Znane sa metody rozpylania cial wy¬ dluzonych zwlaszcza drutów i tasm meta¬ lowych i natryskiwania ich na przedmioty ustawione przed dysza rozpylajaca wzgled¬ nie wytwarzania na tych przedmiotach powloki w ten sposób, ze rozpylany mate- rjal doprowadza sie do natryskiwacza, w dyszy którego stapia sie doprowadzany bez przerwy materjal zapomoca dowolnego zródla ciepla, poczem dziala sie nan spre- zonem powietrzem, które rozpyla plynny materjal i wyrzuca go z wielka sila przez otwór dyszy.Ze wzgledów praktycznych musi sie do¬ prowadzac rozpylany materjal o niedu¬ zych rozmiarach, wiec przy uzyciu drutów grubosc ich moze wynosic najwyzej jeden do dwu milimetrów, przy uzyciu tasm sze¬ rokosc ich moze dochodzic najwyzej do 5 mm, a grubosc jeden do dwu dziesietnych milimetra. Jezeli te wymiary przekroczy sie, to zródlo sily, przesuwajacej materjal roz¬ pylany i znajdujacy sie w rozpylaczu, nie wystarcza juz do niezawodnego i jednostaj¬ nego przesuwania; powiekszanie rozmia¬ rów, a tern samem mocy silnika, znajduja¬ cego sie w1 rozpylaczu i poruszanego prawie z reguly sprezonem powietrzem, a nie mo¬ gacego miec zbyt wielkiej wagi, wplynelo¬ by tak na zwiekszenie wymiarów i wagi rozpylacza, ze jego uzywanie byloby utrud¬ nione. Powiekszenie podanych wymiarówmaksymalnych drutów lub tasm zmniej¬ szaloby Ich gietkosc i podatnosc, co by równiez utrudnialo uzywanie rozpylacza; Aby pomimo to powiekszyc wydajnosc znanych natryskiwaczy bez zbyt znaczne¬ go powiekszenia ich wagi postepuje sie w mysl wynalazku w ten sposób, ze dopn- wadza sie do wspólnego natryskiwacza wieksza ilosc materjalów do rozpylania, fY^fczw rózn^h^tiil^sc^ch, poczem stapia * siifc je i |ozpylaJ mkz4 w róznych miej¬ scach. Poszczególne strumienie rozpylona go materjalu przestawia sie celowo wzgle¬ dem siebie tak, ze strumienie te stykaja sie ze soba na powierzchni powlekanej two¬ rzac na niej jednolite pasmo. Gaz, potrzeb¬ ny do rozpylania metalu, i gaz palny, po¬ trzebny do wytwarzania plomienia stapia¬ jacego metal, doprowadza sie najkorzyst¬ niej do wspólnego natryskiwacza od nemi wezami, jako nierozdzielne strumie¬ nie. V Dwa przyklady wykonania takich ukla¬ dów dysz wedlug wynalazku niniejszego przedstawiaja fig. 1 — 4 zalaczonego ry- synkura auanowicie: fig. 1 przedstawia podluzny przekrój natryskiwacza jednodyszowegfy wzdluz li- nji A -^ B na fig. 2; fig. 2 — widok zprzodu na zespól o sze¬ sciu dyszach, dla którego materjalem opa¬ lowym jest mieszanina gazu palnego z tle¬ nem; fig. 3 wzglednie 3* i 4 przedstawiaja schematycznie uksztaltowanie wzglednie przeksztalcenie materjalu natryskiwanegp w takie} postaci, w jsakiej moze byc uzyty w zespole dysz wedlug wynalazku niniej¬ szego, przyczem zródlem ciepla do stapia¬ nia materjalu natryskiwanego bylby luk e- leklryczny, zespól dyw w urzadzeniu wedlug fig. 1 i 2, aklada sie z umocowanego na oslonie natryskiwania S i tak zwanego kadluba dysz f, który jeai o*ads&oaty na oslonie na¬ tryskiwacza S l&htfo wymiennej zapomóg uzwojonej nasady K i nasrobb* fh. Korpus dysz f posiada pewna ilosc, w naszym wy¬ padku szesc, otworów w które sa wlozone dysze alf a2, a3, a4, a5, cr6, przeznaczone do prowadzenia materjalu natryskiwanego i zaopatrzone w tym celu w stosowne kana¬ ly ei» ei» odpowiadajace ksztaltowi mate¬ rjalu natryskiwanego. Dysze a± do a6 po¬ siadaja w srodku zebro lub kryse, ponizej której sa wytloczone cylindrycznie. Te cze¬ sci rurowe sa osadzone w otworze kadluba f i znajduja sie tu pod dzialaniem obejmu¬ jacych je sprezyn srubowych m, tak, ze sprezyny te opieraja sie ponizej na zeber¬ kach dysz dj do c6, usiluja przesunac je wgóre. Górna polowa dysz ax do a6, lezaca ponad zeberkami, jest z zewnatrz obtoczo¬ na nieco stozkowo i posiada oprócz tego ze¬ wnetrzny zlobek e2, który odpowiada prze¬ strzeni g4, utworzonej w ten sposób, ze po¬ nad górna powierzchnia uszczelniajaca f1 kadluba znajduje sie kadlub g5 skladajacy sie ze stopy g i z zesrubowanej z nia lub przylutowanej do niej nakrywy g±. Pomie¬ dzy nakrywka gx a stopa g kadluba g5 po¬ wstaje przestrzen g4, która sluzy jako prze- strzen roadbielcza do mieszaniny garawef, doprowadzanej przez kanal g3 kadluba / z wezów, dolaczonych do oslony natryski¬ wacza S, przyczem