W zwyklych telefonicznych urzadze- dzeniach do odbierania glosu sluzy glo¬ snik z ziarn weglowych, a do oddawania dzwieków elektromagnetyczna sluchawka Reiss'a wzglednie Bell'a, Jakosc przeno¬ szonego dzwieku zalezy tu jednak od drgan wlasnych, szmerów, nieproporejonal- nosci miedzy dzwiekiem i pradem i t. d„ tak ze nawet przy wzmacnianiu slabych pradów zmiennych zapomoca lamp katodo¬ wych, nie mozna osiagnac zapomoca elek¬ trycznosci reprodukcji glosowej zadowal- niajacej zarówno pod wzgledem jakoscio¬ wym, jak i! ilosciowym. Z tego powodu uzy¬ wanie tych urzadzen jest ograniczone prze¬ waznie tylko do celów komunikacyjnych.Na innych polach, gdzie wymaga sie do¬ kladnego intensywnego przenoszenia dzwie¬ ków, urzadzenia te okazaly sie nieodpo¬ wiednie. Wystarczy wymienic tu tylko przesylanie dzwieków z przedstawien ope¬ rowych, wzmacnianie dzwieków w salach wykladowych i teatrach, wytwarzanie sil¬ nych dzwieków sygnalizacyjnych i rekla¬ mowych, reprodukcje fonogramów przed wielkiem audytorjum i t. d. Zagadnienia te czekaja jeszcze na rozwiazanie.Dotychczasowe próby polepszenia glo¬ sników i sluchawek, wzglednie zastapienie ich innemi przyrzadami, nie daly wyników dodatnich.Powodem tego byl ten fakt, ze wszyst¬ kie dotychczasowe glosniki zawieraja drga¬ jace czesci, majace pewna mase. Czesci te wprawione w ruch przez przemiane fal glosowych na energje elektryczna, nie rea¬ guja równomiernie na wszystkie czestotli¬ wosci drgan zawartych w dzwieku, leczreaguja lepiej ha lale zblizone swa czesto¬ tliwoscia do wspólbrzmienia drgajacej cze¬ sci. ;<¦- .Niniejszy v(rynalazek rózni sie calkowi¬ cie od znanych dotad pomyslów.Glosnikiem jest tu przerwa iskrowa miedzy elektrodami, które sa ustawione na¬ przeciw siebie w bardzo malych odstepach i w otoczeniu atmosfery. Róznemi sposo¬ bami mozna powietrze izolujace od siebie elektrody uczynic przewodnikiem elek¬ trycznosci. Wszystkie zimne srodki, tak zwane jonizacyjne, moga miec zastosowa¬ nie, a wiec: podwyzszenie temperatury jednej z elektrod, powiekszenie gestosci pola elektrycznego, co wywoluje jonizacje udarowa, oswietlanie promieniami jonizu- jacemi, jak np. swiatlem ultrafioletowem, promieniami Rontgena, promieniami radu, a takze przez dzialanie chemiczne i t. d.W takim wypadku nastepuje staly prze¬ plyw pradu przez przestrzen powietrzna miedzy elektrodajni.Jezeli w te przestrzen powietrzna wpro¬ wadzi sie fale glosowe, to one wskutek zmian cisnienia i przesuniec czastek powie¬ trza oddzialywuja na przeplyw elektrycz¬ nosci w tejze przestrzeni. To znaczy, ze prad elektryczny zmienia sie stosownie do zmian fal glosowych. Poniewaz czasteczki, biorace udzial w tem dzialaniu, maja mase bardzo mala — zawarta w granicach mas drobin — wiec wspólbrzmienie nie moze tu dojsc do skutku.Poniewaz nie ma tu zadnych drgajacych czesci, jak blony, styki i tym podobne, wiec powstaje falisty prad elektryczny, którego ksztalt fali odpowiada scisle wy¬ wolujacym go zmianom dzwiekowym. 0- czywiscie, ze przy odwrotnej przemianie elektrycznego pradu falistego na dzwieki trzeba tez uzyc lepszego srodka reproduk¬ cyjnego niz znanej sluchawki, bo zalety nowego urzadzenia nie objawilyby sie w calej pelni. Jak wiadomo, sluchawki ma¬ gnetyczne nie nadaja sie do wiernego i dosc silnego oddawania wiecej skompliko¬ wanych dzwieków (muzyka, mowa), ich dfgajaca blona ma duza mase, amplitudy pradu i „blony sa nieproporcjonalne, prze¬ szkoda jest równiez zjawisko wspólbrzmie¬ nia i t. d. Znacznie wyrazniej, chociaz sla¬ biej, oddaja dzwieki znane sluchawki kon¬ densatorowe, o ile uda sie osiagnac prze¬ miane koniecznych wysokich napiec zmien¬ nych z uniknieciem rezonansu elektryczne- gp. Jednak uzywanie tych jakosciowo lep¬ szych sluchawek niema racji, jezeli one musza odbierac juz znieksztalcone dzwieki mowy. ,:,;:.?. ,, Wynalazek* rozwiazuje zagadnienie e- lektrycznego przenoszenia muzyki i mowy, zarówno