, Wynalazek dotyczy amplifikatorów elektrycznych tudziez detektorów radiote¬ legraficznych, w których prad elektronowy reguluja stosunkowo slabe zmiany poten¬ cjalu. Przedmiotem wynalazku jest przy¬ rzad do wyladowan elektronowych, posia¬ dajacy zwykla anode, rozzarzona katode i siatke, pozbawiony gazu czynnego i na¬ pelniony gazem biernym o cisnieniu okolo 15 do 75 mikronów slupa rteci. Przez bier¬ nosc gazu rozumiemy wlasnosc polegaja¬ ca na tern, ze gazu nie pochlaniaja styka¬ jace sie z nim czesci.Znamy obecnie dwa typy detektorów radjotelegraficznych zaworowych: 1) au- djon lub zawór miekki, zawierajacy resztki gazu w ilosci wystarczajacej do nadania przyrzadowi charakterystyki krytycznej, to jest do wytworzenia strefy niestatecz¬ nej, w której przyrzad jest czuly na im¬ pulsy radiotelegraficzne wskutek jonizacji gazu. Ta kategorja detektorów posiada wa¬ dy. Dany potencjal nie zawsze wytwarza ten sam efekt. Rurki konstrukcyjnie iden¬ tyczne daja rózne wyniki i ta sama rurka zmienia swa charakterystyke podczas pra¬ cy; 2) pliotron lub zawór twardy o prózni tak kompletnej, ze jonizacja gazu jest zni¬ koma i nie wywiera wplywu na dzialanie przyrzadu. Ten rodzaj detektorów, jakkol-wiek nie tak czuly, jak poprzedni, odzna¬ cza sie staloscia i odtwarzalnoscia.Przedmiotem wyhalazku niniejszego jest detektor miekki, równie czuly, jak naj7 lepsze detektory gazowe, i równie doklad¬ ny i pewny w uzyciu jak detektory próz¬ niowe. Nowy detektor zawiera pewne gazy bierne, szczególnie gazy rzadkie lub szla¬ chetne, jak argon, hel, neon i nawet azot.Jest on staly w dzialaniu i daje sie latwo odtwarzac.Rysunek przedstawia na fig. 1 uklad radjoodbiorczy, zawierajacy nowy detek¬ tor. Fig. 2, 3, 4 podaja charakterystyki de¬ tektora, a fig. 5 — budowe rurki elek¬ tronowej.Przyrzad wedlug fig. 1 i 5 posiada wy¬ twarzajaca elektrony katode 1 w postaci wlókna wolframowego, rozzarzonego pra¬ dem z baterji 2 lub innym odpowiednim sposobem, anode 3, wykonana z molibde¬ nu, niklu lub innego odpowiedniego mate^ rjalu przewodzacego, i siatke 4, zrobiona w danym wypadku (fig. 5) z drutu, nawinie¬ tego na wsporniki 5, 6, i umieszczona po¬ miedzy katoda i anoda. Anode nazywaja plytka, a prad, przeplywajacy pomiedzy katoda i anoda, pradem plytkowym. Siatka zmienia pole elektryczne pomiedzy kato¬ da i anoda i reguluje prad elektronowy.W konstrukcji, przedstawionej na fig. 5, druty wsporcze i przewodowe 5, 6, 7, 8, 9, 10 i 11 sa wtopione w slupek 12, wto¬ piony w banke szklana 13 z trzonkiem 13', zaopatrzonym w doprowadzajace prad styki, z których tylko dwa 14 wskazano.Pierwszy krok do opróznienia przyrza¬ du polega na usunieciu gazu z banki 13, nagrzanej przynajmniej do 360°C, to fest do temperatury, która szklo jeszcze wy¬ trzymuje bez obawy zgniecenia banki. A- node 3 równiez uwalniamy z zawartego w niej gazu, bombardujac ja elektronami w prózni, wytwarzanej pompa, pracujaca bez przerwy. W tym celu katode rozza¬ rzamy i doprowadzamy napiecie, wywolu¬ jace przeplyw pradu pomiedzy katoda i a- noda. Gdy banka i elektrody zostaly do¬ statecznie uwolnione od gazu, wprowadza¬ my gaz bierny, naprzyklad gaz rzadki, jak argon, hel lub neon. Banke 13 zalutowuje sie, gdy cisnienie gazu wynosi okolo 15 do 75 mikronów, zaleznie od wymiarów elek- trodów. W konstrukcji, przedstawionej na fig. 5, stosujemy cisnienie okolo 20 do 60 mikronów slupa rteci.Rurka mozna sie poslugiwac jako de¬ tektorem radjotelegraficznym w sposób zwykly, naprzyklad jak przedstawiono na fig. 1. Siatka 4 otrzymuje sygnaly z ante¬ ny 18 wskutek przylaczenia jej do uzwo¬ jenia wtórnego1 transformatora 19 z wla¬ czonym w szereg kondensatorem 20. Dru¬ gi koniec uzwojenia wtórnego jest przyla¬ czony do katody /. Równolegle do kon¬ densatora 20 jest przylaczony opór omowy 23 i wylacznik 24, umozliwiajacy zwiera¬ nie kondensatora i oporu. Równolegle do uzwojenia