otwory w scianach na¬ tryskiwacza S posrednicza w polaczeniu doprowadzania gazu z ukladem dysz na¬ tryskiwacza i moga regulowac dokladnie ilosc przepuszczanej mieszaniny gazowej zapomoca plyt uszczelniajacych h — h, znajdujacych sie miedzy kadlubem /, a o- sloha natryskiwacza S. Mieszanina gazowa, znajdujaca sie w przestrzeni g4, przeplywa przez poszczególne zlobki pierscieniowi e2 dysz at do cr6 do pierscieniowej szczeliny k, która znajduje sie miedzy kazda glowi¬ ca dysz ax — aQ a wzniesieniafrii kadlubów dyszowych g5, otaczajacych te glowice. Gaz wychodzacy na koncu szczeliny pierscienio¬ wej miedzy dyszami at — a6 wzglednie g5 zaparla sie i stapial materjal natryskiwany e — ex stosownie do jego przesuwu w ka¬ nalach dysz a1 — a6. Rozpylanie stopione-go materjalu odbywa sie zapomoca zge- szczonego powietrza lub podobnego pradu, doprowadzanego w znany sposób zapomo¬ ca wezy. W przedniej scianie oslony na- tryskiwacza S sa przewidziane otwory tak jak do mieszaniny palnej, które doprowa¬ dzaja powietrze sprezone po przejsciu na¬ stawnych kanalów w plytach uszczelnia¬ nych h — h^ do kanalu f2 w kadlubie /. Z kanalu tego powietrze sprezone wchodzi przez odpowiednie kanaly w stopie g glo¬ wicy dyszy gri do przestrzeni o, pozostawio¬ nej miedzy dysza g5, znajdujaca sie nad dysza zewnetrzna p. Zewnetrzna dysza p przylega swa powierzchnia uszczelniajaca do zewnetrznego brzegu kadluba dyszy g-, wiec obie czesci dzialaja na siebie i czesc g, — g1 — g5 jest uszczelniona na kadlubie / w ten sposób, ze nasrubek r przytrzymuje ja zapomoca swego wystepu na uzwojeniu srubowem kadluba /. Zewnetrzna dysza po¬ siada stozkowe otwory p2, odpowiadajace wzniesieniom czesci g6 dyszy. Miedzy scianami otworów p2, a Wzniesieniami g^ pozostaje szczelina pierscieniowa, z której wyplywa powietrze sprezone, zbierajace sie w przestrzeni o, i rozpyla materjal sto¬ piony w plomieniu. Jak widac na fig. 1 i 2, dysze a, — a6 sa wzgledem siebie przesta¬ wione. Ma to te zalete» ze mozna urzadzic stosunkowo duzo wylotów dysz na malej powierzchni zewnetrznego ustnika dysz p.Dla wynalazku jest oczywiscie obojetne w jakiej postaci doprowadza sie do dysz drut czy jako tasme. Na fig. 1 i 2 przyjeto dla przykladu ksztalt tasmy. Poszczególne tasmy e — ex doprowadza sie do kanalów wodzacych c — d, o odpowiednim ksztal¬ cie zapomoca krazków b — bx i po wyjsciu z krazków prowadzi sie je naprzemian do lewego kanalu c lub do prawego d; to sa¬ mo dzieje sie gdy zamiast tasm sa1 druty.Jezeli sie uzywa tasm, to mozna, tak postepowac, ze doprowadza sie do natry- skiwacza szeroka tasme, która tnie sie na waskie paski dopiero w natryskiwaczu. W tym wypadku prowadziloby sie nierozcieta tasme przez pare krazków tnacych i — n w kierunku zespolu dysz, a rozdzielone pa¬ ski przepuszczaloby sie potem przez pare krazków transportowych 6 — blf które przesuwalyby je w opisany juz sposób na¬ przemian w prawo i w lewo do kanalów c — d, a stad do poszczególnych dysz.Mozna jednak i tak zrobic, ze szeroka tasme nacina sie juz przed wejsciem do natryskiwacza, lecz tylko na pewnej dlugo¬ sci, tak, ze w przerwach miedzy temi nacie¬ ciami tasma pozostaje niepodzielona. Ce¬ lem tego byloby pozostawienie przecinako¬ wi tylko niewielkich odcinków do przecina¬ nia, aby sie nie zuzywal zbyt szybko i nie zuzywal wiele sily.Mozna tez, zwlaszcza przy elektrycz- nem stapianiu, tasmy tak dzielic przecina- czem w natryskiwaczu, zeby tasma —jak wskazuje fig. 3 i 3a — byla przecieta na pa¬ ski oddalone od siebie, tak, ze z pierwotnej szerokosci tasmy q — ^pozostaja tylko paski q2 — qG, przyczem rozdzielanie to zapomoca przecinaczy mogloby sie odby¬ wac czesciowo wewnatrz, a czesciowo ze¬ wnatrz natryskiwacza. Wtedy do elektrycz¬ nego stapiania przesuwa sie naprzód paski q — qx zapomoca par krazków transporto¬ wych b — blt poczem dzieli sie je calkowi¬ cie miedzy parami krazków tnacych i — n, tak. ze potem luzne juz paski q2 — qQ do¬ prowadza sie do biegunów / — fx. Na kon¬ cu biegunów zderzaja sie ze soba pod ka¬ tem cc dwa paski q2 — qC) i zetknieciem swem zamykaja prad, wskutek czego two¬ rzy sie w znany sposób luk, albo tez stopie¬ nie uskutecznia sie zapomoca ogrzania o- porowego (porówn. francuski patent Nr 461028). PL