pod wzgledem ilosciowym jak i jakosciowym, przez zespolenie róznych srodków, czesciowo juz znanych.Odbiór dzwieków odbywa sie przy po¬ mocy wspomnianego juz glosnika, a oddaT wanie dzwieków zapomoca sluchawki z kondensatorem. Do wzmocnienia wahan na¬ piec na okladzinach sluchawki uzywa sie znanych lamp katodowych (najlepiej wie- losiatkowych), które sa sprzezone z soba oraz z przyrzadami nadawczemi i odbior- czemi bez uzycia wielkiej samoindukcji, o ile nie stosuje sie pradów o wielkiej cze¬ stotliwosci. Sluchawki kondensatorowe, u- zywane podlug wynalazku do oddawania dzwieków, róznia sie konstrukcyjnie bar¬ dzo od znanych dotad sluchawek tego typu.Posiadaja one np. promieniowo napiete, bardzo sprezyste blony mikowe i uklad ich powierzchni kondensatorowych jest ta¬ ki, ze najwieksze ladunki statyczne po¬ wstaja przy najwiekszej zdolnosci mecha¬ nicznej do drgan uzytych blon.Fig. 1 przedstawia przyklad ukladu po¬ laczen podlug wynalazku przy przenosze¬ niu dzwieków na przewód.Fale glosowe wchodza do lejka tv któ¬ ry skupia je w kierunku przerwy iskrowej i. Jonizacje w tej przestrzeni iskrowe} po¬ woduje np. katoda zarowa k, ogrzewana — 2 —przez baterje ex. Pomiedzy koncem lejka, bedacym anoda, a katoda, panuje napie¬ cie anodowe e2. Gdy katoda jest ogrzana, to przeplywa prad Zalezny od wahan ci¬ snienia, spowodowanych fala glosowa, wskutek czego powstaja róznice napiec w oporze wv przenoszace sie za posrednic¬ twem pojemnosci kondensatora cx na lam¬ pe wzmacniajaca Rx.W obwodzie anodowym lampy wzmac¬ niajacej i pod wplywem zródla pradu e3 (baterja lub tej podobne), powstaje prad zmienny, odpowiadajacy wahaniom cisnienia fal glosowych. Do dalszego wzmac¬ niania sluza zmiany napiecia w oporze w2, przenoszace sie przez pojemnosc konden¬ satora c2, w którego obwodzie anodowym znajduje sie elektryczny opór przewodu posredniczacego.Opory ux i u2 sluza do wytwarzania ta¬ kich napiec na elektrodach regulacyjnych, któreby byly najkorzystniejsze dla dziala¬ nia calego urzadzenia.Prady zmienne, dochodzace do konca przewodu posredniczacego /, przenosza sie w postaci róznicy napiec na biegunach o- poru w3 przez pojemnosc c3 na dalsze stopnie wzmocnienia RB i i?4.W obwodzie anodowym ostatniej lampy /?4 znajduje sie opór w5, wlaczony równo¬ legle do obu okladzin kondensatorowych glosnej sluchawki S. Jedna z tych okla¬ dzin p jest nieruchoma, druga zas jest ru¬ choma i ma ksztalt blony m, która najlepiej wykonac z cienkiej plytki mikowej, za¬ opatrzonej z jednej strony w powloke prze¬ wodzaca prad, nadajaca sie na okladzine kondensatorowa. Blona mikowa jest napie¬ ta i tak umocowana, ze jest pozbawiona wyraznych drgan wlasnych i przemienia jednakowo wszystkie nadchodzace prady zmienne o róznych czestotliwosciach na fa¬ le glosowe. W tym celu okragla np. blona m jest zacisnieta w ramie n, w której za- pomoca urzadzenia s mozna ja napinac w kierunku promieniowym. Oprócz tego po¬ wierzchnia jej jest zacisnieta w pierscieniu k, który jest polozony niewspólsrodkowo wzgledem srodka symetrji okraglej blony.Wskutek tego powierzchnia blony, moga¬ ca wykonywac drgania, ma w róznych miej¬ scach rozmaita wielkosc, jest wiec podzie¬ lona na czesci, a przez stosowne obranie polozenia pierscienia k mozna w praktyce osiagnac szeroki zakres róznych czestotli¬ wosci, które wszystkie jednakowo oddzia¬ lywuja na sluchawke kondensatorowa.Nieruchoma okladzina posiada szcze¬ liny, aby hamowanie ruchem powietrza za¬ mknietego w malej przestrzeni miedzy m i p bylo jak najkorzystniejsze dla dziala¬ nia przyrzadu. W razie potrzeby mozna za¬ stosowac wiecej takich zacisków k i po¬ dzielic powierzchnie blony na wiecej cze¬ sci. Mozna tez kilka sluchawek wlaczyc równolegle, aby móc objac caly obszar aku¬ stycznych czestotliwosci od 20 az do 20 000 drgan na sekunde.Fig. 2 przedstawia przyklad takiego u- rzadzenia podlug wynalazku, które umoz¬ liwila