i podatne, otrzymujac w ten sposób wlasnosci mocnego, wysokowartosciowego materjalu przedzalnego, bardzo odpowiedniego do przedzenia wedlug systemu trójwalcowego w przedzalniach bawelny, oraz przedstawia¬ jacego takze cenny materjal surowy do fa¬ brykacji papieru, tektury, nitroblonnika i t. p.Dalsza zaleta izolacji polega na tern, ze czastki drzewa lub kory, przylegajace jeszcze do wlókien, musza byc wyrywane zapomoca zgrzeblarek lub podobnych przyrzadów co znowu prowadzi do lamania komórek. Po po¬ wyzszej zas obróbce i wysuszeniu czesci te bardzo latwo same odpadaja, bez uszkodzenia w jakikolwiek sposób komórki wlóknistej.Wynalazca spostrzegl nastepnie, ze dla o- siagniecia wiekszej pewnosci przy roztwarza¬ niu i utrzymania jaknajwiekszej mocy wló¬ kien elementarnych zwlaszcza, dla przygo¬ towaniu cienszych numerów przedzy, korzyst¬ ne jest dokonanie opisanego ponizej dalszego rozkladu. Spostrzezenie to daje moznosc sto¬ sowania sposobu takze na zimno, prowadzi do zupelnego roztworu i pozwala pracowac w prostych otwartych naczyniach, wskutek czego z jednej strony podnosi sie niezawod¬ nosc sposobu, z drugiej stcony koszta zaloze¬ nia i prowadzenia fabrykacji znacznie sie zmniejszaja. Zarazem zostaje ulatwiona ob¬ serwacja postepujacego roztwarzania i umoz¬ liwienie przerwania postepujacej reakcji jeszcze przed nastapieniem ujemnego wply¬ wu na moc wlókna lub innych uszkodzen.Pomiedzy pcszczególnemi operacjami mozna przedsiebrac czyszczenie i mycie, skutkiem czego rozpadanie na pojedyncze komórki zo¬ staje jeszcze ulatwione i przyspieszone, o- bok najwiekszego zaoszczedzenia wlókien.Modyfikacja sposobu sklada sie z procesów nastepujacych.I. Rozmiekczanie. Surowe Jub mechanicznie przygotowane materjaly roslinne wklada sie do wody, podobnie jak przy roszeniu konopi i lnu w otwartych kadziach obrotowych lub t. p., i rozmiekcza je w nich przez 3 — 6 dni przy 30° — 50°C, dopóki obfite ukazy¬ wanie sie pecherzyków gazu nie wskaze na poczynajace sie fermentowanie i polaczony z niem czesciowy rozklad inkrustów. Nastepnie odciaga sie te wode fermentacyjna i uzywa ja znowu do zalania swiezego materjalu surowe- — 4 —¦go. Pozostajacy materjal wlóknisty przemy¬ wa sie w kadzi i potem zapomoca przechyla¬ nia wypróznia do, znajdujacych sie pod nia, na¬ czyn reakcyjnych, gdzie odbywa sie dalsze traktowanie.II. Hydroliza. Rozmiekczony materjal wlók¬ nisty traktuje sie kilka godzin az do dwóch dni w temperaturze zwyklej do maximum 30° — 40°C zapomoca slabych wodnistych roz¬ tworów wolnych (organicznych albo nieor¬ ganicznych), kwasów lub kwasnych soli tych kwasów. Powyzszy proces a równiez i procesy nastepne mozna miedzy innemi do¬ konywac takze w kotlach obrotowych, uzywa¬ nych w fabrykach papieru i blonnika wzgled¬ nie wywrotowych.Jezeli taka hydroliza ma sie odbywac przy sla,bem nagrzewaniu, to niewielka ilosc ciepla do tego potrzebna mozna otrzymywac zapo¬ moca spalania, w wielkich ilosciach odpada¬ jacych, pazdzierzy lub kostrzycy, odlatujacej przy mechanicznej obróbce.Po skonczeniu tego traktowania hydroli- tycznego, wypuszcza sie kwasny plyn i zu¬ zywa do hydrolitycznego rozdzialu swiezego, rozmiekczonego materjalu, gdy materjal wlóknisty, pozostajacy w kotle, przemywa sie przy ciaglym doplywie swiezej wody, ewentu¬ alnie przy