Opublikowano dnia 23 listopada 1959 r. l 90A & * i«i» POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ OPIS PATENTOWY Nr 42485 KI. 76 b, 4 Bielska Fabryka Maszyn Wlókienniczych*) Bielsko-Biala, Polska Urzadzenie do wywierania równego nacisku na walce zgniatacza runa Patent trwa od dnia 5 grudnia 1957 r.Wynalazek dotyczy urzadzenia, które wspól¬ dziala z walcami naciskajacymi przy czynnos¬ ciach kruszenia 1 miazdzenia zanieczyszczen i obcych substancji, znajdujacych sie w welnie przepuszczanej przez zgniatacz runa. W zgniata¬ czach tych górne wadce naciskajace sa osadzo¬ ne przesuwnie wzgledem walca dolnego.Znane sa zgniatacze, w których stosuje sie róznego rodzaju urzadzenia naciskajace, np. sprezynowe, ciezarkowo-dzwigniowe, hydrau- Mczno-sprezynowe, hydrauliczno-dzwigniowe z pompa cisnieniowa i silnikiem elektrycznym, pneumatyczno-dzwiigniowe z kompresorem i sil¬ nikiem elektrycznym, hydrauliczne i inne.Wszystkie wyzej wymienione urzadzenia ma¬ ja wady oralz cechy charakterystyczne, które powoduja niewlasciwe dzialanie zgniatacza oraz utrudniaja badz kontrolowanie cisnienia, badz tez obsluge samego zgniatacza, a przy tym w wielu przypadkach sa bardzo skomplikowane *) Wlasciciel patentu oswiadczyl, ze twórca wynalazku jest Kazimierz Braun. i latwo ulegaja uszkodzeniu. Na przyklad na¬ ciski za pomoca sprezyn srubowych maja te wade, ze daja nierówne naciski na obydwa konce walców. Sprezyny szybko ulegaja znisz¬ czeniu na skutek naprezen zmeczeniowych, a ponadto bardzo trudno jest wykonac duze spre¬ zyny o jednakowej charakterystyce, oraz trud¬ no je montowac.Nacisk ciezarkowo-dzwigniowy nie zapewnia równomiernosci nacisku, gdyz praktycznie nie da siie wykonac dwu scisle jednakowych prze¬ kladni dzwigniowych. Zawsze beda pewne od¬ chylenia wykonawcze, a to przy obciazeniu! rze¬ du 2000 kiG daje bardzo duza róznice nacisku.Urzadzenia do nacisku hydrauMczno-siprezy- nowego sa bardzo skomplikowane i bardzo tru¬ dne do wykonania, nie zapewniaja stalego cis¬ nienia ze wzgledu na nieszczelnosci tloków, a przecieki oleju wymagaja uzupelniania go.Delikatne przewody rurkowe i elementy la¬ czace obydwa cylindry bardzo czesto ulegaja uszkodzeniu, a nawet juz przy pierwszym monta¬ zu bywaja zgniatane, co powoduje uitrate lacz-nosci hydraulicznej miedzy komorami cisnien, a jeden manometr przylaczony do jednej z ko¬ mór cisnien "wskazuj wielkosc cisnienia tylko ^ tej komecie* podczas gdy druga komora, p?z# której rurka ulegla zgnieceniu, nie jest kontrolowana i* cisnienie tam moze byc inne.Urzadzenie hydraulicznondzwigniowe z pomp¬ ka i silnikiem elektrycznym jest bardzo skom¬ plikowane. Agregat pompy cisnieniowej z stale pracujacym silnikiem szybko sie zuzywa, zas przewody rurkowe posiadaja wady opisane wy¬ zej.O urzadzeniu pneumatyczno-dzwigniowym ze sprezarka i silnikiem mozna to samo powie¬ dziec, co o urzadzeniu hydrauliczno-dzwignio- wym.Jak widac z powyzszego, wszystkie te urza¬ dzenia! posiadaja te same glówne wady: nie¬ szczelnosc i wrazliwosc na uszkodzenia cylin¬ drów i przewodów hydraulicznych, niepewnosc i nierównomiernosc cisnienia, koniecznosc uzu¬ pelniania plynu roboczego, utrudniona kontrole i regulacje