przenoszenie zjawiisk akustycznych bez drutu.Fale glosowe wchodza do lejka l i dzia¬ laja w opisany sposób na przebieg iskrze¬ nia miedzy t a katoda k, która ogrzewa sie do okreslonej temperatury zapomoca ba- terji ex. Wahania napiec w oporze w1 prze¬ nosza sie przez kondensator cx na siatke lampy i?1. Baterja e2 jest zródlem energji dla glosnika i pierwszej lampy wzmacnia¬ jacej Rlt W taki sam sposób jak wyzej opisano, wahania w oporze w2 dzialaja przez kondensator c2 na lampe R2. Ox i 02 sa to opory, które przez male dodatko¬ we róznice potencjalów daja napiecia po¬ mocnicze na siatkach lamp Rx i /?2. Lam¬ pa R3 jest generatorem drgan o wielkiej czestotliwosci. Wlaczenie lampy R3 nie jest przedmiotem wynalazku i sluzy tu tylko jako przyklad wykonania urzadzenia i dzialanie jej jest znane. Obwód drgajacy anteny, skladajacy sie z pojemnosci ante- _i 3 —ny a1 i jej samoindukcji /2, wykonuje drga¬ nia o wielkiej czestotliwosci pod dzialaniem lampy i?3. Powstawanie tych drgan regu¬ luje sie przy pomocy dostrojonego obwo¬ du skladajacego sie z samoindukcji l± i po¬ jemnosci c3. Sprzezenie zwrotne tego ob¬ wodu z obwodem anteny odbywa sie jak wiadomo przez wlasna pojemnosc elektro¬ dy lampy. Lampa R2 ostatniego stopnia wzmocnienia jest wlaczona równolegle z lampa i?3, a szeregowo z temi lampami jest wlaczona zelazna cewka dlawikowa i. Urza¬ dzenie to otrzymuje prad z pradnicy sta¬ lego pradu M. Wskutek zmian oporu lam¬ py R2 i wskutek szeregowego wlaczenia cewki dlawikowej i, zmienia sie równiez na¬ piecie anodowe lampy RB (a tern samem natezenie wysylanej energji drgan) w ryt¬ mie zjawisk akustycznych.Prawa strona rysunku przedstawia od¬ biornik, który jest przykladem wykonania przedmiotu wynalazku przy przenoszeniu dzwieków bez pomocy drutów. Antena a2 jest dostrojona przy pomocy samoindukcji h l pojemnosci c4 do czestotliwosci nad¬ chodzacych drgan o wielkiej czestotliwo¬ sci. Zmienne napiecia elektryczne w kon¬ densatorze c4 dzialaja regulujaco na siat¬ ke lampy i?4; stosownie do tego zmienia sie prad anodowy, którego wplyw zwiek¬ sza sie jeszcze wskutek tego, ze w szereg z lampa 7?4 wlaczono obwód C5, /5, dostro¬ jony do czestotliwosci nadchodzacych drgan.Drgania /4 o wielkiej czestotliwosci sa sprzezone z cewka /3 w detektorze d, pod¬ czas gdy prady o wielkiej czestotliwosci sa sprostowane i laduja pojemnosc c6 w ryt¬ mie akustycznych zjawisk o malej czesto¬ tliwosci. Równolegle do c6 jest wlaczony opór 03f na którego biegunach powstaja odpowiednie wahania napiec o malej cze¬ stotliwosci. Wahania te dzialaja znowu re¬ gulujaco na lampe 7?5, z która w opisany juz sposób jest sprzezona lampa R6 przez opór sprzegajacy w3 i pojemnosc c7. W ob¬ wodzie anodowym lampy RQ znajduje sie rozprzegajacy opór u;4 dla pojemnosciowej sluchawki 5, która w wykonaniu podlug fig. 2 jest nieco inna, niz na fig. L W ramie n jest osadzona blona m napieta w kierun¬ ku promieniowym zapomoca napinacza s.Naprzeciw niej znajduje sie nieruchoma czesc p, wykonana podobnie jak na fig. 1.Podzial drgajacej czesci blony m jest tu uskuteczniony tak, ze na czesci p sa umo¬ cowane stosownie rozlozone przegródki z, których grubosc jest taka, ze cienka blona m przylega do nich mocno. Wskutek tego odpowiednie punkty nie biora udzialu w drganiu blony, która w ten sposób jest zno¬ wu podzielona. Takze tu mozna wlaczyc równolegle pojemnosciowe sluchawki roz¬ maicie wykonane.Opory c3 i c4, wytwarzajac male rózni¬ ce potencjalów, moga znowu sluzyc do osiagniecia pewnego napiecia wstepnego na siatkach lamp R5 i i?6. Zródlem dla u- rzadzenia odbiorczego jest baterja esr Do sprzegania glosnika z wyladowaniem gazowem i galwanicznie sprzezonych wzmacniaczy z bez drutowym nadajni¬ kiem moze sluzyc kazde znane wlaczenie, co nie wplywa na korzysci wynikajace z wynalazku. Odbiornikami moga równiez sluzyc wszystkie znane i wypróbowane u- klady polaczen odbiorczych. PL