jednoczesnym powolnym obrocie kotla, dopóki woda do przemywania nie oka¬ zuje juz kwasnej reakcji. Po skonczeniu my- cia dolewa sie do tego samego zbiornika do roztwarzania nastepny plyn roztwarzajacy, ,którego dzialanie nastepuje przy 40° — 50°C.Skoro chodzi |o przygotowanie najcien¬ szych, zupelnie izolowanych wlókien, pokaza¬ lo sie najwlasciwszem poddawanie hydrolizo- wanego i przemytego materjalu wlóknistego pomiedzy hydroliza a roztwarzaniem jeszcze przez kilka godzin az do dwóch dni dzialaniu organicznego rozpuszczalnika, przyczem moz¬ na zastosowac takze temperatury wyzsze, gdyz srodki rozpuszczajace takiego rodzaju zadnego szkodliwego wplywu na wlókno nie moga wywrzec. Zapomoca organicznych srodków rozpuszczajacych po wiekszej cze¬ sci rozpuszcza sie czesciowo zhydrolizowane i rozluznione inkrusty; w czesci oddzielaja sie tylko one od wlókna, zostaja jednak za¬ wieszone i osadzaja sie na dnie po wypuszcze¬ niu srodka rozpuszczajacego jako muliste ma¬ sy. Po skonczeniu traktowania wypuszcza sie rozpuszczalnik i odzyskuje znowu z odpo¬ wiednich naczyn zapomoca przedystylowania, oraz oczyszcza, gdy rozpuszczone i zawie¬ szone substancje pozostaja jako reszta.Po wypuszczeniu, czesc rozpuszczalnika odzyskuje sie znowu z lugu, uzytego w na¬ stepnym procesie roztworzenia albo zapomoca oddzielenia, albo oddystylowania w ten spo¬ sób, ze praktycznie pozostaja tylko bardzo male straty srodka rozpuszczajacego. Odpo- wiedniemi srodkami rozpuszczajacemi sa np. eter, eter naftowy, alkohole, dwusiarczek wegla, aceton, czterochlorek wegla, nafta, weglowodory i t. p.III. Roztwarzanie. Materjal wlóknisty zhy- drolizowany i dokladnie przemyty, ewentual¬ nie oczyszczony zapomoca traktowania roz¬ puszczalnikami organicznemi poddaje sie pro¬ cesowi, wskutek którego roztwarzanie doko¬ nywa sie w nader ogledny sposób i substancje inkrustujace zupelnie z wlókna sie usuwa i rozpuszcza, gdy jednoczesnie wiazki wlókien i pasma calkowicie zostaja rozlozone na ko¬ mórki pojedyncze. W tym celu nastepuje w tym samym kotle traktowanie materjalu wlóknistego rozcienczonemi alkalicznemi roz¬ tworami (sody zracej, sody, zwiazków amo¬ nu, mleka wapiennego i t. p.) w zwyklej tem¬ peraturze lub przy malem ogrzewaniu (30° — 50°C). Temperatura, intensywnosc i okres trwania tego roztwarzania, stosuja sie do skladu materjalu wlóknistego. Musza one byc tak dobrane, zeby wlókna nie zostaly uszko¬ dzone i nie staly sie kruchemi, a jednatk po¬ mimo to nastapil rozklad na pojedyncze ko¬ mórki. Potrzebny czas waha sie miedzy jedna a kilku dobami. Dzialanie tych lugów alka¬ licznych znacznie sie poteguje przez dodanie niewielkich ilosci odpowiednich organicznych — 5 —srodków rozpuszczajacych (alkohol, dwusiar¬ czek wegla, aceton, nafta, weglowodory i t. p.), które mozna wydzielic z ostatnich lugów tego procesu i znowu odzyskane po kilkakioc uzywac do roztwarzania.Zapomoca wolnego periodycznego obrotu kotlów mozna wzmocnic dzialanie, poniewaz w ten sposób osiaga sie lepsze i jednostajne przepojenie lugiem materjalu wlóknistego. Za¬ pomoca tego traktowania materjal wlóknisty mozna zupelnie roztworzyc na komórki po¬ jedyncze, a komórki pojedyncze zupelnie od¬ slonic i inkrustujace i zlepiajace materje zu¬ pelnie rozpuscic.Zastosowanie nizszej temperatury i