wtórnego transformatora wla¬ czony jest kondensator 25 o zmiennej po¬ jemnosci. W obwód plytkowy pomiedzy katode 1 i anode 3 wlacza sie odpowiedni przyrzad odbiorczy, naprzyklad sluchawke telefoniczna 21, i polaczone z nim w sze¬ reg odpowiednie zródlo pradu, np. baterje 22. Dobrze jest, jezeli napiecie baterji 22 w obwodzie plytkowym czyli anodowym nieco przekracza napiecie jonizujace, lecz pozostaje ponizej napiecia, przy którem jonizacja gazu w detektorze staje sie tak znaczna, ze powstaje jarzenie blekitne.Najkorzystniejsze jest napiecie w grani¬ cach od 18 do 23 V. W takich warunkach nowy detektor wykazuje czulosc znacznie wyzsza od detektora prózniowego typu pliotronowego. W praktyce napiecie plyt¬ kowe i prad grzejny dobiera sie w ten spo¬ sób, zeby przyrzad dawal najlepsze re¬ zultaty.Czulosc nowego przyrzadu wyplywaprawdopodobnie z pewnych warunków krytycznych rurki, które czesciowo przy¬ najmniej mozna przedstawic z pomoca charakterystyk plytki i siatki na fig. 2, 3 i 4. Fig. 2 wyobraza krzywe, których rzedne podaja prad plytkowy, odciete zas napie¬ cie plytkowe. Prady, otrzymywane przy róznych doprowadzonych napieciach w przyrzadzie, opróznionym o tyle, ze joni¬ zacja pozostalego gazu jest znikomo mala, przedstawia krzywa 26, która na krótkiej przestrzeni od 10 do 15 woltów ma prze¬ bieg taki, ze prad jest proporcjonalny do napiecia w potedze B/2. W rurze, zbudo¬ wanej wedlug wynalazku niniejszego, o- trzymuje sie bardziej stroma krzywa 27.W scislym zwiazku z charakterystyka ob¬ wodu plytkowego znajduje sie krzywa, przedstawiajaca zaleznosc pradu plytko¬ wego od potencjalu siatki przy stalem na¬ pieciu obwodu plytkowego. Na fig. 3 krzy¬ wa 28 podaje taka zaleznosc dla rurki prózniowej przy potencjale siatki powyzej i ponizej zera i napieciu w obwodzie plyt¬ kowym równem 40 V. Natomiast krzywa 29 dotyczy rurki, zbudowanej zgodnie z wynalazkiem niniejszym, przy 20 V napie¬ cia w obwodzie plytkowym. Druga krzy¬ wa jest bardziej stroma niz pierwsza na¬ wet przy nizszem napieciu w obwodzie plytki.Pochylosc ostatnio wymienionych krzy¬ wych czyli stosunek zmiany pradu w ob¬ wodzie plytkowym (w mikroamperach) do zmiany potencjalu siatki (w woltach) na¬ zywa sie niekiedy przewodnoscia rurki i zwykle wyraza sie w „mikromho".Fig. 4 przedstawia przewodnosc rurki przy róznych napieciach w obwodzie plyt¬ kowym. Przewodnosci w mikromho sa odlozone jako rzedne, a napiecie jako od¬ ciete. Krzywa 30, wyrazajaca przewodnosc rurki o duzej prózni, posiada lagodny jed¬ nostajny spadek. Krzywa zas 31, dotycza¬ ca rurki nowego systemu, z poczatku pra¬ wie pokrywa sie z krzywa rurki próznio¬ wej az do wartosci napiecia okolo 16 V, poczem bardzo gwaltownie skreca ku gó¬ rze i staje sie prawie pionowa. Innemi slo¬ wy przy przejsciu przez wartosc napiecia, wywolujacego jonizacje gazu, zawartego w rurce, przewodnosc rurki wzrasta bardzo szybko. W praktyce spotyka sie wzrost jeszcze gwaltowniejszy niz ten, który wskazuje krzywa na fig. 4. Stosujac rurke jako detektor przy 18 do 23 woltach, to jest przy napieciu, jonizujacem gaz, lecz nizszem od wartosci, przy której jonizacja staje sie o tyle energiczna, ze wytwarza jarzenie, otrzymuje sie bardzo duza prze¬ wodnosc, wskutek czego przyrzad jest bar¬ dzo czuly na slabe zmiany potencjalu siatki, które naprzyklad powstaja przy slabych sygnalach radiotelegraficz¬ nych.W rurkach miekkich dawnej konstruk¬ cji czulosc byla nadzwyczaj zmienna i przypadkowa z powodu ciaglej zmiany ilo¬ sci gazu, zawartego w rurce. Te zmiane wy¬ wolywalo, oczywiscie, uwalnianie gazu z czesci rurki, szczególnie z banki, i jedno¬ czesne pochlanianie gazu wskutek dziala¬ nia chemicznego i fizycznego wewnatrz rurki. W rurce, wykonanej wedlug wyna¬ lazku niniejszego, te przyczyny zmian zo¬ staly usuniete, gdyz banka i czesci robo^ cze rurki sa wolne od gazu i gaz w rurce jest bierny. PL