cisnienia.W zgniataczu runa wymagane jest jednak, aby wywierany nacisk byl jednakowy na oby¬ dwóch czopach walców, nie zmienial sie, byl latwo nastawialny, latwo i niezawodnie dawal sie kontrolowac, a przede wszystkim, aby w przy¬ padku dostania sie miedzy walce czegos grub¬ szego, na przyklad szmaty lub peku welny, cze¬ go walce nie sa w stanie zgniesc, aby nie ulegly one uszkodzeniu, ani aby nie ulegl uszkodze¬ niu zaden element skladowy urzadzenia nacis¬ kajacego.Zadaniem wynalazku jest usuniecie wad, spo¬ tykanych w istniejacych zgniataczach oraz za¬ pewnienie zgniataczowi warunków wlasciwej pracy.Przedmiot wynalazku jest uwidoczniony ty¬ tulem przykladu na rysunku, przy czym fig. 1 przedstawia widok z przodu urzadzenia do wy¬ równania nacisku na walce w zgniataczu wel¬ ny, a fig. 2 — widok z boku tego urzadzenia.Wedlug wynalazku wywieranie nacisku na walce odbywa sie za pomoca baterii sprezyn talerzowych 9, które opieraja sie na dole o pa¬ newke 15 czopa walca za posrednictwem sworz¬ nia gwintowanego 10 i tulei 7, zas z góry — za posrednictwem sworznia 8 naciskaja na elas¬ tyczna i wyrownywujaca cisnienie przepone 4.Wyrównywanie nacisku odbywa sie za pomo¬ ca gumowej przepony 4, cieczy oraz przepustni- cy 6 w rurce, która laczy dwa identyczne urza¬ dzenia zainstalowane na obu panewkach 15 górnego walca zgniatacza.Kontrolowanie odbywa sie za pomoca zainsta¬ lowanych na stale silomierzy cieczowych z ma¬ nometrami 18.Urzadzenia tego nie mozna nazwac urzadze¬ niem hydraulicznym, poniewaz ciecz jest czyn¬ nikiem roboczym tylko w obwodzie silomierzy, a nie w urzadzeniu do wywierania nacisku. Nie mozna go tez nazwac urzadzeniem sprezyno¬ wym, gdyz sprezyna przenosi cisnienie obwodu hydraulicznego na lozyska walca. Jest to urza¬ dzenie sprezynowo-hydrauliczne, podatne, z wy¬ równywaniem nacisków na obydwa czopy wal¬ ca górnego.Obracany kólkiem recznym 13 sworzen gwin¬ towany 10 (fig. 1) naciska za posrednictwem podkladki zeliwnej 16 na panewki 15 czopów walca górnego 20. Za pomoca obracania sworz¬ nia gwintowanego 10 w lewo tuleja 7 unosi sie do góry. Tuleja ta jest zabezpieczona wkretem 21 przeciw obracaniu sie. Jest ona prowadzona w mostku 1, przymocowanym do podstawy cale¬ go zgniatacza 17.Równoczesnie z unoszeniem sie tulei 7 za¬ czyna pracowac bateria sprezyn talerzowych 9.Sprezyny te o lacznej sile nacisku okolo 2000 kG zaczynaja stopniowo wywierac nacisk na sworzen 8, który z kolei naciska na niewrazli¬ wa na olej gazowa przepone 4 silomierza, sta¬ nowiaca wraz z oslona 2 (fig. 2) uszczelka 3, rurka 5, ciecza 14 oraz manometrem 18 czesc skladowa silomierza cieczowego, przykreconego do mostka 1 za pomoca srub. Nastepnie gumo¬ wa przepona naciska na ciecz 14, a ta z kolei naoiska przepone w kierunku wolnej przestrze¬ ni pierscieniowej „c", znajdujacej sie pomiedzy tuleja 7, a przepona 4.Przy dalszym nacisku sworznia 10 wyrów¬ nuje sie czolo tulei 7 i czolo sworznia 8 z gór¬ na powierzchnia mostka 1, a co za tym idzie, z przepona. Powierzchnie naciskowe tulei 7 i sworznia 8 sa w stosunku 2:l.