zwy¬ klego cisnienia pozwala na ciagly nadzór nad postepujacym procesem roztwarzania i na przerwanie w chwili, kiedy zostaje osiagniety potrzebny stopien roztworzenia, wskutek cze¬ go zawsze mozna uniknac nadmiernego che¬ micznego wplywu i uszkodzenia wlókna. Roz¬ tworzony materjal wlóknisty po wypuszcze¬ niu lugów alkalicznych musi byc nawskros zmoczony zapomoca odpowiedniego przemy¬ wania. Przyczynia sie to jednoczesnie do roz¬ dzialu na pojedyncze komórki. Wskutek za¬ stosowania procesu mycia wedlug zasady przeciwpradu, wody do przemywania tak da¬ lece nasycaja sie alkaljami, ze moga byc zno¬ wu uzyte do procesu roztwarzania.Miedzy innemi bywa niekiedy potrzebna zmiaha kolei przedstawionych powyzej dzia¬ lan chemicznych celem regulowania roztwa¬ rzania.Wreszcie nastepuje dalsze traktowanie.IV. Izolowanie. Dokonywa sie ono w spo¬ sób opisany ponizej, który jednak mozna za¬ stosowac takze do kazdego materjalu wlókni¬ stego, mozliwie zupelnie roztworzonego we¬ dlug jakiegokolwiek innego sposobu, a wiec rozlozonego na elementarne komórki poje¬ dyncze, celem zapobiezenia ponownemu skle¬ pieniu sie i spieczeniu materjalu roztworzone¬ go na pojedyncze komórki. Jednakze pomysl¬ ny rezultat zupelnego roztworzenia i izolo¬ wania przy najwiekszem oszczedzeniu mocy osiaga sie tylko przy zastosowaniu niniejsze¬ go sposobu roztworzenia. Tylko wedlug tego sposobu mozna osiagnac zupelne rozlozenie na komórki pojedyncze bez nadwyrezenia mocy i dlugosci komórki pojedynczej, wsku¬ tek czego otrzymuje sie prawdziwie zdatny surogat bawelny o tych samych wlasno¬ sciach.Po traktowaniu plynem izolacyjnym ma¬ terjal wlóknisty pozbawia sie zbytniego plynu zapomoca ociekania, cedzenia i t. p. i potem przy niskich temperaturach suszy sie w luz¬ nych zwojach.W ten sposób otrzymuje sie zupelnie lekka i pulchna welne wlóknista. Poniewaz na sto¬ pien roztworzenia mozna dowolnie wplywac i przerywac go, to wedlug tego sposobu otrzy¬ muje sie materjal wlóknisty, który zarówno w przedzalniach konopi i czesankowych, jako tez szczególnie w przedzalniach bawelny po¬ dlug systemu trójwalcowego mozna przasc jako pelnowartosciowy surogat zwyklych wlókien, i który naturalnie takze przedstawia wysokowartosciowy materjal surowy do fa¬ brykacji papieru, dla wyrobu nitroblonnika i innych estrów blonnika.Przytem szczególne znaczenie dla wartosci tego sposobu posiada okolicznosc, ze wytwo¬ rzony materjal wlóknisty odznacza sie szcze¬ gólna moca i jednostajna dlugoscia kosmy¬ ków. Nadto wskutek oglednego traktowania w temperaturze zwyklej albo przy slabem o- grzewaniu nie narusza sie blonnika we wlók- j;ie, co, zapewniajac najwyzsza wydajnosc przedziwa, posiada jaknajwieksze znaczenie- gospodarcze.Nalezy jeszcze zaznaczyc, ze przy zastoso¬ wanych temperaturach czesci drzewne (paz- dzierze), odpadajace przy mechanicznej obróbce, wystarczaja do wytworzenia po¬ trzebnych ilosci ciepla, a wiec sposób ten nie wymaga wcale albo wymaga minimalnega tylko zuzycia wegla.Nakoniec nalezy jeszcze podkreslic, ze, ce^ lem stosownego wykonania tego sposobu, u- rzadzenie mozna i nalezy dobrac w ten spo- - 6 —sób, aby nie byla potrzebna prawie zadna praca reczna, lecz cale przesuwanie zawarto¬ sci gotowanej, materialu surowego, lugów, odpadków i t. p. odbywalo sie mechanicznie. PL