*v W takiej chwili nacisk na panewki czopów walca górnego wzrosnie od zera na przyklad do 1300 kG, co pokazuje podzialka manometru.Cisnienie w komorze silomierza wynosi wów¬ czas 24,5 kG/cm2. Nacisk sprezyn wynosi tyl¬ ko 650 kG.Na skutek róznicy powierzchni naciskajacych tulei 7 i sworznia 8, mozna za p8moca nacisku baterii sprezyn uzyskac dwukrotnie wiekszy nacisk roboczy na walce, niz nacisk samych sprezyn.Przez obracanie kólkiem recznym 13 w dal¬ szym ciagu w lewo mozna dowolnie zwiekszyc* cisnienie w silomierzu az do wielkosci maksy- — 2 —malnej 76 kG/cm2, co odpowiada naciskowi na walec okolo 400 kG. Maksymalny skok baterii sprezyn wynosi 12 mm. Sprezyny talerzowe sa bardzo trwale, praktycznie nie ulegaja znisz¬ czeniu na skutek zmeczenia, ani nie odksztal¬ caja sie trwale.W celu unikniecia naglych skoków cisnienia, a co za tym idzie „stukania" górnego walca o walec dolny przy przypadkowym przechodze¬ niu przez walce twardych czastek, jak tez wie¬ kszych przedmiotów, na przyklad szmat i pe¬ ków welny, do oslony silomierza 2 wmontowana jest mocna rurka 5, która miesci w sobie z je¬ dnej strony przepustnice cieczy 6.Przy naglym dostaniu sie miedzy walce przed¬ miotu wiekszego lub twardszego, walec podnosi sie do góry, a wraz z nim tuleja 7 i sworzen 8.Scisnieta gwaltownie ciecz, przeciska sie przez przepustnice 6 o bardzo malym otworze na dru¬ ga strone urzadzenia, gdzie zmontowane jest identyczne urzadzenie naciskajace i to urucha¬ mia identyczne elementy, dajace identyczny na¬ cisk na drugie lozysko czopa walca.Po przejsciu takiego przypadkowego przedmio¬ tu przez walce, cisnienie w pierwszej komorze maleje, ale nie gwaltownie, lecz1 stopniowo, gdyz druga komora posiadajaca chwilowo wie¬ ksze cisnienie i wiecej cieczy oddaje je stop¬ niowo komorze pierwszej, wyrównujac jedno¬ czesnie cisnienie i nacisk na czopy walca. Rów¬ niez chwilowa próznia jaka sie wytwarza w ko¬ morze pierwszej podczas „opadania" walca i tu- lei na dól, nie pozwala na uderzenie walca gór¬ nego o walec dolny, co mogloby byc równiez powodem ewentualnego ich uszkodzenia.Przeciwnakretka z dzwignia 11 zabezpiecza sworzen 10 przed samoczynnym odkreceniem sie.Przez pokrecenie kólka 13 w prawo, sworzen 10 wraz z tuleja 7 i sworzniem 8 opuszcza sie na dól i cisnienie w silomierzu, a wraz z nim nacisk na czopy stopniowo maleje az do zera.Nie nalezy przy tym zapominac o uprzednim odkreceniu przeciwnakretki 11.Przez dalsze obracanie kólkiem recznym w prawo tuleja 7 opada dalej ku dolowi, az do polozenia gdy odsadzenie jej oprze sie o odsa¬ dzenie mostka 1, w miejscu „b".Od tej chwili dalsze obracanie kólkiem recz¬ nym 13 wkrec~ sworzen 10 coraz wyzej w tu¬ lejke 7, az w pewnej chwili za pomoca swego kolnierza „Je" i gniazda 19 podniesie on panew¬ ke 15 i walec 20 ku górze. Podnoszenie walca jest konieczne wówczas, gdy niektóre partie materialu obrabianego nie potrzebuja zgnia¬ tania, a wiec za pomoca jednego kólka reczne¬ go dowolnie ustala sie nacisk na walec lub podnosi sie go na odpowiednia wysokosc.Do silomierza nalezy manometr 18. Przy zgniataczu znajduja slie dwa manometry. Jest to konieczne, aby mozna bylo odczytac wska¬ zania z róznych miejisc wokól zgniatacza. Rów¬ niez jeden manometr moze ulec uiszkodzeniu i wtedy drugi manometr bedzie wskazywal ci¬ snienie. PL